aimarek
07.05.03, 13:00
Mam na myśli takie piosenki, które w najlepszy, najpełniejszy, najbardziej
chwytający za serce sposób wyrażają tęsknotę za kobietą (albo
mężczyzną...zależy kto śpiewa). Ale nie jakąś tam kobietą / mężczyzną... tą
jedyną / tym jedynym.
Mnie do głowy przychodzą dwa takie kawałki.
1. "True Love Waits" Radiogłowych. Jak Yorke zawodzi to swoje "I'm nooooot
liiiiviiiing / I'm just kiiiiilliiiing tiiiiime", to aż serducho się kraje
szczególnie, że człowiek jest w podobnej sytuacji, ghe ghe (śmiech przez łzy -
dop.aim.)
2. "Cactus" Pixiesów - vide sygnaturka.