Kondycja hip-hopu w polsce

03.07.03, 20:31
zdecydowanie podupada (patrz hardkorowa komercja - czy jakos tak)Pojawily siie pieniodzde i to nie male (patrz 60'000 sprzedanych plyt peji - ale nalezalo mu sie) wien ludzie zaczeligo tworzyc hity, nie zwracajac uwagi na sens i logige wypowidzi. Jednak z drugiej strony powstają ciekawe odmiany polskiego HH jak PFK company, FISZ, czy Lona.

tak na marginesie
Ludzie którzty chcecie wydac dobry(tj. gdzie w txt jest zachowana logika i posiadają jakies glebsze oraz orginalnijsze przeslanie) wstrzymajcie sie. przyjda lepsze czasy
    • Gość: HipHopotam Hipek Re: Kondycja hip-hopu w polsce IP: *.icpnet.pl 04.07.03, 00:50
      co rawda to prawda
    • Gość: Ton Re: Kondycja hip-hopu w polsce IP: 81.210.22.* 04.07.03, 10:04
      No i co z tego ze pojawily sie pieniadze? To nie znaczy ze jest gorzej. Ci
      ktorzy chca sie nimi jarac, to sie nimi jaraja, a ci ktorzy nie chca pozostaja
      w "undergroundzie". Nie widze nic zlego w Hardkorowej Komercyji prawde mowiac.
      Bardziej przerazaja mnie gangstersko uliczne klimaty typu Firma, ale rozumiem
      ze i to jest potrzebne. Nie rozumiem tego psioczenia na pieniadze. Naprawde.
      Dobrze ze chlopaki zarabiaja. To przecie szołbiznes.
    • Gość: Ton Re: Kondycja hip-hopu w polsce IP: 81.210.22.* 04.07.03, 10:09
      A poza tym rap to nie tylko szukanie sensu i logiczne wypowiedzi.
      To tez w wielkim stopniu zabawa i impreza.
      Co w PFK takiego sensownego i logicznego? Opowiesc o tym jak sie ujarali w
      Witten, czy moze "niewiarygodne powierzchnie lsniace moim priorytetem"?
      Ja bym nie skupial sie na tej muzyce jako na zrodle waznych prawd i madrych
      spostrzezen. Przeciez to glownie robia dzieciaki. I w jakims tam sensie dla
      dzieciakow. CZego sie spodziewasz? Filozofii i przeanalizowanego obrazu swiata?
      Jada z baunsem i jest dobrze.

      JAU!
      • Gość: BinioBill Re: Kondycja hip-hopu w polsce IP: *.clinternal / 10.7.2.* 04.07.03, 13:23
        Polski hip-hop jest strasznie zmitologizowany. Całe te gadki o przesłaniu,
        komercji itd.

        Większość tekstów tak naprawdę jest maksymalnie odtwórcza i kręci się wokół
        jarania, siedzenia na podwórku, łażeniu z kumplami po osiedlu i pisaniu tekstów
        hip-hopowych o tym, czyli o niezwykle ciekawych i głębokich rzeczach krótko
        mówiąc. I wnerwia mnie ta wymyślono hiphopowa nowomowa, obowiązkowy strój i
        styl bycia, obowiąskowa kifoza, obąwiązkowy styl mówienia (styl debila-
        cwaniaczka).

        Teraz prawdopodobnie wszedł na drogę amerykańskiego, tzw. przeciska się powoli
        do głównego nurtu muzyki rozrywkowej, ze wszystkimi konsekwencjami.

        A peja to kanał i dno. Muzycznie, tekstowo i wyglądasto.

        Pozdrawiam.
Pełna wersja