cze67
09.05.03, 21:47
Przyszło mi do głowy podczas lektury Teraz Rocka a właściwie recenzji płyt
Zeppelinów. Ostatnia płyta tegoż zespołu oceniona na 2,5. Hmmm, lubię In
Through The Out Door. Wiem, wiem, to już nie jest ten Zeppelin z pierwszych
płyt. Ok. ale płytę i tak bardzo cenię, może to sentyment... Ten karaibski
rytm South Bound Saurez, ten skoczny Hot Dog, ta progresywna solówka i
zakręcony rytm Carouselambry, ta nostalgia All My Love, ten smutek Im Gonna
Crawl... Fajna płyta, naprawdę dobra.
Trochę inaczej jest z Houses Of The Holy. Nie lubię tej płyty jako całości,
ale są na niej, według mnie, genialne numery, które przez większość
piszących o muzyce są krytykowane lub ignorowane. Myślę o trzech pierwszych
numerach: energetycznym The Songs Remains The Same, pełnym emocji Rain Song,
świetnym rockowym Over The Hills And Far Away oraz tajemniczym No Quater.
Reszta płyty nie jest już taka dobra...
Jakie Wy lubicie płyty/utwory, powszechnie uważane za niewarte uwagi,
krytykowane, nielubiane, niezauważone? Płyty/utwory uważane za słabsze w
dyskografii Waszych faworytów a dla Was jakże ekscytujące?