Karmazynowy Król w Kongresowej

IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 09:56
zainteresowani juz chyba zauważyli, że koncert przełożono na 16. czerwca.
niezainteresowanych zapraszam serdecznie - największe przeżycie muzyczne,
królestwo jazzrockowej improwizacji, nie można tego opuścić!
    • Gość: Jacek Re: Karmazynowy Król w Kongresowej IP: lustro:* / 10.10.15.* 04.04.03, 11:25
      Należy również zaznaczyć, że poprzedniego dnia tj. 15.06 w tej sali zagra YES.
      Pozdrawiam.
      • vulture Re: Karmazynowy Król w Kongresowej 04.04.03, 15:10
        No to fajnie, jeszcze nie byłem na dwóch koncertach dzień po dniu. Że się
        człowiek wykosztuje, to inna sprawa, ale warto...
        • t.o.m.e.k Re: Karmazynowy Król w Kongresowej 04.04.03, 15:23
          > No to fajnie, jeszcze nie byłem na dwóch koncertach dzień po dniu. Że się
          > człowiek wykosztuje, to inna sprawa, ale warto...

          Vulture - a wiesz, że 17-go w Berlinie grają Purple (supportowani przez Lynyrd
          Skynyrd)? I ja tam będę, przez co zdarzy się rzecz niezwykła, bo w ciągu trzech
          kolejnych dni bedę widział swoje trzy "najlepsze" zespoły.
          Na dokładkę 27.07 Stonesi w Pradze - czyli czwarty zespół...

          A nieco wcześniej i później moi "najlepsi" soliści - 30.04 Berlin Neil Young,
          23 i 25.05 Poznań i Wa-wa - Blackmore plus 12.07 Sopot Bjork...

          Ale mam dobrze, co? Gorący sezon sie zapowiada
          • vulture Re: Karmazynowy Król w Kongresowej 04.04.03, 15:43
            No, pozazdrościć... a Ryszard B. to w którym miejscu w Warszawie występuje?
            • Gość: t.o.m.e.k. Re: Karmazynowy Król w Kongresowej IP: 213.76.149.* 04.04.03, 16:01
              > No, pozazdrościć... a Ryszard B. to w którym miejscu w Warszawie występuje?

              W teatrze ROMA - pisałem już tu o tym...
              Mam nadzieję, że wszystko będzie aktualne
              • vulture Re: Karmazynowy Król w Kongresowej 04.04.03, 16:05
                Co do Ryszarda mam mieszane uczucia po wysłuchaniu płyty live, ale może się
                pofatyguję...
                • Gość: t.o.m.e.k Re: Karmazynowy Król w Kongresowej IP: 213.76.149.* 04.04.03, 16:40
                  > Co do Ryszarda mam mieszane uczucia po wysłuchaniu płyty live, ale może się
                  > pofatyguję...

                  Gorąco polecam - rzeczywiście koncertówka nie jest najlepsza, ale koncerty są
                  naprawde wyśmienite. Tam czujesz ten klimat, a i głos Candice czasem ginie w
                  głośniejszych aranżacjach wink
                  Tylko niestety musisz jakoś wytrzymać to jej "Soldier of Fortune"... Jak Rysio
                  bedzie miał dobry dzień to przygotuj się i na 3 godzinny maraton!
                  • vulture Re: Karmazynowy Król w Kongresowej 04.04.03, 16:45
                    Właśnie to "Soldier Of Fortune" spowodowało, że poleciałem do sklepu po piwo...
              • Gość: greg Re: Karmazynowy Król w Kongresowej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 21:47
                Gość portalu: t.o.m.e.k. napisał(a):

                > > No, pozazdrościć... a Ryszard B. to w którym miejscu w Warszawie występuje
                > ?
                >
                > W teatrze ROMA - pisałem już tu o tym...
                > Mam nadzieję, że wszystko będzie aktualne

                Otóż nie w Teatrze Roma, lecz w Teatrze Polskim.
                • Gość: t.o.m.e.k Re: Karmazynowy Król w Kongresowej IP: *.icpnet.pl 04.04.03, 22:13
                  > Otóż nie w Teatrze Roma, lecz w Teatrze Polskim.

                  Czy to jest już potwierdzone? Wiesz może, kto jest organizatorem tego koncertu?
                  • Gość: greg Re: Karmazynowy Król w Kongresowej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.04.03, 14:03
                    Gość portalu: t.o.m.e.k napisał(a):

                    > > Otóż nie w Teatrze Roma, lecz w Teatrze Polskim.
                    >
                    > Czy to jest już potwierdzone? Wiesz może, kto jest organizatorem tego
                    koncertu?

                    100% potwierdzenie ma być w najbliższym tygodniu. Organizatorem jest Agencja
                    Independa, ta sama co robi min. Sisters Of Mercy (independa@o2.pl)
    • Gość: PER Re: Karmazynowy Król w Kongresowej IP: *.chello.pl 04.04.03, 16:29
      Zaraz. Przychodze z pracy zmeczony, a tutaj takie rewelacje. Koncert KC mial
      sie odbyc w lipcu, w Teatrze Roma... Bylem z tego powodu cholernie zadowolony,
      bo operetka slynie ze znakomitej akustyki, czego nie mozna powiedziec o
      przeroznych klubach typu Proxima (za chwile pojawi sie tam Porcupine Tree).
      Kongresowej nie znam... Poza tym ten p... czerwiec, zapchany milionem roznych
      koncertow. Chyba zaczne kupowac bilety w rozliczeniu ratalnym.
      • vulture Re: Karmazynowy Król w Kongresowej 04.04.03, 16:35
        Kongresową, wbrew różnym opiniom, DA się dobrze nagłośnić, ponieważ byłem sam
        świadkiem kilku dobrze brzmiących koncertów (Marillion, Suzanne Vega i od
        połowy Procol Harum). Mam też nadzieję, skoro już mowa o koncercie Yes w tej
        samej sali, że będzie tym razem słychać więcej niż na Torwarze.
    • Gość: kubasa Re: Karmazynowy Król w Kongresowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.03, 21:59
      Gość portalu: seb21 napisał(a):

      > , nie można tego opuścić!

      mozna

      pozdr.
      • vulture Re: Karmazynowy Król w Kongresowej 05.04.03, 09:09
        a ja nie opuszczę smile
        • Gość: Argus Re: Karmazynowy Król w Kongresowej IP: 158.75.1.* 05.04.03, 15:37
          na krola sie wybieram - cholera szkoda,ze Knopfler nie dojedzie, no i ten nieszczesny Camel tez...
          A jeszcze podobno ma byc Sigur Ros w Wa-wie, a jeszcze obowiazkowy Peter Gabriel w Poznaniu - rzeczywiscie goraco sie zrobi...(zeby tak jeszcze Dead Can Dance sie reaktywowalo smile
          • vulture Re: Karmazynowy Król w Kongresowej 05.04.03, 15:41
            Gość portalu: Argus napisał(a):

            > na krola sie wybieram

            A na Yes?
            • Gość: Argus Re: Karmazynowy Król w Kongresowej IP: 158.75.1.* 05.04.03, 15:49
              Yes jest zespolem- ktory pomimo mego oddanego fanatyzmu dla muzyki lat 70-tych najmniej lubie z tak zwanych wielkich tamtych lat. W calosci wchodzi mi tylko "Fragile", a tak to "releayer"-ale w kawalkach(znakomity 'Awaken') no i gdzies tak z pol "Close to the edge".
              Korci mnie zeby ich w akcji na zywo zobaczyc, ale mam inne priorytety. Jak znajde fundusze - to kto wie...
              • vulture Re: Karmazynowy Król w Kongresowej 05.04.03, 16:03
                Ja na Yes idę, bo obecnie w składzie jest Wakeman, więc należy wykorzystać
                okazję, bo potem nigdy nic nie wiadomo...
                • Gość: Argus Re: Karmazynowy Król w Kongresowej IP: 158.75.1.* 05.04.03, 16:08
                  Znajac Wakemana - to jeszcze nie raz odejdzie od zespolu i wroci. Jest taka teoria- ze wraca on do Yesow by zarobic pieniadze na solowy album- zarabia-odchodzi z zespolu-nagrywa i wydaje album-bieda-znow wraca do zespolu-zarabia itd. W kolko.Cos tu na rzeczy jest...
                  • vulture Re: Karmazynowy Król w Kongresowej 05.04.03, 16:16
                    Ja się z Tobą zgadzam, z tym że pierwszy raz się zdarza, że jest jednocześnie w
                    Yes i w Polsce (poprzednio Yes występowali z Igorem Khoroshevem, który w
                    atmosferze skandaliku wyleciał z grupy, a w 2001 r. z orkiestrą), a nie
                    wiadomo, czy następnym razem uda się to zgrać. Teoria dotycząca jego odejść i
                    powrotów wydajke mi się słuszna, zwłaszcza, że niedawno się rozwiódł, a to
                    trochę kosztuje..
              • cze67 Re: Karmazynowy Król w Kongresowej 08.04.03, 13:11
                Gos´c´ portalu: Argus napisa?(a):

                > Yes jest zespolem- ktory pomimo mego oddanego fanatyzmu dla muzyki lat
                70-tych najmniej lubie z tak zwanych wielkich tamtych lat. W calosci wchodzi mi
                tylko "Fragile", a tak to "releayer"-ale w kawalkach(znakomity 'Awaken')


                Awaken znalazl sie na nastepnej plycie - Going For The One, tak dla scislosci.
                Mnie kusza i Crimsoni i Yes. Ale przeciez wczesniej jest Gabriel a praca tylko
                jedna i pensja tez tylko jedna...
    • Gość: seb21 Re: Karmazynowy Król w Kongresowej IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.04.03, 13:02
      YES też yest obowiązkowe, choc w portfelu faktycznie krucho. Jutro PTree w
      Bydgoszczy. No i Gabriel w Poznaniu, czy znane są już ceny biletów?
      • Gość: Jacek Re: Karmazynowy Król w Kongresowej IP: lustro:* / 10.10.15.* 08.04.03, 14:35
        Gość portalu: seb21 napisał(a):
        > YES też yest obowiązkowe<

        Witam !
        Zdecydowanie, zwłaszcza dla fanów progrocka z lat 70-ych. Zespół gra na
        koncertach swoje najlepsze utwory, czego niestety nie robi KC (poza m. in. Red
        czy Larks ...). Raczej nie sądzę, żeby obecna twórczość KC utrwaliła się w
        historii muzyki tak jak ich dokonania z pierwszego okresu twórczości, o którym
        Fripp zdaje się nie chce pamiętać - a szkoda. Zdedcydowanie wolałbym usłyszeć
        niepowtarzalne Starless, Epitaph itd. W ogóle to IMO reaktywacja w 1981 r. pod
        nazwą KC była "nieuczciwa" wobec fanów, bo był to juz inny zespół (planowano
        nawet, że bedzie się nazywał Discipline). Dla mnie (dinozaura) magia KC to
        nagrania z lat '69-'74.
        Pozdrawiam.
        • cze67 Re: Karmazynowy Król w Kongresowej 08.04.03, 14:43
          A ja sobie cenie kazda z inkarnacji zespolu. Ciesze sie, ze ci wspaniali muzycy
          graja to co graja. Ze w ogole graja, niewazne pod jaka nazwa. Nie uwazam, ze
          zdradzili fanow. Muzycy maja prawo grac to co im w duszy gra, co oczywiscie ich
          starym fanom nie musi sie podobac. Ja to szanuje.
          To prawda, muzyka zespolu z lat 80. to zupelnie cos innego niz ta wczesniejsza,
          ale juz np. Thrak to wspanialy, nowoczesny, uwspolczesniony powrot do czasow
          Red czy Larks. Dla mnie - najlepsza, najbardziej przemyslana, pomyslowa i
          roznorodna plyta KC.
          • Gość: Argus Re: Karmazynowy Król w Kongresowej IP: 158.75.1.* 08.04.03, 15:23
            King Crimson to instytucja. Robert Fripp ma prawo robic na co ma ochote. I choc czlowiek ma wielki zal,ze nie uslyszy nigdy na zywo "Starless" czy "Exiles" bo sie za pozno urodzil i nie w tym kraju co trzeba - to szacunek jest ogromny. Fripp przyjal filozofie nieogladania sie za siebie - uwaza,ze nigdy nie odda magii koncertow z lat 69-74 i dlatego nie ma sensu grac tamtych rzeczy. To jak z osoba ktora kochamy- za wszystkie nawet te cechy, ktore nam sie nie podobaja. Do tego zespolu mam stosunek bardzo emocjonalny i zapowiada sie,ze to sie nie zmieni.
            • cze67 Re: Karmazynowy Król w Kongresowej 08.04.03, 15:26
              Gos´c´ portalu: Argus napisa?(a):
              Do tego zespolu mam stosunek bardzo emocjonalny i zapowiada sie,ze to sie nie
              zmieni.

              Jak znajdujesz ich najnowsza plyte? Ja, zaznaczam, nie mam jej jeszcze.
              • Gość: Argus Re: Karmazynowy Król w Kongresowej IP: 158.75.1.* 08.04.03, 15:42
                Oswajam sie z nia bardzo powoli - tak po 1 przesluchanie na kilka dni. I jest coraz, coraz lepiej - ale opinii nie mam jeszcze wyrobionej.
              • Gość: Jacek Re: Karmazynowy Król w Kongresowej IP: lustro:* / 10.10.15.* 08.04.03, 15:42
                Moja ocena aktualnej twórczości nie oznacza, że się na nich obraziłem i ich nie
                słucham. Mam ich prawie wszystkie płyty, w tym ostatnią, o którą pytasz -
                niewątpliwie jedna z lepszych - polecam, warto również dokupić przedostatnią EP-
                kę Happy ... . Te dwie płyty w zasadzie tworzą całość.
                Pozdrawiam.
            • Gość: seb21 Re: Karmazynowy Król w Kongresowej IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.04.03, 13:23
              Słuszna uwaga Argusa, że niestety (może stety) urodzilismy się w takich a nie
              innych czasach (ja jestem rocznik '77). Na pewne rzeczy już się nie załapiemy,
              nie zdążyliśmy. Nie chcę popadać w jakieś egzystencjalne rozważania, jednak
              obecne lata maja swój urok, no i mamy płaszczyzne do porównywania, do
              dyskusji. Fripp generalnie gra mało starych rzeczy i trudno odmówic temu
              jakiejs logiki, to nie ten czas, nie ten klimat. Nie patrzy wstecz, gdyby to
              robił - bylibyśmy zniesmaczeni niczym po występach bluesowych matuzalemów w
              Sopocie czy tym podobnymi. Mój szacunek do Frippa i do KC wynika właśnie z
              poszukiwania cały czas nowych rzeczy. Tak jak to robił w latach 69-74, gdy
              nikt nie wpadł na to, że w ogóle można myśleć muzycznie tymi kategoriami (tu
              darujcie mi to małe uogólnienie), podobnie jak na początku lat 80-ych, gdy
              wyszła kolorowa trylogia, jak i po reinkarnacji końca lat 90-ych. Ostatnie
              wcielenie jest właśnie odpowiedzią na to, co można jeszcze nowego
              zaproponować, gdy wydaje się, że wszyscy wykorzystali juz wszelkie możliwości
              elektroniki i tak jak np. Radiohead zbudowali swoje nowe swiaty muzyczne. NIe
              mam wykształcenia muzycznego, ale ta "uporządkowana dysharmonia" i możliwości
              które z niej wynikają robią na mnie duże wrażenie. Stawianie sobie poprzeczki
              za każdym razem jeszcze wyżej - za to należą się ukłony.
              Pozdrawiam.
              P.S. Czy mógłby mi ktoś dać sygnał lub link co do terminu, biletów itd.
              koncertu Petera Gabriela w Poznaniu. Z góry dziękuję.
              • kejkej Re: Karmazynowy Król w Kongresowej 15.04.03, 17:30
                www.cim.poznan.pl/cim/public/koncerty/index.html
                proszę bardzosmile
              • Gość: qrde Re: Karmazynowy Król w Kongresowej IP: *.chello.pl 16.04.03, 17:14
                Gość portalu: seb21 napisał(a):

                > Słuszna uwaga Argusa, że niestety (może stety) urodzilismy się w takich a nie
                > innych czasach (ja jestem rocznik '77). Na pewne rzeczy już się nie załapiemy,
                > nie zdążyliśmy.

                Dzieki temu, ze sie urodziles "tak pozno", masz okazje wyszperac mnostwo
                cudownej muzyki, zamiast na nia czekac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja