"Niemęskie" męskie wokale

14.08.03, 16:46
Źródła zagadnienia sięgają mojego dzieciństwa i wczesnej młodości, kiedy to
bardzo lubiłam słuchać Michaela Jacksona, posiadacza nieszczególnie męskiego
głosu, natomiast śpiewającego podobnie wysoko Freddiego Mercurego nie
znosiłam. Dziś też stwierdzam, że moje preferencje dotyczące wokalistów są
zupełnie niezależne od tego, jaką barwą głosu dysponują. Kocham mruczący
baryton Eddiego Veddera czy melodyjny wokal Davida Gahana, ale jednocześnie:

- uwielbiam miauczącego Thoma Yorka ,lubię słuchać wokalistów Muse, JJ72 ,
Kent oraz Chrisa Martina z Coldplay których niektórzy określają naśladowcami
Jeffa Bucleya – ale za nim samym z kolei nie przepadam
- nie lubię wokalu ze Starsailor czy Manic Street Preachers, natomiast z
przyjemnością słucham śpiewu Frana Healy’a z zespołu Travis, a nie potrafię
wykazać nawet różnic w głosach tych panów
- przyzwyczaiłam się do głosów Briana Molko i Artura Rojka, bo muzyka
zespołów na tyle mi się podoba, że słuchałam jej tyle, że przywykłam do
wokali. Nieco podobnie mam z wokalistami Clinic i The Music.
- wokal Jonsiego pasuje do muzyki Sigur Ros, choć gdybym miała go słyszeć z
innym podkładem, pewnie by mi się nie podobał
- podaba mi się głos Davida Graya, wokalisty Counting Crows, Jaya Key’a z
Jamiroquai, Michela Stipe’a, o ile nie śpiewa falsetem smile za to mam uczulenie
na Eminema.

I tak dalej i tak dalej, żadnej zasady, żadnego sensu.
Jestem ciekawa waszych sympatii oraz tego, czy sądzicie, ze facet powinien
koniecznie śpiewać jak facet?
    • Gość: As Re: 'Niemęskie' męskie wokale IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 14.08.03, 17:18
      Najbardziej niemęskim wokalem jaki znam jest Geddy Lee z Rush. Przy czym
      przyznam, że jest to jeden z moich ulubionych wokalistów (basistów też, ale to
      inna bajka, poza tym gra też nieźle na klawiszachsmile).
      W początkowej fazie twórczości Rush, czyli gdzieś tak do roku 1978 i
      płyty "Hemispheres" włącznie śpiewał on głosem wysokim, i dość piskliwym. Był
      taką łagodniejszą i subtelniejszą odmnianą Roberta Planta, że tak powiem smile
      Wówczas grupa grała muzykę hardrockowo-progresywną, i dość pretensjonalną, i
      taka maniera idealnie pasowała. Później, od płyty "Permanent Waves" zaczęli
      grać bardziej nowocześnie (krótsze utwory) i Geddy obniżył swój wokal. I
      właśnie od tego czasu jego głos zaczął brzmieć cokolwiek "babsko", ale pewnie
      bierze się to z tego że śpiewa on głosem łagodnym, niewyżyłowanym, pozbawionym
      agresji. Ale on sam mówi że lubi swój głos w niższych rejestrach.
      Drugi przykład to Burke Shelley z Budgie. Również śpiewał on głosem bardzo
      wysokim i "babskim", choć nie jest tak dobrym wokalistą jak G. Lee (zresztą obu
      panów porównywano, chociażby z tego powodu że obaj oprócz śpiewania grają na
      git. basowej). Jeśli o tego pana chodzi to najlepszy będzie cytat (niedosłowny)
      z Vulture'a - koleś przeszedł mutację w wieku 30 lat smile

      Na zakończenie - parę razy spotkałem się z tym, że sposób śpiewania obu panów
      odstraszył moich znajomych od muzyki tych grup. Szkoda.
      • login_logout Re: 'Niemęskie' męskie wokale 14.08.03, 18:43
        Ja natomiast uwielbiam ten "niemęski" wokal Johnatana Donahue z Mercury
        Rev,Artura Rojka,czy Jonsi(Jón Por Birgisson)z Sigur Ros.To są
        głosy,WIELKIE.Kocham je za tą delikatność,przenikliwość i głębię.
        • Gość: Kleo Re: 'Niemęskie' męskie wokale IP: *.elblag.dialog.net.pl 09.09.03, 23:26
          Mój ulubiony męski wokal: Chet Baker, jakże często charakteryzowany jako
          kobiecy. I co z tego, jeśli mogłabym słuchać go godzinami? smile
    • dreaded88 Perry Farrell też chyba niemęski 14.08.03, 18:49
      Jane's Addiction mimo to lubię nadzwyczaj (choć akurat wokal jest na jednym z
      ostatnich miejsc w rankingu zalet tej orkiestry).
      Geddy Lee z Rush - zgadzam się z jednym z przedmówców.
      Najpiękniejsze ze wszystkiego jest jednak popiskiwanie niejakiego Kinga
      Diamonda. Danny Filth (Cradle of Filth) też czasem wydaje z siebie dźwięk,
      który mógłby wyjść z narządu gębowego jakiejś starej czarownicy. No i jeszcze
      wysoki skowyt Grevena Grishnackha, ale przecież to był ork a nie człowiek...
    • mellodi Re: 'Niemęskie' męskie wokale 17.08.03, 18:28
      Ja kiedyś też tak miałam że tylko Bono, Jim Morrison i tego typu "prawdziwie" męskie głosy mnie ruszały. Od Mercury Rev, Fleming Lips, Rush itp to bym uciekła z krzykiem. Ale zmądrzałam (dojrzałam???) i dzięki temu poznałam mnóstwo pięknej muzyki od której kiedyś mógłby mnie odstręczać płaczliwy wokal. A teraz właśnie słucham Maximiliana Heckera i pan też brzmi jakby nie zjadł śniadania. Ogólnie to trudno omijać "niemęskie" wokale bo traci się bardzo piękną muzykę.
    • Gość: jpawl Re: 'Niemęskie' męskie wokale IP: *.wasko.pl 18.08.03, 12:27
      Jeden z największych głosów w tej kategorii smile) a jeszcze
      (jaki cudem ?) nie wspomniany: Jon Anderson (YES) szczególnie
      we współpracy z Vangelisem. Miód...
    • lbd Re: 'Niemęskie' męskie wokale 18.08.03, 17:59
      Ja się bardzo cieszę, że Jimmy Sommerville ma/miał niemęski wokal... wink
      pzdr
      Little Big Disease
      • Gość: tinder Re: 'Niemęskie' męskie wokale IP: *.teradyne.com 18.08.03, 18:25
        Billy Mackenzie, czlowiek o glosie "aniola".
        Bardzo tragiczna, a jednoczesnie wspaniala osobowosc i unikalna tworczosc.
        Goraco polecam.
    • madee1 Re: 'Niemęskie' męskie wokale 18.08.03, 21:06
      Morrissey. Taki niemeski a jeden z najwspanialszych wokali w ogole smile
    • pixie Re: 'Niemęskie' męskie wokale 18.08.03, 21:18
      Rzadko zdarza mi się zwracać szczególną uwagę na brzmienie wokalu, jeśli już
      lubię jakąś muzykę, to z całym dobrodziejstwem inwentarza. Nie przeszkadza mi
      głos Jona Andersona, Geddy'ego Lee, Freddiego Mercury i kto tam jeszcze wysoko
      śpiewa. Może być nawet falset, byle z sensem smile Ostatnio polubiłam nawet
      Prince'a (a dokładnie płytę "Around the World in a Day").
    • marbled Re: 'Niemęskie' męskie wokale 18.08.03, 21:41
      Abranova, I hope you can read English, and I had a question as to what you
      disliked about Jeff Buckley's voice? may I ask what songs you've heard? smile) My
      personal favourites by him are Lilac Wine, Everybody Here Wants You and
      Hallelujah, his voice melts me smile

      I like Thom Yorke's voice on many Radiohead songs, but some I personally think
      his voice is delivered wrong (for my taste) to make it a better song. Matt
      Bellamy from Muse has a sweet and golden voice, but to me is diet-Jeff
      Buckley smile

      Just a quick list of my favourite feminine styled male vocalists..
      Morrissey (The Smiths)
      Brett Anderson (Suede)
      Paul Heaton (The Housemartins)
      Morten Harket (Aha)
      Andy Bell (Erasure)
      Paul Draper (Mansun)
      Chris Helme (The Seahorses)
      David Mead
      Andrew Montgomery (Geneva)
      Michael Stipe (R.E.M.)
      Neil Young

      And sorry, but personally I cannot bare to hear Brian Molko's voice, and I
      really hate the singer from JJ72

      Thanks, this is a cool topic, got me thinking and am going to be listening back
      to these singers again tonight and tomorrow...
      • marbled Manly Voices :) 18.08.03, 21:48
        Some of my favourite 'Manly Vocals' smile
        Tom Waits, Nick Cave, Leonard Cohen, Jeff Tweedy (Wilco), Ryan Adams
        (Whiskeytown), e (eels), Eddie Vedder, Julian Cope (Teardrop Explodes), Liam
        Gallagher (Death In Vegas smile)) and Ian Curtis

        but the manly voice that scares me the most just has to be Missy Elliot smile)
        • Gość: kubasa Re: Manly Voices :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.03, 21:49
          marbled napisała:

          > Some of my favourite 'Manly Vocals' smile
          > Tom Waits, Nick Cave, Leonard Cohen, Jeff Tweedy (Wilco), Ryan Adams
          > (Whiskeytown), e (eels), Eddie Vedder, Julian Cope (Teardrop Explodes), Liam
          > Gallagher (Death In Vegas smile)) and Ian Curtis
          >

          ... and Bruce Springsteen smile
          • marbled Re: Manly Voices :) 18.08.03, 22:00
            Gość portalu: kubasa napisał(a):

            > marbled napisała:
            >
            > > Some of my favourite 'Manly Vocals' smile
            > > Tom Waits, Nick Cave, Leonard Cohen, Jeff Tweedy (Wilco), Ryan Adams
            > > (Whiskeytown), e (eels), Eddie Vedder, Julian Cope (Teardrop Explodes), Li
            > am
            > > Gallagher (Death In Vegas smile)) and Ian Curtis
            > >
            >
            > ... and Bruce Springsteen smile

            KUBASA YOU ARE A STAR!! smile) How on earth could I forget the Boss?!! smile
            • Gość: kubasa Re: Manly Voices :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.03, 22:03
              marbled napisała:

              > Gość portalu: kubasa napisał(a):
              >
              > > marbled napisała:
              > >
              > > > Some of my favourite 'Manly Vocals' smile
              > > > Tom Waits, Nick Cave, Leonard Cohen, Jeff Tweedy (Wilco), Ryan Adams
              > > > (Whiskeytown), e (eels), Eddie Vedder, Julian Cope (Teardrop Explodes
              > ), Li
              > > am
              > > > Gallagher (Death In Vegas smile)) and Ian Curtis
              > > >
              > >
              > > ... and Bruce Springsteen smile
              >
              > KUBASA YOU ARE A STAR!! smile) How on earth could I forget the Boss?!! smile

              I don't know smile I couldn't forget smile
      • abranova Re: 'Niemęskie' męskie wokale 18.08.03, 22:40
        Well, Jeff Buckley... I can't say why I don't like him. I don't even know many
        of his songs. I gues the things is that I've heard music he played few times
        and just I did't find it interesting for me. Thats why I didn't think of his
        voice too often smile I admit I can be wrong and maybe I should listen more Jeffs
        music
      • ilhan Re: 'Niemęskie' męskie wokale 09.09.03, 22:43
        marbled napisał:

        > Andrew Montgomery (Geneva)

        I've just discovered this post, and this name, and the fact that I owe a Geneva
        record called "No One Speaks", and that there are some fine songs there and I'm
        gonna listen to it now because I haven't done this for quite a long time smile
        Thanks, Marbled smile
    • starshine Re: 'Niemęskie' męskie wokale 19.08.03, 19:23
      Bee Gees

      .... A a a a staying aliiiiiive...

      swego czasu, w ktorejs tam klasie liceum na lekcji jezyka ojczystego wink P.
      miala odczytac wypowiedz Konrada (z Dziadow) Gdzies z glebi klasy ozwal sie
      glos sprzeciwu, ze P. ma glos niemeski i tak dalej na co polonista krotko i
      rzeczowo odpowiedzial "to nic, taki Bee Gees bedzie"....
    • ejno Re: 'Niemęskie' męskie wokale 19.08.03, 20:34
      Justin Timberlake cos z nowszych niemeskich glosikowsmile))
    • Gość: Lesiek Re: 'Niemęskie' męskie wokale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.03, 20:37
      Wiem, że to przewidywalne z mojej strony, ale ja pozwolę sobie wspomnieć o
      Timie Bownessie. I Marku Hollisie też.
    • valse Re: 'Niemęskie' męskie wokale 20.08.03, 13:26
      I jeszcze Janusz Rade, który śpiewa, że jest wamp...
    • valse Re: 'Niemęskie' męskie wokale 20.08.03, 13:26
      I jeszcze Janusz Radek, który śpiewa, że jest wamp...
    • lbd Przypomniał mi się jeszcze 08.09.03, 20:43
      taki zespół - Fine Young Cannibals... Ale jak się nazywał wokalista za Chiny
      Ludowe nie wiem... a nie mam teraz czasu szukać... A jak teraz nie wpiszę to do
      jutra wyleci mi z głowy wink
      Pzdr
      Little Big Disease
      • vulture fyc 08.09.03, 20:51
        lbd napisał:

        > taki zespół - Fine Young Cannibals... Ale jak się nazywał wokalista za Chiny
        > Ludowe nie wiem...

        Pan się nazywa Roland Gift i coś tam wydał solo rok temu.
    • Gość: dekris Re: 'Niemęskie' męskie wokale IP: *.elartnet.pl 09.09.03, 00:34
      Jimmy Sommerville - z lat 80'ych, śpiewał razem z Alison Moyet czy jakośtak?

      Robert Smith z The Cure

      • Gość: siostra_kubasy Re: 'Niemęskie' męskie wokale IP: *.skorosze.2a.pl 09.09.03, 18:53
        Gość portalu: dekris napisał(a):

        > Jimmy Sommerville - z lat 80'ych, śpiewał razem z Alison Moyet czy jakośtak?
        >
        > z Alisson Moyet spiewal Vince Clarke, potem gral z Andy'm Bellem (tez nie
        meski glos) w Erasure

        a jest jeszcze AMrc Almond (Soft Cell)
    • Gość: syntax Re: 'Niemęskie' męskie wokale IP: *.tvk.pl 09.09.03, 16:26
      cos w tym jest ze zcasami chcial bym miec mozliwosc wymazania sciezek
      wokalnych z jakiejs tam plyty , sa oczywiscie wokale ktore nierozerwlnie z
      muzyka brzmia , staja sie instrumentem czy tez po prostu pasuja tak ze nie
      cholere nie mozna sobie wyobrazic zastepstwa za chorego wokaliste , osobiscie
      bardzo lubie typowo meskie wokale ( Bono ) troche mniej meskie ale komponujace
      sie z caloscia ( Rojek ) i takie ktore bez zespolu brzmialy by co najmniej
      beznadziejnie ( Wielki Majki ) sa tez takie ktorych maniera jest tak
      odpychajaca , ze pomimi wielu prob nie moge sie do nich przekonac ( Mietal z
      Negatywu , Ostrowski z CKOD , Smith z The Cure , Elvis Presley ) sa tez wokale
      ktore ani meskie specjalnie nie sa ani maniera ich jakas specjalna nie
      charakteryzuje i chyba barwa przewaza moja do nich sympatie ( Curtis z Joy
      Division ) czasem jest tez tak ze barwa jest ok maniery nie ma a o wszystkim
      moze zawazyc akcent i tak np strasznei mi sie podoba brytyjskie spiewanie a
      juz strasznie czesto nie moge zniesc wokalistow amerykanskich ( i nie pisze o
      bardach z pod znaku Country wink ktorych po prostu nie nawidze ale o co
      poniektrych wokalistach rockowych .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja