dynamitri
21.01.09, 11:33
Ale arcyżenada. Bush w pożegnaniu pomija Polskę, Barack Obama w życiu o Tamarze Gołębiowskiej vel Ises Gee nie słyszał, a ta pajacuje śpiewając niby "dla niego".
Oczywiście chodzi tylko o to, żeby o gwiazdce, której nie wyszło ani w Polsce ani w Serbii, było znów głośno, ale na szkło parcie i zaparcie niektórych mnie naprawdę przeraża.
-.-