Gość: Joanna
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.10.07, 09:47
Witam. Chciałam podzielić się pewną refleksją, dotyczącą płyt.
Kupuję ich niedużo, bo są drogie a poza tym lubię słuchać muzyki w
pewnych niezbyt wielkich ilościach, zresztą inaczej się chyba nie
da, żeby dobrze poznać muzykę.
Moja koleżanka z pracy nie widzi nic nagannego w ściąganiu płyt z
sieci a ja uważam że to nie w porządku. Co więcej, dziwi mi się, że
raz czy dwa na miesiąc kupię sobie płytę. Ona woli wydać na
kosmetyki i ciuchy (jej sprawa). Ale ja mam wrażenie, że jeśli nie
kupię płyty to tak jakbym kogoś okradła. Wytwórnię, artystę. I
trochę mi z tym dziwnie. Nie znam się na prawie i nie wiem czy
dozwolone jest tylko ściąganie czy przechowywanie przez limit czasu
na dysku, nie wiem. Tylko że nie dość że mp3 to taki półprodukt, to
jeszcze nie do końca moralnie uzasadniony. Ciekawe co inni sądzą na
ten temat.