nowy album MARILLION "Marbles" wkrótce

05.08.03, 11:13
cytuję za Interią:

"Marillion gra w kulki
05.08.2003 07:40

Marillion / Konrad Sikora/INTERIA.PL
Brytyjska grupa Marillion przymierza się do wydania nowej płyty, tym razem
podwójnej. Tytuł został już wybrany i brzmi on "Marbles". Najwcześniej będzie
można go zamówić za pośrednictwem strony internetowej zespołu.

Muzycy Marillion wpadli na ciekawy pomysł. Otóż pieniądze uzyskane z zamówień
internetowych przeznaczą na reklamę płyty w magazynach i w stacjach radiowych.

Zamówienia będzie można składać na stronie Marillion od 1 września. Dostępne
będzie również wydanie w specjalnym opakowaniu za szokującą jak na kieszeń
polskiego fana cenę 27.99 funta. Zamówienie tej edycji zaowocuje tym, że we
wkładce pojawią się podziękowania dla kupującego. Na dodatek otrzyma on płytę
na miesiąc przed premierą, zaplanowaną na 26 kwietnia 2004 roku.

Trasa koncertowa zacznie się na początku kwietnia 2004 roku. Daty koncertów
będą zamieszczane na witrynie Marillion już od jesieni.

Zespół planuje też wiele konkursów, w których nagrodami będą między innymi
wejściówki za kulisy i możliwość uczestnictwa w tzw. listening parties."


to może teraz ja:

Moje zniesmaczenie ostatnimi trzema albumami Marillion (pomijam już remiksy)
powoduje, że długo się będę zastanawiał, czy w ogóle przesłuchać ten album, o
kupnie nie wspominając. Oczywiście, chciałbym, żeby zespół przybliżył się
choć nieco do poziomu prezentowanego na "This Strange Engine" czy "Afraid Of
Sunlight" (o wcześniejszych albumach nie marzę nawet), bo gorzej
niż "Marillion.com" być nie może, a "Anoraknophobia" w kilku momentach
zdradzała pewną nostalgię za bardziej przemyślanymi formami. Zdaję sobie
sprawę z faktu, że jestem w zdecydowanej mniejszości, tolerując jednocześnie
Marillion z Fishem i z Hogarthem, ale nie obwiniałbym tego ostatniego za
szmacenie się grupy. Zresztą, ostatnio dorwałem singlową wersję utworu z
ostatniej płyty, "Between You And Me". Łup, łup, łup, oczywiście. A jaki
podtytuł? Mark Kelly Mix. Dziękujemy, dobranoc państwu.
    • pizmak31 Re: nowy album MARILLION 'Marbles' wkrótce 05.08.03, 12:10
      Oj, Vul, jak to ludzie odejsc nie umieja, kiedy na nich czas i pora...
      • t.o.m.e.k Re: nowy album MARILLION 'Marbles' wkrótce 05.08.03, 14:44
        > Oj, Vul, jak to ludzie odejsc nie umieja, kiedy na nich czas i pora...

        A co Piżmaczku - czyżbyś sugerowała, że czas Vulture'a dobiegł końca wink ?
        • pizmak31 Re: nowy album MARILLION 'Marbles' wkrótce 05.08.03, 14:46
          Alez t.o.m.e.c.z.k.u, gdziez bym smiala o naszym guru w ten sposob. Toz by
          pypec na jezyku mi urosl, mowilam o nieslawnych wyczynach czlonkow, kiedys
          nader waznego w moim zyciu zespolu.
        • vulture Re: nowy album MARILLION 'Marbles' wkrótce 05.08.03, 15:05
          t.o.m.e.k napisał:
          > A co Piżmaczku - czyżbyś sugerowała, że czas Vulture'a dobiegł końca wink ?

          Widzę że mi nie możesz darować mojej niechęci do Steve'a Morse'a (to tak a
          propos tych co już powinni skończyć).
          • t.o.m.e.k Re: nowy album MARILLION 'Marbles' wkrótce 05.08.03, 15:23
            > Widzę że mi nie możesz darować mojej niechęci do Steve'a Morse'a (to tak a
            > propos tych co już powinni skończyć).

            Oj nie - juz o tamtym poście zupełnie zapomniałem... Ale czemu Ty jesteś tak
            surowy dla tego Marillionu? Ja do płyty .com przyzwyczajałem się prawie 2 lata,
            i ona wcale nie jest taka zła. Powiem więcej - jest bardzo dobra i teraz jest
            jedną z najczęściej słuchanych przeze mnie płyt tego zespołu. Natomiast jeśli
            idzie o Anoraki... Szczerze mówiąc nie za bardzo rozumiem, dlaczego tylu osobom
            się ta płyta tak bardzo podoba, bo brzmieniowo nawiązuje akurat bardziej do
            Radioation, a z kolei .com jest w sumie dosyć tradycyjne...
            No ale u mnie Marillion ma miejsce w serduszku już od dawna - z małą
            okresem "zawahania" w latach 89-94 (odrodzenie przyszło z płytą Brave i
            genialnym koncertem w Poznaniu w maju 1994), więc czekam nowej płyty z
            niecierpliwością i oczywiście nadzieją...
            • vulture Re: nowy album MARILLION 'Marbles' wkrótce 05.08.03, 15:57
              t.o.m.e.k napisał:

              Ja do płyty .com przyzwyczajałem się prawie 2 lata,
              >
              > i ona wcale nie jest taka zła.

              Mi się wcale nie podoba. Wielokrotnie jej słuchałem, ale to techniczna zabawa
              dźwiękiem, a pomysłów kompozytorskich zero, słabizna.

              Natomiast jeśli
              > idzie o Anoraki... Szczerze mówiąc nie za bardzo rozumiem, dlaczego tylu
              osobom
              >
              > się ta płyta tak bardzo podoba

              Mi ze względu na "This Is The 21st Century" i "When I Meet God" - to są dla
              mnie te przebłyski czegoś. Raczej nostalgia i melancholia, choć wolałbym, żeby
              nowy album podążał w tym kierunku.


              > No ale u mnie Marillion ma miejsce w serduszku już od dawna - z małą
              > okresem "zawahania" w latach 89-94 (odrodzenie przyszło z płytą Brave i
              > genialnym koncertem w Poznaniu w maju 1994), więc czekam nowej płyty z
              > niecierpliwością i oczywiście nadzieją...

              Wiem, byłem na koncercie w maju 1994 w Warszawie i doskonale Cię rozumiem, ale
              płyty się boję a nie oczekuję. Pozdrawiam.
    • Gość: Lesiek Re: nowy album MARILLION 'Marbles' wkrótce IP: 195.205.139.* 05.08.03, 14:49
      Za to jakie ładne koszulki mają smile

      www.marillion.com/merch/marbles.html
      • t.o.m.e.k Re: nowy album MARILLION 'Marbles' wkrótce 05.08.03, 15:25
        > Za to jakie ładne koszulki mają smile
        >
        Fakt - "Carlsberg" podoba mi sie najbardziej wink
        • vulture aaaaaaaaaaaaaaaaa okładkaaaaaaaaaaaaa 06.08.03, 08:27
          www.marillion.com/marbles/index.html
          Okładnka nowej płyty... jeb. Jak byłem mały, porzygałem się kiedyś po
          barszczyku w stołówce - wyglądało to podobnie. Widzę, że mamy okres dobrych
          okładek najpierw Deep Purple z bananami, teraz to... ech, w mordę.
    • asci Re: nowy album MARILLION 'Marbles' wkrótce 06.08.03, 14:19
      Witam,
      Przeglądałam dyskusję na zupełnie inny temat i nagle w podpisie.. przecież ja
      to znam, umiałam kiedyś cała płytę na pamięć. W ten sposób tu trafiłam, a
      ponieważ moja znajomość twórczości Marillion kończy się na Cluthing at Straws
      (wyrosłam? brakło czasu? życie? dzieci?) to chciałabym, tak nie na temat,
      zapytać was którą płytę z późniejszych polecacie, może znajdę czas i okazję do
      posłuchania. Kiedyś uwielbiałam ich muzykę (dalej ją b.lubię)
      Dzięki z góry (thank you from the mountain smile))
      Pzdr. Asci
      • vulture albumy z Hogarthem 06.08.03, 14:40
        Moja bardzo subiektywna ocena:

        Seasons End (1989) -bardzo marillionowy, bardzo ładny, z niewielką ilością
        zmian (pożegnanie starych symboli na okładce), muzyka w zasadzie jak za starych
        czasów.
        Polecam: King Of Sunset Town, Seasons End, The Space

        Holidays In Eden (1991) - nieudana próba podbicia USA, pioseneczki (z
        wyjątkiem "Splintering Heart", które jest cudowne) w stylu Foreigner, Journey
        itp.
        Polecam: Splintering Heart

        A Singles Collection (1992)- zestaw singli z panami F i H wzbogacony o dwa nowe
        utwory.
        Polecam: Sympathy

        Brave (1994)- powrót do formy, całkiem przyjemny concept album z kilkoma
        naprawdę ładnymi motywami. Jako całość nudzi, ale w odcinkach słuchało mi się
        go świetnie.
        Polecam: Hollow Man, The Great Escape

        Afraid Of Sunlight (1995) - ostatnia płyta dla EMI, w typie "Brave" ale utwory
        są niezależne od siebie. Mnóstwo smutku, melancholii i ślicznych melodii.
        Ostatnia typowo marillionowa płyta.
        Polecam: Beautiful, Afraid Of Sunlight, Out Of This World

        Made Again (1996) podwójny album live. Jeden dysk to całe "Brave" na żywo
        (niepotrzebne zupełnie w takiej wersji), a drugi to kilkanaście przebojów.
        Nagrania są z różnych koncertów z lat 1991-95. Niekoniecznie.

        This Strange Engine (1997) - zestaw naprawdę przyzwoitych (poza dennym
        calypso "Hope Of The Future") utworów, z przeważającą ilością instrumentów
        akustycznych, zwłaszcza gitary. Piekna płyta, zakończona może niezbyt do końca
        przemyślanym, ale też miłym utworem tytułowym. Jedna z moich ukochanych płyt
        zespołu.
        Polecam: Man Of 1000 Faces, One Fine Day, Estonia, 80 Days

        Tales From The Engine Room (1998)- remiksy utworów z This Strange Engine.
        Skandal.

        Radiation (1998) - Bardzo słaba próba grania w innym stylu niż do tej pory.
        Łomocząca perkusja, rzężąca gitara, nachalne klawisze. Ogólna żenada.
        Polecam: Three Minute Boy

        Marillion.Com (1999) - Upadek. Zestaw bezpłciowych, nudnych, nijakich bzdetów,
        które każdy zespół wywaliłby na strony C singli. Wszystko brzmi świetnie, tylko
        same kompozycje są tak przerażająco słabe, że ma się ochotę wymiotować.

        Anoraknophobia (2001) - powrót do EMI. Płyta generalnie przypomina poprzednią,
        ale chłopaki się chyba nieco ocknęły i kilka momentów świadczy o tym, że być
        może mają ochotę znów nagrywać normalne kompozycje.
        Polecam: When I Meet God, This Is The 21st Century

        Anorak Live In The UK (2002) -płyta live wydana w dwóch wersjach (1 CD i 2 CD).
        Można sobie spokojnie darować, tzn. wykonanie jest w sumie OK, ale po co.
        • Gość: Lesiek Re: albumy z Hogarthem IP: 195.205.139.* 06.08.03, 15:09
          A ja tam będę bronił Radiation - choć mało "marillionowa", to naprawdę
          przepiękna płyta z mnóstwem godnych uwagi pomysłów. Wydaje mi się, że właśnie
          taka muzyka najbardziej odpowiada obecnej wrażliwości Hogartha.
      • t.o.m.e.k Re: nowy album MARILLION 'Marbles' wkrótce 06.08.03, 14:53
        > którą płytę z późniejszych polecacie, może znajdę czas i okazję do
        > posłuchania. Kiedyś uwielbiałam ich muzykę (dalej ją b.lubię)

        Cześć - problem polega na tym, że praktycznie każda z płyt Marillion nagranych
        ze Steve'em Hogarthem jest inna, i chyba na każdej znajdują się wspaniałe
        utwory, które dostarczą Ci wielu równie wspaniałych wrażeń.
        Bardzo tradycyjna brzmieniowo (ale też to tradycyjne brzmienie Marillion nigdy
        potem ani nigdy przedtem nie było pełniejsze i piekniejsze) jest "Season's
        End" - tu znajdziesz "Easter", "Space", "Berlin", ale też niestety "King Of
        Sunset Town" (b. słabe otwarcie), "Uninvited Guest" czy "Hooks in You". Głos
        Steve'a jeszcze nie nabrał mocy, jeszcze nie brzmi...
        Następna, "Holidays in Eden" to z jednej strony krok w stronę nieco bardziej
        komercyjnych i lżejszych klimatów (urocze "Dry Land" czy "No One Can", nieco
        mniej ciekawe "Cover My Eyes" czy numer tytułowy), z drugiej nadal dużo
        starego "progresu" - "Splintering Heart", "Waiting To Happen". Płyta chyba
        lepsza niż "Season's..."
        "Brave" - to już opus magnum. Concept album oparty na historii zgwałconej
        dziewczyny znalezionej gdzieś tam na jakimś moście... Płyta co prawda też nie
        do końca równa, ale "Runaway" czy kawałek tytułowy (brzmieniowo to duży krok do
        przodu) to arcydzieła. "Hollow Man" wyciska łzy z oczu, żaden fan nie podaruje
        Ci również dwóch ostatnich kawałków (mnie przekonują nieco mniej). Steve H.
        coraz lepszy - emocje w jego głosie, operowanie nastrojem, naprawdę doskonały
        nabytek...
        "Afraid of Sunlight" - moja ulubiona. Duża różnorodność stylistyczna, ale
        słucha się bardzo dobrze. Bez zagłębiania się w poszcz. kawałki - trzeba
        posłuchać całości, wyróżnię tu inspirowane Beach Boysami "Cannibal Surf Babe".

        Na razie tyle...wink Posłuchaj tego, a wrażeń Ci nie zabraknie

        • vulture oj Tomku z kropkami 06.08.03, 15:02
          He, he, jak zwykle się chciałem posprzeczać wink Nie, no spoko, wiem że i moja i
          Twoja lista jest subiektywna, tylko mam kilka pytań i spostrzeżeń:

          1. Dlaczego uważasz "King Of Sunset Town" za słabe otwarcie? I który z utworów
          z "Seasons End" Twoim zdaniem bardziej by na openera pasował?

          2. Nie lubię "Hooks In You" - byłem wręcz zażenowany, jak wybrali to na
          pierwszy singiel. Hogarth śpiewa tam tak se, a całość brzmi jak kulawy
          brat "Incommunicado".

          3. Uważam "Holidays" za o wiele słabsze niż "Seasons End" z
          powodu 'amerykanizacji' i wygładzenia brzmienia. Acz nie powiem, czasem lubię
          posłuchać. Omijam tylko utwór tytułowy, "No One Can" i takie trzyczęściowe coś.

          4. Jak Ci się podobał film "Brave"? Troszkę dziwaczny jak dla mnie. Chyba
          zresztą nie rozszedł się zbyt dobrze, skoro jakiś rok po premierze puszczały go
          polskie tv regionalne.

          5. Trzy ostatnie płyty studyjne... których nie wymieniłeś wink Tak z ciekawości
          pytam.

          Pozdawiam
        • asci Re: nowy album MARILLION 'Marbles' wkrótce 06.08.03, 17:17
          Czy to zbieg okoliczności czy może jakiś znak? Wychodzę z biura, wsiadam w
          samochód, włączam radio, a tam Orzech w Trójce zapowiada płytę tygodnia -
          Marillion "Greatest Hits". Na pierwszy rzut oka (a raczej ucha) to ładne
          to "Dry land".
          Dzięki za obszerne informacje - może jak zdobędę i posłucham to podzielę się
          wrażeniami
          Pzdr.Asci
          • vulture Dry Land 06.08.03, 17:31
            "Dry Land" jest z płyty "Holidays In Eden", to kawałek który Steve Hogarth
            przyniósł do Marillion z poprzedniego zespołu, w którym śpiewał, How We Live.
            Słyszałem tę starą wersję. Marillionowa jest ładniejsza. I bardzo fajny jest
            teledysk do tej piosenki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja