Dodaj do ulubionych

Wyrzuceni gimnazjaliści

IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 17.06.06, 08:43
z elitarnego gimnazjum w Jeleniej Górze usunięto grupę gimnazjalistów.
Dyrektor zespołu szkół złożył rodzicom uczniów propozycję nie do odrzucenia -
zabrania swoich pociech do innych szkół i poradził, że dla uczniów będzie
lepiej jeśli do końca roku szkolnego dzieci już nie przychodziły do szkoły.
Szkoła o wspaniałych tradycjach nie radzi sobie z uczniami, dyrektor wspólnie
z radą pedagogiczną wbrew prawu usuwają uczniów (istnieje prawo do nauki i
obowiązek szkolny). Koledzy dyrektora z magistratu oczywiście o niczym nie
wiedzą a może nie chcą wiedzieć o łamaniu prawa.
Obserwuj wątek
    • Gość: Michaił Re: Wyrzuceni gimnazjaliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 11:40
      A może się dowiemy co nawywijali ci uczniowie? Może lepiej dla nich stało się,
      że zostali usunięci po cichu niż by mieli przez jakiś głupi wybryk zniszczyć
      sobie życie. Należy rzetelnie podać wszystkie informacje na ten temat a nie
      połówkowe, które z góry ustalają że wina leży po stronie dyrektora.
      A może ten człowiek dał im drugą szansę?
      Z „ukosa” podasz nam więcej informacji czy zamilczysz?
      Nikogo nie bronię ale sam byłem uczniem i wiem że nastolatek potrafi swoje nabroić.
      • Gość: z ukosa Re: Wyrzuceni gimnazjaliści IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 18.06.06, 17:57
        Wszystko jedno co nawywijali gimnazjaliści, wazne jak na to zareagowali
        nauczyciele. Dyrekcja i nauczyciele uczą dzieciaki że mając władze można nie
        szanować prawa. Gimnazjaliści mają obowiazek uczęszczania do szkoły niezaleznie
        czy nauczycielowi się to podoba czy nie. Jedynie gimnazjalistę może przenieść
        do innej szkoły kurator oświaty. Kolejny aspekt to ograniczenie konstytucyjnego
        prwa do nauki. Działania te są "bardzo wychowawcze" świadczą o totalnej porażce
        pedagogów.
        Na koniec zdradzę że dzieciaki żałożyły blog-a w internecie i komentowały pracę
        nauczycieli używając również słów niecenzuralnych.
        • Gość: poiu Re: Wyrzuceni gimnazjaliści IP: *.jgora.dialog.net.pl 18.06.06, 18:53
          Informacja jest tak tajemnicza, że aż mam watpliwości, czy sie odzywać.
          Zawsze byłem za usuwaniem pewnych osób ze szkoły. Przepisy akurat stoją w sprzeczności z moimi poglądami.
          Nie może tak być, żeby jakies gnojki (proszę wrażliwych o wyrozumiałość, odróżniam uczniów od byle gnojków) robiłu w szkole co im się podoba; przykładów chamskiego a częso wręcz bandyckiego zachowania w wielu szkołach mamy aż nadto. Inna sprawa, że jest to być może jakaś porażka szkoły. Być może przegięto z karą, byc może nabór był na łapu-capu aby zachować etaty i pieniądze. Tego nie wiemy.
          Ale w końcu od czegoś trzeba zacząć.
          Jeśli jednak jest to rzeczywiście elitarne gimnazjum, to nie widzę w tym niczego nadzwyczajnego.
          Skończmy z fikcją rówouprawnienia. W końcu nie każdy nadaje się do studiowania na uniwersytecie czy akademii medycznej. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić lekarza po studiach zaocznych.
          Dla pozostałych są wszelkiej maści "szkoły wyższe" ze sztandarowym marketingiem i zarządzaniem. A niektórzy - wiem, że to bardzo przykre - edukację powinni kończyć na gamnazjum.
          • Gość: z ukosa Re: Wyrzuceni gimnazjaliści IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 18.06.06, 20:23
            Do tego gimnazjum trafiaja dzieci z ajwyższymi średnimi, można by rzec że miała
            być to "stajnia wyścigowa" renomowanego liceum. Pozostałe gimnazja dokonują
            rekrutacji po tym gimnazjum, należało by się spodziewać fachowego zajęcia się
            nauczaniem i wychowaniem dzieci. Nauczanie technik informatycznych jak widać
            wypadło nieźle (ciekawe czyja to zasługa) natomiast do wychowania można mieć
            zastrzeżenia. Ciekawią mnie uwagi o pracy nauczycieli (jeszcze ich nie
            czytałem) lecz o ile znam młodzież są one celne i bezkompromisowe. Myślę że
            obnażyły metody nauczania i stosunki panujące w szkole. Mimo wszystko nie
            uprawnia to władz szkoły do łamania prawa.
    • Gość: zenon5 Re: Wyrzuceni gimnazjaliści IP: *.ppp.tiscali.fr 18.06.06, 19:52
      z elitarnego gimnazjum w Jeleniej Górze usunięto grupę gimnazjalistów.

      tak napisal/ z ukosa/.Nie bardzo rozumiem pojecie gimnazjum elitarne!Czy to tam
      gdzie chodza dzieci prominentow,czy tez tam wiedza przekazywana, jest
      przeogromna, i nie dla wszystkich pojeta??????????Istnieje prawo do nauki,ale
      czy istnieje prawo do uczeszczania wlasnie do tego gimnazjum?Modnym jest obecnie
      filmowanie z komorek,pisanie blogow.Efekt jaki widzimy jest zalosny/.Z
      ukosa/dodaje:Na koniec zdradzę że dzieciaki żałożyły blog-a w internecie i
      komentowały pracę
      nauczycieli używając również słów niecenzuralnych.W koncu czytam i
      niedowierzam:Gimnazjaliści mają obowiazek uczęszczania do szkoły niezaleznie
      czy nauczycielowi się to podoba czy nie.Bez wzgledu na to co robi w tej
      szkole????????????A jak bedzie sprzedawal narkotyki,bil slabszych kolegow,lzyl
      nauczycieli??Chyba sie komus hierarchia pomylila,nie widzialem jeszcze
      nauczycieli pobierajacych nauki u przyglupawych gnojkow.
      • von_lewir Re: Wyrzuceni gimnazjaliści 18.06.06, 20:01
        Przed osoadzeniem, trzeba znac fakty. Tych brak w zwiazku z czym i osadu brak. A
        co do bezprawia to nie wiem jak to sie odbylo w tym przypadku ale relegowanie
        jest chyba dopuszczalne - ale moge sie oczywiscie mylic.
        • Gość: z ukosa Re: Wyrzuceni gimnazjaliści IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 18.06.06, 20:28
          w przypadku uczniów, ginazjum (dzieci nie mają ukończone 18 lat) nie jest
          możliwe relegowanie - szkoła jedynie może zwrócić się do kuratora oswiaty o
          przeniesienie dzieci do innej szkoły. Ujawnienie okoliczności sprawy przed
          kuratorem nie przysłuży się opinii dyrecji i nauczycieli szkoły, dlatego lepiej
          wymóc na rodzicach zabranie dzieci ze szkoły.
          • Gość: zenon5 Re: Wyrzuceni gimnazjaliści IP: *.ppp.tiscali.fr 18.06.06, 21:01
            Wyjasnie moze dlaczego zabieram glos w tym watku.Tak sie w moim zyciu zlozylo ze
            bylem wielokrotnie nauczycielem zawodu,Niemcy ,Francja.Nie jestem
            akademikiem,ale mysle ze jest to w sumie obojetne.Chodzi w sumie o to zeby komus
            dac szanse w zyciu.POPRZEZ WYKSZTALCENIE.Dlatego sie mieszam, chociasz wiem ze
            zaraz mnie ktos zaatakuje ze stalinek z Cieplic daje o sobie znac.Przykro mi
            ,ale moi adwersarze musza naprawde sie zmobilizowac.Szkola w polsce, to
            niestety, poligon nie dla madrych.I co mnie najbardziej smuci to to, ze nie ma
            rownego startu,pozniej jest ,jak to zwykle bywa selekcja,jeden jest lepszy lub
            gorszy.Ale przychodzi moda na tatusia i mamusie.to polozy szkolnictwo na
            lopatki.Szybki przyklad z JG:W dawnych latach byl ubek w JG ktorego syn byl
            debilem.Niestety, wspolczuje choroby,ale nie metod tatusia.A byly takie:We
            Wroclawiu nauczyciel akademicki zostaje zatrzymany za handel dolarami,grozi mu
            wiezienie.Kolega z wroclawia przedstawia plan:Sprowadz faceta do
            jeleniej,zatrudnij w gimnazjum,niech ci syna pilotuje.Tak sie stalo.Poznalem
            tego czlowieka w innych okolicznosciach,ale jak zwykle po malej wodce nastapily
            zwierzenia.Nie wiem jak sie to skonczylo,nauczyciel wyjechal do RFN,synus moze
            dziala na jakims forum.A tak w sumie to naprawde chce mie smiac,jak czytam
            niektore bzdury
          • Gość: poiu Re: Wyrzuceni gimnazjaliści IP: *.jgora.dialog.net.pl 18.06.06, 21:03
            ad z ukosa
            To w końu chodzi nam o porządek, naukę, jakieś elementarne wychowanie czy tez będziemy dreptać w miejscu z powodu chorych przepisów, które chronią każdego łobuza a jego nauczyciela mają w tzw. głębokim poważaniu ? Nauczyciela za to mają za ofiarę. No bo po jaką cholerę pchał się do pracy z dziećmi?
            A tak przy okazji, gdybym kilkanascie lat temu oglądał się na szkołę, dbał o przepisy, to mój syn dostawałby "wciry" przy biernej postawie szkoły i policji. Pojechałem pod dom tych łobuzów i przeprowadziłem z nimi rozmowę. I nie była to rozmowa dżentelmenów ale mówiłem do nich ICH jezykiem. Może tylko dodam, że moje zachowanie podchodziło pod tzw. groźbę karalną. Ale pomogło.
            A nauczyciel za taką rozmowę mógłby stracić pracę.
          • Gość: dest Re: Wyrzuceni gimnazjaliści IP: *.jgora.dialog.net.pl 06.07.06, 08:16
            UI tu się bardzo mylisz "z ukosa". To, co spotkało gimnazjalistów jest bardzo
            łagadną formą kary i ukazuje właśnie, że nauczyciele Żeroma mają na uwadze
            dobro uczniów, a nie swoje własne. Na założonym blogu internetowym chłopcy
            obrażali nauczycieli używając niejednokrotnie ich nazwisk. Używali przy tym
            wulgarnych i obrzydliwych określeń. Założenie bloga nie wymaga super znajomości
            podstaw informatyki. Jest tak wiele programów, które kreują blogi, więc może to
            zrobić dosłownie każdy. Znieważone zostały również symbole szkolne. Dla
            wyjaśnienia pragnę dodać, że wybór szkoły był całkowicie dobrowolny, ba! trzeba
            było nawet zdać egzamin językowy, aby dostać się do tego gimnazjum. Dlaczego
            zatem chłopcy obrażali placówkę, którą sami sobie wybrali? Zastanów się "z
            ukosa", czy wolno publicznie znieważać ludzi za to, że coś nam się nie podoba?
            Wiem, że jeden z tych młodzieńców nie przykładał nadmiernej wagi do nauki.
            Oczywiście w myśl liberalnego wychowania bez przemocy-winny jest nauczyciel. To
            nie jest żadna porażka pedagogiczna szkoły, ale brak wychowania w domu, i
            podstaw którego leży szcunek do drugiego człowieka. Na co mieli czekać
            nauczyciele z Żeroma? Na to, że może dojść do innych aktów przemocy? Młodzież
            może być bezkarna, dlatego, że jest nieletnia? Zapewniam Cię, że kara, którą
            zastosowano jest całkowicie słuszna, a dla mnie nawet zbyt łagodna. Według mnie
            należało skierować sprawę do prokuratora i do kuratoriu i nagłośnić nazwiska
            uczniów-to tak ku przestrodze.
            • Gość: elita Re: Wyrzuceni gimnazjaliści IP: 82.139.16.* 06.07.06, 14:18
              Nie ma takiej możliwości aby w Jeleniej Górze przyjmowano do gimnazjum na
              podstawie jakiegokolwiek egzaminu wstępnego. Nie ma również możliwośći
              tworzenia elitarnej szkoły na poziomie gimnazjum. Nie chcę występować w roli
              adwokata chłopców, ale na kopii googli możesz przeczytać całego bloga którego
              zdjęto z serwera onetu. Występuje tam tylko raz jedno nazwisko. Nazwisko
              dyrektora szkoły. Wg polskiego prawa za taki czyn można udzielić w szkole
              nagany i skierować sprawę do sądu. Ciekaw jestem jak oceniłby sąd ten blog, i
              jaką wymierzył by karę?
    • Gość: anonimowy Re: Wyrzuceni gimnazjaliści IP: *.cpu-zeto.com.pl 20.06.06, 22:42
      Jak to czytam, to widze, że nie wiecie NIC o tej sprawie...
      Jeśli kogoś to specjalnie interesuje, można zasięgnąć informacji u szanownego
      pana dyrektora. Ale wątpie, żeby ktoś dowiedział się czegoś konkretnego.
      Bo to w końcu elita. Paranoja, nie szkoła... Powinni jeszcze wprowadzić mundurki
      i od razu kazać nam przykleić sobie sztuczne uśmiechy do twarzy.
          • nilats2 Re: Wyrzuceni gimnazjaliści 06.07.06, 00:33
            Seria zbrodni w Żeromie

            Dwóch uczniów drugiej klasy gimnazjum przy jeleniogórskim „Żeromie” z końcem roku szkolnego przeniosło się do innej szkoły. To kara za to, że chłopcy pisali w internecie bloga, gdzie zamieszczali beletryzowane szkolne historyjki, których bohaterami byli nauczyciele. Belfrowie znęcali się tam nad uczniami, wyzywali ich i mordowali niczym w grach komputerowych.


            Blog nazywa się „Rzerą for mi”. O jego istnieniu na początku wiedziała tylko grupa gimnazjalistów, ale strona szybko zaczęła być bardzo licznie odwiedzana przez internautów. Po tym, jak autorzy zlikwidowali adres w sieci, blog nie zniknął z niej jednak na dobre. Do dziś w konspiracji młodzi ludzie przesyłają sobie link do strony, gdzie można poczytać „Rzerą for mi”. Fragment bloga:
            Chemia... piątek...
            -Siadac scierwa !
            -dzien do...
            -morda psie ! kazalam ci sie odzywac !?
            -nie pani pro....
            -morda psie ! zapisywac temat lekcji ku.. !
            -sprawdze obecnosc ! znowu nie ma tej pizdy !
            -kogo pani profesor ?
            -nikogo ku.. ! twojej starej nie ma ! zamknij ryj i siadaj scierwo !
            -na paczatek mowie wam ze macie zrobic wszystkie ku.. cwiczenia na nastepna lekcje !
            -ale pani profesor... my nawet ich nie kupilismy...
            -pyta was ktos ku.. o zdanie psy ?! macie zrobic i juz ku.. ! albo wam rozjebie ryje
            kalasznikovem !
            -dobrze pani pro...
            -mowilam morda ! nie posluchales sie to masz !
            -muehehehehehhehehehhe ! teraz pisac zadanie scierwa !
            -kto chce isc do tablicy ? nikt ku.. ?! nie umiecie ku.. ?! to macie ku.. moze nastepnym raze
            Paweł Domagała, dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1:
            - To obrzydliwa sprawa, przede wszystkim w stosunku do nauczycieli i wychowawców, którzy pracowali z tymi chłopcami. Gdy dowiedzieliśmy się o istnieniu tego bloga, kazaliśmy autorom natychmiast ściągnąć go z serwera. Uczniowie ci przyznali, że zrobili coś złego i chyba zrozumieli naganność swego postępowania. Po rozmowie z nimi i ich rodzicami zapadła decyzja, że przeniosą się do innej szkoły. Było to najłagodniejsze rozwiązanie tej sprawy.
            Dyrektor dodaje, że nie była to decyzja ani jego, ani rady pedagogicznej, tylko rodziców gimnazjalistów. Gdyby do odejścia chłopców ze szkoły nie doszło, to dyrekcja wszczęłaby procedurę prawną - skierowała sprawę do organów ścigania i kuratorium oświaty.
            W szkolnych historyjkach opisanych w blogu nauczyciele występują pod ksywkami i po nazwisku. Najwięcej wpisów dotyczy żony dyrektora szkoły, uczącej języka polskiego. Bohaterami jest też pani od informatyki i chemii, nauczyciel matematyki, wuefista, nauczycielka WOS-u i muzyki.

            (...)


            Grzegorz Koczubaj


            więcej w numerze 27

            więc mamy rozwiązanie bardzo grzeczni chłopcy.
        • Gość: elita Re: Wyrzuceni gimnazjaliści do elita IP: 82.139.16.* 06.07.06, 14:23
          Jeżeli Twój syn chodzi do gimnazjum i dostał się do szkoły na podstawie
          pozytywnie zdanego egzaminu a nie na podstawie adresu zameldowania to szkoła
          złamała prawo. Chyba że Twój syn jest z innego rejonu, wtedy szkoła może go
          przyjąć lub nie na podstawie jakiegokolwiek kryterium. Ciekaw jestem w jaki
          sposób szkoła pozbywa się uczniów słabych (nie mówię o autorach bloga, dyrektor
          sam przyznał, że byli to dobrzy uczniowie), których prawnie ma obowiązek uczyć?
          • Gość: dest Re: Wyrzuceni gimnazjaliści do elita IP: *.jgora.dialog.net.pl 06.07.06, 22:05
            Przez dwa lata (nie wiem jak teraz) do szkoły prowadzony jest nabór na
            podstawie egzaminu z umiejętności językowej. Po to utworzone zostały klasy
            językowe z niektórymi przedmiotami po niemiecku lub po angielsku (np,
            biologia). Z tego, co wiem był to autorski projekt pozytywnie zaopiniowany
            przez MEN. Nie było więc złamania prawa w tej dziedzinie. Jasne, że mój syn nie
            jest z rejonu. Mało które dziecko w jego klasie jest z rejonu.
                • Gość: elita Re: Wyrzuceni gimnazjaliści do elita IP: 82.139.16.* 08.07.06, 11:31
                  google robią kopię każdej strony. Jeżeli strona lub serwer przez dłuższy czas
                  jest nieaktywna google kasują kopię.

                  Wracając do egzaminu wstępnego do gimnazjum: To że MEN pozytywnie zaopiniowało
                  projekt uczenia biologi po niemiecku wcale nie oznacza, że zgodziło się na
                  elitarną szkołę. Żyjemy w państwie gdzie prawo do edukacji powszechnej należy
                  się uczniom szkół podstawowych i gimnazjalnych, oraz do kontynuowania nauki w
                  szkole średniej do 18 roku życia. Żerom różnymi sposobami usiłuje być szkołą
                  niepowszechną. (Nie ma prawa robić egzaminów wstępnych dla uczniów ze swojego
                  rejonu! Nie ma też prawa ich się pozbywać!) Ustawodawca nie zezwolił na
                  tworzenie elitarnej szkoły za pieniądze podatników (tak jak nie zezwala na
                  elitarne szpitale), natomiast zostawił możliwość powoływania szkół społecznych,
                  (oraz prywatnych przychodni), które nie muszą wcale być drogie (bo również są
                  dofinansowywane przez państwo). W Jeleniej Górze szkół społecznych mie ma (poza
                  jednym wiejskim gimnazjum) tę lukę stara się wypełnić Żerom i wspaniale mu się
                  to udaje na poziomie szkoły średniej.

                  Możemy się tu spierać o to czy jest dobre prawo w Polsce? Czy np. gimnazja
                  powinny być objęte rejonizacją, czy nie? Czy to źle że nie ma w JG szkół
                  powszechnych? Chętnie o tym podyskutuję, do końca nie mam wyrobionego zdania,
                  więc zapraszam do dyskusji na w/w tematy. Natomiast to czy w Żeromie jest prawo
                  omijane czy nie, sprawa jest oczywista. Dyrektor który delikatnie namawia
                  rodziców do zabrania swoich dzieci do innego gimnazjum motywując to tym że
                  sobie nie dadzą rady (z powodu ich słabego poziomu intelektualnego, lub tak jak
                  w przypadku autorów bloga z powodu "nieobiektywnego traktowania przez urażonych
                  nauczycieli") wg. mnie postępuje nieetycznie, a wg.prawa je łamie. Trudno jest
                  udowodnić przed sądem takie praktyki, stąd bezkarność sz.pana dyrektora. Możemy
                  tylko liczyć na to, że spotka go "sprawiedliwość" czyli kara podobna do tej
                  jaką wymierzył swoim uczniom. Czyli po cichu, po uzgodnieniu stron, będzie się
                  musiał przenieść do mniej elitarnej szkoły. :D
                  • Gość: dest Re: Wyrzuceni gimnazjaliści do elita IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 22:55
                    Ogólnie rzecz biorąc masz bardzo dużo racji w tym, co piszesz. Weź jednakże pod
                    uwagę, że wyrzuceni uczniowie nie byli z rejonu Żeroma. Z drugiej strony weź
                    także pod uwagę, że nauczyciele w Polskiej szkole mają w ogóle niewiele
                    możliwości, aby bronić się przed niektórymi uczniami. W czsach, kiedy mnie
                    edukowano, nauczycielowi należał się szcunek. Wiem oczywiście, że na szacunek
                    trzeba sobie zasłużyć, ale mimo to nie było w szkołach wybryków, których już
                    dzisiaj nie można nazwać wyłącznie chuligańskimi. Uważam osobiście, że na
                    gimnazja w ogóle nie powinny być objęte rejonizacją. Wybór szkoły powinien
                    należeć do ucznia. Rejonizacja skazuje na zaszufladkowanie już na starcie.
                    Jeżeli nie mogę dostać się do dobrej szkoły, to znaczy, że od zarania swojej
                    edukacji skazany jestem na pewne uśrednienie. Myślę, że każda szkoła powinna
                    ustalić określony limit miejsc rekrutacyjnych i to właśnie szkoła powinna
                    zabiegać o ucznia. Tak jest na przykład w Norwegii. Szkoły wysyłają oferty
                    edukacyjne do młodzieży, a rodzić wspólnie z dzieckiem dokonuje wyboru. Ja w
                    ogóle uważam, że system edukacyjny w naszym kraju jest nienormalny. Za dużo
                    jest miesznia się państwa w działania placówek oświatowych. Dlaczego to państwo
                    ma decydować o poziomie wykształcenia mojego dziecka, a nie ja jako rodzic?.
                    Wracając do sprawy Żeroma, nie bronię dyrektora, bo mam wyrobione zdanie na
                    temat tego faceta i poziomu nauczania w tej szkole. Wcale nie jest tak różowo,
                    jak promowany na siłę wizerunek placówki. Mnie chodzi wyłącznie o zasadę. Nie
                    wolno obrażać innych ludzi dlatego tylko, że coś się nam w nich nie podoba. Nie
                    powinno być społecznego przyzwolenia na wybryki młodzieży godzące w poczucie
                    godności nauczyciela, rodzica, wychowawcy, starszego człowieka. Uważam, że
                    powinniśmy budować system wartości oparty na posznowaniu istoty ludzkiej. To,
                    co zrobili ci młodzieńcy jest niedopuszczalne i za to powinni ponieść karę.
                    • Gość: elita Re: Wyrzuceni gimnazjaliści do elita IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 12.07.06, 22:53
                      Oczywiście że powinni ponieść karę. Zgadzam sie z tym, tak samo jak z kibicami
                      z ogródka piwnego na placu, którzy byli za Francją a nie protestowali kiedy
                      Zidane dostał czerwoną kartkę.

                      W sprawie autorytetu nauczyciela: wydaje mi się, że dziś nie da się budować go
                      na dyscyplinie. Dyscyplinę można zaprowadzić jeżeli obie strony jej chcą i się
                      na nią zgadzają. Czyli coś w stylu "Arnolda w przedszkolu", gwizdek, zabawa w
                      wojsko i w policje. Arnold ma porządek, dzieci mają świetną zabawę. To
                      oczywiście przerysowany przykład. Dzisiejszy nauczyciel musi mieć w sobie coś z
                      trenera, którego nie tylko się lubi, ale i słucha i dla którego warto się
                      trudzić. Spróbuj takiego młodego nauczyciela z fantazją zatrzymać w pracy w
                      szkole...

                      Pewnie się zgadzamy, ale co my mamy z tym zrobić? Pisać listy do Giertycha?
                      Zakładać szkoły społeczne w nieprzyjaznej tego typu inicjatywom Jeleniej Górze?
                      A może walczmy z tymi wiatrakami. Może taki list z podpisami kilkudziesięciu
                      rodziców którzy doworzą dzieci poza rejon do szkoły, która i tak nie jest
                      szczytem marzeń? W sumie to niech się minister zajmie takimi sprawami, nie
                      umniejszając wadze wychowania patriotycznego. Może nawet zrobi się moda w
                      Polsce na pisanie Romanowi czym ma się zajmować?

                      Masz jakieś pomysły? Może razem coś tu wymyślimy.
                      • Gość: dest Re: Wyrzuceni gimnazjaliści do elita IP: *.jgora.dialog.net.pl 15.07.06, 14:34
                        Jasne, że mam. Po pierwsze do zawodu nauczyciela potrzebne są właściwe
                        predyspozycje psychiczne. To już działka Seweryńskiego, że by opracować system
                        sprawdzania osobowości przed przyjęciem kandydata na studia. Jeśli brak
                        mu "tego czegoś", to pedagogika nie jest dla niego. Młodzież przede wszystkim
                        trzeba lubić. To podstawa. Po drugie, to stałe doskonalenie w pracy. Coś we
                        mnie pęka, gdy rozmawiam ze znajomymi, którzy twierdzą, że skończyli studia, w
                        a więc nie mają potrzeby dalszego dokształcania. Po trzecie wybór dyrektorów -
                        nie z klucza partyjnego (jak w Jeleniej Górze), ale rzetelny, rzeczywisty
                        konkurs. I myślę sobie, że dyrektor nie musi być nauczycielem. Sądzę, że dobry
                        manager zrobiłby dużo więcej dobrego niż nauczyciel ZPT (np). Po czwarte system
                        premii i nagród dla dobrych belfrów. Nawet w Żeromie pojawia się od czasu do
                        czasu NAUCZYCIEL. Można to było zobaczyć na koniec roku, gdy młodzież owacjami
                        na stojąco powitała matematyka. Myślę również, że przydałyby się rozmaite
                        konkursy w stylu "super belfer" itp. Na podstawie takich konkursów oraz
                        NIEZAPOWIEDZIANYCH hospitacji można dokonać oceny pracy. No i wreszcie Karta
                        Nauczyciela, która daje grupie miernoty (oczywiście, że nie wszyscy nauczyciele
                        do tej grupy należą, ale niestety są i tacy) poczucie, że jest się nietykalnym.
                        W zasadzie dyrektor szkoły nie może od tak zwolnić nauczyciela, chyba, że
                        udowodni mu kolizję z prawem. Tak więc nie tylko pieniądze (one też są bardzo
                        ważne) decydują o jakości pracy. Myślę, że system motywacji ma tu
                        pierwszorzędne znaczenie.A może faktycznie taki list "wysmarować" do ministra?
                        Niech chłopak wie, że oddolnie ludzie też mają pomysły.
                    • Gość: zenon5 Re: Wyrzuceni gimnazjaliści do elita IP: *.ppp.tiscali.fr 12.07.06, 23:08
                      dest napisal:Nie
                      powinno być społecznego przyzwolenia na wybryki młodzieży godzące w poczucie
                      godności nauczyciela, rodzica, wychowawcy, starszego człowieka. Uważam, że
                      powinniśmy budować system wartości oparty na posznowaniu istoty ludzkiej.

                      co tu jest jeszcze do dodania?Moim zdaniem tu nie ma alternatywy!Albo sie dzieci
                      ucza albo wychowuja starszych/czytaj:bardziej doswiadczonych zyciowo/.Mozna sie
                      jeszcze w powietrze wysadzac!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka