Czy Lwów to jeszcze ....

03.09.05, 14:16
Byłem we Lwowie - niedawno wróciłem ...
i nasunęła mi sie reflekcja -Czy Lwow to jeszcze polskie miasto ? ...
Mury polskie ... cmentarze tzn Łyczakowski polski tylko ,że z całym
szacunkiem dla zmarłych ludzi ... między grobami Polaków są groby Rosjan .
Groby powstańców styczniowych a miedzy nimi grób jakiegoś Rosjanina albo
Ukraińca ...
z całym szacunkiem dla zmarłego ... troche nie tak - tyle że to wina
poprzednich władz...
Ale atmosfera na ulicy - tu juz nie ma polskości mimo ,że po polsku
rozumieją ...

Ładne miasto tyle , że trochę brudne i zniszczone i ludzie jakoś smętni ....
szarzy , przytłumieni - nawet te busy Mercedesy stare ...
i chyba tak zostanie i co ma zostac w nas Polakach sentyment czy juz
nie ...
czy juz jest to zupelnie obce miasto ..tylko do turystyki ???


    • osmol Re: Czy Lwów to jeszcze .... polskie miasto? 04.09.05, 12:44
      Odpowiedź na Twoje pytanie jest dość prosta. Nie! Lwów to już nie jest polskie
      miasto. Można powiedzieć że szkoda, iż ten naprawdę poteżny ośrodek kultury
      polskiej jakim był przedwojennny Lwów już nie jest w naszych granicach. Ale coż
      stało się inaczej, historia jak sie potoczyła wszyscy wiemy, zatem po prostu
      nie widzę sensu analizy czy to jest jeszcze polskei miasto czy nie. Bo opowiedź
      jest prosta i brzmi ona NIE! A dywagacje tego typu nie dadzą nic ani Polakom,
      ani Ukraińcom, ot po prostu wzmocnią animozje miedzy narodami, które teraz po
      Pomarańczowej Rewolucji naprawdę zesżły na plan dalszy. Niech świadczy świadczy
      o tym fakt, że dopiero teraz udało sie otworzyć Cmentarz Orląt.
      Oczywiście warto odneiść się do innych częsci Twojego postu. Cmentarz
      Łyczakowski... naprawdę przygnębiające wrażenie robi rozwalająca się nekropolia
      na ktorej spoczywa tak wielu wybitnych przedstawicieli polskiej inteligencji.
      Ale czy na terenie obecnej Polski wszystkie cmentarze są utrzymane w doskonalym
      stanie? Wszak Powązki są remontowane głownie ze srodków społecznych a nie
      państwowych. I trudno tu się dziwić, że Ukraina nie remontuje cmentarza. Inną
      kwestią jest przygnębiający fakt stawiania grobów z lastrika czy czego tam
      jeszcze, pomiędzy starymi kwaterami, często rzeźbionymi w kamieniu i o
      niepowtarzalnym uroku. Cóż to już po prostu raczej kwestia smaku, a raczej jego
      braku, u rodzin które chowają swoich bliskich w takich miejscach. Zauważ, że
      większośc tych nowych i niepasujących gróbów to mogiły jakś tam generałmajorów,
      pułkowników i takich tam notabli często sowieckich jeszcze... Wszak znaczna
      częśc generalicji sowieckiej wywodziła się z LUDU, zatem skąd mieli mieć
      pojęcie o jakiejś tam kulturze innych krajów, jak od tej kultury byli izolowani
      przez żelazną kurtynę? A nawet bardziej bo i do krajów demoludu nie każdy mgł
      pojechać. Zatem jak się takeimu zmarło to chowany był w miejscach uważanych za
      dość elitarne a jakby na to nei spojrzęć Łyczaków i jego zabytkowe aleje
      zaliczyć trzeba w poczet miejsc nie dla każdego.
      JEst tez inan wołająca o pomstę do nieba kwestia na cmentarzy o ktorej
      opowiadali nam Polacy mieszkający we lwowie a których spotkaliśmy na
      nekropolii. Otóż jest to fakt zacierania napisów na starych grobach i kladzenie
      w tym meijscu własnych bliskich... tak tym tematem uważam że powinny się zając
      jakieś ośrodki polonijne ktore mogłyby zrobić zdjęcia wszystkim nagrobkom na
      cmentarzy dzieki czemu zawsze mozliwa byłaby identyfikacja kto w jakim miejscu
      spoczywa. Czym uniemożliwiłoby się w/w skandaliczne praktyki.
      A misto Lwów jako takie. Pewnie, że jest mocno podniszczone, pewnie że jezdzą
      tam nienajnowsze samochody i tramwaje. Ale nie zauważyłeś, że są tam też
      najnowsze krzyki techniki samochodowej. Przyznam ze mnie to miasto nie wydało
      się szare i przytłumione. Wręcz przeciwnie. Raczej żyjące swoim rytmem,
      niespiesznym ale zauważalnym. Nie wszędzie życie musi pędzić jak w Warszawie
      czy Kijowie.

      Reasumując zatem. Na pewno u częsci Polaków pozostanei jakiś sentyment i
      tęsknota za Lwowem i nei będa oni traktowali Lwowa jako miejsca pielgrzymek,
      ale uważam że wraz z nieuchronnym umieraniem osób które urodziły się i żyły we
      Lwowie ten sentyment będzie zanikał. Nię będzie już nikogo kto mógłby opowiadać
      w telewizji o mieście swego dzieciństwa i o tym, że "gdzie jeszcze ludziom tak
      dobrze jak tu"
      Historie pozostawmy dla historyków a my udajmy sie do Lwowa nie jak do miasta
      naszych korzeni ale jak do interesującego miejsca ktore na pewno warto zwiedzić
      i zobaczyć jak to kiedyś było.

      __________
      osmól
    • pawelec47 Re: Czy Lwów to jeszcze .... 05.09.05, 14:40
      a moze trzeba inaczej postawic pytanie- Jak my mozemy zadbac o slady polskosci
      Lwowa?
      • Gość: deoand Re: Czy Lwów to jeszcze .... IP: *.devs.futuro.pl 05.09.05, 15:04
        No własnie ... ale czy jest sens dbac o polskosc we Lwowie ...
        czy po prostu traktowac przedmioty materialnie polskie jako przejaw juz nie
        polskiej ale ogólnoeuropejskiej kultury ...
        a Lwow odnowiony jako miasto europejskie takie jak Tallin czy Ryga ...

        Jak napisal poprzednik swiadomosc polskosci tego miasta będzie wygasała -
        ja zreszta nie mam zadnego sentymentu i może dobrze bo po co budzic demony
        przeszłości ...
        W końcu Szczecin czy Wrocław to tez absolutnie nie - polskie miasta a
        jednak polskie ....
        • irish76 Re: Czy Lwów to jeszcze .... 05.09.05, 15:54
          ja tez bylem tydzien temu
          no coz... faktycznie te groby z lastryka sa do d... jakis pulkownik, tokarz-
          przodownik itp.
          musimy sie pogodzic z takim faktem ze jesli tam na miejscu nikt dbac o to nie
          bedzie to nikt o to nie zadba i nie pomoga nasze pieniadze. tak jak koscioly na
          Ukrainie: rozyspujac sie czesto imponujace budynki. ale kto ma o to dbac jak
          katolikow tam nie ma prawie wcale a Ukraincy sa biedni wiec nie beda odnawiac
          ich po nie ma za co i nie ma po co.
          przykre jest rowniez marginalizowanie polskosci roznych miejsc nie tylko we
          Lwowie.
          W Olesku, gdzie urodzil sie Jan III Sobieski, jest wystawa jakichs ikon i
          zniszczonych figur ze zrujnowanych kosciolow katolickich.
          Ktos wpisal do ksiegi pamiatkowej taki tekst:
          nie potraficie dbac o nasza historie
          nie bedzie potrafili dbac o swoja

          i te koszmarne figury jakich kozakow przed zamkami. w sumie tam miejsce ich
          bylo: pod murami. bo w srodku bywali rzadko :)
          • Gość: bragni Re: Czy Lwów to jeszcze .... IP: 83.238.103.* 06.09.05, 09:06
            Lwów jest tak samo polski jak wrocław niemiecki. ale czy będąc we wrocławiu boli
            nas marginalizowanie niemieckości ? może jedynie czasem denerwują tłumy
            niemieckich emerytów - turystów.
            lwów to miasto polskie i niepolskie jednocześnie. polskie bo wszystko co piekne
            pobudowane przez polaków. stolica galicji i niegdyś jedno z najważniejszych
            polskich miast. msz to w ogóle najpiękniejsze polskie miasto.
            ale też niepolskie, bo niedość że za granicą, to i bardzo mało tam polaków. i w
            tym sensie nigdy polskie już nie będzie.
            ale też historii nikt nam nie odbierze.
            • irish76 Re: Czy Lwów to jeszcze .... 06.09.05, 10:26
              histori nikt nie odbierze
              ale ja zmienia
              i to juz trwa
              tworzy sie nowa
              troche pachnaca cepelia
Pełna wersja