to tylko takie subiektywne wrażenie, ale...

26.09.06, 22:56
nudne to forum ostatnio jakieś. I nie rozumiem bo muzyka to przecież jakaś
ważną chyba cześcią każdego z nas. Nawet jak impreza jakaś to [przeciez też
jest najważniejszą. jak radio leci albo ktoś płytą się chwali to też wciaga
nas choćby teoretycznie tylko w dyskusji, co ją świt blady dopiero ucina.
A tu, na muzycznym forum cieniutko bardzo i nie wiem albo wszyscy wszystko
wiedzą i gadać ze sobą juz nie muszą albo piszą dla pisania tylko po co? i
dla komu? nie wiem (?). No to nie rozumiem - ludzie, życia ciut, please,
choćby i tylko zerojedynkowego!smile)Bo to, że muzyka ważną w życiu jest to
chyba wszyscy wiemy, ale może lepiej o niej nie gadać jeśli tylko na takie
smętne wstawki nas stać?
    • forumowicz_pospolity Re: to tylko takie subiektywne wrażenie, ale... 26.09.06, 22:58
      muzyki sie przede wszytkim powinno słuchac a nie o niej gadaćsmile
      • ponurak Re: to tylko takie subiektywne wrażenie, ale... 26.09.06, 23:06
        hmm..to po cholerę ten forum smętny?
        mało tu muzyki albo jej po prostu nie czuję (?)
    • magax Re: to tylko takie subiektywne wrażenie, ale... 26.09.06, 23:13
      ok, rzuć jakiś fascynujący temat
      --------
      I Might Be Wrong...
    • kossace Re: to tylko takie subiektywne wrażenie, ale... 26.09.06, 23:27
      ponurak napisała:

      > nudne to forum ostatnio jakieś. I nie rozumiem bo muzyka to przecież jakaś
      > ważną chyba cześcią każdego z nas. Nawet jak impreza jakaś to [przeciez też
      > jest najważniejszą. jak radio leci albo ktoś płytą się chwali to też wciaga
      > nas choćby teoretycznie tylko w dyskusji, co ją świt blady dopiero ucina.
      > A tu, na muzycznym forum cieniutko bardzo i nie wiem albo wszyscy wszystko
      > wiedzą i gadać ze sobą juz nie muszą albo piszą dla pisania tylko po co? i
      > dla komu? nie wiem (?). No to nie rozumiem - ludzie, życia ciut, please,
      > choćby i tylko zerojedynkowego!smile)Bo to, że muzyka ważną w życiu jest to
      > chyba wszyscy wiemy, ale może lepiej o niej nie gadać jeśli tylko na takie
      > smętne wstawki nas stać?


      ponurak, rozumiem co masz na mysli, ja także lubię podyskutować o muzyce, o
      tej, która akurat mnie interesuje, chętnie wymieniam się doswiadczeniami dot.
      postrzegania danej płyty, danego muzyka, nurtu...
      Tutaj, być może tego nie znajdziesz, bo to zlepek najróżniejszych zainteresowań
      muzycznych, chociaż sądząc po ilości postów, rzec by się chciało, ze wielu
      forumowiczów tu się odnajduje..
      Powinieneś może wejść na forum dot. konkretnej muzy Cie interesującej, ja tak
      zrobiłem i codziennie jestem na forum jazzowym i tam dopiero sie
      dzieje... "stary, jak sukinsyn".
      pozdr
      • ponurak Re: to tylko takie subiektywne wrażenie, ale... 28.09.06, 21:35
        kossace napisał:

        > Tutaj, być może tego nie znajdziesz, bo to zlepek najróżniejszych
        zainteresowań
        > muzycznych, chociaż sądząc po ilości postów, rzec by się chciało, ze wielu
        > forumowiczów tu się odnajduje..

        To, że zainteresowania różne - świetnie. To, że akurat na forum jakimkolwiek
        ktoś się/sobą/dla siebie odkrył - też chyba dobrze, lepiej tu niż nigdzie.
        ALE DLACZEGO TUTAJ TAK SMUTNO! - nie krzyczę, wbrew pozorom
        czcionkoparaakustycznym, tylko czytam te watki i posty i słabuję na ciele i
        duchu. Muzyka to energia. Każda muzyka, niezależnie od gatunku - tak mi sie
        wydaje. Natomiast zamieszczane na tym forum komentarze to albo "zbycie" tematu
        albo też ograniczenie się do wymienienia określonego tytułu/wykonawcy w tępych
        wątkach-wyliczankach.
        > Powinieneś może wejść na forum dot. konkretnej muzy Cie interesującej, ja tak
        > zrobiłem i codziennie jestem na forum jazzowym i tam dopiero sie
        > dzieje... "stary, jak sukinsyn".
        Nie wierzę. Jazz jest smutny z założenia. Oprócz oczywiście tych niewielu,
        którzy czują MUZYKĘ niezależnie od trabko-saksofonowych fraz i wprowadzają w
        nią radość siebie.

        ps: czy naprawde dzisiaj jest rocznica smierci Davis'a? trójka tak gada a ja
        nie pamietamsad ale jak słyszę, że jednym z przymiotów Miles'a jest szybkość
        (lepszy od Parkera) to szlag mnie trafia.
        • kossace Re: to tylko takie subiektywne wrażenie, ale... 29.09.06, 09:25
          ponurak napisała:

          > Nie wierzę. Jazz jest smutny z założenia. Oprócz oczywiście tych niewielu,
          > którzy czują MUZYKĘ niezależnie od trabko-saksofonowych fraz i wprowadzają w
          > nią radość siebie.

          dziwi mnie to co piszesz, ale ok, skoro tak to odczuwasz.., mam nadzieję , ze
          nie masz na mysli tutaj smooth jazz, w którym np. trąbka Bottiego potrafi
          nieźle zawodzic i przywoływać co poniektórym smutne bądź nudne skojarzenia, bo
          tak naprawdę to w jazzie więćej się dzieje, niż gdzie indziej, to moje takie
          subiektywne spostrzeżenie. Jeśli lubisz jazz, powinnaś zajrzec na nasze forum...
          >
          > ps: czy naprawde dzisiaj jest rocznica smierci Davis'a? trójka tak gada a ja
          > nie pamietamsad ale jak słyszę, że jednym z przymiotów Miles'a jest szybkość
          > (lepszy od Parkera) to szlag mnie trafia.

          w istocie, wczoraj była 15.rocznica śmierci milesa, w warszawskim tygmoncie
          można było świętować i nabyć za okazyjną cenę ponownie wydaną jego biografię.
          Sam miles pewnie by sie nieźle wkurzył słysząc , ze ktoś go porównuje...
          z tą szybkością moderatorzy w radio pewnie powoływali się na jedną z wypowiedzi
          kory, która coś bąknęła jak to dźwięk z jego trąbki wydobywa się z szybkością
          światła.., bez komentarza...

          pozdr
          • ponurak Re: to tylko takie subiektywne wrażenie, ale... 29.09.06, 23:01
            kossace napisał:

            > dziwi mnie to co piszesz, ale ok, skoro tak to odczuwasz.., mam nadzieję , ze
            > nie masz na mysli tutaj smooth jazz,

            Nie znam sie zupełnie na jazz'iesad a tzw. smooth to chyba tylko do zasypiania
            weekendowego sie nadaje.

            > np. trąbka Bottiego potrafi
            > nieźle zawodzic i przywoływać co poniektórym smutne bądź nudne skojarzenia,
            j.w.

            > tak naprawdę to w jazzie więćej się dzieje, niż gdzie indziej, to moje takie
            > subiektywne spostrzeżenie.
            A co sie niby takiego odkrywczego dzieje w jazzie, bo widać jakoś nie załapałam
            odkrywczości żadnej w tym para-gatunku?

            > Jeśli lubisz jazz, powinnaś zajrzec na nasze forum..
            Lubisz. Pod warunkiem, że to ciągle jest muzyka a nie popłuczyny klasycznych
            konstruktów, podlane podpanienkowo-komercyjnym smoothem.
Pełna wersja