A propos starych pierdzieli i nowych wspaniałych

12.11.03, 12:27
Poczytałem sobie posty w wątku o nowym Teraz Rocku, i zastanowiłem się czemu
właściwie ja, młody człowiek słucham raczej właśnie tych " pierdzieli " ?
Dlaczego nie interesują mnie żadne interpole, britisz si pałery, łajt
strajpsy, kuper temple kałzy, blery, strołksy, dewajnsy, dehajwsy, de.... i
tak dalej smile)) Tzn. Blur wiem czemu mnie nie interesuje, słuchałem ich
koncertu w Trójce, chyba z Roskilde, i z pełną odpowiedzialnością mogę
napisać że był to najgorszy koncert jaki w życiu słyszałem. Nie należy pisać,
o starych zespołach, bo nic nie wnoszą do muzyki. A nowe wnoszą ? Czemu np. o
Interpol mówi się " drugie Joy Division " ? Tak nawiasem mówiąc, to tego
ich " NYC " żeby posłuchać trzeba mieć sporo samozaparcia smile)) Naprawdę wolę
sobie włączyć " Closer ", choć nie mogę powiedzieć żebym był jakimś wielkim
fanem Joy Division. Zresztą wystarczy poczytać sobie recenzję płyt tej
całej " nowej rockowej rewolucji " pożal się Boże. Nie widzę żadnej nowej
jakości - nowe Clashe, nowe Sex Pistols, ostatnio nawet nowe Queen się
pojawiło smile)) Gdzie tu nowości ? Prawda, może Blur gra bardziej nowatorsko (
tak gdzieś przeczytałem, nie wiem gdzie gra nowatorsko, ale niech
będzie... ), i byłby fajny tylko muszą się nauczyć pisać dobre piosenki bo to
co usłyszałem... Jeśli new rock revolution jest takie fajne, to czemu
najlepsze płyty w tym rocku nagrali pierdziele z Iron Maiden, Metalliki, Deep
Purple, Allman Brothers Band, Wishbone Ash czy też Paul McCartney ???! Czemu
audycje Pawła Kostrzewy są tak koszmarnie nudne ( przez parę godzin leci
jedna i ta sama piosenka )??? Ostatnio widziałem ( przypadkowo ) teledysk
kolejnej nowej grupy NRR - Jet. Ludzie, przecież to jest koszmar! Ściągają z
prawa i lewa bardziej niż moja klasa na matematyce smile) Nie wiem jak można
słuchać tych rzeczy. Zwłaszcza jak sobie pomyślę, ile jeszcze wspaniałej
muzyki z lat 60 i 70 zostało mi do poznania. Boję się że życia mi nie
wystarczy. A na zajmowanie się tą młodzieżą co to się teraz panoszy po mtv
naprawdę szkoda mi czasu i pieniędzy. Nic z NRR, co do tej pory usłyszałem
nie prezentuje nawet setnej części poziomu np. Led Zeppelin. A że nie mam
najnowszego DVD Zeppów, więc akurat wiem na co teraz będę zbierał kasę smile)
Pozdrowienia dla wszystkich fanów starych pierdzieli!

Tekst powyższy jest wyrazem tylko i wyłącznie prywatnych i subiekywnych myśli
autora, który akurat miał zły humor, i postanowił się uzewnętrznić smile) Więc
proszę się nie czuć obrażonym czy coś, bo każdy ma prawo do własnego zdania,
a ja wcale nie mówię, że wszyscy się muszą ze mną zgadzać ( co zapewne
nastąpi smile). Bring your daughter to the slaughter.
    • madee1 Re: A propos starych pierdzieli i nowych wspaniał 12.11.03, 12:45
      Ależ, Ajhołp. Przecież to w ogóle nie o to chodzi. I nie denerwuj się tak.
      Słuchaj, czego chcesz. Tylko nie nazywaj mi Blur 'new rock revolution'.
    • Gość: kubasa Re: A propos starych pierdzieli i nowych wspaniał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 13:14
      > Poczytałem sobie posty w wątku o nowym Teraz Rocku, i zastanowiłem się czemu
      > właściwie ja, młody człowiek słucham raczej właśnie tych " pierdzieli " ?
      > Dlaczego nie interesują mnie żadne interpole, britisz si pałery, łajt
      > strajpsy, kuper temple kałzy, blery, strołksy, dewajnsy, dehajwsy, de.... i
      > tak dalej smile))

      Klozy nie kałzy. Zreszta Interpol, CTC, BSP a w szczegolnosci Blur to zupelnie
      nie NRR.

      >Nie należy pisać,
      > o starych zespołach, bo nic nie wnoszą do muzyki. A nowe wnoszą ? Czemu np. o
      > Interpol mówi się " drugie Joy Division " ? Tak nawiasem mówiąc, to tego
      > ich " NYC " żeby posłuchać trzeba mieć sporo samozaparcia smile)) Naprawdę wolę
      > sobie włączyć " Closer ", choć nie mogę powiedzieć żebym był jakimś wielkim
      > fanem Joy Division. Zresztą wystarczy poczytać sobie recenzję płyt tej
      > całej " nowej rockowej rewolucji " pożal się Boże.

      Interpol to nie zadne NRR k...a. Poza tym ze cos tam napisano w jakiejs gazecie
      nie oznacza ze od razu tak jest. Co do "NYC" - czy ktos powiedzial ze muzyka
      musi byc latwa i przyjemna? smile

      > Jeśli new rock revolution jest takie fajne,

      nie jest takie fajne

      > to czemu
      > najlepsze płyty w tym rocku nagrali pierdziele z Iron Maiden, Metalliki, Deep
      > Purple, Allman Brothers Band, Wishbone Ash czy też Paul McCartney ???! Czemu
      > audycje Pawła Kostrzewy są tak koszmarnie nudne ( przez parę godzin leci
      > jedna i ta sama piosenka )???

      A slyszales Broken Social Scene, Wrens, Calexico, British Sea Power? Jesli
      chodzi natomiast o plyty ktore wymieniles, to znam St.Anger i znam cztery
      kawalki z Bananas. To co slyszalem jest straszne. A Kostrzewa jest strasznie
      nudny, nie radze go teraz sluchac, poczytasz sobie rozklad jazdy, i to
      wystarcza...


      Ostatnio widziałem ( przypadkowo ) teledysk
      > kolejnej nowej grupy NRR - Jet. Ludzie, przecież to jest koszmar!

      Koszmar.

      > Nie wiem jak można
      > słuchać tych rzeczy.

      Można. Tak samo jak można słuchać "Contact Lost"

      > Boję się że życia mi nie
      > wystarczy. A na zajmowanie się tą młodzieżą co to się teraz panoszy po mtv
      > naprawdę szkoda mi czasu i pieniędzy.

      Słusznie. W wiekszosci to shit.

      Nic z NRR, co do tej pory usłyszałem
      > nie prezentuje nawet setnej części poziomu np. Led Zeppelin. A że nie mam
      > najnowszego DVD Zeppów, więc akurat wiem na co teraz będę zbierał kasę smile)
      > Pozdrowienia dla wszystkich fanów starych pierdzieli!
      >

      No widzisz, a ja nie wiem na co bde teraz zbieral kase. Moze okaze sie ze nwoy
      album Modest mouse jest jeszcze genialniejszy niz "Moon & Antarctica" a moze
      Trail Of Dead chociaż zbliżą się poziomu zeszłorocznego albumu (znasz ich?)

      Dziekuje za pozdrowienia. Naprawde lubie muzyke lat 60. i 70. choc akurat nie
      jest to ani Led Zeppelin ani Wishbone Ash. Ale generalnie muzyke lat 60. i
      70.a nie muzyke wykonywana przez zespoly z tamtej epoki. Choc sa i wyjatki,
      np. wciąż genialny Tom Waits (slyszales "Alice"?)

      Taka jeszcze uwahga nt. NRR. Czasem mam mozliwosc obejrzenia MTV 2 i mam
      podobne wrażenia co Ihope. The Vines, Jet, Distillers, The Datsunsnie dosyc ze
      sa cholernie wtorne sa, co gorsza, przerazajaco nudne. Ale na boku dzieja sie
      kapitalne rzeczy. Np. taki The Constantines, nie podpadaja pod zaden NRR ani
      punk revival a nagrali b.dobra plyte (Ihope, znasz?) Znakomite albumy wydali
      takze wymieniani przeze mnie Wrens, zupelnie inaczej grajacy Clearlake,
      Saturday Looks Good To Me, BSS, BSP, The Shins... I zaden z tych zespolow nawet
      jakby bardzo chciec to nie mozna przypsiac do NRR. Ale to one decyduja o tym ze
      ten rok jest calkiem calkiem niezly...

      Pozdr.
      • ihopeyouwilllikeme Re: A propos starych pierdzieli i nowych wspaniał 12.11.03, 21:45
        Gość portalu: kubasa napisał(a):

        > > Poczytałem sobie posty w wątku o nowym Teraz Rocku, i zastanowiłem się cze
        > mu
        > > właściwie ja, młody człowiek słucham raczej właśnie tych " pierdzieli " ?
        > > Dlaczego nie interesują mnie żadne interpole, britisz si pałery, łajt
        > > strajpsy, kuper temple kałzy, blery, strołksy, dewajnsy, dehajwsy, de....
        > i
        > > tak dalej smile))
        >
        > Klozy nie kałzy. Zreszta Interpol, CTC, BSP a w szczegolnosci Blur to
        zupelnie
        > nie NRR.
        >
        > >Nie należy pisać,
        > > o starych zespołach, bo nic nie wnoszą do muzyki. A nowe wnoszą ? Czemu np
        > . o
        > > Interpol mówi się " drugie Joy Division " ? Tak nawiasem mówiąc, to tego
        > > ich " NYC " żeby posłuchać trzeba mieć sporo samozaparcia smile)) Naprawdę w
        > olę
        > > sobie włączyć " Closer ", choć nie mogę powiedzieć żebym był jakimś wielki
        > m
        > > fanem Joy Division. Zresztą wystarczy poczytać sobie recenzję płyt tej
        > > całej " nowej rockowej rewolucji " pożal się Boże.
        >
        > Interpol to nie zadne NRR k...a. Poza tym ze cos tam napisano w jakiejs
        gazecie
        >
        > nie oznacza ze od razu tak jest. Co do "NYC" - czy ktos powiedzial ze muzyka
        > musi byc latwa i przyjemna? smile
        >
        > > Jeśli new rock revolution jest takie fajne,
        >
        > nie jest takie fajne
        >
        > > to czemu
        > > najlepsze płyty w tym rocku nagrali pierdziele z Iron Maiden, Metalliki, D
        > eep
        > > Purple, Allman Brothers Band, Wishbone Ash czy też Paul McCartney ???! Cze
        > mu
        > > audycje Pawła Kostrzewy są tak koszmarnie nudne ( przez parę godzin leci
        > > jedna i ta sama piosenka )???
        >
        > A slyszales Broken Social Scene, Wrens, Calexico, British Sea Power? Jesli
        > chodzi natomiast o plyty ktore wymieniles, to znam St.Anger i znam cztery
        > kawalki z Bananas. To co slyszalem jest straszne. A Kostrzewa jest strasznie
        > nudny, nie radze go teraz sluchac, poczytasz sobie rozklad jazdy, i to
        > wystarcza...
        >
        >
        > Ostatnio widziałem ( przypadkowo ) teledysk
        > > kolejnej nowej grupy NRR - Jet. Ludzie, przecież to jest koszmar!
        >
        > Koszmar.
        >
        > > Nie wiem jak można
        > > słuchać tych rzeczy.
        >
        > Można. Tak samo jak można słuchać "Contact Lost"
        >
        > > Boję się że życia mi nie
        > > wystarczy. A na zajmowanie się tą młodzieżą co to się teraz panoszy po mtv
        >
        > > naprawdę szkoda mi czasu i pieniędzy.
        >
        > Słusznie. W wiekszosci to shit.
        >
        > Nic z NRR, co do tej pory usłyszałem
        > > nie prezentuje nawet setnej części poziomu np. Led Zeppelin. A że nie mam
        > > najnowszego DVD Zeppów, więc akurat wiem na co teraz będę zbierał kasę smile
        > )
        > > Pozdrowienia dla wszystkich fanów starych pierdzieli!
        > >
        >
        > No widzisz, a ja nie wiem na co bde teraz zbieral kase. Moze okaze sie ze
        nwoy
        > album Modest mouse jest jeszcze genialniejszy niz "Moon & Antarctica" a moze
        > Trail Of Dead chociaż zbliżą się poziomu zeszłorocznego albumu (znasz ich?)
        >
        > Dziekuje za pozdrowienia. Naprawde lubie muzyke lat 60. i 70. choc akurat nie
        > jest to ani Led Zeppelin ani Wishbone Ash. Ale generalnie muzyke lat 60. i
        > 70.a nie muzyke wykonywana przez zespoly z tamtej epoki. Choc sa i wyjatki,
        > np. wciąż genialny Tom Waits (slyszales "Alice"?)
        >
        > Taka jeszcze uwahga nt. NRR. Czasem mam mozliwosc obejrzenia MTV 2 i mam
        > podobne wrażenia co Ihope. The Vines, Jet, Distillers, The Datsunsnie dosyc
        ze
        > sa cholernie wtorne sa, co gorsza, przerazajaco nudne. Ale na boku dzieja sie
        > kapitalne rzeczy. Np. taki The Constantines, nie podpadaja pod zaden NRR ani
        > punk revival a nagrali b.dobra plyte (Ihope, znasz?) Znakomite albumy wydali
        > takze wymieniani przeze mnie Wrens, zupelnie inaczej grajacy Clearlake,
        > Saturday Looks Good To Me, BSS, BSP, The Shins... I zaden z tych zespolow
        nawet
        >
        > jakby bardzo chciec to nie mozna przypsiac do NRR. Ale to one decyduja o tym
        ze
        >
        > ten rok jest calkiem calkiem niezly...
        >
        > Pozdr.
        • Gość: kubasa Re: A propos starych pierdzieli i nowych wspaniał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 15:59
          Cieszę się Ihope ze doszedles do identycznych wniosków co ja smile))

          A tak wogole, to chciales odpowiedziec w ten sposob czy po prostu cos
          zchraniles?
      • ihopeyouwilllikeme Może teraz się uda... do Kubasy 13.11.03, 22:37
        Gość portalu: kubasa napisał(a):

        > Klozy nie kałzy. Zreszta Interpol, CTC, BSP a w szczegolnosci Blur to
        zupelnie nie NRR.

        A co ? Sorry, głupi jestem.

        > Interpol to nie zadne NRR k...a.

        Wiem, to New Cold Wave Of New York a'la Joy Division Rock

        >Poza tym ze cos tam napisano w jakiejs gazecie nie oznacza ze od razu tak
        jest.

        Akurat z tym się po części zgadzam

        > Co do "NYC" - czy ktos powiedzial ze muzyka
        > musi byc latwa i przyjemna? smile

        Ona jest łatwa, tyle że nieprzyjemna smile

        > A slyszales Broken Social Scene, Wrens, Calexico, British Sea Power?

        Nie, bo nie mam teraz czasu na poznawanie zespołów w ciemno. A nigdzie w
        sklepach tego nie wiedziałem.

        >To co slyszalem jest straszne.

        Jeśli chodzi o St.Anger, to się zgadzam. Bo oto chodziło!!

        > Można. Tak samo jak można słuchać "Contact Lost"

        Nie martw się " Contact Lost ", posłuchaj lepiej " Silver Tongue " albo " Sun
        Goes Down "

        >a moze Trail Of Dead chociaż zbliżą się poziomu zeszłorocznego albumu (znasz
        ich?)

        Nie, a chciałbym

        >Choc sa i wyjatki, np. wciąż genialny Tom Waits (slyszales "Alice"?)

        Nie, i nie chcę.

        >taki The Constantines, nie podpadaja pod zaden NRR ani
        > punk revival a nagrali b.dobra plyte (Ihope, znasz?)

        Pierwszy raz o tym słyszę.

        > Znakomite albumy wydali
        > takze wymieniani przeze mnie Wrens, zupelnie inaczej grajacy Clearlake,
        > Saturday Looks Good To Me, BSS, BSP, The Shins... I zaden z tych zespolow
        > nawet jakby bardzo chciec to nie mozna przypsiac do NRR.

        Żadnego nie znam. I nie czuję potrzeby poznania. Chyba że usłyszę coś, co mi
        się spodoba, choć będzie to trudne, bo nigdzie tego nie widziałem ani nawet o
        tym nie słyszałem. Po co podajesz mi nazwy zespołów których nie można kupić ???

        Pozdrowienia
        • kubasa Re: Może teraz się uda... do Kubasy 13.11.03, 22:46
          ihopeyouwilllikeme napisał:

          > Gość portalu: kubasa napisał(a):
          >
          > > Klozy nie kałzy. Zreszta Interpol, CTC, BSP a w szczegolnosci Blur to
          > zupelnie nie NRR.
          >
          > A co ? Sorry, głupi jestem.

          BLUR - czlowieku, ten zespol gra od prawie 15 lat. Pierwsza plyte wdyali 12 lat
          temu a najwieksze sukcesy odnosili w polowie lat 90. Gdzie ich wyciszona, pelna
          elektroniki plyta meisci sie w nurcie garazowego rocka? Tak samo CTC, muzycznie
          NRR? I znowu BSP - czy to jest muzyka brudna, hałasliwa, garazowa?

          >
          > > Interpol to nie zadne NRR k...a.
          >
          > Wiem, to New Cold Wave Of New York a'la Joy Division Rock

          Nie, to po prostu bardzo dobry zespol grajacy inaczej niz reszta mlodych
          zespolow z pod nutru GRR,

          NRR i GRR to generalnie:

          The Strokes
          The Datsuns
          The White Stripes
          The Vines
          The Hives
          Jet
          Kings Of Leon
          The Darkness
          B.R.M.C

          >
          > >Poza tym ze cos tam napisano w jakiejs gazecie nie oznacza ze od razu tak
          > jest.
          >
          > Akurat z tym się po części zgadzam
          >
          > > Co do "NYC" - czy ktos powiedzial ze muzyka
          > > musi byc latwa i przyjemna? smile
          >
          > Ona jest łatwa, tyle że nieprzyjemna smile

          Zalezy dla kogo smile

          >
          > > A slyszales Broken Social Scene, Wrens, Calexico, British Sea Power?
          >
          > Nie, bo nie mam teraz czasu na poznawanie zespołów w ciemno. A nigdzie w
          > sklepach tego nie wiedziałem.

          No w necie mozna kupic...

          >
          > >To co slyszalem jest straszne.
          >
          > Jeśli chodzi o St.Anger, to się zgadzam. Bo oto chodziło!!

          Aha. Mi w kazdym razie nie o to chodzilo.

          >
          > > Można. Tak samo jak można słuchać "Contact Lost"
          >

          > >Choc sa i wyjatki, np. wciąż genialny Tom Waits (slyszales "Alice"?)
          >
          > Nie, i nie chcę.

          Twoja strata smile




          >
          > > Znakomite albumy wydali
          > > takze wymieniani przeze mnie Wrens, zupelnie inaczej grajacy Clearlake,
          > > Saturday Looks Good To Me, BSS, BSP, The Shins... I zaden z tych zespolow
          > > nawet jakby bardzo chciec to nie mozna przypsiac do NRR.
          >
          > Żadnego nie znam. I nie czuję potrzeby poznania. Chyba że usłyszę coś, co mi
          > się spodoba, choć będzie to trudne, bo nigdzie tego nie widziałem ani nawet o
          > tym nie słyszałem. Po co podajesz mi nazwy zespołów których nie można
          kupić ???

          Bo mozna je kupic albo przez net albo mozna je sciagnac. A sa tego warte.
          Clearlake akurat kupowalem w Empiku.
          >
          > Pozdrowienia

          Pozdr.
    • Gość: hehe Re: A propos starych pierdzieli i nowych wspaniał IP: 81.210.124.* 12.11.03, 15:06
      ihopeyouwilllikeme napisał:

      Nic z NRR, co do tej pory usłyszałem
      > nie prezentuje nawet setnej części poziomu np. Led Zeppelin. A że nie mam
      > najnowszego DVD Zeppów, więc akurat wiem na co teraz będę zbierał kasę smile)
      Oj Ajhłopie zbieraj kasę na to DVD Zeppów bo naprawde warto !!! Nie pożałujesz
      gwarantuje Ci ze takich koncertów jeszcze nie widziałeś smile
    • ilhan Re: A propos starych pierdzieli i nowych wspaniał 12.11.03, 15:13
      ihopeyouwilllikeme napisał:

      > Poczytałem sobie posty w wątku o nowym Teraz Rocku, i zastanowiłem się czemu
      > właściwie ja, młody człowiek słucham raczej właśnie tych " pierdzieli " ?
      > Dlaczego nie interesują mnie żadne interpole, britisz si pałery, łajt
      > strajpsy, kuper temple kałzy, blery, strołksy, dewajnsy, dehajwsy, de.... i
      > tak dalej smile))

      Nie mam pojęcia dlaczego Cię to nie interesuje. I szczerze mówiąc nie
      zamartwiam się tym.

      > Tzn. Blur wiem czemu mnie nie interesuje, słuchałem ich
      > koncertu w Trójce, chyba z Roskilde, i z pełną odpowiedzialnością mogę
      > napisać że był to najgorszy koncert jaki w życiu słyszałem.

      Faktycznie, można to było "z pełną odpowiedzialnością" ocenić, na podstawie
      kilku pourywanych fragmentów. Ja Ci mogę powiedzieć, z pełną
      odpowiedzialnością, nie będąc jakimś hardkorowym fanem Blur, że ich koncert,
      który widziałem niespełna miesiąc temu był naprawdę powalający. A przez radio
      to se możesz dziennika posłuchać.

      > Nie należy pisać,
      > o starych zespołach, bo nic nie wnoszą do muzyki. A nowe wnoszą ? Czemu np. o
      > Interpol mówi się " drugie Joy Division " ?

      Bo grają podobnie i wiele czerpią z JD.
      Mam przypomnieć ostatni album U2 i podać w procentach ile wniósł do muzyki?
      Proszę bardzo: ZERO.

      > Tak nawiasem mówiąc, to tego
      > ich " NYC " żeby posłuchać trzeba mieć sporo samozaparcia smile))

      Czy to też "obiektywna" opinia? Moim zdaniem to świetny utwór.

      > Zresztą wystarczy poczytać sobie recenzję płyt tej
      > całej " nowej rockowej rewolucji " pożal się Boże. Nie widzę żadnej nowej
      > jakości - nowe Clashe, nowe Sex Pistols, ostatnio nawet nowe Queen się
      > pojawiło smile)) Gdzie tu nowości ?

      Kubasa już to napisał, ale weź może nie wrzucaj wszystkich nowych zespołów do
      jednej szufladki, ok? Zdarzają się pośród nich wykonawcy autentycznie niezwykli
      i oryginalni zarazem, jak choćby British Sea Power, The Coral (tak, wiem że
      lata sześćdziesiąte, a moim zdaniem oni i tak są jedyni w swoim rodzaju). Zdaje
      się, że lubisz też zespół South... No i co, ich już nie wrzucisz do "new rock
      revolution", tak? Ech...

      > Jeśli new rock revolution jest takie fajne, to czemu
      > najlepsze płyty w tym rocku nagrali pierdziele z Iron Maiden, Metalliki, Deep
      > Purple, Allman Brothers Band, Wishbone Ash czy też Paul McCartney ???!

      Nieprawda. Tak się domagasz nowatorstwa od młodych wykonawców, to teraz sobie
      policz ilu z tych, których wymieniłeś, odznaczyło się nim na tych "płytach
      roku". Bo ja jakoś k... w żadne z nich nie wierzę.

      > Nie wiem jak można słuchać tych rzeczy.

      To już sobie możesz nie zawracać głowy. Ja np. nie wiem skąd się bierze aż taka
      niechęć do nowych rzeczy (acha, tak na marginesie - Blur to nie jest żaden nowy
      zespół, istnieje już grubo ponad 10 lat...)

      > Zwłaszcza jak sobie pomyślę, ile jeszcze wspaniałej
      > muzyki z lat 60 i 70 zostało mi do poznania. Boję się że życia mi nie
      > wystarczy.

      No zostało dużo, również z lat 80-tych, w ogóle po prostu z przeszłości. Sam
      sięgam równie często po starsze rzeczy, jak po nowe. I podoba mi się ta
      równowaga. Nie muszę się wykrzywiać na Interpol zachwycając się Television. I
      nie myślę, że nie warto zawracać sobie głowy np. Davidem Bowie, bo mam już
      British Sea Power.

      To bardzo proste: jest DOBRA nowa muzyka i jest ZŁA nowa muzyka. Oraz: jest
      DOBRA stara muzyka i jest ZŁA stara muzyka.

      > A na zajmowanie się tą młodzieżą co to się teraz panoszy po mtv
      > naprawdę szkoda mi czasu i pieniędzy.

      Naprawdę chciałbym żeby The Libertines albo chociażby Black Rebel Motorcycle
      Club "popanoszyli" się po MTV zamiast Beyonce, Ja Rule'a i Britney. Ale
      niestety. Tyle tego panoszenia ich jest, że wczoraj jak zobaczyłem pół minuty
      teledysku British Sea Power, to oszalałem ze szczęścia.

      > Tekst powyższy jest wyrazem tylko i wyłącznie prywatnych i subiekywnych myśli
      > autora, który akurat miał zły humor, i postanowił się uzewnętrznić smile) Więc
      > proszę się nie czuć obrażonym czy coś, bo każdy ma prawo do własnego zdania,
      > a ja wcale nie mówię, że wszyscy się muszą ze mną zgadzać ( co zapewne
      > nastąpi smile).

      No pewnie że się nie zgadzam. Baran jesteś wink))))))
      • ihopeyouwilllikeme Re: A propos starych pierdzieli i nowych wspaniał 14.11.03, 19:03
        ilhan napisał:

        > Nie mam pojęcia dlaczego Cię to nie interesuje

        Dochodzę do wniosku, że przez radio i TV

        > Faktycznie, można to było "z pełną odpowiedzialnością" ocenić, na podstawie
        > kilku pourywanych fragmentów.

        Trwało to godzinę, a nawet jakby to był pełny koncert to i tak bym po godzinie
        wyłączył smile)

        >Ja Ci mogę powiedzieć, z pełną odpowiedzialnością, nie będąc jakimś
        hardkorowym fanem Blur, że ich koncert,
        > który widziałem niespełna miesiąc temu był naprawdę powalający.

        Być może wyglądają lepiej niż grają...

        > A przez radio to se możesz dziennika posłuchać.

        Owszem, i często to robię. Tobie też polecam ( lepsze to od koncertów Blur )

        > Bo grają podobnie i wiele czerpią z JD.

        No więc właśnie.

        > Mam przypomnieć ostatni album U2 i podać w procentach ile wniósł do muzyki?
        > Proszę bardzo: ZERO.

        No i co z tego ??? A co wniósł ostatni album Oasis ?? Od innowacji są podobno
        nowe zespoły, tylko że tego nie robią, i oto mi właśnie ( między innymi )
        chodzi.

        > Czy to też "obiektywna" opinia? Moim zdaniem to świetny utwór.

        A dlaczego miałaby być obiektywna ?? Ciesze się. " Out Of Time " Blur to też
        świetny utwór, tak ? W takim razie rozumiem.

        > The Coral (tak, wiem że lata sześćdziesiąte, a moim zdaniem oni i tak są
        > jedyni w swoim rodzaju).

        I to jest ta oryginalność ??

        > Zdaje się, że lubisz też zespół South... No i co, ich już nie wrzucisz
        > do "new rock revolution", tak? Ech...

        Jasne że wrzucę. " Wonderwall " też lubię, co nie zmienia mojego stosunku do
        pewnego zarozumiałego zespołu... Zresztą South to przecież New Progressive
        Acoustic Movement czyżbyś nie wiedział ?? smile))

        >
        > > Jeśli new rock revolution jest takie fajne, to czemu
        > > najlepsze płyty w tym rocku nagrali pierdziele z Iron Maiden, Metalliki, D
        > eep
        > > Purple, Allman Brothers Band, Wishbone Ash czy też Paul McCartney ???!
        >
        > Nieprawda.

        Prawda smile))

        > Tak się domagasz nowatorstwa od młodych wykonawców, to teraz sobie
        > policz ilu z tych, których wymieniłeś, odznaczyło się nim na tych "płytach
        > roku". Bo ja jakoś k... w żadne z nich nie wierzę.

        I słusznie nie wierzysz. Bo to nie są MŁODZI wykonawcy. Te zespoły mają już za
        sobą 20 albo i więcej lat kariery, i wcale się nie dziwię że nie w głowie im
        nowatorstwo. Po prostu robią to co robili przez te wszystkie lata, co potrafią
        najlepiej. I wychodzi im to zajebiście. To młodzi powinni być nowatorscy - dla
        mnie to oczywiste.

        >Ja np. nie wiem skąd się bierze aż taka niechęć do nowych rzeczy

        Jak wyżej. Z radia i TV.

        > (acha, tak na marginesie - Blur to nie jest żaden nowy zespół, istnieje już
        > grubo ponad 10 lat...)

        Tu akurat masz rację, niemniej do Deep Purple im trochę brakuje...

        > No zostało dużo, również z lat 80-tych, w ogóle po prostu z przeszłości. Sam
        > sięgam równie często po starsze rzeczy, jak po nowe. I podoba mi się ta
        > równowaga. Nie muszę się wykrzywiać na Interpol zachwycając się Television. I
        > nie myślę, że nie warto zawracać sobie głowy np. Davidem Bowie, bo mam już
        > British Sea Power.

        Ale ja przecież nie wybrzydzam z zasady !! Po prostu nie podoba mi się to co
        się teraz dzieje w nowym rocku. A tak na marginesie, tego co teraz robi David
        Bowie nie warto nawet komentować...

        > To bardzo proste: jest DOBRA nowa muzyka i jest ZŁA nowa muzyka. Oraz: jest
        > DOBRA stara muzyka i jest ZŁA stara muzyka.

        Ale dla mnie dobrej starej muzyki jest duuuuuuuuuuużo więcej niż nowej. Dlatego
        wolę zajmować się starą.

        > Naprawdę chciałbym żeby The Libertines albo chociażby Black Rebel Motorcycle
        > Club "popanoszyli" się po MTV zamiast Beyonce, Ja Rule'a i Britney. Ale
        > niestety. Tyle tego panoszenia ich jest, że wczoraj jak zobaczyłem pół minuty
        > teledysku British Sea Power, to oszalałem ze szczęścia.

        No tak, tu powinno być panoszenie się po prasie muzycznej. Wkładka o Blur, gdy
        na swoją kolej czekają Deep Purple czy Black Sabbath to po prostu
        nieporozumienie ( nawiasem: wkładka o DP już w grudniu, nie mogę się doczekać!
        Może jeszcze będzie normalnie... ). I co z tego że już były w Tylko Rocku ?
        Teraz nie ma Tylko Rocka, jest Teraz Rock, a ja tamtych wkładek na przykład nie
        mam...

        > No pewnie że się nie zgadzam. Baran jesteś wink))))))

        I wzajemnie smile)) Pozdrowienia!
        • madee1 Re: A propos starych pierdzieli i nowych wspaniał 14.11.03, 19:12
          Ajhołp, we wszystkim masz rację. Stare jest dobre, nowe do dupy. Ci, co
          słuchają starej są mądrzy, ci, co nowej są głupi. A ci, co Blur to debile. Ze
          wszystkim się zgadzam. Tylko już nic więcej nie pisz na ten temat.
          • ihopeyouwilllikeme Re: A propos starych pierdzieli i nowych wspaniał 14.11.03, 19:48
            madee1 napisała:

            > Ajhołp, we wszystkim masz rację. Stare jest dobre, nowe do dupy. Ci, co
            > słuchają starej są mądrzy, ci, co nowej są głupi. A ci, co Blur to debile. Ze
            > wszystkim się zgadzam. Tylko już nic więcej nie pisz na ten temat.
            >

            Tu się prawie rozzłościłem, ale się zreflektowałem, i odpowiem po ludzku. Ja
            wyrażam tylko moje zdanie i możesz się z nim nie zgodzić!! Nowe nie jest " do
            dupy " ale ( Ty z grubej rury to i ja ) w 90% do pięt nie dorasta zespołom z
            lat 60 i 70. Jest to zupełnie naturalne, gdyż lata 60 i 70 były najbardziej
            twórczym okresem w historii rocka, rodziły się legendy, powstawały ponadczasowe
            płyty... a teraz ? Mam porównywać The Strokes do Led Zeppelin ?? Nie ośmieszaj
            się kobieto!! Gdzie napisałem, że ci co słuchają starej są mądrzy a ci co nowej
            głupi ???? Zresztą OK, fani Blur to debile, idioci, wszystkich pod ścianę i
            wystrzelać jak kaczki!!!!smile)) Naprawdę zastanów się czasem co piszesz...
            • Gość: Vulture do cholery jasnej IP: *.chomiczowka.net.pl 14.11.03, 19:50
              Skończcie wreszcie, bo jeszcze trochę poczytam te argumenty i w ogóle przestanę
              słuchać muzyki, a zajmę się szydełkowaniem.
              • ihopeyouwilllikeme Re: do cholery jasnej 14.11.03, 20:03
                Gość portalu: Vulture napisał(a):

                > Skończcie wreszcie, bo jeszcze trochę poczytam te argumenty i w ogóle
                przestanę
                >
                > słuchać muzyki, a zajmę się szydełkowaniem.

                Dobra już dobra, idziemy spać smile)))
            • madee1 Re: A propos starych pierdzieli i nowych wspaniał 14.11.03, 20:07
              ihopeyouwilllikeme napisał:

              > Mam porównywać The Strokes do Led Zeppelin ?? Nie ośmieszaj
              > się kobieto!!

              K..., właśnie o tym mówię. Trochę pokory. Być może ja uważam, że jest lepsze.
              I mniej tych wykrzykników, chłopcze.
              • ihopeyouwilllikeme Re: A propos starych pierdzieli i nowych wspaniał 14.11.03, 20:11
                madee1 napisała:

                > K..., właśnie o tym mówię. Trochę pokory. Być może ja uważam, że jest lepsze.

                To uważaj dalej. Miłego uważania. Zamknijmy już ten wątek rzeczywiście.
                Dobranoc.
            • ilhan Re: A propos starych pierdzieli i nowych wspaniał 14.11.03, 20:13
              Ihope, Ty już naprawdę nic nie pisz, bo pierdolisz takie głupoty (i w taki
              sposób i takim tonem), jakich tu nie czytałem od roku albo i więcej.
              • ihopeyouwilllikeme Re: A propos starych pierdzieli i nowych wspaniał 14.11.03, 20:16
                ilhan napisał:

                > Ihope, Ty już naprawdę nic nie pisz, bo pierdolisz takie głupoty (i w taki
                > sposób i takim tonem), jakich tu nie czytałem od roku albo i więcej.
                >

                W domyśle: od moich pierwszych wątków dotyczących U2, tak ? Miło być
                zapamiętanym na długi czas smile) Co do tonu, to przeczytaj sobię Twoją własną
                wypowiedź zaraz wyżej, i zastanów się kto tu p...isze głupoty. Pozdrowienia.
                Zamykamy.
                • Gość: Vulture może już dość, co? IP: *.chomiczowka.net.pl 14.11.03, 20:17
                  • ihopeyouwilllikeme Tak 14.11.03, 20:19
                    Ja już od dwóch postów zamykam, ale się dobijają drzwiami i oknami smile)
                  • ilhan Re: może już dość, co? 14.11.03, 20:27
                    Vul, może idź sobie zrób kolację albo ułóż pasjansa, co? Co my Ci tu
                    przeszkadzamy?
    • Gość: Vulture to już się robi nudne IP: *.chomiczowka.net.pl 12.11.03, 15:38
      Kolejny wątek w którym zestawia się New Cock Revolution (czy jak tam), parę
      nudnych zespolików z lat 90-tych i wielkich lat siedemdziesiątych. Do zrzygania
      mogę już układać dialog w tym wątku:

      - Blur to gówno.
      - A twoje Parple lepsze? Bananas, hahaha!
      - Lepsze niż twoje Jet, które zrzyna z Iggy Popa.
      - Nie znasz się na Popie. A i tak najlepsze jest Gansesrołses.
      - A nie bo Oasis.
      - Ci nudziarze?
      - Przynajmniej nie jedzą bananów, hahaha!
      - Ale są najebani bananówką.
      - A i tak najlepszy jest Interpol.
      - Gdzie? Chyba w jakimś mniejszym hrabstwie.
      - Nie znasz się, oni są przyszłością muzyki.
      - Oni? Zrzynają z Joy Division.
      - Nie znasz się na Joy Division, łosiu.
      - A ty się nawet na Interpolu nie znasz.
      - A ty się znasz na bananach, hahaha!

      itd.
      • ilhan Re: to już się robi nudne 12.11.03, 15:46
        Gość portalu: Vulture napisał(a):

        > Kolejny wątek w którym zestawia się New Cock Revolution (czy jak tam), parę
        > nudnych zespolików z lat 90-tych i wielkich lat siedemdziesiątych.

        No właśnie dlatego powstają takie dyskusje, że ktoś śmie uważać owe "nudne
        zespoliki" za bardziej interesujące od "wielkich" i ma potrzebę zaprotestowania
        wobec takiej oczywistej, dla niego, niesprawiedliowści w ocenie wink
        • vulture gówno mnie to obchodzi 12.11.03, 15:58
          Chodzi mi o to, że po raz 48923120397123871 (mogłem się o jakieś 823742038 razy
          pomylić) jest taka sama dyskusja. A o tych "wielkich" i "nudnych zespolikach"
          specjalnie napisałem przecież...

          ...a że tak prywatnie uważam, to już zupełnie co innego.
          • ilhan Re: gówno mnie to obchodzi 12.11.03, 16:00
            vulture napisał:

            > Chodzi mi o to, że po raz 48923120397123871 (mogłem się o jakieś 823742038
            > razy pomylić) jest taka sama dyskusja.

            Nie podoba się? To sp...!!!
            wink)
            • Gość: Vulture Re: gówno mnie to obchodzi IP: *.chomiczowka.net.pl 12.11.03, 16:03
              Nie podoba ci się, że mi się nie podoba?! To sp... !!!
              big_grin
              • cze67 Re: gówno mnie to obchodzi 12.11.03, 16:06
                Obaj sp....!!!
                • Gość: Vulture spieprzaj, dziadu! IP: *.chomiczowka.net.pl 12.11.03, 16:11
                  • cze67 Re: spieprzaj, dziadu! 12.11.03, 16:14
                    Troche kultury by sie przydalo! Jestescie w koncu, kolego, przykladem dla mlodego pokolenia.
                    Czy cos takiego...
                    • vulture matko co ten staruch bredzi 12.11.03, 16:37
                      E?
                      • cze67 Re: matko co ten staruch bredzi 12.11.03, 16:41
                        Zadnego wychowania! Jak bedziesz w moim wieku tez bedziesz stary.
                        • vulture Nie będę. Ludzie tyle nie żyją. 12.11.03, 16:46

                          • cze67 A ja? 12.11.03, 16:48
                            • Gość: Vulture "Nienormalnymi rządzą nienormalne prawa" IP: *.chomiczowka.net.pl 12.11.03, 16:50
                              (Papcio Chmiel)
                  • Gość: corgan Motyla noga!!! IP: 217.8.191.* 12.11.03, 23:24
    • Gość: Vulture PODSUMOWUJĄC IP: *.chomiczowka.net.pl 12.11.03, 17:08
      Deep Purple i Yes mieli numery 1 w latach 70/80
      Blur i Radiohead odnosili sukcesy w latach 90

      Natomiast i w latach 80., i w latach 90. i obecnie, Anglicy słuchają
      najchętniej kogo? Odpowiedź po zerknięciu na najnowsze notowanie listy
      sprzedaży singli w Wielkiej Brytanii wink

      www.dotmusic.com/charts/singles.asp
    • Gość: irman Re: A propos starych pierdzieli i nowych wspaniał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 17:21
      Jeśli new rock revolution jest takie fajne, to czemu
      > najlepsze płyty w tym rocku nagrali pierdziele z Iron Maiden, Metalliki,
      Deep
      > Purple, Allman Brothers Band, Wishbone Ash czy też Paul McCartney ???!

      Jeżli naprawdę tak myślisz oznacza to że na muzyce znasz się jak wilk na
      gwiazdach,a dyskuja z Tobą jest bezsensowna. I wcale nie chcę tu bronić nowej
      rockowej rewolucji bo jak już nie raz tu pisałem dla mnie zdecydowana
      większość tych zespołów to jedynie dziennikarska sensacja promowana w celu
      podtrzymania ruchu w interesie.
      • Gość: vulture Iron Maiden to dziennikarska sensacja??? IP: *.chomiczowka.net.pl 12.11.03, 17:43
        Bo nie kumam.
        • Gość: irman Re: Iron Maiden to dziennikarska sensacja??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 17:46
          Gość portalu: vulture napisał(a):

          > Bo nie kumam.

          Albo niejasno napisałem albo nie kumasz. Większość zespołów nowej rockowej
          rewolucji to taka sensacjawink.
          • Gość: Lukas Najlepsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 18:09
            Jakze odswiezajacy watek! wink)

            Prawda jest taka ,ze najlepszy album tego roku nagral Dream Theater
            (umiarkowanie stare pierdziele).I sprobujcie sie ze mna nie zgodzic wink
            • Gość: jack9 Re: Najlepsi IP: *.stansat.pl 12.11.03, 18:15
              Gość portalu: Lukas napisał(a):

              > Jakze odswiezajacy watek! wink)
              >
              > Prawda jest taka ,ze najlepszy album tego roku nagral Dream Theater
              > (umiarkowanie stare pierdziele).I sprobujcie sie ze mna nie zgodzic

              nie zgadzam się - każdy wie zę najlepsza płyta tego roku została nagrana przez
              A Silver mt Zion...
              • Gość: Lukas Re:Masz racje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 18:20
                > nie zgadzam się

                Ups ,masz racje ,pomylilem sie.Kazdy wie ,ze najlpeszy album tego roku
                nagral "I szewere nach zupen" z warszawskiego Bemowa.
            • ilhan Próbuję się nie zgodzić 12.11.03, 18:15
              Gość portalu: Lukas napisał(a):

              > Prawda jest taka ,ze najlepszy album tego roku nagral Dream Theater
              > (umiarkowanie stare pierdziele).

              Najlepszy album 2003 nagrali British Sea Power (młodzi w starych ubraniach).
              • Gość: Lukas To byla prowokacyja ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 18:17
                > Najlepszy album 2003 nagrali British Sea Power (młodzi w starych ubraniach).

                Straszne nudy nagrali ,mosci panie.Nic sie nie dzieje.
                • ilhan Re: To byla prowokacyja ;-) 12.11.03, 18:19
                  Gość portalu: Lukas napisał(a):

                  > > Najlepszy album 2003 nagrali British Sea Power (młodzi w starych ubraniach
                  > ).
                  >
                  > Straszne nudy nagrali ,mosci panie.Nic sie nie dzieje.

                  Słyszałem dziś taką opinię o pańskiej płycie roku, panie Lukasie.
                  • Gość: Lukas Re: To byla prowokacyja ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 18:21
                    > Słyszałem dziś taką opinię o pańskiej płycie roku, panie Lukasie.

                    Z ust Kubasy smile?
                    • ilhan Re: To byla prowokacyja ;-) 12.11.03, 18:23
                      Gość portalu: Lukas napisał(a):

                      > > Słyszałem dziś taką opinię o pańskiej płycie roku, panie Lukasie.
                      >
                      > Z ust Kubasy smile?

                      Nie big_grin
                      • Gość: Lukas Re: To byla prowokacyja ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 18:35
                        ilhan napisał:

                        > Gość portalu: Lukas napisał(a):
                        >
                        > > > Słyszałem dziś taką opinię o pańskiej płycie roku, panie Lukasie.
                        > >
                        > > Z ust Kubasy smile?
                        >
                        > Nie big_grin

                        Nie ,no spoko,w oklicy jeszcze paru heretykow sie znajdzie smile
                        >
                        • ilhan Re: To byla prowokacyja ;-) 12.11.03, 18:36
                          Gość portalu: Lukas napisał(a):

                          > Nie ,no spoko,w oklicy jeszcze paru heretykow sie znajdzie smile

                          Żebyś wiedział, dokładnie w mojej okolicy big_grinDDDD
                          • Gość: Lukas Re: To byla prowokacyja ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 18:38



                            > Żebyś wiedział, dokładnie w mojej okolicy big_grinDDDD

                            Trudno ,zeby w mojej ktos tak bluzgal smile)
              • kubasa Re: Próbuję się nie zgodzić 12.11.03, 18:18
                A bo nie, bo najlepsze plyty wydali Blur,Wrens i Broken Social Scene.
                • cze67 Re: Próbuję się nie zgodzić 12.11.03, 18:22
                  Jak za tydzien uslyszycie plyte Let It Be...Naked brytyjskiego zespolu The Beatles to
                  przestaniecie gadac takie glupoty.
    • vulture najlepszą płytę tego roku 12.11.03, 18:22
      nagrała Moya Brennan.
      • kubasa K...a plebiscyt bedzie pod koniec roku!!!! :) 12.11.03, 18:23

    • lord_jack Re: A propos starych pierdzieli i nowych wspaniał 12.11.03, 20:40
      ale nudna ta rozmowa wyciągnełem z niej kilka wniosków:
      1 w rocku już nic nowego nie powstanie bo wszystko już było
      2 każde pokolenie musi mieć swoich bohaterów - i nie chce wiedzieć że już
      takich było tysiące wcześniej i to nawet lepszych
      3 dzisiejszy świat rynku różni się od tamtych lat i nawet podziemie i bunt
      jest teraz towarem Tak nawiasem mówiąc odkryli to pierwsi Sex Pistols więc
      nawet to już było smile))
    • Gość: bodzio Re: A propos starych pierdzieli i nowych wspaniał IP: *.acn.waw.pl 13.11.03, 00:04
      O proszę jeszcze jeden co tylko on słucha dobrej muzyki a zna się na muzyce jak
      krowa na lataniu. Szkoda że mało kompetentni ludzie udają okropnie
      zorientowanych ale w sumie ci mądrzejsi za mądrzy są na wychwalanie swojego
      jedynego i słusznego gustu muzycznego. Jaki zespół taki fan. U2 się stacza a
      ihopeyou....me razem z nimi.
      • Gość: Vulture Do Bodzia IP: *.chomiczowka.net.pl 13.11.03, 05:24
        Chciałem zaznaczyć, że poza sygnaturką Ajhołop nawet nie zająknął się o U2,
        więc Twoje komentarze są nieco przesadzone. Argumentacja typu "on jest głupi,
        bo mówi co mu się podoba, a ja jestem mądry, bo nie mówię" jest bez sensu.
        Skoro uważasz, że nie należy ujawniać swych gustów muzycznych, wchodząc na
        Forum Muzyka, to okaż swą wiekusistą mądrość i po prostu tu nie wchodź. Ja
        pozostanę przy swojej głupocie i będę pisać, co mi się podoba, a co nie.
      • ihopeyouwilllikeme Re: A propos starych pierdzieli i nowych wspaniał 13.11.03, 22:25
        Gość portalu: bodzio napisał(a):

        > O proszę jeszcze jeden co tylko on słucha dobrej muzyki a zna się na muzyce
        jak
        > krowa na lataniu. Szkoda że mało kompetentni ludzie udają okropnie
        > zorientowanych ale w sumie ci mądrzejsi za mądrzy są na wychwalanie swojego
        > jedynego i słusznego gustu muzycznego. Jaki zespół taki fan. U2 się stacza a
        > ihopeyou....me razem z nimi.

        Napisz lepiej czego TY słuchasz to pogadamy.
        • Gość: Vulture sądzę że dalsza dyskusja na ten temat... IP: *.chomiczowka.net.pl 14.11.03, 05:51
          ...pozbawiona jest sensu. To już kolejny wątek, w którym bezskutecznie ściera
          się tzw. stare i tzw nowe. Wniosków zero, bo być ich nie może - nie rozumiem
          tylko (to uwaga ogólna, bo podobne argumenty pojawiły się w kilku innych
          wątkach oraz w artykule nieocenionego redaktora Brzozowicza w "Muzie"),
          dlaczego argumentem jest "bo tamci to...". Przykład (już też wałkowany):

          Do Polski po raz klejny przyjeżdżają Deep Purple i Yes.
          - wniosek natychmiastowy: to przez nich nie zaprasza się nowych grup.

          Właśnie że nie. Nowych grup się nie zaprasza, bo fani nie mogą się zmobilizować
          do kupna płyt. Jak nie ma kupna płyt, to nie widać zainteresowania. Dlatego
          promotorzy nie widzą sensu w zapraszaniu zespołu, który nie wzbudza
          zainteresowania, bo po co. Oczywiście, mówię o zespołach, których płyty można
          bez problemu dostać w Empiku czy Mediamarkcie i naprawdę tego trochę jest.
          Wiem, że nie każdego stać na kupno oryginalnych i część płyt fani ściągają z
          netu, ale potem niech nie dziwią się, że ich uwielbienie nie jest nigdzie
          odnotowane, a statystyki są ważne dla promotora, który też na tym zarabia.

          Cóż, osobiście ściągam z netu różne rzeczy, ale całe płyty moich ulubionych
          wykonawców (a jest tego sporo) kupuję oryginalne. Czy to na CD, czy na kasecie -
          nie chcę tu rozpoczynać dyskusji o piractwie, tylko czasem warto kilka piw
          poświęcić...

          Aha, no i jeszcze jedno: ile osób poszło np. na koncert Mogwai? I dlaczego tak
          mało? Rozumiem, że częściowo cena biletów zniechęcała do pójścia, ale na pewno
          zespół ma sporo fanów w lepiej zatrudnionych w sferze budżetowej. Nie wiadomo
          czemu na jeden z czołowych, nowych zespołów przyszło około 400 osób? A dlatego,
          że się części po prostu nie chciało. Czy to z lenistwa własnego, czy z
          nieufności co do brzmienia live (w dzisiejszych czasach różne zabiegi studyjne
          są zbyt cudowne, by je powtórzyć na żywo)ludzie olali ten koncert, jak i kilka
          innych. Ale winą natychmiast obarcza się starych dziadów, którzy przyjeżdżają
          setny raz i grają przy pełnych salach.

          Myślę, że fani nowej muzyki (w miarę możliwości, ale jednak) mogliby się
          zmobilizować i w jakiś sposób zaznaczyć swoje zainteresowanie poza jękiem, że
          wstrętne dziady zajmują miejsce, przeznaczone dla młodych i ambitnych.

          Matko, ale się rozpisałem.
          • Gość: kubasa Re: sądzę że dalsza dyskusja na ten temat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 10:16
            Gość portalu: Vulture napisał(a):

            > ...pozbawiona jest sensu. To już kolejny wątek, w którym bezskutecznie ściera
            > się tzw. stare i tzw nowe. Wniosków zero, bo być ich nie może - nie rozumiem
            > tylko (to uwaga ogólna, bo podobne argumenty pojawiły się w kilku innych
            > wątkach oraz w artykule nieocenionego redaktora Brzozowicza w "Muzie"),
            > dlaczego argumentem jest "bo tamci to...". Przykład (już też wałkowany):
            >
            > Do Polski po raz klejny przyjeżdżają Deep Purple i Yes.
            > - wniosek natychmiastowy: to przez nich nie zaprasza się nowych grup.
            >
            > Właśnie że nie. Nowych grup się nie zaprasza, bo fani nie mogą się
            zmobilizować
            >
            > do kupna płyt. Jak nie ma kupna płyt, to nie widać zainteresowania. Dlatego
            > promotorzy nie widzą sensu w zapraszaniu zespołu, który nie wzbudza
            > zainteresowania, bo po co. Oczywiście, mówię o zespołach, których płyty można
            > bez problemu dostać w Empiku czy Mediamarkcie i naprawdę tego trochę jest.
            > Wiem, że nie każdego stać na kupno oryginalnych i część płyt fani ściągają z
            > netu, ale potem niech nie dziwią się, że ich uwielbienie nie jest nigdzie
            > odnotowane, a statystyki są ważne dla promotora, który też na tym zarabia.
            >
            > Cóż, osobiście ściągam z netu różne rzeczy, ale całe płyty moich ulubionych
            > wykonawców (a jest tego sporo) kupuję oryginalne. Czy to na CD, czy na
            kasecie
            > -
            > nie chcę tu rozpoczynać dyskusji o piractwie, tylko czasem warto kilka piw
            > poświęcić...
            >
            > Aha, no i jeszcze jedno: ile osób poszło np. na koncert Mogwai? I dlaczego
            tak
            > mało? Rozumiem, że częściowo cena biletów zniechęcała do pójścia, ale na
            pewno
            > zespół ma sporo fanów w lepiej zatrudnionych w sferze budżetowej. Nie wiadomo
            > czemu na jeden z czołowych, nowych zespołów przyszło około 400 osób? A
            dlatego,
            >
            > że się części po prostu nie chciało. Czy to z lenistwa własnego, czy z
            > nieufności co do brzmienia live (w dzisiejszych czasach różne zabiegi
            studyjne
            > są zbyt cudowne, by je powtórzyć na żywo)ludzie olali ten koncert, jak i
            kilka
            > innych. Ale winą natychmiast obarcza się starych dziadów, którzy przyjeżdżają
            > setny raz i grają przy pełnych salach.
            >
            > Myślę, że fani nowej muzyki (w miarę możliwości, ale jednak) mogliby się
            > zmobilizować i w jakiś sposób zaznaczyć swoje zainteresowanie poza jękiem, że
            > wstrętne dziady zajmują miejsce, przeznaczone dla młodych i ambitnych.
            >
            > Matko, ale się rozpisałem.

            Wszystkie tegoroczne plyty, ktore lubie i ktore moge dostac w Polsce, mam. Poza
            tym z tego co wiem to chyba Bananas ne sprzedawalo sie lepiej nzi HTTT? Tyle ze
            dla zespolu bedacego na topie, nastawione na wielosettysieczne czy anwet
            wielomilionowe naklady nie zrobi wrazenia sprzedaz 10 czy 20 tys. egzemplarzy
            plyty. Zrozumiale wiec ze woli zrobic traqse po USA, WB, Japonii czy Europie
            Zachodniej. Nikt nie wini (no chyba ze Brzosowicz) Yes czy Deep Purple za to ze
            nie przyjechalo Blur. Jest to raczej zal ze ciagle omijaja nas nowe, dobre
            zespoly. Vulture, z tym Yes i Deep Purple to tylko takie nasze frustracje smile.

            Pozdr.
            • jack9 Re: sądzę że dalsza dyskusja na ten temat... 14.11.03, 10:34
              Vul poruszył sprawę koncertu Mogwai - Łukasz Minta narzekał na forum że
              przyszło tylko 400 osób i koncert nie zarobił...moim zdaniem gdyby w Proximie
              było więcej ludzi byłoby kiepsko... cena za bilet nie była niska, a dodatkowo
              jest teraz sporo koncertów ( być może są tacy co odpuścili sobie Mogwai bo kasa
              była potrzebna na inne koncerty). Zupełnie nie wiązałbym wizyty Mogwai z
              liczbą płyt jakie u nas sprzedają - jeszce dwa lata temu nie mogłem kupic ich
              płyt w zadnym większym sklepie - co ciekawe oprócz jednego sklepiku
              specjalizujace sie w tej muzyce - to Come on Die Young proponował mi ormianin
              za 12 zł...
Pełna wersja