Jestem męską świnią

    • Gość: gość Jestem męską świnią IP: *.chello.pl 08.03.09, 18:10
      a teraz zagadka? o czym był tekst? o naturze niespełnionych?
      jeśli - a zakładam - miłość polega na promocji tego, kogo się kocha, to ten
      Ktoś, nie doświadczył w swoim życiu tego. Ale zapadło w pamięci jego
      pragnienie utrzymywania relacji z Tą, która nie wymagała od niego niczego,
      czyli namiastka tej potrzeby bycia kochanym w tym Kimś - dostrzegłam. Szkoda,
      że w swoim życiu już tego nie doświadczy, tej "przysłowiowej" miłości
    • Gość: Cuma Jestem męską świnią IP: *.aster.pl 08.03.09, 18:34
      męska definicja miłości to promowanie i wspieranie osoby kochanej.
      damska definicja miłości to promowanie i wspieranie własnego interesu
      prokreacyjnego.

      Dlatego 90% kobiet to mniej lub bardziej samoświadome ku.rewki,
      a ich synowie to skur.wysyny.

      Pozostałe 10% kobiet to córki ojców, którzy wychowali je na myślących ludzi.
      • Gość: skrzydlata Re: Jestem męską świnią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 19:59
        nic dodać,nic ująć.
      • Gość: mom Re: Jestem męską świnią IP: *.s11.a040.ap.plala.or.jp 04.04.09, 17:03
        No to mamy 90-cioprocentowe prawdopodobienstwo, z jestes, Cuma,
        swykrunsem.
        A tak na marginesie: nie stac cie na kobietke czy co?
    • Gość: skrzydlata Jestem męską świnią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 20:06
      prostacko i bez wysiłku.Dla takich buhajów ,stado krów stoi gotowe w
      oborze.Po co to pałęta się między ludżmi? i wmawia sobie i innym ,że
      wie co to są uczucia
    • Gość: raj (NIE) Jestem męską świnią IP: *.multi-play.net.pl 09.03.09, 01:19
      Zupełnie niesłusznie autor nazywa siebie męską świnią, bo wcale taką nie jest...
      A więcej tutaj: www.ap.krakow.pl/~raj/notka.php3?id=167
      • topolowka swinia? a po co te wielkie slowa? 09.03.09, 09:54
        ot, chlystek krotkodystansowiec, gatunek rozpowszechniony i
        nieinteresujacy, i tyle...
    • Gość: migiem_migiem "Taka jest męska ciekawość"?!! IP: 195.75.244.* 09.03.09, 13:14
      "Taka jest męska ciekawość. Nie szkodzi ona aktualnym związkom."
      No więc pomimo tej szczerości autora, ktory tak sie rozlicza ze sobą
      i tak chętnie o tych swoich doswiadczeniach tu opowaida, jest mi
      zal, ze dochodzi do akich wnioskow, ze ze taka 'jest męska
      ciekawość'.
      Mam większą wiarę w mężczyznę.
      Mam wiarę w miłość.
      "Męską świnię" zas wywęszę na kilometr. Męskie świnie dumne ze
      swojej 'świniowatości" są miażdzone przeze mnie szybciej niż się
      zdąrzą w tej pysze ześwinić.

      Ja wybrałam inaczej i cieszę się, że są mężczyżni tak różni od
      opisanego tutaj przykładu.
      • Gość: Karolina Model równie dobry dla kobiety IP: *.aster.pl 09.03.09, 17:08
        To, co przeczytałam u Szowinisty idealnie zgadza sie z moim podejsciem do
        związków i życia w ogole. Naprawdę nie każda kobieta marzy o dzieciach i stałym
        związku! Tylko jak facet chce żyć z kimś w luźnych relacjach i nie mieszkać
        razem, to najwyżej jest "szowinistą", a jeśli kobieta ma takie pogląd to jest
        uważana za ..., co gorsza głównie przez inne kobiety.
        Ale i to nie zmusi mnie do kajdan w postaci kolejnego małżeństwa wink
        Pozdrawiam wszystkich odważnych!
        • Gość: raj Re: Model równie dobry dla kobiety IP: *.multi-play.net.pl 09.03.09, 23:24
          Karolina, tylko problem jest w statystyce. Kobiet z takim podejściem jak Ty jest
          może 10%. Pozostałe 90% chce domu i dzieci. Z drugiej strony jest może max. 30%
          facetów którzy naprawdę chcą domu i dzieci i dobrze się w tym czują. Pozostałe
          70% wolałoby rodziny nie mieć. I teraz jeżeli ta 10% mniejszość kobiet znajdzie
          sobie "typowych" facetów, a 30% mniejszość facetów znajdzie sobie "typowe"
          kobiety, to mamy szanse na max. 40% zgodnych związków. Pozostałe 60% już na
          starcie będzie mieć dokładnie przeciwne oczekiwania w stosunku do życia...
          (Wszelkie liczby oczywiście podaję tylko na podstawie moich subiektywnych
          odczuć, ale nie ulega wątpliwości, że "prorodzinnych" kobiet jest większość, a
          facetów - mniejszość...)
          • Gość: Ola Re: Model równie dobry dla kobiety IP: 195.26.73.* 12.03.09, 11:36
            oj tam brednie, moje subiektywne odczucia sa inne. Ludzie w
            wiekszosci oczekuje stalych zwiazkow, ostatnio tylko promuje sie
            ideal gdzie wszyscy sa wolni, badz w wolnych zwiazkach. W ogole to
            faceci narzekajac w ten sposob sami nakrecaja stereotypy, dziwne to
            jest dla mnie
    • Gość: Zibert Jestem męską świnią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 21:15
      A moim zdaniem to kobiety łamią zasady. Małżeństwo to kontrakt. Z
      góry ustala się kto, z kim, co, kiedy i za ile. Tyle, że kobiety
      tego kontraktu nie dotrzymują. Kryzys zaczyna się zwykle podczas
      ciąży, a szczyt osiąga (i już z niego nie schodzi) po urodzeniu
      dziecka.

      Jestem 9 lat po ślubie, a przedtem jeszcze 5 lat "chodzenia ze
      sobą", jak to się wtedy określało. I teraz, po 14 latach bycia razem
      nie ma dnia, żebym nie usłyszał dąsów i pretensji, że dużo palę, że
      dymem śmierdzą moje ubrania, że wydaję majątek na papierosy. A
      przecież 14 lat temu też paliłem... Kontrakt!

      Albo, że za dużo piję. Że imprezy, delegacje, spotkania i bania,
      bania, bania. Owszem, kocham tę naftę, ale przecież nie napie...m
      dzieci ani żony, nie wynoszę sprzętów do lombardu, a przede
      wszystkim 14 lat temu, kiedy się poznaliśmy byłem na bańce i
      przyszedłem z garścią bratków wyrwanych z korzeniami z klombu przed
      akademikiem... Kontrakt!

      Albo praca. Że tyle godzin dziennie, że wyjazdy, że konferencje, a
      pozmywać nie ma komu. A przecież ja nigdy nie zmywałem! Nigdy! A
      dzięki temu, że tyle pracuję stać nas na pomoc domową, ale Ona nie
      chce o tym słyszeć... Kontrakt!

      Ten kontrakt nie przewidywał fochów i dąsów, a już zwłaszcza o
      warunki początkowe. Gracie nie fair, babeczki.
      • Gość: ktoś Re: Jestem męską świnią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.09, 12:56
        ale nie zastanowiłeś się, że dla NIEJ mógłbyś pozmywać, mniej palić
        i pić... bo tobie wolno, ale ona już nie może czegoś chcieć...
        • Gość: Ekhm Re: Jestem męską świnią IP: *.ip.netia.com.pl 25.03.09, 13:33
          Po co? Widziały gały co brały. Ma się nagle zmieniać, bo żonce nagle zaczęły
          przeszkadzać jego nawyki?
          • Gość: ktoś Re: Jestem męską świnią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 14:12
            z szacunku dla niej? Miłości? Nie jarzysz?
      • siegfriedswaelderin Re: Jestem męską świnią 04.04.09, 17:59
        Gość portalu: Zibert napisał(a):

        > Albo, że za dużo piję. Że imprezy, delegacje, spotkania i bania,
        > bania, bania. Owszem, kocham tę naftę, ale przecież nie napie...m
        > dzieci ani żony, nie wynoszę sprzętów do lombardu, a przede
        > wszystkim 14 lat temu, kiedy się poznaliśmy byłem na bańce i
        > przyszedłem z garścią bratków wyrwanych z korzeniami z klombu
        > przed akademikiem...

        To przykre, że jesteś alkoholikiem.
        • pogoda.1 Re: Jestem męską świnią 13.08.10, 15:40
          siegfriedswaelderin napisała:

          > Gość portalu: Zibert napisał(a):
          >
          > > Albo, że za dużo piję. Że imprezy, delegacje, spotkania i bania,
          > > bania, bania. Owszem, kocham tę naftę, ale przecież nie napie...m
          > > dzieci ani żony, nie wynoszę sprzętów do lombardu, a przede
          > > wszystkim 14 lat temu, kiedy się poznaliśmy byłem na bańce i
          > > przyszedłem z garścią bratków wyrwanych z korzeniami z klombu
          > > przed akademikiem...
          >
          > To przykre, że jesteś alkoholikiem

          Tylko kobieta może to napisać. Nudzisz się to zamij się czymś innym,
          a nie wpisywaniem takich pierdoł. Przecież zarabia i ma pomoc domową.
          A z opisu wynika, że kobieta ma spokój. Suka się nudzi i się czepia
          go.


          • Gość: inny mężczyzna Re: Jestem męską świnią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.10, 00:48
            Zawsze wina leży po obu stronach, każdy w związku do czegoś tam dąży i mężczyzna
            i kobieta. Mają różne potrzeby i wymagania. Wielu partnerów tego nie dostrzega.
            Nawet jeśli dostrzega to brak otwartego komunikowania się na ten temat, brak
            umiejętności stworzenia kompromisu i konflikt gotowy.
            Tekst jest o tyle głupi, że zakłada, że potrzeby męskie są nadrzędne nad
            damskimi oraz wini kobiety za to, że ich potrzeby nie pokrywają się z męskimi
            ("niestety takie już są"). Na dokładkę jest pełen uogólnień i stereotypów, a
            nawet uprzedzeń na temat obojga płci (jak ktoś nie wie co to stereotyp to
            zapraszam na wiki).
            ... i nie, nie jest wyważony i prawdziwy, jest to uogólnianie swoich osobistych
            doświadczeń na całą ludzkość, więc niestety nie może być prawdziwy.

            P.S. Tych co chcą liznąć trochę bardziej naukowego podejścia na temat płci i
            roli społecznych z nią związanych ponownie odsyłam do wikipedi, na rozgrzewkę
            polecam, hasła: psychologia rodzaju, gender i role płciowe, dalej odsyłam do
            książek (chociażby tych zawartych w źródłach do artykułów w wiki)
Pełna wersja