wybierz_albo_wpisz_nowy
31.08.08, 12:28
Mam dość szerokie zainteresowania muzyczne, choć to, czego na ogół słucham, raczej trzyma dobry poziom (wiem to, czytając recenzje itp

. Natomiast mam jednego-dwóch ulubionych wykonawców, którzy są ewidentnie tandetni. Wiem to doskonale, wiem, że ich kawałki są kiczowate... a mimo to mi się podobają

Czy sądzicie, że to bez sensu? Mnie to właśnie trochę dziwi, zawsze mi się zdawało, że jeśli ma się świadomość tandetności czegoś, to się to omija szerokim łukiem. A ja słucham tych piosenek i myślę "Kurczę, ale to żenująca muza" i słucham jej dalej, bo ...jest po prostu taka fajna

)
Czy też tak macie?