Dodaj do ulubionych

Za kilka miesięcy wybory...

23.06.06, 10:19
Za kilka miesięcy odbędą się najważniejsze wybory - wybierzemy ludzi, którzy
będą decydowali o naszych codziennych sprawach, o naszym dobrobycie lub
biedzie, rozwoju czy też marazmie, który nas otacza.

Jestem przerażony tym, co się NIE dzieje w Jeleniej Górze. Mamy piękne miasto
z bogatą historią, mamy warunki przyrodnicze i geograficzne położenie jakiego
mogłoby zazdrościć większość miast w Polsce. I co z tego?

Staraniem naszych władz zlikwidowaliśmy bezrobocie młodych wysyłając ich na
saksy, starszych także wiele wyjechało. Miasto błyskawicznie starzeje się
demograficznie. Jaka jest tego przyczyna? Jak temu zaradzić?

Proszę o wypowiedzi. Może rzeczowa dyskusja na ten temat, bez partyjnych
podjazdów, bez inwektyw - dyskusja nad prawdziwymi problemami naszego miasta
doprowadzi do konsensusu i wyboru takich władz miejskich i powiatowych, które
ruszą z miejsca i dokonają konkretnych zmian wśród decydentów, którzy powodują
ten zastój, niemożność działania w prawie każdej dziedzinie życia
gospodarczego i społecznego, hamują rozwój miasta, kierując się partykularnymi
interesami.

Czy tak naprawdę musi być. Nie! nie musi. Wystarczy pojechac za miedzę - do
Czech. Oni też mają garb "socjalizmu" na grzbiecie, ale u nich można a u nas nie.

Np. Mamy przepiękny zalew w Sosnówce - zbiornik wody pitnej dla miasta. Taki
sam zbiornik ma Kamienna Góra w Bukówce i co, władze wymusiły zmiany
użytkowania w odpowiednich ministerstwach i zbiornik jest udostępniony dla
białych sportów wodnych i kąpieli. Nasz niestety straszy ogrodzeniem i
napisami, zabraniającymi kąpieli. Jeżeli za przeproszeniem ryba lub łabędź czy
kaczka mogą się za przeproszeniem „wykakać” w zbiorniku, to dlaczego człowiek
nie ma prawa w nim się wypluskać.

Inny przykład. Kilkadziesiąt lat temu harcerze w czynie społecznym zbudowali
ośrodek wodny na strumieniu Rakownica. Został zamknięty, teraz stoi
zdewastowany, bezużyteczny. Władze zwalają na SANEPID. Czyżby Balaton lub
żwirownia były lepsze?

Dlaczego władze zezwoliły na budowę pałaców takim instytucjom jak ZUS, NFZ
(poprzednia chora kasa), kiedy puste lub prawie puste stoją budynki byłego
szpitala w Cieplicach czy też były budynek ZOZ'u na ul. Mickiewicza? Jak można
było dopuścić do takiej rozrzutności. Wiem, inwestycje centralne, itp. Jeśli
by nie było zgody na budowę to w/w instytucje musiałyby zagospodarować
opuszczone budynki.

Dlaczego jak dotąd nie rozwiązany sprawy "Uzdrowiska" Cieplice. Dlaczego
Polanica, Kudowa i nawet maleńki Świeradów prosperują?

Dlaczego nie ma kompleksowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta? Co
robią urzędnicy. Wiadomo brak planu to arbitralność decyzji. Temu można dać
zezwolenie na budowę, a temu nie. A miasto potrzebuje inwestycji. Bez planu
zagospodarowania wydłuża się czas przygotowania inwestycji. Potrzebne są
ekspertyzy, zaświadczenia, opinie sąsiadów itd. Zwiększa to koszty i powoduje,
że potencjalni inwestorzy uciekają tam, gdzie można. Chociażby do Jeżowa.

Dlaczego ślimaczy się proces sprzedaży mieszkań komunalnych? Co za tym stoi.

Dlaczego nie pozwala się na oddolną demokratyzację w postaci Rad
Dzielnicowych? Czyżby nie było lepiej, gdyby Cieplice decydowały o potrzebach
Cieplic, Zabobrze o Zabobrzu a miasto o mieście?

Takich pytań jest wiele. Zapraszam do udziału w dyskusji i trzymanie się tematu.

Pozdrawiam,

Kirkpatrick



Obserwuj wątek
    • Gość: ex jeleniogórzanin Re: Za kilka miesięcy wybory... IP: 193.109.212.* 23.06.06, 12:55
      to bardzo dobre pytania a jak widzę chętnych do dyskusji brak. dlaczego? czy
      nie jest tak dlatego, że każdy kto cokolwiek potrafi zrobić, ma ambicje,
      wiedzę, chęć działania nie wyjeżdża do wrocławia, waraszawy lub za granicę? czy
      jelenia góra nie staje się powoli miejscem dla emerytów i bezrobotnych z
      wyboru? to miasto nie szczęścia do włodarzy. nie ma co ukrywać, że do
      zasiadania w rautuszu po niszczących miasto rządach (a raczej bezrządach)
      obecnego prezydenta szykuje się następny "profesjonalista" szafujący
      populistycznymi hasłami i ku mojemu zaskoczeniu mający spore grono wielbicieli.
      może tu jest pies pogrzebany? hieny atakują najsłabsze zwierze w stadzie. może
      jelenia góra jest takim słabym egzemplarzem na którym można sobie wykroić kilka
      miłych posadek, zarobić trochę kasy i zostawić bez żalu?
      • Gość: tutejszy Re: Za kilka miesięcy wybory... IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.06.06, 15:29
        A podaj łaskawie jakiś przykład miasta podobnej
        wielkości w Polsce gdzie tak świetnie się dzieje
        dzieki tzw włodarzom. Bo ja sądzę że ogólnie
        jest syf i nie ma co pisać o włodarzach czy innych
        baranach. Ciąży na nas jakieś fatum braku zdolności
        do samorządzenia. Poczytaj trochę historię Polski
        dzisiaj można wiele rzeczy łatwiej zrozumieć.
        Przykładem naszej mentalnośći są nasze ostatnie
        występy na MŚ w piłce nożnej.
        Latanie z flagami czapeczkami i dużo gadania,
        nadęto balon oczekiwań do maksimum, i co przyszło
        do grania i d. zimna .Dzisiaj płacz i narzekania
        jak to się skończy? a znajdzie się winnego (bankowo najmniej)
        dostanie kopa a problem pozostanie nierozwiązany
        I tak do nastepnego lania albo SUKCESU np z Estonią.
        I tak u nas dzieje się ze wszystkim.
        • antabus1 Re: Za kilka miesięcy wybory... 26.06.06, 09:18
          bzdura. nie chodzi o wielkość miasta tylko o zarządzających. przykład? np.
          żary. jedna mądra osoba, nie patrząca na doraźną kasę i jak się szybko usatwić
          zapewniła dobrobyt i rozwój na długie lata dla wszystkich którzy chcą pracować
          i związać się z miastem. czy jelenia miała mniejsze możliwości? bzdura kolejna -
          byłaby na dużo lepszej pozyscji startowej ale czy komuś tu zależy na rozwoju
          miasta???
          • Gość: tutejszy Re: Za kilka miesięcy wybory... IP: *.jgora.dialog.net.pl 30.06.06, 12:14
            antabusie- tak się składa że Żary (dawniej koło Żagania)
            to moje miasto urodzenia. Dlatego jestem tam b.często.
            Życzę , z serca ,Żarom wiele dobrego.Ale wybacz nie widzę
            w tym mieście jakiegoś szczególnego zwrotu od lat.
            Ot, senna mieścina z klimatami z lat 60, praca tak jak w
            JG ,a może jeszcze gorzej. Pewnie, dłubie sie tam tak jak
            wszędzie ani więcej ani mniej,odnawia się centrum.
            Zamek ,a raczej prawie ruina, czeka na cud.
            Bliska granica z BRD podkręca znacznie koniunkturę.
            A młodzi,młodzi czekają żeby zwiać w świat. Za lepszym
            życiem albo przynajmniej smakiem takiego.
            Bo w płytach nie zatrudnią wszystkich.
            Powodzenia Żarom.
      • kirkpatrick Re: Za kilka miesięcy wybory... 23.06.06, 16:09
        A dlaczego nie. Jest to zbiornik wody, która będzie poddana uzdatnianiu. W
        wodzie są ryby, plankton, pływają kaczki, łabędzie i inne ptactwo wodne, które
        mają przewody pokarmowe i odchody. Kąpia sie psy. Im to wolno. Na całym swiecie
        i nie tylko (np. zbiornik Bukówka koło Kamiennej Góry) tego typu zbiorniki wodne
        są udostępniane dla białych sportów wodnych i do kąpieli. Chodzi tylko aby nie
        zanieczyścic tej wody chemicznie - paliwo z motorówek czy też olej mineralny. Co
        najciekawsze wono sie kąpać w strumieniach zasilającech ten zbiornik. Paranoja
        do kwadratu.
    • Gość: poiu Re: Za kilka miesięcy wybory... IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.06.06, 18:43
      ad kirkpatric
      No, przyznaję, wystąpienie na miaręe co najmniej kandydata do Sejmu :-)
      Pachnie mi tu brzydko pewnym kandydatem do prezydenckiego fotela. Tylko ja sie jakoś obawiam że to już nie będzie WSPÓLNE miasto (pisownia zamierzona).
      Faktem jest, że jakoś obecna władza nie potrafi należycie przedstawić swoich sukcesów. Za dużo ich nie ma ale czymś się zapewne mogą pochwalić. Na krzywe drzewo to i koza wejdzie a co dopiero taki wytrawny populista jak pewien radny.
      Gratuluje pomysłu z Sosnówką. Taki tekst można napisać będąc pijanym albo czytający musi byc lekko skaleczony. Skoro ja pijany nie jestem, to kto?
      Zalew w Bukówce jest na innych zasadach. Tam też miała byc woda dla Wałbrzycha, ale że padły kopalnie, sprawa stała się nieaktualna i można było puścic wędkarzy i turystów (nawiasem, zobacz, co po sobie potrafia zostawić wędkarze, którzy podobno obcują z naturą, o turystach szkoda wspominać). Dlaczego nie podałeś za przykłąd bardziej znany zbiornik, ten k. Dobromierza? Spóbuj się tam zblizyć do lustra wody.
      A z tego co pamietam, to Rakownicy nie budowali harcerze. A że zbudowano go wbrew prawom natury i logiki, to mamy to co mamy, czyli stertę gruzu, śmieci i zdewastowany teren (ale dewastacja to juz raczej sprawa naszej kultury).

      Z tego co mi wiadomo, to szpital cieplicki jest do oddania jakiemus gospodarzowi i KARR szuka chętnego do jego przejecia. Poszukaj jakiegos gościa z kasą i pomysłem i startuj. Powodzenia. Bez złośliwości.
      Wiele problemów poruszonych w Twoim poscie, to sprawy znane w całej Polsce. NIczego oryginalnego w nich nie ma.
      Zgadzam się w sprawie uzdrowiska. To rzeczywiście skandal, że przez tyle lat nic tam się nie dzieje.
      Ale najbardziej cieszą się z takiego stanu sami pracownicy. Byłem świadkiem jak narzekali, że jacys Niemcy mają jakies wymagania i w ogóle. Te bździągwy nawet nie widzą zalezności od ilości pacjentów z ich przyszłością. W Polanicy najważniejszy jest kuracjusz. W Cieplicach - pani od jakies przyrządu. A panie od basenu to juz elita.

      A co do samej demokracji, to mam mieszane uczucia. Od dawna wiadomo - niestety, nie wszystkim - że im więcej demokracji, tym wiekszy marazm.BO zawsze się znajdzie jakis palant, kóry powoła się sie wolę wyborców i zamiast działać, będzie przeszkadzał. A barwy polityczne nie mają tu znaczenia (przykład: niesławnej pamięci Piotrowski z SLD a obecnie - pewnien pijak, jakże często obecny na tym forum). Podobno Nowy Jork ma radnych tyle co JG. Ale nie sprawdzałem, więc moge sie mylić.
      Przywołuje tez sprawę Kowar, gdzie - a jakże; madrzy i dbający o interes miasta - radni nie wiele brakowało aby storpedowali dotacje unijną o skali niespotykanej w Polsce.
      Gdzies kiedys przeczytałem cos takiego:
      Nie przesadzajmy z demokracją. Nie chciałbym byc na statku, którego kurs podcza sztormu ustalany jest w demokratycznym głosowaniu przy czym cook i chłopiec okrętowy majaa takie samo prawo głosu jak sternik i kapitan.

      Trochę chaotycznie ale z grubsza...
      • kazimierzp demokracja!?! 23.06.06, 20:39
        Do "poiu"! Czy znasz lepszy system od demokracji? Może być monarchia, ale kto
        ma być monarchą i na jakiej zasadzie? Może być tyrania, ale w jaki sposób ma
        ktoś zostać tym tyranem? Można określić które grupy społeczne mają prawa
        wyborcze (np. te które coś wytwarzają) a które nie (np. bezrobotni)! Są różne
        pomysły na sposób rządzenia. Które byś wprowadził?
        Teraz może o wątkach poruszanych w tej dyskusji:
        Rakownica - któryś z działaczy PZPR wymyślił kiedyś, że na potoku Rakownica
        w "czynie społecznym" zbuduje się kapielisko. I zbudowano. Władowano kupę
        pieniędzy, przy pomocy pracowników firm budowlanych postawiono obiekty (dla
        telewizji pokazano czyn społeczny) i kapielisko przez parę lat było. Tyle, że w
        czasie eksploatacji okazało się, ze wody jest za mało. Kapielisko zamarło. W
        którymś momencie (po 1990 roku) ZHP chciało byc gospodarzem tego obiektu, ale
        im nie wyszło - bo nie mogło. Miejsce, stan obiektów i brak środków!
        Uzdrowisko- jest historyczne określenie na to miejsce i jest Przedsiebiorstwo o
        nazwie Uzdrowisko. Przedsiębiorstwo jest właścicielem wielu obiektów, ma prawo
        do wód podziemnych (termalnych też), ma załogę która traktuje swój zakład jako
        miejsce pracy, a nie instytucję leczacą i dbającą o kuracjuszy (w tym
        określeniu nie ma sprrzeczności - jest smutna rzeczywistość określona w poście
        poiu;
        Zbiornik Sosnówka, a zbiornik Bukówka - w Bukówce rzeczywiście zezwolono na
        ograniczone wykorzystanie tego akwenu dla celów rekreacyjnych bo dla
        aglomeracji wałbrzyskiej niepotrzebna była ta woda. Zbiornik Sosnówka jest
        dalej w pełnym zakresie rezerwuarem surowej wody pitnej dla Jeleniej Góry
        (obecnie buduje się stację uzdatniania wody na końcu Wróblewskiego i magistralę
        wodociągową aby spiąć całą sieć i zrezygnować z Górzyńca i innych ujęć - jakie
        to ma znaczenie to mam nadzieję, że wiecie!:-). Dlatego ze względów sanitarnych
        i nie jest to wymysł władz Jeleniej Góry, są takie ograniczenia na tym
        zbiorniku. To, że są osoby które kupiły działki wokół zbiornika (sam znam
        takich) i usiłują doprowadzić do przekształcenia go w zbiornik rekreacyjny - to
        rozumiem, ale nie muszę jako mieszkaniec Jeleniej Góry sie z tym zgadzać!
        Społeczeństwo obywatelskie - widzę jak mieszkańcy nie uczestniczą w dyskusjach
        przy projektach planów zagospodarowania przestrzennego - miejscu gdzie mogą
        bezpośrednio wpływac na kształt miasta, dzielnicy, ulicy. Potem gdy coś w tym
        miejscu zgodnie z planem powstaje są awantury, a wystarczyło wcześniej...
        Piotrowski z SLD - niesławnej pamięci!?! Jestem Piotrowski, jeszcze żyję - więc
        trudno mówić o jakiejś pamięci o mnie i w dodatku nigdy nie należałem do: PZPR,
        SDRP, SLD, SDPL, ... Kogóż miałeś na myśli, a jeżeli mnie to w jakim
        zakresie "niesławnej"?!?!
        Niemniej dyskusje są potrzebne, analizowanie problemów wskazane i dobrze byłoby
        aby przed określaniem zjawisk zapoznać się z uwarunkowaniami prawnymi,
        finansowymi i społecznymi. Źródło wiedzy skąd można czerpać dane mogę podać!
        Sredeczne pozdrowienia i czekam kolejnych głosów!
    • Gość: Krzysiek Re: Za kilka miesięcy wybory... IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.06.06, 13:58
      Na pewno nie będę głosował na tzw. białe kołnierzyki, pacynki, które nie dbają
      o chorych, ubogich, bezdomnych i bezrobotnych, a to dzięki nim właśnie mamy tej
      patologii i biedy tak wiele. Wszyscy sztuczni kandydaci, ci przereklamowani z
      pierwszych stron gazet, od lat myślą o swoim rozwoju i dobrobycie. Wszystkich
      innych mają za ludzi drugiej kategorii.
          • kazimierzp Bo nie pomagają!?!?! 25.06.06, 20:28
            W jakim sensie oczekuje się od przedstawicieli "władzy" pomocy
            nieprzystosowanym do rzeczywistości?
            Śmieszy mnie i denerwuje oczekiwanie na to, ze Ci w "białych kołnierzykach"
            (jak to subtelnie ujął jeden z rozmówców) pomogą tym nieprzystosowanym do
            dzisiejszych czasów!
            Co? Mają za nich się uczyć, za nich pracować, starać się o utrzymanie ich
            rodzin? Nie wystarczy to, że mają możliwości szkoleń, dopłaty do różnych
            kursów, łatwiejszy dostęp do nauki! To, że cała Polska, ba cała Europa stoi dla
            nich otworem! To jeszcze mało!?!
            Może przestańmy się roztkliwiać nad nieudacznikami róznego pokroju! To prawda,
            że żołądki mamy jednakowe, ale głowy nie zawsze. Czy za tych którzy swoje życie
            topią w alkoholu, za tych co swe rodziny traktują jako źródło wyciągania
            środków na wódę, używają swe żony jedynie jako pogotowie seksualne i obiekty do
            rozładowywania swych frustracji - wszyscy inni którzy sumiennie pracują, uczą
            się, którym w życiu jakoś idzie mają łożyć na tych darmozjadów. Jest takie
            przysłowie polskie:
            "Gołąbki nie wpadną same do gąbki". Moze zacznijcie się za tymi gołąbkami
            rozglądać!
            Mam nadzieję, że czasy kiedy "czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy
            bezpowrotnie minęły".
            Nie kandyduję do funkcji Prezydenta Miasta! Niemniej nie będe głosował na tych
            w swych obietnicach bedą ciężko zarobione środki prznaczali na przejedzenie
            przez tych którym nic się nie chce, ale oczekują na nie wiadomo co!
            • Gość: zenon5 Re: Bo nie pomagają!?!?! IP: *.ppp.tiscali.fr 25.06.06, 20:59
              Widze Kaziu ze sie zezliles,potrosze slusznie.Ale z tym zdaniem sie nie
              zgadzam:Mam nadzieję, że czasy kiedy "czy się stoi czy się leży dwa tysiące się
              należy,
              bezpowrotnie minęły".Kaziu ,dzisiaj sie licza dwa miliony,z ktorych jeden trzeba
              ukrasc zeby zarobic na ten drugi.I to nie sa nieudacznicy,to sa spryciarze.I na
              nich czy chcesz czy nie, bedziesz pracowal.Czego Ci nie zycze,ale jak widze te
              milionowe przekrety w sferach tzw,zblizonych do rzadow/obojetnie jakich/to mysle
              smialo,ze moglibysmy za te pieniadze utrzymac wszystkich pijakow z sasiednich
              krajow i to dlugi czas.Moze jednak ktos cos powinien zrobic dla tych
              przystosowanych do rzeczywistosci,np,zeby w upaly isc na porzadny basen???Bo Ci
              przystosowani placa podatki i to czasami nie male.I z tego powodu nie musza
              wybierac Liberca!Piszesz ze nie musimy sie roztkliwiac nad nieudacznikami
              roznego pokroju.Jestes pewny ze nie ma ich w JG-kim samorzadzie????










            • Gość: ekonomistka Re: Bo nie pomagają!?!?! IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.06.06, 21:22
              Mogłabym się zgodzić z tobą, gdyby był w Polsce popyt na pracę. Niestety mamy
              20% bezrobocie dlatego, że jest nadprodukcja lub nadimport dóbr konsumpcyjnych.
              Nie ma podaży pracy, bo garstka oligarchów uprawia monopol i białe kołnierzyki
              reglamentują koncesje. Im gorzej, tym lepiej dla komunało-kapitalistów. Śmieszy
              mnie natomiast (a raczej smuci) twoje twierdzenie, że winni są nieudacznicy.
              Gdyby wszyscy mieli jednakowe głowy i jednakowe ręce, to w dzisiejszej sytuacji
              społeczno-gospodarczej i tak ktoś mysiałby przegrać, bo dla wszystkich pracy
              nie ma. Chyba, że społeczna, ale owoców jej nie da się sprzedać. Zatem nauka
              jaką się oferuje bezrobotnym jest próżna i przynosi dochód tylko tym magikom od
              socjotechniki i PUP-om. Myślę, że nie chodzi tu o pomaganie, a raczej o nie
              ograniczanie i nie kombinowanie. O nie żerowanie i nie okradanie. Nie bicie
              piany i nie życie na koszt podatników. O nie włażenie w d.. eurosocjalistom i
              nie limitowanie. Nieprzystosowany, to ty jesteś. Z pustego w próżne nie
              nalejesz...
              Krzysztof ma rację. To białe kołnieżyki nie umią pracować i jedynym sposobem na
              życie jest dla nich koryto. Z tej rozkoszy to im się przewraca w głowie, to
              wśród nich jest najwięcej alkoholików, zboczeńców i zwyrodnialców. To oni są
              darmozjadami. Będę głosowała na człowieka wrażliwego społecznie.
              • kazimierzp Należy dawać możliwości, a nie obietnice! 25.06.06, 22:21
                Do ekonomistki! Przeczytaj jeszcze raz to co napisałaś i zastanów się nad
                sensem swej wypowiedzi (o gramatyce nie wspomnę)!
                Co rozumiesz pod wrażliwością społeczną? Rozdawiennictwo zabieranych innym
                środków (pod postacią podatków), czy maksymalne ułatwienia w tworzeniu nowych
                miejsc pracy?
                Upraszczanie systemów podatkowych i prawnych, czy tworzenie aktów prawa
                niezrozumiałych i dających możliwości przekrętów?
                Jak słyszę obietnice, że nie będzie się kosztem ... itd i itp, a potem
                obietnice, że stworzy się, że da się, że umożliwi się! To zastanawiam się skąd
                to się weźmie!
                Dla mnie wborcy mamieni takimi obietnicami to są jak niewinna panienka która
                słyszy od starego lowelasa, że on jej nieba przychyli, że ona jest
                najwspanialsza na świecie tylko ci inni to... Potem wyborca - lub panienka daje
                głos lub daje ... (tu wpisać to co pasuje). A w końcu słyszy, że sami tak
                wybierali, tyle że wyborca zostaje z ręka w nocniku, a panienka która dała ...
                zostaje przy nadziei, ale bez cnoty!
                Proponuję tych "wrażliwców" którzy nam obiecują sprawdzić co oni kiedyś,
                wcześniej robili, co dokonali, co i kogo w jakim stanie zostawili.
                Inaczej przed wyborami będziemy słyszeli: "tak dalej być nie może", a potem po
                wyborach zobaczymy i usłyszymy: "tak dalej być musi".
                • Gość: ekonomistka Re: Należy dawać możliwości, a nie obietnice! IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.06.06, 23:37
                  No widzę, że się nawróciłeś, piszesz z sensem i nawet poprawnie stylistycznie.
                  To samo co ja, tylko innym językiem. Należy dawać możliwości i maksymalnie
                  ułatwiać tworzenie nowych miejsc pracy. Tego niestety białe kołnierzyki nie
                  czynią, bo tak naprawdę tworzyć można już dziś tylko przez podział dużych.
                  Pisałam o wolnym rynku, prostych i zrozumiałych aktach prawa miejscowego. tego
                  niestety Kusiaki nie czynią, bo cały interes polega na wiecznym spekulowaniu.
                  Dla mnie kandydat, który mówi weźcie sprawy w swoje ręce nie dając nawet wędki,
                  to zwykły cynik i łobuz. To alfons. Dla mnie wyborca, który wchodzi dwa razy do
                  tej samej rzeki, to przynęta lub pijawka. To dziwka, albo ofiara gwałtu.
                  Wrażliwość kandydata się czuje, nie sprawdza za pomocą PIT-ów, czy stanu
                  rodzinnego. Wrażliwość czasem pokrywa się z naiwnością, ale to jest właśnie
                  dowód na szczerość intencji.
                  Odpowiadając przy okazji Zenonowi powiem, że w naszym samorządzie są zakały i
                  nieudacznicy. Choćby Toś. Nie wspomnę już o Kusiaku. Tak dalej być nie musi!
    • kirkpatrick Re: Do kazimierzap 26.06.06, 10:56
      Pomoc państwa dla bezrobotnych i wszystkie programy to fikcja - pieniądze idą na
      tworzenie programów a nie ich wdrażanie - raz jeszcze pieniadze dla białych
      kołnierzyków. Żeby nie byc gołosłownym przytoczę przykład prosto z Kafki.

      Mój sąsiad lat 56 od szesciu lat bezrobotny i bez prawa do zasiłku. Dobry
      elektryk - miła firmę, ale padł - bo mu nie zapłacili za wykonane roboty
      ponieważ główny wykonaeca zbankrutował. Nie może powrócić do zawodu, bo nie ma
      odnowionych uprawnień energetycznych. UP organizuje kursy komupterowe,
      gotowania, robienia na drutach itp., ale nie ma mozliwości na pokrycie kosztów
      kursu w NOT, aby człowiek przestał być bezrobotny i zaczął ponownie pracować.
      Ponandto wymyslono kryterium wiekowe i nie może on nawet podjąć kursu mieszania
      koktaili. Skazali go na szarą strefe, fuchowanie. A cóż może elektryk bez
      uprawnień? Musi się dawać działkę z marnie zarobionych groszy (5 - 7 zł/godz.)
      tym, którzy mają uprawnienia i pracują w nadzorze energetycznym, aby mu odebrali
      robotę.

      Tak na jednym przykładzie wygląda czynny udziłą UP likwidacji bezrobocia.
      Nawzajem się wykluczające przepisy, bałagan prawny.

      Jak może się rozwijać miasto kiedy proces uzyskania pozwolenia na budowę trwa
      około 2 - 3 lat. Wystarczy się zapytac tych, którzy się budowali - jest to droga
      cierniowa.

      Dlaczego istnieje plan zagospodarowania przestrzennego na były poligon a nie ma
      go na tereny przeznaczone pod rozwój, te planowane już przez Niemców: od ul.
      Wolności w stronę Staniszowa? Sąsiednia gmina Jeżów cieszy sie z podatków
      wpływających do jej kasy od nowych nieruchomości, które rosną jak grzyby po
      deszczu. A co u nas - chyba nie na podatkach nam zależy?

      Dlaczego pani Z.C. podała nieprawdę w oświadczeniu majątkowym? Toć parkan wokół
      jej domu przy wałach w Ciepkicach musiał kosztować więcej. Zdaję sobie sprawę,
      że na taką sumę wyceniono jej dom - a co mówi papier to święte.

      Dlaczego UM wybiera obych wykonawców na prace komunalne przy tak wysokim
      bezrobociu w mieście? Gdzie myslenie ekonomiczne? Publiczny pieniądz wydany u
      miejscowych wykonawców krąży w naszym lokalnym obiegu i nie emigruje do Legnicy,
      Wrocławia i innych miast stymulując ich rozwój.

      Mówi się - i tylko mówi o likwidacji bezrobocia - istnieje wiele funduszy
      pozwalających na działania pomocowe i jestem za wydawaniem pieniędzy z UE na te
      cele. Lecz wyobraźmy sobie bezrobotnego, który nie ma funduszy własnych na
      otwarcie nawet budki z piwem, nie mówiąc o powazniejszych inwestycjach,
      zdołowanego wieloletnią walką o utrzymanie się na powierzchni, bo to co może
      dostać z pomocy społecznej to nie starcza nawet na opłaty. I otóż ten człowiek
      ma stanąć do walki z machiną biurokracji państwowej, samorządowej i negocjowac z
      bankami swój projekt biznesu. Żart tynfa wart.

      Nikt nie mówi, że trzeba ludzi prowadzić za rączke. Dajmy im działać, nie
      przeszkadzajmy głupimi, nierealnymi przepisami, które mają jedynie na celu
      zagmatwanie procedur i wprowadzanie uznaniowości dla urzędnika.

      Za istniejące pieniądze moznabybyło otworzyć centrum wspomagania drobnej
      przedsiębiorczości, gdzie nawet bezrobotny otrzymałby wsparcie logistyczne i
      pomoc prawnę, a także centralną rejestrację działalności (po co ona komu
      potrzebna, to inna sprawa - wystarczyłoby zgłoszenie w US, a ten z kolei
      powiadamiłby inne urzędy, które przesłałyby potrzebne formularze pocztą - bo tak
      naprawdę nr REGON czy też EKD nie są potrzebne komukolwiek, do czegokolwiek).

      Sama rejestracja w UM jest bzdurą, która ma na celu utrzymanie rzeszy
      urzedników, którzy zawsze głosują na istniejącą władzę.

      Wszyscy narzekamy, ale dlaczego w Wielkiej Brytanii aby założyc spółkę z o.o.
      wystarczy 48 godzin i 60 GBP? Aby zarejestrować działalność - wystarczy iść na
      pocztę, wypełnić jednostronnicowy druk zgłoszenia w Tax Office z przdpłaconą
      kopertą i wrzucić go do skrzynki pocztowej. Od tej chwili można już działać.
      Liczy sie data wysłania. Podobnie jest w Republice Irlandii. I tam to widać -
      juz ponad 2 miliony Polaków wzbogaca ekonomię tych państw i dalej im potrzeba
      rąk do pracy. Nie tylko fizycznej.

      Sukces gospodarczy buduje się na szczeblu lokalnym, nie oglądając się na
      państwo. Praw państwowych nie przeskoczymy, alezawsze można uproscić lub nawet
      zlikwidować te procedury i ograniczenia, które są w gestii władz lokalnych,
      likwidująć w ten sposób korupcjogenność, uznaniowość, nagradzanie kolesi i
      karanie niepokornych, tj.tych, którzy są przeciwni władzy ratusza.

      • Gość: poiu Re: Do kazimierzap IP: *.jgora.dialog.net.pl 27.06.06, 00:44
        ad kirpatrick
        Dlaczego UM wybiera obych wykonawców na prace komunalne przy tak wysokim
        > bezrobociu w mieście? Gdzie myslenie ekonomiczne? Publiczny pieniądz wydany u
        > miejscowych wykonawców krąży w naszym lokalnym obiegu i nie emigruje do Legnicy
        > ,
        > Wrocławia i innych miast stymulując ich rozwój.

        Większośc akapitów jest wielce "odkrywcza" ale ja sSkupię sie tylko na tym fragmencie, który zacytowałem.
        Zaiste, kuriozalne stanowisko. Możesz spokojnie siedzieć przy otwartym oknie, nie wyfruniesz.
        A jak sobie wyobrażasz liberalizm? Wg Ciebie żaden budowlaniec z JG nie moze działać we Wrocku czy Warszawie. Bo jakim prawem miejscowym mają odbierac zlecenia ?
        Okazuje się, że dzisiaj każdy jeleniogórzanin, czy mieszklaniec Jeżowa, Piechowic, Kowar itd. moze podjąć prace prawie na całym świecie tylko nie w sąsiedniej gminie. Niedawno było sporo na temat zatrudnienia w Polcoloricie mieszkańców tylko Piechowic.
        Czy kogoś tu pogięło, czy ja może mam jakies dziwne pojęcie o wolności, przepływie kapitału czy siły roboczej? A mnie sie wydawało, że zlecenia powinni odbierać fachowcy. I niekoniecznie najtańsi, bo ci albo robotę spartolą, albo potem są dziwne aneksy do aneksów aby starczyło na wycieczkę dla rodziny przedsiębiorcy i na wziątki dla zlecenioodawcy, kóry tez ma rodzinę na utrzymaniu.

        A poza tym, to ta Twoja pisaninia... jest dokładnie o wszystkim czyli kompletnie o niczym i aż dziw, że jeszcze nie padło w tym kontekscie nazwisko jedynego słusznego kandydata na prezydenta.

        Idę spać...
    • rapi222 Re: Za kilka miesięcy wybory... 26.06.06, 13:45
      jelenia to przepieknie połozone miasto a cały rejon obok zaledwie kilku miejsc
      w polsce moze sie z jelenia i okolicami równac ALE ...według mnie (moze sie
      myle)w tym miescie istnieje jakas specyficzna atmosfera miedzy ludźmi, nikogo
      nic nie interesuje (oprócz jego własnego ogona)ludzie tutaj sa anonimowi jak co
      najmniej w warszawie albo jakims innym nowym yorku angazowanie sie w cokolwiek
      to zadkość nad zadkosciami. ludzie jakos wyjatkowo nie przychylni i obojetni
      juz kilka osób które sie przeprowadziły z innych miast stwierdziły wszystkie że
      tytaj interesy robi sie poprostu kosmicznie cieżko
      częścio wiem dlaczego tak jest -sa to tzw. "ziemie odzyskane"stąd taki brak
      przywiazania do ziemi domów historii itp. ale to nie jest cała prawda bo np.
      wrocław to miasto o swietnej atmosferze..................hm czy ktos wie co tu
      jest grane?
      • perro69 Re: Za kilka miesięcy wybory... 26.06.06, 14:30
        anonimowość w jeleniej górze? wolne żarty. jeśli mieszkasz tam od urodzenia to
        nie możesz przejść majówką, żeby nie spotkać przynajmniej 20 znajomych. to jest
        męczące. wszyscy wszystko wiedzą o wszystkich, plotki krążą jak gołębie nad
        rynkiem. wytarczy zerknąć na to forum ;)
        brak zaangażowania to wynik świadomości, że i tak nic się nie uda, bo dookoła
        jeśli komuś się coś udało to albo ukradł albo sobie załatwił. nawet jeśli tak
        nie było to ludzie wiedzą lepiej. wyrastając w takiej atmosferze można wyrosnąć
        tylko jako kolejny bezrobotny frustrat. a ci co robią interesy robią je bez
        większej pompy, żeby spokojnie sobie żyć. człowiekiem sukcesu można być w
        mieście dającym wszystkim mniej więcej takie same warunki startu. jelenia góra
        tego nie daje. nepotyzm, sitwy, koterie, układy, ty mi teraz nie ma sprawy ja
        ci kiedyś nie bój nic, etc... a szkoda, bo położone jest pięknie... i nic poza
        tym.
    • kirkpatrick Re: Do poiu 28.06.06, 19:55
      Nikt nie mówi o jakichkolwiek ograniczeniach, ale podstawą lokalnej ekonomii
      jest skala mikro a nie makro. Zlecanie lub preferowanie prac lokalnym firmom
      powoduje, że pieniądze nie wyciekają z miasta, pozostają w obrocie i wzbogacają
      lokalne społeczeństwo. Nie mówię o trybie nakazowym, że tylko nasi, a obcy
      przecz. Przy podobnych ofertach powinien decydować czynnik miejscowy.

      Dam taki przykład - wieki temu mieszkałem w małej miejscowość Anglii - niewazne
      jak się nazywała. Mieszkało w niej około 8 tysięcy ludzi. Był tam mały
      supermarket, sklep warzywny, mięsny, fryzjer, cztery puby, restauracja, pośredni
      sprzedaży nieruchomości, biuro podróży, pralnia automatyczna i punk pralniczy,
      apteka i kilka innych punktów usługowych, takich jak naprawa pralek, elektryk,
      naprawa urzadzeń elektronicznych, itp. Do najbliższego dużego (500 tys.) miasta
      było 5 mil, tj. 8 kilometrów. Ludzie chcieli mieć na miejscu te usługi, aby nie
      jeździć do miasta. Jakby z nich nie korzystali, to nastąpiłaby plajta i nie
      mieli by nic. Płacili nieco drożej, ale lepiej wspierać swojego, a nie obcego.
      To się nazywa mikroekonomia. Najlepiej zarabiać piniądze gdzieś indziej i
      wydawac je u siebie, a nie odwrotnie. Pieniądz wydany na miejscu pozostaje i
      może dać pracę innemu, który jej potrzebuje w tej miejscowości. Pieniądz
      eksportowany nie powraca, przyczyniając się dow wzrostu dobrobytu gdzie indziej.
      Dlatego też powinniśmy dbać o to, aby do nas przyjeżdżali i u nas zostawiali
      pieniądze. Jest to sprawa mentalności, a nie prawa.
      Po prostu - daj mi zarobić, to ja tobie dam zarobić. Daj zarobić obcej firmie,
      to zarobi pracodawca z np. Wrocławia, jego pracownicy, UM we Wrocku, sklepikarze
      i usługodawcy we Wrocławiu, a nie w Jelonce.

      Z innej beczki - nie jestem zwolennikiem jedynego i własciwego kandydata na
      urząd prezydenta miasta. Ci panowie niegdyś działali w PC (Porozumienie Centrum)
      i rozwalili coś, co było naprawdę autentyczne i spontaniczne - Komitety
      Obywatelskie, które miały wielką szansę, aby zmienić krajobraz polityczny
      naszego miasta. Ale cóż, co się stało to się nie odstanie i nie m,a co płakac
      nad rozlanym mlekiem.

      Tak naprawdę to nie widzę kandydata na najwyższy urząd w mieście. Ci co się
      naprawdę nadają, nie mają zamiaru kandydować, bo trzeba Herkulesa, aby wyczyścić
      tę stajnie Augiasza.
    • Gość: Krzysiek Re: Za kilka miesięcy wybory... IP: *.jgora.dialog.net.pl 28.06.06, 20:09
      Zbiornik Sosnówka jest zbiornikiem wody pitnej.O.K! Co jednak przeszkadza zeby
      był równiez zbiornikiem rekreacyjnym? Przecież woda do rurociągu przechodzi
      przez stację uzdatniania wody!Zbiornik Sosnówka jest także zbiornikiem
      retencyjnym, który w sytuacji powodzi przejmuje nadmiar wody a ta woda nie jest
      czysta , to wypłukane szamba, gnojowniki, śmietniki, itd...Zanim trafi do kranów
      musi byc oczyszczona.Więc co stoi na przeszkodzie ,żeby zarobiła na tym Gmina?
      Idealne miejsce na pole namiotowe ,których w okolicy brak.Jaka byłaby to
      atrakcja! Z gór nad zalew!Uważam,że wszystko można by jakoś rozwiązac, brakuje
      tylko chęci!!!
        • nilats2 Re: Za kilka miesięcy wybory... 29.06.06, 21:18
          Prawda jest taka,że naprawdę nie ma kogo wybrać. Ci wszyscy starzy myśl tylko o jednym jak nabić własną kasę. Interes lokalny się nie liczy tylko własna kieszeń.Już taka nasza narodowa słabość, więc myślę, że trzeba głosowac na kogoś młodego. Główka nabita ideami a nie kombinacjami, nie wiem może się mylę ale tak myślę. Trzeba stawiać na młodych, starzy już dość nakradli więc niech sami odejdą na zasłużony odpoczynek.
        • lew1961 Jelenia Dziura 30.06.06, 15:50
          Jelenia Dziura
          Nie podoba mi się ten tytuł. Bardzo niepatriotycznie pisać tak o swoim mieście.
          Ale co ja mam zrobić, skoro tu się urodziłem, tu jestem radnym, a nie mam
          praktycznie żadnego wpływu na losy Jeleniej Góry. Inne gminy się rozwijają,
          ściągają inwestorów, dbają o swoich mieszkańców, a nasze władze zasypiają
          gruszki w popiele. Oto przykład. Służby pana Prezydenta Józefa Kusiaka
          przygotowały projekt nowelizacji uchwały w sprawie zasad usytuowania miejsc
          sprzedaży i podawania napojów alkoholowych oraz ustalenia liczby punktów
          sprzedaży napojów zawierających powyżej 4,5% alkoholu (z wyjątkiem piwa),
          przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży jak i w miejscu
          sprzedaży /…/. Generalnie intencją autorów projektu jest ograniczenie limitu
          punktów sprzedaży alkoholu do minimum wyznaczonego przez ustawodawcę. W
          praktyce oznacza to tworzenie oligopolu, gdzie działa niewielu dużych oferentów
          i wielu małych nabywców. Takie reguły można wprowadzać w krajach wysoko
          rozwiniętych, tam gdzie bezrobocie jest małe, a ci, którzy nie pracują mają
          zagwarantowane świadczenia socjalne. W naszym kraju/mieście jedynym słusznym
          ekonomicznie rozwiązaniem i szansą dla mieszkańców jest rozwijanie rynku
          polipolu, gdzie działa wielu małych oferentów i wielu małych nabywców. Gdzie
          nie ma barier wejścia i wyjścia z rynku. Faworyzowanie tylko dużych i już
          istniejących podmiotów jest sprzeczne z ustawą o ochronie konkurencji i
          konsumentów. Nie przekonują mnie tłumaczenia pani naczelnik Wydziału Rozwoju
          Gospodarczego Elżbiety Kopeckiej-Malary, że zbyt duże nasycenie i
          rozdrobnienie „sklepów monopolowych” powoduje to, że przedsiębiorcy kombinują i
          po roku koncesje scedowują na członków rodziny lub znajomych. A ileż oni mogą
          na tym zarobić? Ja miałem budkę z piwem i wiem jaki to lekki chleb. Miał kolega
          Krzysiek N. obok knajpę w „śmietniku” i musiał zamknąć. Panu Piotrowi Ł. na ul.
          Groszowej Urząd narzucił stawkę czynszu jak dla lokali handlowych zamiast
          niższą, obowiązującą przedsiębiorców prowadzących działalność gastronomiczną,
          bo też trzeba go wykończyć. Mój kuzyn Paweł N. zostawił hangar na ul. Wiejskiej
          i wyjechał z całą rodziną do Irlandii, bo tu mu nie pozwolili robić interesu.
          To bezczelność posądzać podatników o oszustwo; to arogancja władzy. To
          urzędnicy oszukuję, ograniczają koncesje – zezwolenia na handel alkoholem, to
          skrajny i najświeższy przykład, ale podobnie jest z koncesjami na taksówki,
          pozwoleniami na budowę itp. To jest furtka do spekulacji i korupcji dla
          urzędników. Najlepiej skomplikować przepisy i stosować uznaniowość. Bo oni
          tylko muszą mieć pracę, jakby był wolny rynek, to poszliby na bruk. Nie
          przekonują mnie tłumaczenia, że to nie przyzwoite, amoralne. A niech handlują i
          chleją wszyscy. Powinniśmy być zadowoleni, każdy zarabia. Policjanci, Straż
          Miejska – zarabiają na mandatach, na izbach wytrzeźwień. Pogotowie, szpitale
          mają pracę. Psycholodzy, terapeuci i schroniska dla bezdomnych. Komisy,
          lombardy i komornicy. Skupy złomu, huty i papiernie. MPGK, gipsownie i zakłady
          pogrzebowe. Browary, gorzelnie i rozlewnie. Miasto na koncesjach i urzędy
          skarbowe. Media, bo mają o czym pisać. Jest ruch w interesie, same korzyści. Co
          nam po Mc Donaldach, hipermarketach poza estetyką? Jaką mamy gwarancję, że tam
          wydany publiczny pieniądz będzie krążył w lokalnym obiegu? Pomijam już, że
          zatrudnione tam dziewczyny, zapocone uwijają się w ukropie za marne grosze i na
          pewno nie stymuluje to naszego rozwoju. Nie przekonuje mnie tłumaczenie, że
          picie i handel alkoholem to nie humanitarne, że to bulwersuje opinię publiczną.
          Dlaczego Rada Miejska Jeleniej Góry nie podejmie uchwały – apel do władz
          państwowych o wycofanie wojsk polskich z Iraku? Interes na alkoholu jest
          brudniejszy od interesu bronią i ropą? Handel alkoholu jest gorszy od handlu
          śmiercią? Miasto jest kompletnie nieprzyjazne swoim mieszkańcom. Poprzez takie
          właśnie decyzje wygania się tubylców do Irlandii i doprowadza pomału do
          katastrofy demograficznej w naszym mieście. Tam ponoć firmę można otworzyć w
          ciągu 48 godzin wypełniając prosty druczek na poczcie, a u nas. Tolerancja dla
          gejów i lesbijek, ale zero tolerancji dla pracy! Rada Miejska Jeleniej Góry
          swoją demokratyczną większością zajmuje się uchwalaniem zmian nazewnictwa ulic
          i psimi odchodami. Zasłużony pracownik Jeleniogórskiej Spółdzielni
          Mieszkaniowej – radny SLD Stanisław Konat uprawia lobbing wnioskując o nadanie
          JSM zasłużonego dla miasta Jeleniej Góry, czy to nie absurd? Promować
          przedsiębiorstwo, które drenuje mieszkańców z ich ostatnich pieniędzy?
          Wychodząc z tego założenia należałoby Celwiskozę pośmiertnie uhonorować –
          dłużej działała i więcej emerytów wykształciła. Albo to. Cztery miesiące temu,
          Wojewoda Dolnośląski Krzysztof Grzelczyk stwierdził nieważność 18 paragrafów
          oraz wszystkich załączników uchwały Rady Miejskiej Jeleniej Góry w sprawie
          regulaminu dostarczania wody i odprowadzania ścieków na terenie miasta Jelenia
          Góra. Zastępca Prezydenta Józef Sarzyński mówi, że wszystko jest w porządku –
          WODNIK zdjął logo z wniosków i zawiera umowy na poprawionych przez siebie
          formularzach. Moim zdaniem robi to nielegalnie. Prezes Stanisław Dziedzic
          przekracza swoje uprawnienia, albowiem Wojewoda nie zmienił uchwały i nie
          pouczył, co należy zrobić, tylko unieważnił większość regulaminu, a tylko rada
          gminy jest władna uchwalić taki kompleksowy regulamin To tak jakby odkręcić dwa
          koła w samochodzie i powiedzieć, że auto może jechać dalej. Myślę, że Zastępca
          Prezydenta Józef Sarzyński powinien iść w ślady kolegi Bogusława Gałki i podać
          się do dymisji, lub przejść na zasłużoną emeryturę. Niektórzy bezduszni
          decydenci mają po kilka etatów, a bezrobotnych śmieją nazywać nieudacznikami.

          Wkrótce wybory samorządowe. Większość mieszkańców albo wyjechała, albo została
          dostatecznie zniechęcona do wyborów. Pójdą na pewno głosować urzędnicy. Pójdą
          wiadomo na kogo. Na gwaranta status quo. Inni zastosują się do wskazówek
          dyspozycyjnych żurnalistów. Jeżeli ludzie się nie obudzą, to powiem bez
          pruderii – Pipidówka będzie coraz większa. Nie zmieni tego Aquapark. Jak można
          być takimi egoistami? Jak można tak nienawidzić ludzi?

          Grzegorz Niedźwiecki

          grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/
    • Gość: Stanisław Janecki Re: Za kilka miesięcy wybory... IP: *.telia.com 30.06.06, 16:11
      Rzeczpospolita Bananowa


      Co by tu jeszcze spieprzyć, panowie, co by tu jeszcze" - śpiewa Wojciech
      Młynarski. "Wy, Polacy, potraficie sknocić wszystko, do czego się zabierzecie.
      Czasem się zastanawiam, czy nie zasłużyliście na to, co robili z wami zaborcy i
      najeźdźcy" - mówił w 1944 r. zirytowany Winston Churchill do Stanisława
      Mikołajczyka, premiera rządu na uchodźstwie. Od tamtych czasów minęło niespełna
      60 lat i znowu sympatyzujący zwykle z nami Brytyjczycy mają o Polsce jak
      najgorszą opinię. Brytyjska prasa, m.in. "The Economist", "Financial Times"
      czy "The Independent", w ostatnich dniach nie zostawia na Polsce suchej nitki:
      korupcja, degrengolada, przestępczość, nieudolność. Innymi słowy - Polska
      Rzeczpospolita Bananowa. Oto Jerzy Urban, zeznając przed sejmową komisją
      śledczą, daje do zrozumienia, że władza ma tyle na sumieniu, iż jeden jego
      felieton (z początku sierpnia 2002 r.) sugerujący aferę korupcyjną w otoczeniu
      premiera wywołuje prawdziwą pielgrzymkę ministrów. Po co przychodzą do Urbana?
      Żeby się upewnić, że to nie o nich chodzi (vide: "Urbanem w Millera"). Podczas
      jednego z takich spotkań - wedle słów Urbana - minister obrony Jerzy
      Szmajdziński przyznaje, że przetarg na samolot wielozadaniowy to w zasadzie
      farsa, bo i tak wszystko jest rozstrzygnięte - ponad cztery miesiące przed
      oficjalnym rozstrzygnięciem. Ten sam Urban za chwilę bez żenady przyznaje,
      że "miał honor" wydać przyjęcie dla bossów pruszkowskiej mafii, podczas którego
      biesiadował m.in. z Andrzejem Zielińskim (Słowikiem) oraz Jarosławem
      Sokołowskim (Masą). Urban bratający się ze Słowikiem i innymi mafiosami jest
      potem formalnym i nieformalnym doradcą polityków. Nikt nie czuje niestosowności
      tej sytuacji. Takie standardy nie dziwią w przestępczej ferajnie, w
      cywilizowanej polityce są niewyobrażalne. Osoba bratająca się z mafią to po
      prostu persona non grata. Z dotychczasowych zeznań przed komisją śledczą w
      sprawie Rywina, a także z wiedzy o największych aferach korupcyjnych wynika, że
      poza konstytucyjnymi władzami Polską rządzi alternatywny układ. Posługuje się
      on majątkiem skarbu państwa jak lennem, nakłada własne podatki (haracze), ma
      własny wymiar (nie)sprawiedliwości. Wielu dowodów potwierdzających ten stan
      rzeczy dostarczył ostatnio Roman Kluska, były prezes Optimusa. Ujawnił on, że
      musiał się wycofać z biznesu, bo bez łapówki nie mógł podpisać żadnego
      krajowego kontraktu. Kiedy raz wygrał mimo to w przetargu, przetarg
      unieważniono. Niemal wszyscy biznesmeni, z którymi Kluska się kontaktował,
      twierdzili, że jest chyba jedynym jeszcze nie płacącym. Gdy z nim o tym
      rozmawiałem, był zdruzgotany, że bardzo wysocy urzędnicy państwowi bez żenady
      wypisywali sumy żądanych łapówek na serwetkach podczas lunchu. Jeden proponował
      udzielenie pożyczki w wysokości 30 mln zł. Umowę tak skonstruowano, że
      właściwie była to darowizna. Gdy Kluska uporczywie odmawiał płacenia i sprzedał
      firmę, aresztowano go, a potem żądano haraczu za wyciszenie sprawy. Oczywiście,
      Polska Rzeczpospolita Bananowa nie jest produktem ostatnich lat. Teraz mamy
      tylko - mówiąc językiem Kisiela - rezultat. Mechanizmy funkcjonowania bananowej
      republiki tak już okrzepły, że Roman Kluska płynnie został przekazany przez
      jednych państwowych haraczowników drugim. Nie wierzę w teorie spiskowe, ale
      gdyby ktoś chciał skomplikować nasze wchodzenie do Unii Europejskiej, nie
      wymyśliłby lepszego scenariusza niż to, co się dziś w Polsce dzieje. Łącznie z
      takimi drobiazgami, jak strzelaniny z broni maszynowej, obrzucanie policji
      granatami czy zakładanie min pułapek (vide: "Egzekucja w Magdalence"). Co w tej
      sytuacji robi prezydent Aleksander Kwaśniewski, który z taką swadą bryluje na
      zagranicznych salonach? Otóż nic nie robi. Zbyt wiele czasu zajmuje mu wojna z
      premierem i budowanie wałów obronnych, na których zatrzyma się lawina idąca za
      Rywinem? Rządzić w łatwych czasach może nawet leninowska kucharka. Klasę
      polityka poznać po tym, jak sobie radzi w czasach trudnych. Wtedy unikanie
      odpowiedzialności i zagadywanie rzeczywistości ujawniają się z całą
      jaskrawością. Tylko społeczeństwo zachowuje się racjonalnie: ponad trzy razy
      więcej Polaków (61,1 proc. do 18,1 proc.) opowiada się za zmianą
      proporcjonalnej ordynacji na większościową. Żeby wreszcie było wiadomo, kto za
      co odpowiada i za co kogo rozliczać. Prawie 100 lat temu Stanisław Brzozowski
      stwierdził, że Polakom nie trzeba żadnych wrogów na zewnątrz, bo sami najlepiej
      potrafią się unicestwić. Od tamtych czasów siła autodestrukcji wzrosła. Zmienić
      mogą to chyba tylko młodzi Polacy, wyedukowani w zupełnie innej niż obecna
      szkole
        • lew1961 Re: Za kilka miesięcy wybory... 30.06.06, 20:34
          Większość moich poglądów jakie tu prezentowałem anonimowo, przyjmowana była z
          niewątpliwą aprobatą przez forumowiczów, a wręcz z aplauzem i uznaniem. Dziwne?
          Rozumiem, że to nie treść Pana boli, tylko nazwisko. Podobnie pewnie moderatora.
          A może jesteście po prostu z PO?
      • Gość: zenon5 Re: Za kilka miesięcy wybory... IP: *.ppp.tiscali.fr 30.06.06, 19:10
        Ad Stanislaw Janecki.

        Napisales:> "Wy, Polacy, potraficie sknocić wszystko, do czego się zabierzecie.
        > Czasem się zastanawiam, czy nie zasłużyliście na to, co robili z wami zaborcy i
        >
        > najeźdźcy" - mówił w 1944 r. zirytowany Winston Churchill do Stanisława
        > Mikołajczyka, premiera rządu na uchodźstwie.

        Nie zapomnij jedno,to wlasnie Churchill odgrywal glowna role w ukladzie z
        Jalty.Efekty przezywalismy kupe lat.Zawsze musi ktos nas pouczac w imie jakis
        tam interesow rzekomo dla nas waznych,a tak naprawde do dzisiaj odczuwamy skutki
        tych "madrych".Ten kraj jest "wydeptany" przez rozmaitych "turystow"i "medrcow z
        zewnatrz" ze zastanawiam sie czasami czy jest w nim jeszcze miejsce dla
        Polakow.Co do reszty to sie podpisuje pod tym,arogancja Urbana i jemu podobnym
        przekroczyla zenit bezczelnosci.Jest normalna rzecza ze po starych przychodza
        mlodzi,to jest naturalna kolej rzeczy,tylko ze checi do wladzy to nie
        wszystko.Trzeba mimo wszystko opierac sie na sprawdzonych autorytetach.Rektor
        nie uczy sie od studentow,tylko studenci od niego,tak ja to widze.Tylko problem
        w szkole!Ci naprawde madrzy, siedza w swych wiezach z kosci sloniowej,nie
        interesuja sie specjalnie i efekt jest jaki jest.Coraz wiecej cwaniakow/bez
        wzgledu na wiek,pretenduje do miana "uzdrowicieli",i mamy cyrk.
        • jan.kowalski.1960 Re: Za kilka miesięcy wybory... 01.07.06, 14:09
          Re:... IP: *.ppp.tiscali.fr
          Gość: zenon5 30.06.06, 19:10



          Coraz wiecej cwaniakow/bez
          wzgledu na wiek,pretenduje do miana "uzdrowicieli",i mamy cyrk.

          ano mamy,cyrk,najgorsze jest to ze niemozna temu zaradzic,nieda sie namówic
          Polaków od odstapienia od swych "zalet narodowych" - od cwaniactwa !,niestety .
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka