minstrelboy
13.05.07, 16:31
W ciagu kilku tygodni słyszałem więcej fajnych angielskich ( nie
anglojęzycznych) pisenek niż w ciągu całego rocku polskich. Chodzi oczywiście
o rockowe kawałki w stylu "Ruby" Keiser Chiefs albo nowy singiel Manic Street
Preechers.
Dlaczego w Polsce nie grają tak fajnie z wykopem i melodią?