forumowy.pajac
19.10.03, 12:48
Właśnie wraca na scenę, po latach nieobecności, duet Simon & Garnfunkel.
Panowie na razie na szczęście odgrzewają stare przeboje, ale obawiam się, że
mogą zaszkodzić swojej legendzie przez nagranie nowego albumu. Jeszcze nie ma
go w planach, ale pewnie będzie...
Zaszkodził sobie (i to dwukrotnie) zespół Procol Harum. Ostatnią płytę przed
rozwiązaniem grupa wydała pod koniec lat siedemdziesiątych i gdyby tak
zostało, nie byłoby w tym nic złego. Niestety, w 1991 roku powróciła ze
słabiutką płytą "Prodigal Stranger", a w roku ubiegłym z mizerną "The Well's
On Fire". Bez sensu...
Wkrótce (może) od dawna zapowiadany come back Gunsów... po
utworze "Madagaskar" niczego dobrego się nie spodziewam.
Jakim zespołom, według Was, nie wyszedł powrót na estradę, a co najwyżej
zaszkodził ich reputacji? Uwaga! Mam na myśli tylko te formacje,
które "zaliczyły" długą nieobecność na scenie.