Podróż autokarem z małym dzieckiem

20.01.10, 21:05
co sądzicie o tego typu wyprawie, w tak daleką trasę z dziećmi:
3 lata i 7 lat?
Obawiam się tak dalekiej podróży, jak dziecko zniesie, czy nie będzie kłopotem
dla pozostałych podróżnych. W samochodzie nie wykazuje choroby lokomocyjnej i
nie o to chodzi, ale o nudzenie się.
Wiadomo jakie dzieci mogą być...chociaż pan w biurze podróży powiedział, ze
dzieci w trakcie jazdy są lepsze niż niektórzy dorośli:PP
My najdalej wybieraliśmy się z południa Polski na nasze morze...
Zaznaczam, że podróż samochodem odpada (zbyt daleka trasa :/, a samolot - z
przyczyn finansowych :()

Jaki macie doświadczenia w podróżowaniu z dziećmi (swoimi bądź autokarowymi ;))

    • Gość: Sonia Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem IP: 89.25.234.* 20.01.10, 21:12
      Ja jechałam już dwa razy. Za pierwszym razem mieli 4 i 8 lat. No i rok późnej. I
      za rok znów jadę. Nie było żadnych problemów. Chociaż za pierwszym razem byłam
      bardzo przerażona. Wręcz sobie tego nie wyobrażałam. Mały miał problem
      przejechać 15 minut autobusem miejskim. To zdecydowana prawda że dzieci radzą
      sobie lepiej niż niektórzy dorośli :-). Nie masz się co martwić na zapas, będzie ok.
    • bell9 Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 20.01.10, 23:19
      z naszym,wtedy 5latkiem, jechaliśmy samochodem na Kretę.nocowaliśmy na Węgrzech i już w Atenach-tak aby móc następny dzień poświęcić na zwidzanie.nazabierałam różnych książeczek,kolorowanek a zostateczności przydał się laptop z bajkami.
      w tym roku byliśmy w Bułagarii już z 6latkiem.Podróż zniósł lepiej niż ja.
      mając do wyboru własny samochód lub autokar wybrałabym to pierwsze.jestes bardziej niezależna-postoje, odpoczynek, jedzenie. Chyba,że jakies względy bardzo ważne przeważają przeciwko własnemu autku.
    • turx01 Dzieci pewno zniosa podróż O.K. Gorzej z 21.01.10, 01:43

      z pozostałymi, dorosłymi pasażerami autobusu.
      Obawiam się że część kobiet po podróży zainteresuje się
      zawodem Baby Jagi, a faceci Gargamela.
    • trypel Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 21.01.10, 07:35
      ktoś może podpowie ile kosztuje autobus?
      Czy to az tak duża róznica w porównaniu z wizzem czy norwegian?

      bo już współczuje pasażerom autobusu.
      • nina.t Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 21.01.10, 10:18
        nie wiem ile kosztuje stricte sam autobus, ja w zeszłym roku za
        autobus + noclegi z oskara płaciłam jakieś 850-900 zł
        • hellusia Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 21.01.10, 12:46
          Jeśli nie mają choroby lokomocyjnej to czemu nie, sama bym pojechała
      • monis21 Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 21.01.10, 14:06




        Czasem dorośli pasażerowie autokaru zachowują się dużo gorzej,
        głośniej niż małe dzieci.
        Szczególnie jak w drodze powrotnej rakiji popiją.
        • trypel Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 21.01.10, 16:17
          też prawda. Dlatego autobus to rozwiazanie dla twardzieli albo miłosników tego
          rodzaju rozrywek. Zwłaszcza że przez te podejrzewam 1,5 doby też trzeba jeść,
          trzeba na 2x 1,5 doby wziąć urlop, zabrać ciuchy na zmiane itd... wartośc dodana
          żadna w przypadku porównania z podróżą samolotem
        • turx01 Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 24.01.10, 23:22
          monis21 napisała:

          > Czasem dorośli pasażerowie autokaru zachowują się dużo gorzej,
          > głośniej niż małe dzieci.
          >

          Dorosłemu dasz w mordę i po sprawie.
          Dziecku nie. ( Chyba ze rodzicom, ale mamy
          sa przeważnie młode i ładne)
      • Gość: Sonia Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem IP: 89.25.234.* 21.01.10, 16:57
        Na moim przykładzie rodziny czteroosobowej jest różnica 2200. Może dla Ciebie
        nie jest to dużo dla nas sporo. Nie rozumiem czemu współczujesz pasażerom??
        Chyba masz jakieś złe doświadczenia. Mnie tam nikt nie współczuł że
        dwudziestoletnie dziewczyny które siedziały za nami co godzinę krzyczały o
        przerwę na papierosa, czy że dorośli mężczyźni po wypiciu paru piwek "zapełnili"
        ubikacje. Myślę ze moje dzieci ( a także inne które podróżowały tym samym
        autokarem ) były dużo grzeczniejsze od kilku "dorosłych" pasażerów. O
        przepraszam czasem coś mówiły, zdarzało im się roześmiać czy też szeleścić
        opakowaniem po ciastkach i o zgrozo raz skorzystał jeden syn z ubikacji..... Ale
        wyobraź sobie że one też płacą za bilet i mają prawo takie same prawa jak i inni
        pasażerowie. Współczuje Tobie, Trypel za takie podejście. Tak przy okazji masz w
        ogóle dzieci??? Powtórzę raz jeszcze: podróżując dwa razy do Bułgarii autokarem
        z dziećmi stwierdzam ze nie ma z nimi większych problemów. I piszę to także jako
        współpasażer bo oprócz moich zawsze w autokarze były też inne dzieci. Żadne nie
        krzyczało, płakało, marudziło, przeszkadzało itp.
        • trypel Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 21.01.10, 17:12
          No własnie powiedz ile kosztuje autobus? Bo jesli bilet lotniczy można kupic za
          ok 500 pln w obie strony to na 4 osobach róznica NIE MOŻE wynieść 2200 chyba ze
          za podroz autobusem dopłacaja :)
          Nawet jak lecę z przesiadką Malevem to płacę 700 za osobę do Varny albo Burgas.
          To za 4 osoby daje 2800 czyli autobus wychodzi 600 za 4 osoby?

          Dzieci mam. Za chwile bede miał nowe i wiem że przez najblizsze lata nie bede
          uszczęsliwiał innych koniecznoscią wysłuchiwania jego płaczu :)

          dorosli pasażerowie potrafią być równie uperdliwi dlatego tym bardziej uważam że
          podróż autokarem to hardcore
          • Gość: Sonia Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem IP: 89.25.234.* 21.01.10, 17:37
            My jeździmy z biurem podróży i kwota którą podałam to właśnie różnica między
            "wczasy autokarem" a "wczasy samolotem". Wiem, wiem że lepiej i taniej jechać
            indywidualnie ale jakoś się boimy. Nie jesteśmy "obyci w świecie", nie znamy
            języka itd. Rok temu, rezerwując już w październiku z Ok Services apartamenty
            płaciliśmy 480 za osobę dorosłą i 330 za dziecko ( przejazd autokarem i 10
            noclegów). W tym roku niestety już tak tanio nie ma :-(. Bardzo przepraszam za
            głupie pytanie o to czy masz dzieci, byłam troszkę zirytowana tym "współczuciem"
            dla współpasażerów moich dzieci.
            • trypel Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 21.01.10, 17:58
              nie chodziło TYLKO o wspólpasażerów dzieci. Chodzi o całość towarzystwa
              autobusowego. To trzeba lubić bo inaczej wykańcza psychicznie

              Przerobiłem jedzenie autokarem w latach 79-83 :) wtedy co roku byłem z rodzicami
              w Bułgarii.
              Pamiętam jak raz w powrotnej drodze rozbolał mnie ząb i przez 3 dni (tyle sie
              wtedy jechało przez Czerniowce) wyłem w autobusie.
              Pamiętam też nagrzane towarzystwo dorosłych. Ale wtedy nie było innego wyjscia a
              jak wyjscie sie tylko pojawiło (zakup auta) to zaczelismy jezdzic duzym fiatem :)
              Teraz rozumiem róznicę w cenie - dość wygórowaną róznicę.
              Przy okazji rada - Bułgaria nie wymaga obycia językowego i przy pomocy zwykłych
              minirozmówek i parunastu słów możesz łatwo zorganizowac sobie pobyt
              indywidualnie co przy skorzystaniu z samolotu pewnie wyjdzie tak samo cenowo jak
              opcja biura i autobusu.

              Osobiscie wolę samochód ale to dlatego ze po drodze tyle do zobaczenia a
              samolotem to sie nalatam słuzbowo w tamte rejony :)
            • magda19853 Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 22.01.10, 07:56
              Ja jeżdżę tylko autokarami, zawsze jakieś dzieci z nami jechały .
              Wiek był różny, od 3 lat w górę . A trasy były różne Grecja,
              Włochy, Hiszpania, Bułgaria .
              Tylko 1 raz dziecko miało wpadkę i dołapało go małe rzyganko , ale
              sprawa została załatwiona szybko i bezproblemowo . ale to była
              ewidentna wina rodzica, bo mieszanka chipsów, fanty i ciastek na
              więcej osób by tak podziałała .
              Ale na ogół bywało tak, że o tym, że jadą dzieci dowiadywałam się na
              postojach, bo wtedy po prostu było je widać . A tak zero marudzenia,
              płakania . W nocy spały, w dzień rodzice mieli kredki, karty ,
              jakieś gry .
              Za to dużo gorzej zachowywali się dorośli, szczególnie jak się im
              rozbijały butelki po wódce, bo wtedy to juz naprawdę autokar musiał
              się zatrzymać i trzeba było sprzątać rozwalone szkło .
              Albo jak autokar śmierdzi piwem jak jakś mordownia nazywana szumnie
              PUB
              • nioma Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 22.01.10, 10:25
                wiesz, to wszystko zalezy od dziecka.
                kilka lat temu jechalam autokarem z Warszawy do Krynicy Morskiej i
                podroz wspominam jako koszmar wlasnie ze wzgledu na to, ze jechalo
                kilkuletnie dziecko: marudzil, darl sie, biegal po autobusie,
                potracal innych pasazerow - masakra. Po dwoch godzinach juz myslalam
                jak go ukatrupic :)
                Ale sa tez dzieciaki grzeczne, ktore potrafia sie zachowywac, umieja
                zajac sie jakas gra, ksiazeczka, opowiadaniem o tym co za oknem itp
                itd.
                To juz jest sprawa indywidualna.
                • magda19853 Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 22.01.10, 10:39
                  Ale to RODZICE pozwalali na to, zeby darło się, latało po autokarze.
                  Widać tak na codzień zachowuje się w domu .
                  Ja jechałam kiedyś do Grecji, w autokarze jechało dziecko
                  niepełnosprawne umysłowo, a wiadomo, że takie dzieci mogą się
                  inaczej zachowywać .
                  To, że taki chłopiec jedzie zauważyliśmy dopiero na miejscu .
                  • coffinka Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 22.01.10, 10:59
                    Dzięki za wszystkie odpowiedzi.

                    Moje dzieci są w miarę spokojne i ułożone, ale w
                    takich "ekstremalnych" warunkach kto wie co im odbije...

                    A może mi ktoś polecić jakies fajne miejsce. Z tym, ze cenowo
                    niezbyt wygórowane. Bez wyżywienia - wszyscy polecają lokalne bary -
                    więc myślimy się tam stołować.
                    Nie musi to być hotel 5*, ale w miarę blisko plaży...
                    • trypel Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 22.01.10, 12:11
                      a gdzie lecisz i czego szukasz?
                    • turx01 Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 24.01.10, 23:37
                      coffinka napisała:

                      > Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
                      >
                      > Moje dzieci są w miarę spokojne i ułożone, ale w
                      > takich "ekstremalnych" warunkach kto wie co im odbije...

                      Problemem są w mniejszym stopni dzieci co ich rodzice.
                      Gdy ktos Twojemu dziecku zwróci uwagę, od razy reagujesz
                      tak napastliwie i głupio jak kobiety które tutaj się
                      wypowiadały? Czy raczej starasz się załagodzić sytuacje?
                      • coffinka Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 25.01.10, 08:14

                        Nigdy nie atakuję nikogo, staram się rozwiązać sprawę ugodowo.
                        Poza tym staram się przewidzieć wszystkie "wonty" ludzi. Jeśli np.
                        moje dziecko kopie w krzesło upominam je, aby tego nie robiło, żeby
                        pomyślało o tym, że komuś może to przeszkadzać.

                        Ale byłam raz świadkiem takiej sytuacji (nie z moim dzieckiem, gdyż
                        jak wspomniałam nie podróżowaliśmy dotychczas autokarem z dziećmi):

                        Dziecko podnosiło się z siedzenia, chwyciło za zagłówek siedzenia
                        przed sobą i niechcący chwyciło także włosy pani siedzącej na tym
                        siedzeniu. Pani zerwała się wrzaskiem (nie spała!) i zaczęła bluzgać
                        na dziecko i jego matkę.
                        Dziecko nawet nie zdawało sobie sprawy z tego co zrobiło - jednak
                        przeprosiło. Niestety pani to nie wystarczyło tylko darła gębę
                        dalej. Przez jakieś 30 min. mówiła o niewychowanych bachorach, o ich
                        wstrętnych matkach itp. itd. Niektórzy próbowali babsko uspokoić -
                        ale to była woda na młyn - zaczęłą "jeździć" także po innych
                        podróżnych.
                        I kto tutaj miał rację?
                        Nie wiem co bym zrobiła na miejscu matki tego dziecka - pewnie po
                        pewnym czasie też bym nie wytrzymała i puściła wiązankę.

                        Potrafię rozróżnić coś co jest robione "z premedytacją" od tego co
                        jest dziełem przypadku. Ale ludzie są różni...

                        • turx01 Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 25.01.10, 22:47
                          coffinka napisała:

                          >
                          > Nigdy nie atakuję nikogo, staram się rozwiązać sprawę ugodowo.

                          O to własnie chodzi. Niestety obawiam się ze te panie które
                          napadły tutaj na Trypla, zarzucając mu ze nie ma dzieci,
                          na 100% zamiast załagodzić sytuację jeszcze ja zaognią i podróż
                          stanie się koszmarem.
                          Nikt tutaj, w szczególności Trypel nie twierdzi ze dorosli zachowują
                          się zawsze bez zarzutu, ale to nie jest argument w tej dyskusji,
                          lecz w osobnym wątku.

                          W samolocie też jest problem z małymi dziećmi i ich rodzicami,
                          tyle ze trwa 1.5 godziny a nie 36. A nawet krócej bo dzieci
                          po starcie wrzeszczą 20 minut z powodu ciśnienia w uszach,
                          a potem 30 minut z tego samego powodu przed lądowaniem.
                          Przez to na kopanie w fotel przed sobą (w którym akurat my
                          siedzimy lub nasze żony) zostaje im tylko jakieś 50 minut.
                          Czasem mniej, bo jeżeli rodzice maja niepoukładane w głowie
                          to przed odprawą każa im wypić litr Coca Coli, gdyż "szkoda
                          wyrzucić", więc podczas lotu ustawiaja się razem ze swoimi
                          pociechami w dłuuugiej kolejce do toalety, przepychając się
                          z dorosłymi, którym akurat na 0.5 godziny przed lotem zachciało
                          się piwa, tego samego co mają w domu, tyle że 4 razy droższego.

                          Poza tym coraz częściej Młode Mamy i Tacyż Tatusiowie z tytułu
                          bycia Młodymi Rodzicami, ostentacyjnie domagają się DLA SIEBIE
                          co najmniej takich samych przywilejów jak znany wszystkim
                          Jan Maria, w niesławnym locie Lufthansą z Monachium do Krakowa. :-)


                          Pozdrawiam, życząc Tobie i pociechom
                          miłych i udanych wakacji!
                    • turx01 Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 25.01.10, 00:05
                      coffinka napisała:

                      > Bez wyżywienia - wszyscy polecają lokalne bary -

                      Akurat wyżywienie zapłacone w hotelu wychodzi taniej,
                      niż stołowanie się w "lokalnych barach", tym bardziej
                      gdy lubi się dużo zjeść.
                      Problem tylko z trafieniem hotelu z dobrym jedzeniem, bo różnie
                      z tym jest. I wbrew pozorom smak i jakość nie jest uzależniona
                      od ilości gwiazdek w hotelu.
                  • trypel Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 22.01.10, 11:02
                    ale nikt nie wini dziecka zazwyczaj. Winni są własnie rodzice którzy albo mają w
                    d*pie resztę pasażerów (bo tak są wychowani i tak wychowują dzieci) albo sami
                    nie umieją sobie poradzić z własnym dzieciakiem (w dobie bezstresowego
                    wychowania to czeste).
                    Kiedyś miałem wątpliwą przyjemnosć jechać w wagonie bezprzedziałowym na srodku
                    (tam gdzie stolik jest i fotele naprzeciwko) z rozwydrzonym bachorem co przez 30
                    minut kopał mnie po nogach a mamusia miała to w d*pie - to były 3 h ale jakby
                    miałoto trwać 36 h to ktoś by zginął.
                    • coffinka Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 22.01.10, 11:33

                      Właśnie w tym rzecz.
                      Ja zawsze staram się aby moje dzieci nie były uciążliwe dla
                      otoczenia!
                      Wielu moich znajomych dziwi się, że moje dzieci są spokojne, ale
                      równocześnie mają do mnie pretensje, że je upominam jesli cos robią
                      nie tak.
                      Tylko, ze z drugiej strony pewnie dlatego moje dzieci uważają za
                      grzeczne, że umieją się zachować.
                      Byłam raz ze starszym dzieckiem na wycieczce, gdzie było kilkoro
                      innych dzieci (starszych od mojego syna). Tamte dzieci dawały w kość
                      swoim zachowaniem i moj syn był im dawany za wzór.
                      Niemniej jednak ta podróż nie trwała ok. 30h:)
                    • nioma Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 22.01.10, 11:36
                      w takich sytuacjach rodzic+dziecko to calosc
                      pozostaje fakt, ze dziecko jest nieznosne i przeszkadza wszystkim
                      wokol
                      jesli Twoje dzieciaki sa w miare ulozone to nie powinno byc
                      problemu. musisz pamietac o ksiazeczkach, mini grach do podrozy,
                      moze jakies notesiki i olowki do rysowania tego co po drodze mijamy?
                      sa ksiazki z pomyslami co zrobic gdy dzieci sie nudza w podrozy:
                      idealne rozwiazanie. bez slodyczy na droge i gazowanych napojow,
                      aviomarin i szerokiej drogi
                      • magda19853 Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 22.01.10, 11:55
                        jak jechałam do Grecji / =+ 25 godz. / za mną siedziała dziewczynka
                        4-5 letnia. Jej Mama cały czas miała dla niej zajęcie, właśnie
                        kredki, malowanki, karty, jakiewś zagadki, książeczki.
                        A jeżeli dziecko po wspomnianym wcześniej rzyganku ponownie poi się
                        fanta czy sprietem zamiast gorącą herbatą to żaden aviomarin nie
                        pomoże .
                      • Gość: e Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem IP: *.sycomp.pl 24.01.10, 12:03
                        Spokojnie możesz jechać,dzieci naprawdę dobrze znoszą jazdę
                        autokarem tym bardziej co 3 lub 4 godz są postoje.Najczęsciej jak są
                        dzieci w autokarze puszczają bajki tak,że czas bardzo szybko leci.
                        My tez jedziem w tym roku do Złotych Piasków autokarem z biurem
                        podróży olimp,zabieramy z sobą wnuka.Bedzie dobrze zresztą sama
                        zobaczysz do Hiszpanii zabraliśmy wnuka 3 laatka i bylo ok
                        • coffinka Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 24.01.10, 14:07

                          ile wnuk ma teraz lat? i w którym terminie jedziecie?
                          My jeszcze nie zdecydowaliśmy gdzie pojedziemy. Zastanawiamy się nad SB, ZP lub
                          Łozenec :)
                          • Gość: e Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem IP: *.sycomp.pl 24.01.10, 16:53
                            Jedziemy z najstarszym wnukiem ma 12 lat co roku zawsze kogos
                            braliśmy ze sobą i nigdy nie było problemu.Wybieramy sie od 14
                            lipca do Złotych Piasków,oferta jest dość atrakcyjna no zresztą cena
                            u nas gra rolę gdyz jestesmy juz na emeryturze..Bylismy już w
                            Słonecznym Brzegu 3 lata temu dla dzieci atrakcji bylo duzo no i
                            przystępne ceny.Nie miałabym odwagi jechać własnym samochodem tak
                            daleko.Pozdrawiam
                            • Gość: Sonia Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem IP: 89.25.234.* 24.01.10, 22:05
                              SB i ZP to duże kurorty. My byliśmy w SB a za drugim razem w Ravdzie. Dużo
                              bardziej byłam zadowolona z pobytu w Ravdzie. Oceniam to przede wszystkim przez
                              pryzmat dzieci. To oczywiście tylko moje prywatne zdanie bo wiadomo każdy szuka
                              czegoś innego. Ja tam wolę spokojniejsze miejscowości.W tym roku Łozenec.
                        • turx01 Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 24.01.10, 23:46
                          Gość portalu: e napisał(a):

                          > Najczęsciej jak są
                          > dzieci w autokarze puszczają bajki tak,że czas bardzo szybko leci.

                          Sugerujsz ze po 30 godzinnym obowiązkowym oglądaniu bajek
                          dorośli nie mają prawa dostać wścieklizny, albo przynajmniej
                          toczyć piany z ust?
            • turx01 Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 24.01.10, 23:31
              Gość portalu: Sonia napisał(a):

              > Bardzo przepraszam za głupie pytanie o to czy masz dzieci,

              Pytanie faktycznie głupie, bo nic nie wnosi do meritum.

              Owszem, miałoby cień sensu gdybyś zapytał w stylu:
              "czy ty wiozłeś kiedyś swoje MAŁE dzieci autobusem przez
              2 i pół doby bez przerwy?"
              autobusem dzieci
    • Gość: MENDUSIA Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem IP: *.telpol.net.pl 21.03.10, 20:12
      my wybieramy się pod koniec czerwca z 3 latkiem do Rawdy.
      • turx01 Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem 22.03.10, 10:36
        Gość portalu: MENDUSIA napisał(a):

        > my wybieramy się pod koniec czerwca z 3 latkiem do Rawdy.

        Pytanie brzmiało co sądzisz o podróżach autobusem z dziećmi na tak
        długiej trasie i jakie masz doświadczenia pod tym względem.
    • Gość: gość Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem IP: 94.254.144.* 24.03.10, 11:21
      Ja zdecydowanie odradzam bo to mordęga i dla rodziców i dla dzieci. Co innego
      jak się jedzie samochodem i można w każdej chwili stanąć i nawet przenocować jak
      dzieci mają dość. Wyjazdy szczególnie do Bułgarii są dość tanie jak się poszuka
      i dzieci mają duże zniżki więc warto moim zdaniem poleciec samolotem. Niskie
      ceny i bardzo fajne hotele ma np. Alfa Star (www.alfastar.pl)z którego my latamy.
      • Gość: magdalenka Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem IP: 195.150.165.* 24.03.10, 15:32
        Nie dość, że jest to męczące dla dzieci i rodziców to jeszcze dla
        współpasażerów!! Kiedyś znalazłam się w takiej sytuacji i dziecko przez całą
        drogę płakało!!!! Oszaleć można było. Dlatego lepiej samolotem, szczególnie, że
        bilety są coraz tańsze, a kiedy jedzie się ze zorganizowaną wycieczką przez
        jakieś biuro wtedy ceny już są na prawdę śmieszne. Ja również latam z Alfą i
        muszę powiedzieć, że ceny mają bardzo przystępne. Więc lepiej zdecydować się na
        coś takiego niż męczyć siebie i innych.
        • Gość: kinkiet Re: Podróż autokarem z małym dzieckiem IP: *.ip.netia.com.pl 25.03.10, 11:32
          Ja bym odradzała podróż autokarem. Maluch się szybko zmęczy i będzie się nudził.
          Zobaczysz, że zacznie marudzić i wszystkim będzie ciężko podróżować. Moim
          zdaniem samolotem lepiej. Na pewno trochę drożej, ale komfort zupełnie inny. No
          i po kilku godzinach jesteś z dzieckiem na miejscu. A tym bardziej, że dzieci w
          biurach podróży nie płacą w ogóle albo płacą bardzo mało...
Pełna wersja