Zeppelin,Sabbath czy Purple?

IP: 158.75.1.* 01.04.03, 14:57
Taki maly ranking chce przeprowadzic.
Zestawiam ze soba te trzy zespoly-czyli: Led Zeppelin,Black Sabbath i Deep Purple- gdyz uwaza sie ich za pionierow szeroko pojetego hard-rocka.Slychac,ze w roznych odmianach-bo w Purplach slychac najwiecej art-rocka(te Lordowskie wstawki na klawiszach)_, w Zeppelinach bluesa,a w Sabbatach - nazwijmy to- metalu. Ktory z tych zespolow cenicie najbardziej? Wiadomo,ze wszystkie trzy sa swietne.Jednak dla mnie numerem jeden jest Black Sabbath.Uzasadnienie? Ich pierwsze 6 albumow to arcydziala(od jedynki po Sabotage) co nie udalo sie ani Purplom ani Zeppelinom(bo przeciez "houses of the holy" arcydzielem nie jest).Dalej- Sabbaci porazali moca i glebia brzmienia w stopniu najwiekszym(przynajmniej mnie).I mieli najlepsze ,kapitalne wrecz riffy- ktore do dzis sa kopalnia dla wielu poczatkujacych rockmenow.I choc Ozzy nie mial takich mozliwosci jak Gillan czy Plant-to jednak mial niesamowita barwe glosu- wspaniale wspolgrajaca z muzyka.A poza tym dusza ma tez nieco mroczna-a przy "wesolych" Zeppelinach nie zawsze do
konca potrafie sie odnalezc. Trzy wybitne zespoly,trzy podejscia do muzyki.Ktory wybieracie i dlaczego?
Pozdrawiam.
    • bajsarka Re: Zeppelin,Sabbath czy Purple? 01.04.03, 15:01
      Witam!
      Jak dla mnie to osobiscie uwielbiam Sabbatow i Zepellinow jednakowo. Wlasnie
      daltego, ze jedni maja mocna muzyke a Zepellini troche bardziej wesola. ALe
      ktory najbardziej to nie zdecyduje sie smile

      Pozdrawiam
    • cze67 Re: Zeppelin,Sabbath czy Purple? 01.04.03, 15:05
      Ja tez lacze te trzy grupy. W roznych okresach mego zycia roznie sie to
      ukladalo. Czasem gora byli Led, innym razem Deep a kiedy indziej Black.
      Obecnie z tych trzech grup slucham jedynie Sabbatow. Wydaje mi sie, ze ich
      muzyka najlepiej wytrzymala probe czasu (oczywiscie mowimy o dzialalnosci w
      latach 70.???). Sam fakt, ze grunge czerpal garsciami wlasnie z ich dokonan
      swiadczy o wartosci tej grupy.
      Nie wiem, nie przemawia juz do mnie tak bardzo ani wokal Planta i Gillana, ani
      gitarowe mistrzostowo Pagea i Blackmooorea. Broni sie tylko, wedlug mnie, bas
      Johna Paula Jonesa i perkusja Paicea.
    • aric Re: Zeppelin,Sabbath czy Purple? 01.04.03, 15:17
      Świeta trójca przełomu lat 60 i 70.
      Ja nigdy się nie mogłem zdecydować.
      Black Sabbatch dla mnie to 4 pierwsze płyty, Sabbath Bloody Sabbath tylko
      momentami, a trzy póxniejsze z ozim prawie wogóle mi nie podchodzą. Jednak
      Paranoid to płyta, którą darzę szczególnym sentymentem, była pierwszą, którą
      dostałem prawie dokładnie 12 lat na urodziny.smile Królowała na mojej osiemnastce.
      Co do Purpli to In Rock, Fireball i Machine uważam za arcydzieła. Coś
      niepowtarzalnego, ale zupełnie nieporównywalnego z Black Sabbath czy Ledami.
      Dla mnie jest to zespół trzech i pół płyty (Perfect Stranglers) i koncertu w
      Japonii.
      Co do Zeppów to nigdy nie miałem przekonania, czy to był naprawde wielki
      zespół. Ale własnie dzięki płycie Houses, którą uważam za najlepszą, zmieniłem
      zdanie i po latach wróciłem do słuchania pieciu pierwszych. Fizykalnej nie
      trawie.
      Nie wiem, który z zespołów lubię najbardziej, bo kazdy ma coś w sobie, i
      każdego słucham czasem.
      I nie wiem dlaczego, ale Budgie (5 pierwszych płyt) bardziej mi podchodzi niż
      powyzsza trójka.
    • Gość: Lukas Re: Purple!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 15:20
      Z tych 3 zespolow najbardziej lubie (a wrecz ubostwiam) Deep Purple.Co tu
      duzo mowic , byli najlepsi smile)
      Nie bede tutaj wymienial ich zalet , wystarczy wlaczyc sobie "Made in
      Japan" ,by uslyszec najleszego wokaliste,gitarzyste,organiste,basiste i
      perkusiste w akcji.
      Mieli tez pewne cechy charakterystyczne ,np riffy - w wiekszosci to byly
      raczej melodyjki np.Lazy , Maybe I'm a leo ,Black Night. Po drugie - predkosc -
      ich kompozycje (mowie o latach 70) sa w porownaniu do Led Zep czy Sabbath
      SZYBKIE,pelne energii. Byli tez najlepsi na zywo - dzieki pewnej dozie
      improzwizacji i oczywiscie blyskotliwej techniki.Plyt koncertowcyh wydali
      multum ,a (prawie) kazda warto miec! Tu bija konkurentow na glowe.
      Oczywiscie nie nalezy zapomniec o tym ,ze Blackmore "zjadal" Iommiego i Page'a
      na sniadanie - znow odsylam na plyty koncertowe.No i ,last but not least,Purple
      mieli Lorda ,co zaowocowalo najlepszym duetem gitarowo-klawiszowym w historii
      rocka.
      • foxy21 Re: Led Zeppelin! 01.04.03, 16:03
        Zdecydowanie Zeppelini!
        Uzasadnienie? Nie wiem sama,
        najbardziej trafia do mnie ta muzyka, po prostu.
        Swietny zespol, swietna muzyka.
        • laurka1 Re: Led Zeppelin! 01.04.03, 18:23
          foxy21 napisała:

          > Zdecydowanie Zeppelini!
          > Uzasadnienie? Nie wiem sama,
          > najbardziej trafia do mnie ta muzyka, po prostu.
          > Swietny zespol, swietna muzyka.

          Muszę się podpisać pod tą wypowiedzią bo Zeppelini to dla mnie zespół wyjątkowy. Uwielbiam ich muzykę za różnorodność i bogactwo, brzmienie i klimat i smaczki których jakoś nie odnajduję u pozostałych. Poza tym starszego rocka zaczęłam słuchać od Led Zeppelin I i II na raz. Potem "połknęłam" III i IV i dopiero później sięgnęłam po Deep Purple i Black Sabbath. I już nie umiałam tak zachwycać się pozostałymi bo ciąglę mi w uszach dzwięczeli Zeppelini. A przez jakiś czas słuchając jakiejkolwiek muzyki rockowej nieustannie słyszałam Led Zeppelin.
    • dreaded88 Sabbath 01.04.03, 17:08
      Z najprostszego, całkowicie subiektywnego powodu - ich z wymienionej trójcy
      słucham najczęściej.
      Trzecie miejsce dla Purpli. Co tu dużo pisać, ich muzyka była najmocniej
      osadzona w kontekście czasu, w którym powstawała i przez to najbardziej się
      zestarzała. Z wyjątkiem "Machine Head".
      • Gość: kubasa Re: Sabbath IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.03, 18:14
        Zadnego zz tych zespolow nie uwielbiam. Ale najbardziej z nich lubie "Deep
        Purple".

        pozdr.
    • vulture Purple! 01.04.03, 18:44
      Powiem krótko - podoba mi się i warsztat kompozytorski (czego na dłuższą metę
      brakuje mi w Sabbath, których jednak też lubię) oraz sposób wykonania piosenek
      (co zawsze odrzucało mnie w Led Zeppelin). W czasach świetności Deep Purple
      łączyli udanie ostrego rocka, melodyjność, kunszt aranżacyjny i wiele różnych
      smaczków, których inni wykonawcy się bali bądź unikali z innych powodów. Płyty
      Deep Purple Mk II i Mk III nie zestarzały się; słucha ich się super, mimo że
      powstały ponad ćwierć wieku temu... i tyle. Bo miało być krótko smile
    • astir Re: Purple 01.04.03, 18:57
      z tej trójcy tylko ich znam
      - a przynajmniej rozpoznajęwink
    • Gość: As Purple VS Sabbath VS Zeppelin IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 01.04.03, 20:07
      Szkoda że do forum nie można wklejać tabelek smile

      Black Sabbath:

      plusy: melodyjność, klimatyczność, potęga brzmieniowa, najlepsze teksty,
      najbardziej spójna wizja muzyczna, jedyny z całej trójki zespół który stworzył
      nowy gatunek w muzyce (tak przynajmniej uważam)

      minusy: najsłabsi instrumentalnie muzycy (jednak), kiepsko spiewający Ozzy na
      koncertach, mniejsza przebojowość niż u pozostałych, słaba postawa zespołu w
      początkowym etapie (dali sobie narzucić satanistyczny image, którego później
      się wypierali)
      ------------------
      Deep Purple:

      plusy: melodyjność, przebojowość, najlepsi instrumentaliści, zdecydowanie
      najlepszy wokalista - słychać to szczególnie po latach w porównaniu z postatałą
      dwójką, świetna forma koncertowa, talent improwizacyjny (wiąże się z
      poprzednim "plusem")

      minusy: płytkie teksty, pewna schematyczność i banalność muzyki, słabe
      brzmienie początkowych płyt, brak wizji muzycznej na początku działalnośćci
      (czasami myślę że hardrock wyszedł im trochę przypadkiem), najgorzej muzyka się
      broni po latach z całej trójki wykonawców
      ------------------
      Led Zeppelin:

      plusy: charakterystyczne brzmienie, najbardziej oryginalni instrumentaliści,
      odważna postawa zespołu (nagranie płyty folkowej lub niewydawanie singli),
      wspaniała decyzja o rozwiązaniu grupy po śmierci jednego z jej filarów - tylko
      pogratulować takiej postawy

      minusy: podobnie jak u DP banalne teksty, mała melodyjność muzyki, zbyt silne
      inspirowanie się bluesem, mało solidne podejście do koncertów, brak potęgi
      brzmieniowej (chodzi o gitarę elektr.)
      -------------------


      Chcę jeszcze dodać, że uważam że grupie Budgie pod względem artystycznym bardzo
      mało brakowało, aby znaleźć się w tym wybitnym gronie na równej pozycji. A ja
      osobiście o wiele bardziej wolę Budgie od Zeppelinów, tak prawdę mówiąc to wolę
      ich też od Purpli z lat '70.
      Aha, i wracając do tematu wątku - zdecydowanie wybieram Sabbath.
      • laurka1 Re: Purple VS Sabbath VS Zeppelin 01.04.03, 20:15
        Gość portalu: As napisał(a):

        > Led Zeppelin:
        >
        >
        > minusy: podobnie jak u DP banalne teksty,

        EEEEE tam czepiasz się. Teksty mają w porzo i nie takie szowinistyczne jak DP. Na I i II są bardzo zabawne teksty - "squeeze my lemon".

        >mała melodyjność muzyki

        To ja już nie wiem jaka jest melodyjna muzyka???? Eminem?
        • t.o.m.e.k Re: Purple VS Sabbath VS Zeppelin 01.04.03, 21:02
          > EEEEE tam czepiasz się. Teksty mają w porzo i nie takie szowinistyczne jak
          DP.

          Szowinistyczne teksty Deep Purple???? Laurko, bój się Boga...

          No a przechodząc do wątku zasadniczego... Bardzo fajne i bardzo trudne pytanie.
          Nie chce mi się długo pisać (bo to i tak są spory czysto akademickie), więc
          powiem tylko, że dla mnie nr 1 są Purple. A jeśli kogoś interesuje moje
          uzasadnienie, to zapraszam do rozmowy w Łodzi. Bo teraz jestem już zmęczony po
          pracy wink
          Potem Zeppelini, a do Sabbathów nigdy nie byłem przekonany...

          A - mimo wszystko podam jeden argument... Purple cały czas działają, nagrywają
          i dają wyśmienite koncerty. Wystarczy porównać polskie koncerty całej trójki w
          1998 - Sabbath nie zagrało ani jednego nowego kawałka. Panowie P & P z łaski
          wymęczyli "Most High" i chyba coś jeszcze. A reszta to same bezpieczne "złote
          przeboje". Zero wysiłku, zero ryzyka, zero twórczego podejścia. A Purple
          walnęli od razu 6 kawałków z "Abandona" (kiepskiego, bo kiepskiego - ale
          przynajmniej mieli odwagę, no i na koncercie zabrzmiało to o wiele lepiej niż w
          studiu). A dwa lata wczesniej prawie połowę setlisty opierali na utworach
          z "Purpendicular". A w 1999 zapodali nowe wykonanie "Concerto" - znów coś
          niespodziewanego.
          A Sabbath po słynnym "Reunion" nie mogą od 6 lat podnieść tyłków i zagrać
          czegos nowego. A Plant ostatnią solową płytę z premierowym własnym materiałem
          wydał 10 lat temu. A Page tez wydaje się, że zagubiony taki, bez kierunku - to
          z Plantem, to nagra jakąś dziwną wersję "Kashmir", to znowu przepadnie bez
          śladu...
          Purple są wciąż zespołem żywym, z którym ciągle coś się dzieje i który już
          niedługo znów zaskoczy - mam nadzieję, że pozytywnie - swoich fanów.
          • Gość: Lukas Re: Purple VS Sabbath VS Zeppelin IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 21:34
            Wlasnie.Zgadzam sie z przedmowca.W koncertach tkwi sila ,a Purple na zywo
            wypadaja chyba najlepiej ze wszystkich! Na koncertach nawet slabsze kawalki
            brzmia swietnie i cos zyskuja.
        • srootootoo Re: takie ich troje 01.04.03, 21:07
          Każdy z tych trzech zespołów ma swoje niepowtarzalne miejsce w historii muzyki.
          Sabbaci za "Paranoid" ,Purple za np. "Made in Japan".
          Ale ma to być zdanie subiektywne więc dla mnie Zeppellini.
          Ktoś wcześniej napisał im minus za wpływ bluesa...
          Jezzu!!!! Przecież to największy plus!!!Kwintesencja grania i czerpania!!!!
          Ludzie!Hendrix grał bluesa!!!!
          A utwór Zeppelinów " Whole lotta love" bije dla mnie muzycznie Purpli i
          Sabbathów.
          • Gość: As Re: takie ich troje IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 01.04.03, 21:16
            srootootoo napisał:


            > Ktoś wcześniej napisał im minus za wpływ bluesa...
            > Jezzu!!!! Przecież to największy plus!!!Kwintesencja grania i czerpania!!!!
            > Ludzie!Hendrix grał bluesa!!!!

            Byłem to ja. Ja akurat bluesa nie lubię, tak więc dla mnie akurat to jest
            minusem. Gdybym go lubił, z całą pewnością zaliczyłbym tę cechę do plusów.

            Pozdrawiam
            • srootootoo Re: takie ich troje 01.04.03, 21:24
              Gość portalu: As napisał(a):

              > srootootoo napisał:
              >
              >
              > > Ktoś wcześniej napisał im minus za wpływ bluesa...
              > > Jezzu!!!! Przecież to największy plus!!!Kwintesencja grania i czerpania!!!
              > !
              > > Ludzie!Hendrix grał bluesa!!!!
              >
              > Byłem to ja. Ja akurat bluesa nie lubię, tak więc dla mnie akurat to jest
              > minusem. Gdybym go lubił, z całą pewnością zaliczyłbym tę cechę do plusów.
              >
              > Pozdrawiam

              Ma to i swoje plusy...ale pamiętajmy by te plusy nie przysłoniły
              nam...minusów...
              smile))
          • Gość: Lukas Re: takie ich troje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 21:31

            > A utwór Zeppelinów " Whole lotta love" bije dla mnie muzycznie Purpli i
            > Sabbathów.

            Niby czemu? Dla mnie "Lazy" DP na "zywo" bije wszystkich ,hehe
    • pytajnick Re: Zeppelin,Sabbath czy Purple? 01.04.03, 21:22
      Właściwie wstyd się przyznać, ale....ŻADNE

      Większośc płyt tych zespołów które poznałem (a troche ich jest), poznawałem ze
      zwykłej chęci doedukowania się no i poczucia że 'wypada znać korzenie'.
      Wielkiej przyjemności z tego nie miałem, bo te najpiękniejsze utwory - klasyki -
      znałem już wcześniej...moze tez nigdy mnie nie ciągnęło do takiego hard-rocka,
      możnaby rzecz - "hałaśliwego".

      pozdrawiam
      • vulture Re: Zeppelin,Sabbath czy Purple? 01.04.03, 21:32
        A dla mnie nagrania Led Zeppelin właśnie najmniej ciekawie brzmią po latach.
        Kwestia biustu...
    • Gość: Amadeo Re: Zeppelin,Sabbath czy Purple? IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 22:36
      To teraz opinia człowieka, który dopiero poznaje tą muzykę. Najsłabiej znam
      Deep Purple, żeby nie powiedzieć, że ledwo co znam. Sabbathów muszę niestety
      odrzucić, za zbyt metalowe brzmienie w niektórych utworach. Lubie ostre
      granie, ale musi być dla mnie zachowana pewna melodyjność !! Dlatego
      aktualnie wybieram Led Zeppelin. Może jak poznam więcej Purplów... Ja też nie
      przepadam za Bluesem , ale późniejsze kawałki mniej bluesowe są czadowe.
      Schody do nieba, najczęściej puszczany w historii radia kawałek, on na prawdę
      jest świetny. Każdy kolejny dźwięk jest prostą konsekwencją poprzedniego.
      Uwielbiam solówkę w Heartbreakerze. Dla mnie jest cudowna !! Co do Purplów to
      ja bym im dał nagrodę specjalną za coś tak prostego i banalnego jak riff ze
      Smoke on the water. 4 proste nuty, których się raz usłyszanych nigdy nie
      zapomni.
      • Gość: As Re: Zeppelin,Sabbath czy Purple? IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 01.04.03, 22:46
        Gość portalu: Amadeo napisał(a):

        Sabbathów muszę niestety
        > odrzucić, za zbyt metalowe brzmienie w niektórych utworach. Lubie ostre
        > granie, ale musi być dla mnie zachowana pewna melodyjność !!

        Pozwolisz że skomentuję ten fragment Twojej wypowiedzi, otóż ja tego właśnie
        nie rozumiem. Ostrość brzmienia niekoniecznie musi mieć związek z
        melodyjnością! Może być przecież zespół grający bardzo melodyjną muzykę na
        maksymalnie przesterowanych gitarach, i kapelka z łagodnym brzmieniem która nie
        posiada melodyjności za grosz.
        Kwestia pojmowania melodyjności jest oczywiście bardzo subiektywna, i
        oczywiście wierzę że dla Ciebie BS są mało melodyjni, ale nie utożsamiałbym
        tego akurat z najostrzejszym brzmieniem. Dla mnie np. z całej trójki najmniej
        melodyjnie grają Zeppelini, a przecież uważam że w ich muzyce najmniej jest
        tego "gitarowego mięcha" smile

        Pozdrawiam
        • vulture ekhm 02.04.03, 06:24
          Właśnie, kto powiedział, że jak zespół rockowy nie gra melodyjnie, to od razu
          gra ostro? To nie jest system naczyń połączonych.
          • jedrek77 Re: LZ!!!!! 02.04.03, 12:38

            1. Led Zeppelin
            2. Led Zeppelin
            3. Led Zeppelin

            za:
            - Whole Lotta Love
            - pierwsze cztery płyty, z których każda przewyższa jakąkolwiek płytę DP, czy
            BS smile
            - no i za Schody

            zgadzam się natomiast, że najsłabiej broni się teraz muzyka Purpli, jednak to
            strasznie banalne granie było, tak mi się teraz przynajmniej wydaje
            • t.o.m.e.k Re: LZ?????? 02.04.03, 13:03
              > zgadzam się natomiast, że najsłabiej broni się teraz muzyka Purpli,

              ?????? Najsłabiej się broni? Zespół, który trzydziesty piąty rok gra i nagrywa
              dla wielotysięcznych audytoriów na całym świecie - ta muzyka się nie obroniła?

              > jednak to
              > strasznie banalne granie było, tak mi się teraz przynajmniej wydaje

              Sorry - ale najgorzej jest, jak sie komuś coś wydaje... "Strasznie banalne
              granie" - rozumiem, że mowa tu o płytach z tak banalnym graniem
              jak "III", "Concerto", "Fireball", "Made In Japan", "Stormbringer", "Come taste
              the Band", "Purpendicular"...
              Bo np. Black Sabbath, łojące przynajmniej przez 8 pierwszych lat dokładnie na
              jedno kopyto (z małymi wyjąteczkami typu "Planet Caravan" czy "Changes"), to
              było granie niebanalne, tak?

              No a czy powiesz, że płyta "Walking Into Clarksdale" z nową muzyką panów PP
              obroniła się? Czyż nie lepiej brzmiała płyta "No Quarter" ze starymi kawałkami
              w nowych aranżacjach? A Purple w 1996 nagrali sobie "Purpendicular", który
              śmiało lokuje się wśród najlepszych płyt zespołu...

              Żeby nie było niejasności - Zeppelinów oczywiście również uwielbiam, a "II"
              jest jedną z największych płyt w historii. Za "No Quarter" dałbym sie posiekać
              itd. Ale uważam, że Purplom należy się troche więcej szacunku za to co zrobili,
              za to że sprzedali tych 120 mln płyt, że ciągle działają, że są naprawdę
              doskonałym zespołem, zwłaszcza na koncertach... O więcej obiektywizmu apeluję!
              • Gość: As Re: LZ?????? IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 02.04.03, 13:15
                A ja apeluję, żeby jak najczęsciej do swoich opinii dodawać sformułowanie "moim
                zdaniem". Unikniemy w ten sposób bezsensownych dyskusji o tym, który zespół
                jest najlepszy.
                Ja sformułuję to tak: obiektywnie rzecz biorąc, wszystkie trzy są tak samo
                wybitne. Ale oceniając subiektywnie mogę wtedy pozwolić sobie na stwierdzenie
                że za najlepszy uważam zespół X. W moim przypadku będą to Sabbaci.
                Obiektywnie mogę stwierdzić że Led Zeppelin byli większym i lepszym zespołem
                niż Budgie. Ale cóż poradzę na to że dużo bardziej wolę słuchać tych drugich smile
            • Gość: Lukas Re: LZ...... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.03, 14:42
              jedrek77 napisał:

              >
              > 1. Led Zeppelin
              > 2. Led Zeppelin
              > 3. Led Zeppelin
              >
              > za:
              > - Whole Lotta Love
              > - pierwsze cztery płyty, z których każda przewyższa jakąkolwiek płytę DP, czy
              > BS smile
              > - no i za Schody


              Jasne mistrzu ,ale moze bys dodal "moim zdaniem",co ? Bo nieprawda jest ze
              JAKAKOLWIEK plyta Led Zeppelin przewyzsza "In Rock" Purpli i jesli o to
              chodzi ,to gotow jestem sie bic.
              Po drugie , to co to znaczy "banalne granie"? Chyba nie wiesz o czym
              mowisz.Porownaj sobie koncerty LZ i DP ,zobaczysz kto wypadal banalnie i
              blado....DP dzieki Hammondom mieli lepsze i pelniejsze brzmienie. A "Schody" sa
              przereklamowane.

        • Gość: Amadeo Re: Zeppelin,Sabbath czy Purple? IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.03, 00:12
          Gość portalu: As napisał(a):

          > Gość portalu: Amadeo napisał(a):
          >
          > Sabbathów muszę niestety
          > > odrzucić, za zbyt metalowe brzmienie w niektórych utworach. Lubie ostre
          > > granie, ale musi być dla mnie zachowana pewna melodyjność !!
          >
          > Pozwolisz że skomentuję ten fragment Twojej wypowiedzi, otóż ja tego właśnie
          > nie rozumiem. Ostrość brzmienia niekoniecznie musi mieć związek z
          > melodyjnością! Może być przecież zespół grający bardzo melodyjną muzykę na
          > maksymalnie przesterowanych gitarach, i kapelka z łagodnym brzmieniem która
          > nie posiada melodyjności za grosz.
          > Kwestia pojmowania melodyjności jest oczywiście bardzo subiektywna, i
          > oczywiście wierzę że dla Ciebie BS są mało melodyjni, ale nie utożsamiałbym
          > tego akurat z najostrzejszym brzmieniem. Dla mnie np. z całej trójki
          najmniej
          > melodyjnie grają Zeppelini, a przecież uważam że w ich muzyce najmniej jest
          > tego "gitarowego mięcha" smile
          >
          PONIŻSZY TEKST JEST MOIM CAŁKOWICIE SUBIEKTYWNYM ODCZUCIEM !!
          Ja nie napisałem, że ostre granie = się brak melodyjności. Nic podobnego.
          Napisałem, że lubię ostre granie pod warunkiem, że jest też melodyjne !!
          Kawałki w stylu trash metal mnie nie pociągają. W wielu kawałkach Sabbath
          wokal nie jest za bardzo melodyjny, żeby nie powiedzieć, że przechodzi w
          darcie się. Ktoś słusznie zauważył, że trochę grali na jedno kopyto, ale to
          zależy jaki kto rodzaj muzyki lubi po prostu !!
          • Gość: As Re: Zeppelin,Sabbath czy Purple? IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 03.04.03, 00:43
            Teraz wreszcie zrozumiałem smile
    • Gość: Lesiek Re: Zeppelin,Sabbath czy Purple? IP: 195.205.139.* 02.04.03, 13:10
      Gość portalu: Argus napisał(a):

      > Taki maly ranking chce przeprowadzic.
      > Zestawiam ze soba te trzy zespoly-czyli: Led Zeppelin,Black Sabbath i Deep
      Purp
      > le- gdyz uwaza sie ich za pionierow szeroko pojetego hard-rocka.Slychac,ze w
      ro
      > znych odmianach-bo w Purplach slychac najwiecej art-rocka(te Lordowskie
      wstawki
      > na klawiszach)_, w Zeppelinach bluesa,a w Sabbatach - nazwijmy to- metalu.


      Ale w Zeppelinach też pełno art-rocka słychać. Tylko że oni robili to lepiej.
      Tylko Led Zeppelin smile.
      A Houses of The Holy to IMO jedna z ich najlepszych płyt. Lepsza od Czwórki. I
      najbardziej art-rockowa właśnie...
      • Gość: Argus Re: Zeppelin,Sabbath czy Purple? IP: 158.75.1.* 02.04.03, 13:39
        Najszybsze utwory moim zdaniem gral Black Sabbath- jak ktos nie wierzy niech poslucha genialnego utworu "Symptom of the Universe" z szostej plyty "Sabotage"- toz to jest thrash!!! I to zagrany w 1975 roku!!! Co z tego,ze Deep Purple ciagle nagrywa- skoro sa to slabiutkie albumy??? Zeppelini-rzeczywiscie dobrze,ze po smierci Bonhama sie rozwiazali-bo trudno byloby go zastapic.
        Utworem ktory uwazam,ze zawiera w sobie idee muzyki lat 70-tych jest "Killing yourself to live" z "Sabbath Bloody Sabbath"- utwor ten zawiera wszystko za co kocham muzyke tamtych lat- piekne solo gitarowe , dobry tekst,kilka fajnych melodii itd. A poza tym Sabbaci mieli Geezera Butlera- ktory to moim zdaniem tworzyl najbardziej POWALAJACE linie basowe -biorac pod uwage te trzy zespoly. Iommi- co z tego,ze nie jest tak swietnym technikiem jak Blackmore(nagrywajacy zreszta teraz straszne kichy ze swoja zona pod szyldem Blackmore's Night)- swoja gitara tworzyl najbardziej niesamowity klimat!
        I nie zgodze sie,ze Sabbaci grali na jeden kopyt - po prostu byli zespolem najlepiej wiedzacym czego chce- dlatego jest zachowana ciaglosc w ich muzyce a takie utwory jak "under the Sun" czy "Wheels of Confusion" -to niejeden art-rockowy zespol chcialby stworzyc.
        Patrze,ze mala bitwa sie zrobila,a przeciez ja uwielbiam te trzy zespoly...
        • Gość: t.o.m.e.k Re: Zeppelin,Sabbath czy Purple? IP: 213.76.149.* 02.04.03, 14:21
          Gość portalu: Argus napisał(a):

          > Najszybsze utwory moim zdaniem gral Black Sabbath- jak ktos nie wierzy niech
          po
          > slucha genialnego utworu "Symptom of the Universe" z szostej plyty "Sabotage"-

          > toz to jest thrash!!! I to zagrany w 1975 roku!!! Co z tego,ze Deep Purple
          ciag
          > le nagrywa- skoro sa to slabiutkie albumy??? Zeppelini-rzeczywiscie dobrze,ze
          p
          > o smierci Bonhama sie rozwiazali-bo trudno byloby go zastapic.
          > Utworem ktory uwazam,ze zawiera w sobie idee muzyki lat 70-tych jest "Killing
          y
          > ourself to live" z "Sabbath Bloody Sabbath"- utwor ten zawiera wszystko za co
          k
          > ocham muzyke tamtych lat- piekne solo gitarowe , dobry tekst,kilka fajnych
          melo
          > dii itd. A poza tym Sabbaci mieli Geezera Butlera- ktory to moim zdaniem
          tworzy
          > l najbardziej POWALAJACE linie basowe -biorac pod uwage te trzy zespoly.
          Iommi-
          > co z tego,ze nie jest tak swietnym technikiem jak Blackmore(nagrywajacy
          zreszt
          > a teraz straszne kichy ze swoja zona pod szyldem Blackmore's Night)- swoja
          gita
          > ra tworzyl najbardziej niesamowity klimat!
          > I nie zgodze sie,ze Sabbaci grali na jeden kopyt - po prostu byli zespolem
          najl
          > epiej wiedzacym czego chce- dlatego jest zachowana ciaglosc w ich muzyce a
          taki
          > e utwory jak "under the Sun" czy "Wheels of Confusion" -to niejeden art-
          rockowy
          > zespol chcialby stworzyc.
          > Patrze,ze mala bitwa sie zrobila,a przeciez ja uwielbiam te trzy zespoly...
          • t.o.m.e.k PIER.... SYSTEM!!! 02.04.03, 14:24
            Wylogował mnie i wysłał ten sam list raz jeszcze!!! A miałem taką piekną
            ripostę...

            Ale wg admina, wszystko na tym forum jest w porządku i nikt nie narzeka...
        • Gość: Lukas Purple ponad wszystko! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.03, 14:41
          > Patrze,ze mala bitwa sie zrobila,a przeciez ja uwielbiam te trzy zespoly...


          No wlasnie widac jak uwielbiasz Purpli ,tylko same pochwaly zbiera Sabbath.Nie
          zgadze sie z ta predkoscia, posluchaj sobie chocby Fireball z 1971 roku ,to sa
          podwaliny trashu! Po drugie - klimat najlepszy tworzyl Blackmore ,te wszystkie
          klasycyzujace wstawki,melodyjki grane jakby od niechcenia (na
          koncertach),pozatym najbardziej przykladal sie do solowek.A to ,ze teraz gra
          renesansowe siki ,to nic nie znaczy ,bo teraz to teraz ,a wtedy bylo wtedy -
          mowimy przeciez o latach 70. XX wieku!
          A co do art czy progrocka ,to tez Purple gora - wystarczy wspomniec "April" z
          3 plyty,"Concerto",czy chociazby to co robili ze "Space Truckin'" na
          koncertach - Lordowskie improwizacje byly duzo blizej tzw "progresji" niz
          wypociny LZ i BS razem wziete.
    • Gość: As Re: Zeppelin,Sabbath czy Purple? IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 02.04.03, 14:49
      Smutne wnioski płyną z tego wątku. Okazuje się, że spora część forumowiczów nie
      umie dyskutować, nie zna podstawowych zasad prowadzenia dyskusji. Wzmianki o
      biciu się, zarzucanie innym że nie wiedzą co piszą jak i hasła typu "cośtam
      cośtam ponad wszystko" nie przekonują mnie.
      • Gość: Lukas Re: Zeppelin,Sabbath czy Purple? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.03, 16:12
        Po pierwsze ,trzeba odroznic co jest zartem ,a co nie.Chyba szanowny kolega As
        nie sadzil ,ze bede sie bil za plyte?A dosc mam pisania co drugiego slowa
        w "cudzyslowie" ,licze na inteligencje forumowiczow.
        Po drugie , jakies pol roku temu spotkalem fana LZ ,ktory na widok mojej
        koszulki DP rozpial koszule i zaczal eksponowac swoja koszulke LZ ,prężąc sie
        i wykonujac przy tym gesty w stylu "i kto tu jest lepszy",wiec mysle ,ze
        moj "wojowniczy" ton jest usprawiedliwiony (uwaga , ow Zeppelinowicz nie byl
        jakims tam dzieciakiem,tylko facetem w srednim wieku).
        • Gość: As Re: Zeppelin,Sabbath czy Purple? IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 02.04.03, 16:22
          Faktycznie, czasem zapominam że dyskusje forumowe to nie rozprawy naukowo-
          akademickie ani też nie stenogramy z przesłuchań komisji śledczej smile
        • vulture Re: Zeppelin,Sabbath czy Purple? 02.04.03, 17:21
          To, że najbardziej lubię DP z tego zestawu, nie znaczy, że automatycznie nie
          lubię Black Sabbath (i na odwrót) - przeciwnie, całkiem ich lubię (może nie
          wszystkie wcielenia, ale 1970-1983 na pewno i 1992). Nie przekonałem się
          natomiast nigdy do Led Zeppelin. Ale to jest takie drążenie, jakby założyć
          wątek: "Czy lepsze jest Pink Floyd czy King Crimson" - zaraz byłaby taka sama
          awantura. A fakt, że dodawanie "moim zdaniem" bądź pisanie postów bardziej
          nacechowanych personanie, a nie stwierdzających jedyną, oczywistą prawdę, nie
          jest złym pomysłem. Poza tym, wiemy że i tak najlepsze jest U2 smile))
          • Gość: Argus jeszcze slowko IP: 158.75.1.* 03.04.03, 12:31
            Rzeczywiscie - trzeba przyznac,ze Ian Lord byl prawdziwym Lordem organow hammonda i dla mnie to on byl motorem calych Purpli. Podobnie jak w Zeppelinach najbardziej docenialem Bonhama - ktory mial jak na tamte lata niesamowite brzmienie bebnow- bardzo,bardzo glebokie.
            I choc nigdy nie bedzie jasne,ktory zespol jest najwybitniejszy - to jasne jest,ze to dzis kanon - ktorego echa slychac w prawie kazdym zespole rockowym.A im wiecej czlowiek sie naslucha muzyki lat 70-tych tym bardziej widzi i slyszy,ze caly wspolczesny rock opiera sie na inspiracjach tamtymi latami.
            • t.o.m.e.k Re: jeszcze slowko 03.04.03, 12:40
              > Rzeczywiscie - trzeba przyznac,ze Ian Lord byl prawdziwym Lordem organow
              hammonda i dla mnie to on byl motorem calych Purpli.

              Fajnie, tylko, że nie Ian Lord a Jon Lord.
              Był motorem - ale teraz Purple dostali nowy "silnik", również markowy, mniej
              renomowanej ale bardzo cenionej firmy, więc juz wkrótce zobaczymy jak będzie
              wyglądała dalsza jazda
              • Gość: Argus Re: jeszcze slowko IP: 158.75.1.* 03.04.03, 12:49
                Dokonalem syntezy Purpli - polaczylem Iana Gillana z Jonem Lordem i wyszedl mi Ian Lord. smile Koncze mieszac.
                • Gość: Lukas Re: jeszcze slowko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.03, 18:29
                  No i koniec dyskusji ,jak zwykle doszlo do ugody smile)Kazdy z ww. zespolow cos
                  do muzyki rockowej wniosl ,a ktory mniej ,ktory wiecej - to juz sprawa
                  gustu.Choc i tak wiemy ,ze najlepsi sa.......smile)))
                  • vulture Re: jeszcze slowko 03.04.03, 23:12
                    Gość portalu: Lukas napisał(a):

                    > No i koniec dyskusji ,jak zwykle doszlo do ugody smile)Kazdy z ww. zespolow cos
                    > do muzyki rockowej wniosl ,a ktory mniej ,ktory wiecej - to juz sprawa
                    > gustu.Choc i tak wiemy ,ze najlepsi sa.......smile)))

                    Hehehehe... Masz piwo smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja