Gość: maranka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.01.11, 19:22
przeniosłam się...a że mam chwilę , to opowiem Wam jak to się rodzi dziecko i co dzieje się dalej dzieje w jego życiu...
Maluszek bułgarski przychodzi na świat w szpitalu, mama wcześniej opłaca położną i lekarza a jak chce zastrzyk p/ bólowy to może go sobie kupić. Potem, wychowuje je przy pomocy męża i / częściej / babci .W większości wypadków jakie znam , młode mamy jechały z dzieckiem do swoich mam , albo babcie przyjeżdżały do wnusiów na długi czas.Dziecko dostaje imię przeważnie po dziadku- nawet jeśli jest dziewczynką - ale spokojnie w Bg są odpowiedniki imion i żadna dziewczynka nie nazywa się Władysław ewentualnie Władysława .W Bg bardzo podobają mi się żeńskie imiona -są takie ładne, kwiatowe np .Cwetanka ,Sneżanka,Lubow,Rosica,Sofija,Nevena. Tego wieczoru- narodzin dziecka - najbliższa rodzina pije za zdrowie noworodka do białego rana.
Do 40 dnia od narodzin nie pokazuje się dziecka, żeby ktoś nie rzucił uroku na nie lub młodą mamę. Po tym czasie matka zaprasza rodzinę i przyjaciołki...i pokazuje dziecko oficjalnie. Zachwytów nie ma końca.Wszyscy przynoszą prezenty dla dziecka , głównie ubranka , złotą bizuterie, zabawki itp. Ja byłam na takim przyjęciu w październiku ub.roku i były tam same kobiety. Pytałam Bułgarki dlaczego nie ma mężczyzn ale żadna nie potrafiła tego wyłtumaczyć , wiedziały natomiast na pewno ,że ma ich nie być. Na stołach same słodkości- żeby dziecko miało słodkie życie a kawałek ciasta / banica- mekica/położony wysoko na szafie miał sprawić, że będzie zdrowo rosło.
Organizuje się jeszcze - procztaputnik -czyli wróżenie czym będzie się zajmowało dziecko jak dorośnie .Znowu jest najblizsza rodzina i poczęstunek . Rodzina i znajomi zbierają się jeszcze kilka razy w ważnych momentach życia młodego człowieka . Np. bal maturalny organizują rodzice przeważnie w restauracji i mozna powiedzieć ,że jest to małe wesele albo przymiarka do niego . Wszyscy się cieszą ,że młoda osoba otrzymała dyplom i ukończyła 18 lat więc weszła tym samym w dorosłe życie. Byłam kilka razy na takiej imprezie , bawiliśmy się przy muzyce na żywo do białego rana ,a potem te same osoby spotkałam na weselu młodego człowieka.
Przychodzi też czas na ślub. Ponieważ byłam ze strony pana młodego , więc przyjechaliśmy wcześniej do jego domu / tylko najblizsza rodzina/ a tam... przyjęcie , stoły zastawione i każdy obowiązkowo na jedną nóżkę - żeby sie nie denerwować i samochodami udekorowanymi balonami z włączonymi klaksonami , przez całą Sofie do domu kuma czyli świadka . Tam na drugą nóżkę i po kumice czyli świadkową i tam też po kieliszeczku,potem juz prosto po pannę młodą i po wykupieniu jej żywą gotówką można było wejść i wreszcie sie napić po kieliszeczku !!! I tak w bardzo dobrych humorach dotarliśmy do urzędu stanu cywilnego gdzie po zawarciu związku małżeńskiego i złożeniu podpisów prze młodych, poczęstowano nas alkoholem !!! Podczas zaślubin para młoda też pije wino z przyniesionych przez siebie kieliszków. W końcu dotarliśmy na salę balową ... Bawiliśmy się do białego rana tańcząc oczywiście choro . Prezenty daje się podczas wesela , para młoda chodzi od stołu do stołu i na oczach wszystkich daje się grubszą lub chudszą kopertę.