w0man29
16.08.09, 05:11
Zakładano dystrybucję ponad 90 tyś biletów - na koncert przyszło nieco mniej
niż 80 tyś widzów.
"Koniki" które jeszcze na kilka godzin przed koncertem chciały po 200 zł na
bilet, na kilka minut przed godziną 21:00 były gotowe zadowolić się sumą
poniżej 100 zł. Mimo to wielu biletów nie sprzedano lub ... rozdano je za ..
darmo.
Sam koncert - bez rewelacji. Zabrakło bisów a sama publiczność nie reagowała
zbyt entuzjastycznie. Fani na chwilę ożywili się tylko machając papierowymi
serduszkami.
Część widzów sarkastycznie uznała za sukces to że wykonawczyni śpiewała bez
playbacku - co było zresztą było wyraźnie słychać.
Zawiodła organizacja koncertu. Szwankowała np. kontrola bezpieczeństwa. Mimo
zakazu wnoszenia urządzeń rejestrujących oraz jedzenia i picia ludzie wnosili
na teren imprezy np. telefony, lornetki, kamery a nawet piwo ..
Sprzedający gazowane napoje na terenie imprezy "ze względów bezpieczeństwa"
odkręcali plastikowe nakrętki. Organizatorzy imprezy uznali je bowiem za
"elementy konstrukcyjne bomb". Organizatorzy skupili się na dystrybucji
napojów całkowicie zaniedbując kontrolę wchodzących na teren widzów. Wywołało
to konsternację części
fanów zaniepokojonych stanem bezpieczeństwa imprezy.
Atmosferę piknikową podgrzewali również nieliczni protestujący którzy dla
części widzów stanowili większą atrakcję niż sama madonna.
PS: Odwołano ostatni koncert madonny w Słowenii. Według nieoficjalnych
informacji, słaba sprzedaż biletów była powodem odwołania występu w Lublanie.