Gość: stan
IP: 64.114.128.*
17.11.02, 05:30
Usmolony górnik z biedaszybu zaniósł się długim kaszlem. Trochę od pylicy,
trochę od dymu z papierosa. Widać, że przemawia przez niego wielkie
rozgoryczenie, bo nie żałuje ostrych słów: – Za komuny rządziły w mieście
trzy kopalnie: Thorez, Wałbrzych i Victoria. Pełną parą pracowały
elektrociepłownia, koksownia, liczne warsztaty; silna była odzieżówka. Do
czasu, jak, k...a mać, na własnych garbach wynieśliśmy do władzy takiego
jednego sk...a z Matką Boską w klapie. Miał mądrych pomagierów, to i naród
zbajerował, wywiódł na manowce. Tak z dnia na dzień dziadami nas zrobił, a
sam żyje jak król Na Polance! A my mamy drugą Japonię...
na „kopalince”!...