Gość: Lech
IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl
23.08.06, 18:50
Symboliczny cmentarz poświęcony pamięci ofiar gór w Kotle Łomniczki pod
Śnieżką powstał w 1985 r. z inicjatywy Koła Przewodników Sudeckich z Jeleniej
Góry. Odnoszę wrażenie, że już od pewnego czasu niektórzy miejscowi działacze
przesadzają w tym uroczym miejscu. Naczelną ideą cmentarza ofiar gór w
Karkonoszach było umieszczenie tam zbiorowej tablicy pamięci tych, którzy
stali się ofiarami górskich tragedii lub zginęli w górach niosąc pomoc innym,
a nie że byli związani z górami lub dla nich zasłużeni.
zobacz => kspttk.webpark.pl/cment.jpg
Dlatego drażni mnie nawet tablica upamiętniająca w tym miejscu Tadeusza
Stecia, choćby był to - jak głosi napis na niej - "przewodnik przewodników",
bo przecież w żadnym razie nie należał on do tych, o których ofiarę życia
upomniały się góry, a został zamordowany w styczniu 1993 r. przez nieznanych
do dziś sprawców napadu w swoim mieszkaniu w Cieplicach. Podobnie rażą tam
tablice upamiętniające Jerzego Boruckiego i wielu innych, którzy zmarli
śmiercią naturalną, a nie gdzieś na górskiej wyprawie. Nic nie ujmując
ludziom tej miary jak Tadeusz Steć czy Jerzy Borucki, nie jest jednak
zachwycający widok skał upstrzonych licznymi, nie związanymi z ideą tego
symbolicznego cmentarza tablicami, woskiem, walającymi się wypalonymi
zniczami i tworzącym się tam z upływem czasu śmietnikiem.