trypel
10.08.10, 08:30
Leciałem sobie z Burgas. W sobote. Ponieważ na lotnisko taksówka dowiozła mnie
bardzo wczesnie (3 h przed odlotem) to zdążyłem nawiązać parę słow z
współoczekiwaczami na tym tragicznym lotnisku.
w pewnym momencie obok zjawiła sie rozgadana i sympatyczna grupka wczasowiczów
podrózujących z biura i czekajacych na czarter, cała grupa dzierżyła w
dłoniach krzepko paszporty. Zagadałem czy byli w Stambule, nie, to po co im
paszporty - przecież UE itd.. na to sympatyczna pani wyjasniła że w biurze jej
powiedzieli że to tylko teoria bo w Bułgarii mogą wymagac paszportów i mogą
ich nie wpuścic i moga miec problemy na miejscu...
I tak sobie myślę - czy to biuro zatrudnia wszystkich którym nie udało sie
zdać do 3 klasy czy tną koszty rozdajac informatory sprzed paru lat.