Gość: lzx@gazeta.pl
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
23.04.03, 19:06
MADONNA "American life" to absolutna rewelacja!!! 11 piosenek
tworzy całość jednolitą i spójną kompozycyjnie! Być może "die
another day" zszkował miłośników tradycyjnych szlagierów Bonda,
ale to płyta nie dla nich. Nagrania są bardziej zwarte, mniej
rozmarzone niż na "Ray Of Light", brzmią też klarowniej niż na
chropowatej, akustycznej "Music". Madonna powróciła do
melodyjnych motywów, nadała im gęstszy, bardziej dynamiczny
rytm. Polecam elektryzujące, moim zdaniem najlepsze na płycie
utwory: 'Love profusion' i 'Mother and father', a klasycznej,
gitarowej ballady 'X-static process' chyba nikt się po Madonnie
nie spodziewał...POSŁUCHAJCIE KONIECZNIE!