Gość: robi IP: 195.85.199.* 03.11.03, 20:05 banda pojebów i tyle Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: tattoo Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne walcz... IP: *.dernet.waw.pl 03.11.03, 20:08 taaaaaa a czy firmy fonograficzne zwracac beda za przenosne odtwarzacze mp3 skoro chca zablokowac ich uzywanie a tak powaznie to i tak wszystkie ich pomysly na zabezpieczenia beda obchodzone Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kate Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.sympatico.ca 03.11.03, 22:01 Juz sa - wystraczy conwerter.Przetwarza wave na mp3 i obchodzi wszystkie zabezpieczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.dsl.mindspring.com 21.11.03, 18:08 walcza ale z wiatrakami...kupilem cd kukiz i borysewicz i nie grala w samochodzie wiec wrzucilem na komputer uruchomilem clone cd...i wszystko gra i kopie mam,i oryginal.trzymajcie sie fonograficzni bandyci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dywan Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.dzi.vectranet.pl / 10.17.128.* 03.11.03, 20:10 piractwo bedzie trwalo tak dlogo jak plyty beda kosztowaly 60 zl, a plyty beda kosztowac tak dlogo jak dlugo bedzie trwalo piractwo nie rozumie dlaczego plyta CD ktorej tytworzenie kilkadziesiat, moze nawet kilka groszy, kosztuje po nagraniu muzyki 60zl a kaseta kosztuje 30zl. Metale i ludzie ktorzy naprawde lubia muzyke ktorej sluchaja, a nie jakis pop- britney i te sprawy, szkoda byloby mi kasy dac za plyte zeby jakis jeden lipny kawalek uslyszec ktory tluka w radio 24h na dobe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gossia Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.czajen.pl 03.11.03, 20:16 A niech pomyślą o tych, którzy nie mają pieniędzy na to by wydać 70 zł za płytę swojego ulubione wykonawcy, tylko stać ich na te 15 zł na bazarze? Jesli obniżyliby ceny płyt owszem, mogą walczyć z piractwem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Graża kolejny argument, że by nie kupować w sklepach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 07:58 No i dobrze - kolejny argument, że by nie kupować w sklepach, tylko piracić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: calipso gossiu IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 04.11.03, 11:02 Gos´c´ portalu: gossia napisa?(a): > A niech pomys´la˛ o tych, którzy nie maja˛ pienie˛dzy na to by wydac´ > 70 z? za p?yte˛ swojego ulubione wykonawcy, tylko stac´ ich na te > 15 z? na bazarze? Jesli obniz˙yliby ceny p?yt owszem, moga˛ > walczyc´ z piractwem... Kto powiedzial , ze kazdego ma byc stac na wszystko ? Dziewczyny , zacznijcie dawac kazdemu to nie bedzie tirowek !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pedro Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.chello.pl 03.11.03, 20:20 Uważam za skandaliczne oświadczenia wytwórni, że obecne zabezpieczenia są przejściowe na drodze do tych lepszych. Niech najpierw opracują coś co jest dobre i zgodne ze standardem CD, i dopiero wtedy wprowadzają, a nie najpierw zalewają rynek drogimi bublami, a za parę lat każą sobie jeszcze raz zapłacić za to samo, ale już dobrze zrobione. Łaskawcy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariuszp Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: 213.186.94.* 03.11.03, 21:25 A chodzi o pieniądze, jetem przeciwny piractwu, bo jak ktos robi dla mnie muzyke i wklada w to prace to powinien dostac za to pieniazki. Co do muzyki 24h na dobe w radiu, to jest to prosty zabieg psychologiczny tzw. efekt ekspozycji, prawo to mówi,że chętniej wybieramy rzeczy z którymi mamy częsciej stycznosc, no i producenci kiepskiej muzyki musza sie chwytac takich zabiegow. Ja po prostu nie chce ich słuchac i nie kupuje ich plyt, a ze glupi ludzie daja sie nabrac na takie tandetne chwyty i musza cos miec, bo to juz taki zwyczaj konsumencki, a nie stac ich, wiec kradna. I wszyscy sa kwita. To nie piraci sa winni, oni w mysl zasady wolno rynkowej proponuja nizsza cene, tylko ludzie ktorzy kupuja badziewie za badziewiane pieniadze, i nie ma co bronic nikogo. Mnie nikt nie musial puszczac sto razy Swietlikow zebym kupil ich plyte, a Pop kultura bazuje na glupocie ludzkiej i niech oni sie bija- Producenci o głupiego klienta, a glupi klient o pirata, ktory siedzi i zaciera rece, bo kupi sobie debil plyte "ulubionego wykonawcy" u niego, a ten po prostu nie zrobi drugiej plyty i tyle. Miłosc do muzyki nie jest usprawiedliwoeniem kradzieży Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieznajomy Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 22:35 to nie tylko chodzi o cenę płyt ale o ich dostepność, jest wiele płyt, które idzie zdobyć tylko i wyłącznie poprzez ściągnięcie ich za pomoca internetu lub zakupienie w innych krajach. to paranoja!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZZ Niech ci swietliki graja do sadnego dnia IP: *.cable.mindspring.com 04.11.03, 04:14 Sam jestes powalony bo sugerujesz ze jezeli ludziom podoba sie to co w radiu graja to sa glupi. Sam jestes glupi koles. Powodzenia z tym odkrywaniem Swietlikow w garazach. Zero radiowej tandety zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AllyGator Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 04.11.03, 09:00 Gość portalu: mariuszp napisał(a): > debil plyte "ulubionego wykonawcy" u niego, a ten po prostu nie > zrobi drugiej plyty i tyle. Miłosc do muzyki nie jest > usprawiedliwoeniem kradzieży KRADZIEZA moj Panie jest zadanie za plyte cd 70 PLN. I nikt mi nie wmowi ze zarabianie 40-50 PLN na czysto na jednym krazku to nie jest kradziez. BTW jak slusznie ktos wczesniej zauwazyl, kazda plyte mozna przegrac przez karte dzwiekowa. Nie bedzie to jakosc cyfrowa ale skoro bandyckie wytwornie i tak juz nam serwuja MP3... (vide Phil Collins - Testify)... Zeby jeszcze jakis lossless format ale mp3... ZENADA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrrrr... Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 21:15 A możeby tak po prostu obniżyć cenę do np. 20 zł za płytę - to tyle, ile kosztuje MC. W muzyce zawartej na kasecie jest dokładnie tyle samo praw autorskich, ile na CD, a wyprodukowanie kasety kosztuje więcej niż płyty. Myślę, że problem piractwa rozwiązałby się sam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZZ To wspieranie piractwa IP: *.cable.mindspring.com 04.11.03, 04:20 A z tymi uszkodzonymi plytami to przegiecie paly - po ch... mam kupowac plyte, ktora przestanie dzialac po malym zadrapaniu? O ile w ogole bedzie dzialac... nie, to jest wspieranie piractwa a nie walka z nim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piernik Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.03, 21:18 No super. Kupie sobie płyte, na moim wiekowym juz sprzecie pewnie nie bedzie chciala grać, zaskarże ich i nawet jak wygram to zwroca mi kase albo dadzą płytkę, która u mnie poleci!?! Oczywiście jesli nie dostane zawalu po tym jak wejde do domu wloże nowa płytke, na która oszczedzałem przez trzy miesiące, wcisne 'play' a okaze sie ze to ne dziala!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.acn.pl 03.11.03, 21:28 Rada jest bardzo prosta. Przestać kupować orginalne płyty do czasu aż wytwórcy nauczą się porządnie produkować, bez niespodzianek dla zwykłych klientów. To już przesada aby płacić ciężkie pieniądze za barachło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: music Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: 209.25.165.* 04.11.03, 10:27 Gość portalu: j napisał(a): > Rada jest bardzo prosta. Przestać kupować orginalne płyty do > czasu aż wytwórcy nauczą się porządnie produkować, bez > niespodzianek dla zwykłych klientów. > To już przesada aby płacić ciężkie pieniądze za barachło. > Jakis czas temu slyszalem w radiu ze panowie producenci plyt zdecydowali sie do obnizki cen plyt CD w hurcie bodaj o 20 procent (zdaje sie ze bylo to USA). A co ich zmusilo do takiego kroku? - Spadek przychodow! Oczywiscie mozna jako przyczyn takiego spadku szukac piractwa, wymiany plikow w sieciach p2p, ale sa rowniez calkowicie legalne metody - jeden utwor za dolara. A puenta jest nastepujaca - koncernu plytowego nic nie jest w stanie zmusic do obnizki cen - tylko spadek przychodow... A dopoki plyty sa po 60 - 80 zl piractwo bedzie kwitlo dlugo - zamiast wydawac kase na coraz to nowe systemy zabezpieczen powinni obnizyc ceny... Odpowiedz Link Zgłoś
pogromcaalgorytmow Linux 03.11.03, 21:40 Jestem użytkownikiem Linuksa, pod tym systemem pracuję, miałem wieże, ale się spaliła i co? Kupiłem płytę (prawie zawsze kupowałem oryginał, jeśli ceniłem zespół). Jest na niej napisane, że użytkownicy komputerów nie odczują różnicy, a tu figa z makiem. Dobrze nazwali artykuł: "Zepsute płyty". Ludzie, te płyty są naprawdę niepoprawne i niezgodne ze standardami. Pomaton to idioci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: coffe Re: Linux IP: 10.40.2.* 04.11.03, 19:59 akurat pod linuksem to bez problemu odtworzyc/skopiujesz zabezpieczona plyte. wystarczy cdparanoia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moon Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: 213.25.152.* 03.11.03, 21:42 hm... skoro legalnie kupiona plyta (za kilkadziesiąt zł) jest "wadliwa" bo nie da sie jej posłuchac we wszystkich odtwarzaczach, a nielagalna od pirata kręci sie we wszystkim (do tego kosztuje grosze)- no to, to nieco dziwne- czyż nie? ba i nawet troche zabawne- a z drugiej strony to ciesze sie tak jest- kolesie od przemysłu fonograficznego idą w złym kierunku. Wielki raban był, kiedy na rynku pojawiła sie kaseta magnetofonowa (twierdzono ze zyski firm spadną z uwagi na kopiowanie)- tak sie nie stało zyski wzrosły. Problemy były też z CD. Nagle powstaje coś takiego jak Mp3 do tego dochodzi internet... Paniczny strach firm fonograficznych przed nowościami- to nie tajemnica. Zamiast wykorzystywać nowe technologie- oni starają sie je zdelegalizować. Drodzy Państwo z rynku fonograficznego- nie tędy droga! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alik Chciwość koncernów fonograficznych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.03, 21:49 Przyczyną spadku sprzedaży płyt jest nie piractwo czy Internet, ale chciwość koncernów fonograficznych. Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego, skoro koszt samej produkcji kasety magnetofonowej jest wyższy niż płyty CD (nieco ponad jednego dolara), kaseta z danym albumem jest w sklepach o połowę tańsza niż płyta? Przecież wszystkie pozostałe koszty (marże, tantiemy, podatki itd) są takie same??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Oferują gówno za wysoką cenę to sprzedaż spada IP: *.aster.pl / 10.64.6.* 03.11.03, 22:06 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żołna Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.11.03, 22:27 a ja to mam taki fajny odtwarzacz CD, ktory nie toleruje plyt skopiowanych domowym sposobem; jesli ktos chcialby sobie kupic i uwolnic sie od pokus piractwa, to z przyjemnoscia podam marke i model Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parasol Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.try.wideopenwest.com 04.11.03, 00:20 Gość portalu: żołna napisał(a): > a ja to mam taki fajny odtwarzacz CD, ktory nie toleruje plyt > skopiowanych domowym sposobem; jesli ktos chcialby sobie kupic i > uwolnic sie od pokus piractwa, to z przyjemnoscia podam marke i > model tia problem w tym ze plyta od pirata w 95% nie jest kopiowana domowym sposobem tylko tloczona w tloczni, nie jest tez tajemnica ze czesc "legalnych" wytworni tloczy po godzinach mniej legalne wydawnictwa partackie zabezpieczenia uderzaja tylko i wylacznie w koncowych uzytkownikow, kazdy pirat obchodzi te zabezpieczenia w 5 minut, po czym albo robi na tym pieniadze albo udostepnia w sieci; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 22:44 no tak zawsze się znajdą programy, które złamia i takie zabezpieczenia, to tylko kwestia czasu, ale i tak jak zwyke tracą na tym osoby nie mające z "piractwem" nic wspólnego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: 195.136.247.* 03.11.03, 23:30 To ceny, na nowe płyty są pojebane!!! CD kostuje 0,5 PLN I dobry program za FREE z neta! Masz łeb i chuj to kombinuj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: 195.136.247.* 03.11.03, 23:33 Podpowiedz!!!! Sprawdzcie różne marki CD-romów!!!!! Są takie co działają na sprzęcie za 50 tys!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.acn.pl 04.11.03, 00:07 Prawda jes taka, ze ludzie pracujacy w firmach fonograficznych traktuja muzyke i wykonawcow jak zwykly towar, ktory trzeba sprzedac i na nim zarobic. Koszt wyprodukowania plyty (razem ze wszystkimi ZaiKSami, SPAVami, hologramami, itd) nie przekracza kilku zlotych. Niestety pazernosc wytworni (i sklepow, w ktorych te plyty sa sprzedawane) nie zna granic. Nie dosyc, ze muzycy nagrywajacy plyty dostaja ok. 7,5% z zysku ze sprzedazy to jeszcze ceny plyt sa jakie sa. Najprostsza metoda walki z piractwem jest obnizenie ceny plyty do granic rozsadku. I tak dochody firm fonograficznych znacznie by wzrosly bo ludzie zamiast kupowac u rumunow czy kitajcow kupowaliby wreszcie plyty w normalnych sklepach gdyby byly tylko niewiele drozsze niz te pirackie. A tak znowu idzie kupa szmalu na badania nad zabezpieczeniami, ktore i tak hakerzy w mig rozpracuja. Sam jestem muzykiem i boli mnie, gdy ludzie wola utrzymywac za swoje pieniadze to cale barachlo ze stadionu niz muzykow, ktorzy nagrali to co jest na plycie... Niestety znam ludzi z firm fonograficznych i niestety nic sie na lepsze nie zmieni: chyba znacie powiedzenie o psu ogrodnika... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LMB Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.icpnet.pl 04.11.03, 00:19 "Druga metoda jest bardziej subtelna. Każda płyta zawiera dane umożliwiające odtwarzaczowi korekcję błędów wynikających na przykład z jej porysowania. Wytwórnie fonograficzne świadomie wprowadzają do tych informacji błędy. Odtwarzacz kompaktowy nadal "czyta" płytę, tyle że pojawiają się mikroprzerwy, których nie jest w stanie wychwycić ludzkie ucho. Komputer traktuje ją jako uszkodzoną." Bzdura dziennikarska. Miałem singiel CD, bardzo wartościowy dla mnie. Był tak porysowany, że nie chciał się odtworzyć w normalnym odtwarzaczu. Wrzuciłem do CDROMu, uruchomiłem zwykły cdplayer.exe - i działało! Wystarczyło ściągnąć CD (zripować), usunąć jedną "klatkę" uszkodzoną w dowolnym edytorze WAV i spowrotem nagrać CD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pedro Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: 193.0.236.* 04.11.03, 12:10 > "Druga metoda jest bardziej subtelna. Każda płyta zawiera dane > umożliwiające odtwarzaczowi korekcję błędów wynikających na > przykład z jej porysowania. Wytwórnie fonograficzne świadomie > wprowadzają do tych informacji błędy. Odtwarzacz kompaktowy > nadal "czyta" płytę, tyle że pojawiają się mikroprzerwy, których > nie jest w stanie wychwycić ludzkie ucho. Komputer traktuje ją > jako uszkodzoną." > > Bzdura dziennikarska. Miałem singiel CD, bardzo wartościowy dla > mnie. Był tak porysowany, że nie chciał się odtworzyć w > normalnym odtwarzaczu. Wrzuciłem do CDROMu, uruchomiłem zwykły > cdplayer.exe - i działało! ??? Jak się ma to co napisałeś do cytowanego przez ciebie fragmentu? Chyba nie opanowałeś czytania ze zrozumieniem. Czytniki CD-ROM lepiej sobie radzą z porysowanymi płytami, to prawda, ale wtedy kiedy te płyty są zgodne ze standardem CD, czyli mają poprawne kody korekcyjne. Cały pic z zabezpieczonymi płytami polega na tym, że one NIE MAJĄ prawidłowych kodów korekcyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quest Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: 213.199.204.* 04.11.03, 00:22 Wszyscy zapominają, że można spokojnie skopiwać płytę poprzez cyfrowe wyjścia audio i żadne techniki na to nie pomogą, bo trzeba by zablowakować głośniki. No chyba, że stworzą specjalny urząd no i mamy Fahrenheit 451 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olek Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.classcom.pl / 192.168.3.* 04.11.03, 00:44 niech obniza ceny, zamiast wydawac majątek na kolejne, skuteczne przez chwile zabezpieczenia. pazernosc jest domena naszych czasów. niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niewidzialny Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.speed.planet.nl 04.11.03, 00:52 Wszyscy zapominają, że można spokojnie skopiwać płytę poprzez cyfrowe wyjścia audio i żadne techniki na to nie pomogą, bo trzeba by zablowakować głośniki. No chyba, że stworzą specjalny urząd no i mamy Fahrenheit 451 masz racje guest, tez tak robilem min z plyta Kraawczyka i Bregowicza,zmarnowalem trzy plyty jak chcialem skopiowac Cdlonem no i w koncu nagralem wyjscie audio........pozniej mpr z powrotem na wav i plytka gotowa. a jesli w sklepie pojawia sie tanszce plyty np za 10 euro nowosci.....to bede kupowal, bo lepiej i szybciej to niz sie meczyc z kopiowaniem-tylko cena musi byc nizsza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyzv Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.cern.ch 04.11.03, 20:15 > Wszyscy zapominają, że można spokojnie skopiwać płytę poprzez > cyfrowe wyjścia audio i żadne techniki na to nie pomogą, bo > trzeba by zablowakować głośniki. No chyba, że stworzą specjalny > urząd no i mamy Fahrenheit 451 Spoko, niedługo głośniki będą podłączane przez USB, a informacja będzie szła do nich zaszyfrowana (powaga, już jest taka specyfikacja!!!). Nic nie przechwycisz i nie skopiujesz. Za parę lat nie posłuchasz muzyki dopóki nie dasz sobie wszczepić do mózgu chipu deszyfrującego, a muzykę będziesz kupował z indywidualną licencją, żeby czasem ktoś poza tobą jej nie posłuchał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spec Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.acn.waw.pl 05.11.03, 10:46 > Spoko, niedługo głośniki będą podłączane przez USB, a informacja będzie szła do > nich zaszyfrowana (powaga, już jest taka specyfikacja!!!). Nic nie przechwycisz > i nie skopiujesz. Jakie USB !? Podłączasz stacjonarny odtwarzacz CD przez SPDIF/toslink do kompa i jazda. Po godzinie mamy idealną, cyfrową kopię Trza tylko zrobić "mastering" (podzielić wav na utwory) i nagrać. Ta metoda przekreśla wszystkie zabezpieczenia na poziomie płytki CD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek78 Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: 217.30.129.* 15.11.03, 20:10 > Spoko, niedługo głośniki będą podłączane przez USB, a informacja będzie szła do > nich zaszyfrowana (powaga, już jest taka specyfikacja!!!). Nic nie przechwycisz > i nie skopiujesz. > Za parę lat nie posłuchasz muzyki dopóki nie dasz sobie wszczepić do mózgu chip > u > deszyfrującego, a muzykę będziesz kupował z indywidualną licencją, żeby czasem > ktoś poza tobą jej nie posłuchał To jeden z najzabawniejszych postów, jakie ostatnio czytałem. Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XcX Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 06:02 Tez sie zastanawialem nad podaniem wytworni do sadu, ale w Polsce to akurat malo efektywne za to dlugotrwale. Zabezpieczenia to absurd - plyte zabezpieczona i tak sobie skopiowalem na twardy dysk. Po co? Bo musialem ja wypalic by sluchac w przenosnym CDplayerze inaczej wyskakiwaly bledy. Debile. Dlatego program P2P chodzi u mnie jak tylko cos chce sciagnac. Nie bede kupowal za kolosalne pieniadze bubli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scaryguy Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: *.toya.net.pl 04.11.03, 08:01 Tylko, kasa, zap....... do kieszeni, a reszta....... kogo to obchodzi, i wydaj teraz z 60 dych na oryginał. Oatatnio kupiłem Maidenów, włączam do kompa, a tu mi się jaka ś odtwarzarka odpala i lecą kawałki w jakości mp3 i 128 kb - wydałem 60 dych za 10 mp3. Zajebiście - i jak tu nieściągać z neta??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: 2.5.2.* / 62.58.16.* 14.11.03, 09:58 wcisnij shift przy wkladaniu plyty i po krzyku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość niedzielny Jakby płyta oryginalna kosztowała np 25 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 08:21 to bym ją kupił...jak jest za 50 zł albo więcej wole kaazą sciagnąć mp3 i po krzyku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sic Re: Zepsute płyty: jak koncerny fonograficzne wal IP: 212.160.72.* 04.11.03, 08:25 Raz chyba tylko zdarzyło mi się kupić płytke której nie chciał odtwarzać komp znaczy na początku nie chciał wtedy się wściekłem wydałem na oryginał od ust sobie odjąłem a tu ch.j bombki strzelił nie będzie choinki.... od tamtego dnia uważam z oryginalnymi cd bo to badziew i nie z winy muzyków którzy najwięcej na tym tracą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Y Kto mi wytłumaczy ... IP: 193.193.181.* 04.11.03, 08:26 dlaczego płyta jest kilkakrotnie droższa od kasety z tym samym nagraniem? Przecież koszty (tantiemy, nagranie, promocja itd) są te same, a nośnik nawet tańszy? Dopóki tego nie zrozumiem będę przekonany, że ktoś za bardzo chce na nas zarobić. Zastanówcie się jak obiżenie ceny płyt do ceny kaset ograniczyłoby piractwo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: johann Uszkodzone plyty: jak koncerny fonograficzne walcza z IP: *.gdansk.wbc / 10.196.1.* 04.11.03, 08:45 Ceny plyt to jedna rzecz, a mozliwosc tworzenia kopii - to druga. No bo jesli kupuje oryginal i nie moge zrobic sobie jednej kopii - by chronic oryginal przed uszkodzeniem to cos tu jest nie tak. Skoro wydalem kase na plyte, to powinienem miec prawo do zrobienia sobie kopii do sluchania w samochodzie czy przenosnym odtwarzaczu CD (nie mp3 a wlasnie CD!!!). Zabezpieczeniem stosowanym obecnie w wiekszosci nowych plyt jest Cactus Data Shield 200 (w skrocie CDS 200). Jest to do obejscia przy wykorzystaniu komputera i kilku programow (wtajemniczeni wiedza, o co chodzi), tylko ze jest jeden problem. Taka kopia dobrze "chodzi" na komputerze, natomiast w odtwarzaczu od wiezy nie jest odtwarzany pierwszy utwor, a poza tym - sa krociotkie przerwy w kazdym utworze. Poza tym zgranie utworow z takiej plyty do mp3 nie jest takie oczywiste - znowu trzeba kombinowac, gdyz na oryginalnej plycie utwory nie sa zapisane jako sciezki CD Audio, tylko sa skompresowane do jednego, duzego pliku. Po wlozeniu plyty do napedu DVD/CD-ROM wlacza sie odtwarzacz, ktory "ciagnie" utwory z tego skompresowanego pliku ze sciezkami CD Audio. Poza tym skopiowanie takiej plyty w nagrywarce wymaga troche czasu, bo program wolno odczytuje taka zabezpieczona plyte. Kopia niestety - jak pisalem - dziala dobrze tylko na komputerze ;-(((. Pozdrawiam tych, ktorzy - mimo wielu "prezentow" od firm fonograficznych (chociaz nie pochwalam ich pomyslow) - kupuja tylko oryginalne plyty. I zycze pomyslnej walki z zabezpieczeniami )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pedro Re: Uszkodzone plyty: jak koncerny fonograficzne IP: 193.0.236.* 04.11.03, 12:32 I tu właśnie leży pies pogrzebany Zabezpieczenia naruszają zagwarantowane nam przez ustawę prawo do wykonania kopii na własny użytek. O ile nie ma żadnych kruczków prawnych, na których opierałyby się te praktyki wytwórni, to właściwie nie ma takiego sądu, przed którym sprawa byłaby nie do wygrania. Mam nadzieję, że Federacja Konsumentów zdecyduje się na odpowiednie kroki. Po drugie: do obejścia takich zabezpieczeń czasami nie trzeba jakichś hakerskich sztuczek, czy specjalnego oprogramowania. Sam posiadam nagrywarkę, która BEZ NAJMNIEJSZEGO PROBLEMU ripuje i kopiuje takie "zabezpieczone" płyty. Wydaje mi się, że spora część najnowszych CD-ROMów i nagrywarek też to potrafi. Po co więc firmy fonograficzne marnują czas i pieniądze na coś, co i tak jest nieskuteczne? Odpowiedz Link Zgłoś