lahcimm
16.10.06, 21:31
Witam !
Może niektórym sie to niespodoba, ale chciałem przedstawic swoje odczuci z
pobytu w Bułgarii. Minęły już 3 tygodnie od powrotu, ale dopiero teraz
znalazłem dłuższą chwilę, zeby napisac kilka zdan.
W okresie od 05 do 22 września byłem w Bułgarii i niestety ten kraj mnie
rozczarował.
Duzo przed wyjazdem czytałem ochów i achów na temat Bułgarii, w stylu raj na
ziemi i inne takie, a zobaczyłem zupełnie cos innego.
Mieszkałem w hotelu w Złotych Piaskach i dzięki temu, że bylismy samochodem,
to dużo objechalismy.
MOje wrażenia są naprawdę średnie. Swoją opinię opieram na widokach z
wybrzeża, poniewaz nie widziałem ani Sofii, ani gór w Bułgarii.
Bułgaria to takie wielkie pastuszkowo. Coś zaczną robic, ale nic nie skończą.
Zabytki, na poziomie naszego polskiego Grójca, mentalność ludzi,
to "plecami"do klienta.
Bułgaria na odcinku Varna -Burgas to wypalone pola i nic oprócz tego.
Nessebyr - przyjemna miejscowość, pod warunkiem wyrzucenia ze starówki
przynajmniej kilkuset straganów (naprawdę nie potrafię zrozumieć dlaczego we
wszystkich cerkwiach są galerie lub sklepy).
Warna - nadmorska stolica. Miasto zupełnie bez charakteru. Sklepy jak w
Polsce na początku lat '90, Na targu podróbki rodem ze stadionu
dziesięciolecia.
Żadnych oznaczeń, jak dotrzeć do Delfinarium, Terrarium, Akwaium czy Term
Rzymskich.
Termy Rzymskie- większy stos kamieni.
Zwiedzanie Muzeum Marynarki sobie odpuściłem, przez ogrodzenie widać, że
marynarka bulgarska to obraz znany z filmów radzieckich (od razu po wojnie).
Delfinarium - szaro, ponuro i smutno (pokaz w hali). Nie jest to San Diego,
ale nie jest to też nawet Hiszpania. 40 minut gadania a zaledwie 5 minut
występów. Instruktorzy nawet nie wchodza do wody.
Po pokazie na straganach przed delfinarium chcielismy kupić koszulki dla
całej czteroosobowej rodziny. Niestety były tylko w dwóch rozmiarch (XXL oraz
prawie jak na sześciolatka). Żona i młodsza córka niestety nic nie dostały.
Terrarium - 4 pomieszczenia na dwóch piętrach. Wielkośc małego domku. Brudno
i ponuro. Największy okaz krokodyl ma około 1,5 metra (karzeł albo młodzik),
może za kilka lat stanie się prawdziwym okazem.
Akwarium - ...... sklepy zoologiczne w Polsce są lepiej zaopatrzone.
Największy okaz płaszczka, wielkości rakiety do tenisa (dla juniora). W
porównaniu z Warneńskim Akwarium, to Akwarium w Gdyni wygląda jak inny świat,
że nie wspomnę Akwarium w Dubrowniku, czy np w Santo Domingo.
Pólwysep Kaliakra - Dosyć przyjemnie, widoki gorsze niz w Chorwacji ale na
warunki bułgarskie to miejsca wybija się ponadprzeciętność.
Monastyr AŁadża - tam naprawde nic nie ma (: W zeszlym roku byłem w
monastyrze Ostrog w Czarnogórze, to jest monastyr wykuty w skale. Bułgarska
Aładża, to takie nie wiadomo co. Barierka wzdłuż skały i tyle.
Złote Piaski, Słoneczny Brzeg - kurorty, betonowe pustynie. Same hotele.
Aquapolis w Złotych Piaskach - fajny, ale nie rewelacyjny. Drożej niz na
COsta Brava.
Kranievo, Albena, Svety Konstantyn - straszne dziury. Polska lat '70
Pozytywy w Bułgarii:
Pobiti Kamieni (kamienny Las) - prawie "Stone Age" - dla mnie rewelacja -
najłprzyjemniejsze miejsce w Bułgarii
piękne plaże i super morze (ciepłe i mało zasolone).
Reasamując, jesli ktoś traktuje wyjazd do Bułgarii, jako alternatywę pobytu
nad Bałtykiem, to warto tam pojechać (podobnie cenowo) a jesli ktoś szuka
uroczych miejsc znanych z Hiszpanii, Włoch, Chorwacji czy choćby Czarnogóry,
to niestety może sie srodze zawieść, podobnie jak ja (:
Ciekawsza od Bułgarii jest Rumunia, z Transylwanią, pieknymi zamkami,
malowniczymi górami i uroczymi miasteczkami, ale to na inną opowieść
Pozdrawiam
Lahcimm