Gość: bestia75
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.08.09, 22:54
Kilka dni temu wróciłem z odpoczynku w Sozopolu.Dla osób planujących wyjazd
szczególnie z biurem Skarpa z Krakowa kilka informacji.
Zaczynając od początku:
Wyjazd punktualny.Autokar duzy,nowy,ładny aczkolwiek niezbyt wygodny ze
wzgledu na mała ilosc miejsca na nogi.Trójka kierowców.Jechali bez szaleństw
jak to mozna przeczytać na forum.Troche niezrozumiały był dla mnie fakt że juz
po 1,5 godz jazdy zrobili 40 minut przerwy.W ogóle granice w Chyżnem
przekroczyliśmy dopiero około 12:00 pomimo że wyruszyliśmy z Krakowa o
8:00.Dalsza częśc trasy bez problemów,granice sprawnie,całkowity czas jazdy z
Krakowa do Sozopolu to 27,5 godzin.Na Słowacji w obie strony jest postoj na
obiad.Pilot taki sobie.Nie zadbał o ubezpieczenie dla pasażerów i nikt z nas
nie dostał polisy pomimo ze ubezp. było w cenie imprezy.Mieliśmy dostać od
rezydentki ale też nie dostaliśmy i ogólnie postać rezydentki Marianny to już
osobna historia.
Zakwaterowanie:
My byliśmy zakwaterowani w pensj."Anna".Ogólnie bardzo fajna lokalizacja w
nowej części miasyta na ul.Sredna Gora 4.Odległośc do obu plaż podobna.Mniej
wiecej 7 minut spacerkiem.Pensjonat czysty,właścicielka Polka która trzeba
przyznać naprawdę dba o czystość.Klimatyzacja działa sprawnie.Ogólnie warunki
mieszkaniowe do przyjęcia choć kilka mankamentów było(smrodzik w WC z
kanalizacji czy bardzo skrzypiące łóżko:)).Jeżeli chodzi o wybór tego
pensjonatu z oferty Skarpy to cenowo podobnie prezentuje się hotel Krystian i
to zdecydowanie lepszy wybór.Nie tylko ze wzgl.na fakt ze w hotelu jest
wyżywienie choć to też argument.Gdybym miał wybierac teraz to wybrałbym
właśnie hotel KRYSTIAN gdyż kilkakrotnie imprezowaliśmy ze znajomymi własnie z
tego hotelu i troche poznałem jakie tam sa warunki.
Rezydent:
Pani Marianna.Kobieta która jest Bułgarka ,zna jezyk polski i ma małe biuro
"Dafi"w centrum miasta gdzie sprzedaje wycieczki fakultatywne.No i szkopuł że
nie potrafi podzielić obu funkcji.Trzeba przyznać że z fakultetów wywiązuje
się dobrze ale jako rezydent to juz co najwyżej miernie.Na pytanie o
wspomniane wczesniej ubezpieczenie zaczęła coć ściemniac że to ubezp gdupowe i
ze ona ma jakąs zbiorcza polise itd i że gdyby cos sie wydarzyło to nalezy do
niej dzwonić.Totalna ściema.Ciekawe co by było gdyby ktoś uległ wypadkowi np
podczas wycieczki fakultatywnej.Jeżeli możecie to zapytajcie w Skarpie czy
mozna obniżyć koszt o rezygnacje z ubezpieczenia i kupcie sobie sami
ubezpieczenie.Jedyny plus dla rezydenti za fakt że w pierwszy dzien zabrała
drupe na takie godzinne zwiedzanie miasta.Przeszliśmy spacerkiem po starym
miescie,pokazała co gdzie jest,gdzie najlepiej robić zakupy i udzieliła takich
ogólnych informacji.Poza tym żadnej informacji o której wyjazd w droge
powrotna do kraju(w hotelach wywiesiła karte z jednozdaniowa informacją)
natomiast ludzi mieszkqajacych w pensjonatach albo pok.goscinnych w ogóle nie
powiadomiła.
Miasto i plaże:
Miasteczko podzielone na dwie części.Nowy Sozopol i Stary Sozopol.Osobiście
dużo bardziej atrakcyjna dla mnie była stara część.Fajne miejscówki nad
brzegiem morza gdzie można smacznie zjeśc albo napić sie piwka słuchając szumu
fal.Śliczne brukowane uliczki i ten typowy klimat.Nowa częśc to promenada z
rzędami sklepików z podróbkami pasków,koszulek i innych rzeczy DG albo innych
projektantów przeplatających sie z knajpkami oferującymi jedzonko.Jedzenie
ogólnie smaczne.Polecam chociażby Kavarme(gulasz z miesem,pieczarkami i innymi
rzeczami).Jeżeli chodzi o rozrywke to jest gdzie wyjśc.Na nowym mieście są dwa
kluby do przyjęcia(Kult i Mojito).Ten pierwszy to taka masówka z różnymi
przebojami nawt takimi sprzed 20 lat a MOJITO to taki nowoczesny i troche
snobistyczny klub.Skojarzył mi sie ze zbieraniną bułgarskich mafiosów i lasek
w krótkich spodniczkach i 5-cio centymetrowych tipsach).Oczywiście bez
urazy:))Plaże dosyć szerokie,piaszczyste,raczej bez wiekszych
zanieczyszczen.Niestety w wiekszości zapełnione parasolami za które trzeba
placić.Nawet rozkładając sie niby w słońcu niedzy parasolami podchodzi do
Ciebie koleś i kasuje.Wiec trzeba szukać miejsca poza rzędami parasoli albo
przy samej wodzie.Brakuje prysznicy na plaży.W morzu dosyć dużo glonów ale
tylko odcinkami.Idąc kilkanascie metrów dalej mamy czyste morze i glony zanikają.
Waluta:
Kurs aktualny: 1 euro= 1,91-1,93 lv.Najlepiej i najpewniej wymienić pieniadze
w bankach.Czasem można znaleźć lepszy kurs w kantorze ale trzeba uważać na
oszustów.Na przykład na takich którzy zamiast 1,93 za eurom oferują 1,193.Niby
podobnie wygląda a mozna sie naciąć.Jeżeli ktośma karte bankomatową z Pekao
SA(ten z żubrem w logo) to bez żadnej prowizji może wyplacać z bankomatu
BULBANK ponieważ oba banki należą do grupy Uni Credit.Na przykład taki
bankomat znajduje sie blisko głównego skrzyżowania w miescie przy poczatku
ulicy Ropotamo która prowadzi do nowej plaży.
Ceny:
Jedzenie cenowo prezentuje sie tak jak w Polsce.Ceny w sklepach
podobne.Natomiast zdecydowanie tańszy jest alkohol.W knajpkach np. pizza około
7-8 lv,podobnie inne główne dania, sałatki miedzy 2,5 a 6 lv(najtańsza
szopska).Kebab w budce na miescie duży 4,5 lv.Piwo w sklepie 0,5 l Zagorka
1,2-1,5 lv,duża półtoralitrowa butla Zagorki 2,7 lv.W knajpach przy plaży
mozna kupiś nawet zagorke za 1,5 lv ale najczesciej spotykaną ceną jest 2 lv.
Dla porównania ceny na przykład w Słonecznym Brzegu są wyższe o około 20 %.Na
przykład taki sam kebab który z Sozopolu kosztuje 4,5 w Słonecznym Brzegu
kosztuje 6 lv.
Wycieczki fakultatywne:
Godna polecenia wycieczka NESEBER-WIECZOR BULGARSKI.Dwa w jednym:))Cena u Pani
rezydentki 25 euro od osoby.Wyjazd do Neseberu,może godzinne zwiedzanie miasta
z Panią rezydentką-przewodniczka Marianną:) i potem około 2 godzin wolnego
czasu w Neseberze.Miasto przepiekne!!!!!Dalsza częśc wycieczki to wyjazd na
bułgarskie smakowanie wina i potraw do wioski Bata około 30 km od
Neseberu.Niekończące sie beczki wina,dobre jedzenie przy dzwiekach bułgarskiej
muzyki daja niezapomniane wrażenia.Organizacja tej wycieczki
super.Polecam!!Nie wiem jak inne biura to organizuja ale u Pani z biura DAFI
jest to zorganizowane nieźle.Jeżeli chodzi o wycieczke do Stambułu to nie
byliśmy ale wszsyscy którzy byli a nawet organizatorzy mówia że nie warto
kupowac dwudniowej.Przewodnik jest i tak tylko w pierwszy dzień a w drugim
dniu proponują impreze w knajpie tureckiej za ktora trzeba zapłacić coś około
20 euro a jak ktoś nie jest chętny to ma czas wolny.
Powrót:
Autokar i tym razem nowy.Czas podróży do Krakowa 28 godzin z tym że w drodze
powrotnej spedziliśmy 5 godzin na granicy serbsko-węgierskiej.Bylismy 47
autokarem w kolejce.Więc gdyby nie ten postoj to bylibyśmy w 23
godziny.Celnicy wegierscy sprawdzali bagaże więc z trunkami wyskokowymi na
zapas ostrożnie:))Swoja drogą zastanawiające dlaczego wiekszość kierowców
Skarpy jeździ przez Serbie a nie przez Rumunie??
Ogólnie wrażenia jak najbardziej pozytywne.Mieliśmy fajna pogode(moze 2 dni
były takie pochmurne).Miasteczko zarówno dla młodych gdyz tętni zyciem do
bardzo poźnych godzin(szczególnie nowa częśc miasta) ale równiez dla starszych
ponieważ szukając spokoju po prostu nie trzeba sie zapuszczać na gwarną
promenade.Niestety Bułgaria to brudny kraj.Nikt nie dba o czystośc.Wszedzie są
porożrzucane śmioeci,butelki plastikowe i ogólnie nie wygląda to fajnie.Tak
wiec reasumując.Fajne miejsce dla młodych ludzi chcących sie zabawić
szukających przygód,towarzystwa.Tanie piwo i inne trunki w tym pomagają:))Choć
dla typowych imprezowiczów zdecydowanie atrakcyjniejszy bedzie np.Słoneczny
Brzeg.Widoki niestety nie dorównuja widokom w Chorwacji czy Czarnogórze
aczkolwiek rekompensują to ceny.
Jeżeli macie konkretne pytania to śmiało.W miare mozliwości pomogę.Zyczę
udanych wakacji!!