Gość: Grzegorz
IP: 213.77.14.*
05.11.03, 09:11
Ks. dr Stanisław Zięba, "Nasz Dziennik" 05.11.2003:
"Czynnikami charakteryzującymi złą muzykę, a tym samym szkodliwą dla
człowieka - chodzi głównie o muzykę rockową we wszelkich jej odmianach,
łącznie z heavymetalową - to przede wszystkim agresywny rytm, hałas, głośność
i nieodpowiednie teksty, które to często stanowią pochwałę alkoholizmu,
narkomanii, nihilizmu i oddania się szatanowi. Pośrednio nawołują one do
gwałtów, perwersji seksualnej, do agresji i samobójstwa. Wiodącym elementem w
muzyce rockowej są instrumenty perkusyjne, a wykonywany na nich rytm
określany jest jako beat, czyli mocne uderzenie. Jest to jednak uderzenie w
sferę emocjonalną, psychiczną i fizyczną człowieka, powodujące rozdrażnienie
nerwowe, a nawet paraliżujące procesy myślowe słuchaczy. Ciągły rytm muzyki
rockowej powoduje krańcowe zachwianie mózgu. W efekcie następuje nadmierna
produkcja hormonów, co z kolei może spowodować obniżenie hamulców
obyczajowych lub całkowity ich zanik."