Koncerty w Polsce - towar luksusowy?

IP: 83.238.100.* 02.02.09, 10:34
tak. w szczegolnosci sale i naglosnienie. teraz pojawila sie nadzieja na lepsze brzmienie elektroniki - roisin w arenie ursynow brzmiala super a i miejsce sensownie roziwazane od strony architektury. jestemw stanie placic te wysokie jak na polskie warunki ceny, choc na ogol i tak nie ma za co, bo jak przykaldowo gang gang dance objezdza teraz europe - w lutym sa w berlinie - to do warszawy i tak nie dotra...
    • Gość: locomotion Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: *.marketing-house.pl 02.02.09, 11:02
      ja zaluje, ze wydalem 170 zl na The Roots wlasnie na Arenie Mokotow: zespol byl swietny, ale fatalne naglosnienie wszystko zepsulo. co za amatorszczyzna!
    • Gość: Wroobel Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: *.aster.pl 02.02.09, 11:54
      Płyty z nalepką "Polska Cena" to lipa i kpiny. Płytki te różnią się od tych pełnowymiarowych tylko uboższą książeczką a są tańsze o ok. 25 PLN. Nikt mi nie wmówi że tyle kosztuje książeczka do płyty! W rzeczywistości to jest koszt ok. 2 PLN! Zatem znowu sciema! Dostajemy wybrakowany towar i jeszcze wmawia się nam ze wytwórnie robią nam łaskę. A potem narzekaja ze im sie plyty slabo sprzedaja, ze piractwo etc. Śmiech na sali.
    • Gość: Traveler Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: *.uz.zgora.pl 02.02.09, 11:56
      ok, ale... jak się buntować? żeby zrobić na złość polskim promotorom mam zrezygnować z szansy obejrzenia ulubionego zespołu? do tego się nie posunę.
    • Gość: gosc Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: 195.94.214.* 02.02.09, 11:58
      forma artykułu mnie nie interesuje, ale temat jak najbardziej wart jest skomentowania i rozgłaszania. Organizatorzy mają niezły ubaw windując ceny biletów, a miłośnicy muzyki, wciąż spragnieni dobrych koncertów, są w stanie wiele dla nich poświęcić. Ceny na Antony'ego to symbol totalnego przegięcie w tej materii...
    • darkhan Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? 02.02.09, 12:08
      @ Wroobel, żadna ściema, cena na wydania zagraniczne, są narzucone przez wytwórnie zagraniczną, a te Polskie (w zasadzie Eastern Europe) traktuje się już jako trochę inny produkt. Żeby nie być gołosłownym, edycja Chinesse Democracy Gunsów nie różniła się absolutnie niczym od zagranicznej, do tego stopnia że w sieci EMPIK (nie wiem jak w innych) edycji zagranicznej wogóle nie było, nie wiem czy przypadkiem nie różnią się jedynie jewel casem, ale też chyba nie.

      Co do koncertów, cóż, nie wyobrażam sobie co można z tym zrobić, możliwe że gdyby wytwórnie wymusiły na organizatorach wyższa jakość to coś by dało. A tak co? Bojkot... jakoś tego nie widzę. Osobiście jadę na Opetha do Wa-wy (jak jeszcze nie wiedziałem ze będzie grał w Czechach kupiłem bilet) cóż, 125 zeta, niewiadoma jakość nagłośnienia, ale za to dobra grupa smile Jestem dobrej myśli.
    • Gość: gość Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 12:31
      są tez inne ceny - antimatter za 40 zł, trudno zmuszac zagraniczne gwiazdy by specjalnie dla Polski zaniżali swoje honoraria.
    • Gość: k Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 12:40
      no wlasnie. autor artykulu zapomnial chyba o tym,ze ceny na koncerty zagranicznych gwiazd sa podyktowane rowniez honorarium tych artystow. A oni nie obnizaja ich specjalnie pod katem kraju, w jakim moga wystapic. na cene biletu sklada sie tez miejsce koncertu i oprawa techniczna. wiekszosc promotorow dba o to, aby ceny biletow nie byly zbyt wysokie, bo zdaja sobie sprawe z zarobkow w naszym kraju. kazdy medal ma dwie strony..
    • irman10 Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? 02.02.09, 12:45
      A może wytłumaczeniem są stawki jakie sobie życzą artyści za koncerty? Jeżeli ktoś chce 100 tys. euro za koncert to organizator musi do tego dostosować ceny wejściówek. Wątpię żeby artysta z amerykański bądź brytyjski brał za koncert w Polsce mniej dlatego, że zarobki są u nas niższe niż we Francji czy Holandii. Stąd też wynika to, że ceny wejściówek są porównywalne.

      A co do tańszych festiwali to też proste. Może i na Reading, Roskilde czy Rock im Park bilety są znacznie droższe. Radzę jednak porównać line up tych festiwali i np. Openera. Wyjdzie na to że jeżeli w Gdyni mamy 15-20 wykonawców zagranicznych w tym 4-5 dużych gwiazd, to w takim Reading wykonawców będzie 100 a wielkich gwiazd 20. Niech się więc tak Ziółkowski z Alter Artu nie napina z tymi niskimi cenami, bo zwykle porównania ceny do jakości wypadają na niekorzyść Opka.
    • Gość: Nathan_Grawesh Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: 94.254.134.* 02.02.09, 14:02
      'Głód muzyczny' niebawem nam przejdzie, bo coraz więcej światowych artystów gości w Polsce, już nie musimy się zadowalać, ot, jakimś brytyjskim bandem, na który warto iść, bo nieczęsto goszczą u nas brytyjskie bandy.
      The Subways w kwietniu będą grać za 40 zł, co jak na zespół tego kalibru jest ceną bardzo przystępną.
    • Gość: gość Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: 193.192.167.* 02.02.09, 14:04
      to ja dorzucę coś o cenie na koncert madonny. byłam w sierpniu w Berlinie na jej show i za bilet w golden circle płaciłam 250 euro, więc bez ściemy, te 400 zł to cena jak za barszcz. warto dodać tez, że jakiś james blunt życzy sobie tez 400 zł za koncert w kongresowej, a to chyba gwiazda duuuużo mniejszego kalibru.
    • Gość: dorota Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.09, 14:32
      Nawet polscy muzycy zdzierają np. Ania Dąbrowska - 50zł za bilet na koncert!
    • Gość: gosc Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: 195.94.214.* 02.02.09, 14:35
      z Madonną to dość dziwna sprawa jest, bo rzeczywiście ceny w Polsce w porównaniu z tymi europejskimi są niskie. Ktoś wspomniał jednak o stawkach, które życzą sobie artyści za koncert , ok, to jest wlasciwy argument w przypadku megagwiazd jak Depeche Mode, Madonna, The Police, ale już ponad 200 zł za Rufusa Wainwrighta i Air w Palladium, czy 200-400 za osławiony koncert Antony'ego...no nie, nie wierzę, że aż tak dużo żądają.
    • Gość: saian Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: 83.238.13.* 02.02.09, 16:34
      Na Cinematic 2 lata temu placilem 55 PLN za jeden bilet. Teraz 120 PLN. Progres!
    • Gość: rozowa_dupa Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: *.sie.vectranet.pl 02.02.09, 17:51
      wniosek - chodzic na koncerty DIY gdzie bilety nie przekraczaja 20zł. a muzyka mmm czysta energia, mlodzi ludzie a nie stare pryki zbierajace na emeryture.
    • Gość: all Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 19:06
      Ide na koncert Madonny, nie moge sie doczekac
    • Gość: graf Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: *.chello.pl 02.02.09, 19:29
      Koncerty to aktualnie jedyny sposób w jaki płacę artystom. Muzyka na żywo jest o kilka klas wyżej niż płyty. No ale ja wolę wspierać w ten sposób muzyków nowych i aktywnych, a nie lecieć na wielkie masowe koncercicha. Open'er jest tutaj wyjątkiem
    • Gość: Piotr K. Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: *.chello.pl 02.02.09, 19:45
      argument z honrarium jest tylko czesciowo prawdziwy. bo cena biletu to teez miejsce - czyzby sale koncertowe w londynie czy berlinie byly tansze? - oraz techniczni i organizatorzy. ciekaw jestem jaka marze narzucaja organizatorzy, pewnie tez zachodnia.
      a glod chyba za szybko nie przejdzie, bo na pojawienie sie w polsce jakiejs mlodej kapeli, ktora robi furore, trzeba czekac kilka dobrych lat - np. hot chip. nie wspomne juz o glosnych debiutantach. zeby przynajmniej poprawili tory do berlina, zebby nie trzeba bylo 7 godzin w pociagu siedziec...
    • Gość: Mila Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: *.acn.waw.pl 02.02.09, 19:50
      Locomotion no to jak byłeś na The Roots w Arenie Mokotów to mogło być beznadziejnie, bo pewnie nie byłeś na The Roots bo wspomniany zespół zagrał w Arenie Ursynów... A Mokotów ma się do Ursynowa jak piernik do wiatraka.

      Swoją drogą fakt koncerty są drogie jeśli chodzi o te kapele ze świecznika. Ja idę na koncert 3 zespołów z czego dwie to gwiazdy w swoim gatunku i płace 100 zł i nawet fakt, że idę tylko dla jednego zespołu mnie nie zniechęca.
    • Gość: hans66 Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: *.dip.t-dialin.net 02.02.09, 21:15
      jak wom za drogo to idzcie Rodowicz!!!!!!za 35zl.
    • Gość: tomos85 Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: *.aster.pl 02.02.09, 21:28
      A Per Gessle, lider Roxette, bierze raptem 99 złotych za bilet na swój warszawski koncert w kwietniu. Ja tam uważam, że ta cena ciągle jest piekielnie przyzwoita. Co nie zmienia faktu, że na przykład na Antony'ego and the Johnsons to tragedia... teraz najtanszy bilet kosztuje 370 złotych, ech...

      Dobrze, że sprawę poruszyliście, bo organizatorów przewraca się we łbach od sukcesów.
    • Gość: ichi51e Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: *.eonet.ne.jp 02.02.09, 23:45
      Dobra, porownajmy jeszcze raz:

      Bloc Party w Dreźnie - 169 zł
      Kings of Leon w Berlinie - 179 zł
      The Killers w Berlinie - 209 zł
      John Legend w Monachium - 179 zł
      Pink! w Berlinie - od 279 zł
      Antony and the Johnsons w Berlinie - od 199 do 239 zł

      i Polska:

      Marillion - 3 koncerty w Polsce od 110
      Opeth - 125 zł
      Cinematic Orchestra - od 120
      US3 w Warszawie - 75 zł
      Antony and the Johnsons w Warszawie - od 210
      Ayo - 3 koncerty w Polsce od 80
      Angie Stone - 2 koncerty w Polsce od 90

      Tu rodza sie pytanie: Gdzie jest drozej? Czy kazdy musi miec najlepsze miejsce? I czy te Niemieckie ceny to 'od' czy 'do' a moze srednia?
    • Gość: E-e Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: *.acn.waw.pl 03.02.09, 00:25
      Ten artykuł to jeden wielki i źle napisany bełkot. Zgodzę się jednak z twierdzeniem, że koncerty bywają okropnie drogie.
      Ostatni koncert Leonarda Cohena w Warszawie - bilety od 250 do 450 złotych. Cały wyprzedany, ale stawka horrendalna. Znam sporo osób, które nie poszły, bo odstraszyła je cena.
      Nick Cave w 2006 - koncert w jakimś biurowcu (w ogóle kto coś takiego wymyślił?!) od 170 do 450.

      Trafiają się jednak tanie i dobre koncerty. Świetny koncert Bobbieg McFerrina kosztował mnie ledwie 90 PLN. Wspaniały Tommy Emmanuel w wypełnionej po brzegi Rampie kosztował raptem 60 pln, miejsce w pierwszym rzędzie. Niestety kolejny koncert odbył się w Kongresowej, a bilety podrożały znacznie, co przełożyło się na niewielką frekwencję i wypełnienie raptem 1/4 sali.
      90 pln za Black Label Society w Stodole.
      Knopfler na Torwarze za 120.
    • Gość: gościu Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: *.artronik.net 03.02.09, 01:40
      Oren Ambarchi jutro w Warszawie za 10 zł. Drogo?
    • Gość: gościu Re: Koncerty w Polsce - towar luksusowy? IP: *.artronik.net 03.02.09, 01:48
      o kurcze, już wtorek, czyli oren gra dzisiaj smile
Pełna wersja