haiko
04.10.03, 22:15
właśnie u mnie premiera, ale chyba sobie zanotuję gdzieś datę.
dzwięki co najmniej intrygujące, albo klimat waitsa, czasem gallo. chyba
najbardziej dream city film club, choć oni nie byli oryginalni. w kazie
gitarowo, choć wokal coś mruczy.i to co lubię najbardziej:celebraja
pojedyńczego dzwięku. staranny i naturalnie przybrudzony.gitara w brzmieniu
j.d. nie wiem czy jest jeszcze czy jest to co najwazniejsze, czyli treść, ale
ze względów estetycznych ...pięknie