inferno_m
22.08.04, 17:49
Przechodzi P.Kwaśniewski obok "Kolumny Zygmunta" i slyszyjakiś glos.
-Olek przyprować mi konia.
Prezydent wystraszony idzie do premiera poradzić się i opowiada mu to
zdarzenie.Na to Leszek mówi:
-Idziemy pod "Kolumnę"i zobaczymy o co chodzi.
Idą pod "Kolumnę Zygmunta"słuchają a tam z góry głos się odzywa:
-Olek,miałeś mi przyprowadzić KONIA a nie OSŁA.
Więcej na jeleniagora.blox.pl