lacietis
19.05.06, 14:29
Moje wyobrazenie o Krymie jest mocno ograniczone. Byłem tam z 8 lat temu w
turbazie Sosniwka ok.10 km na płn. od Ałuszty. A teraz chcę przejechac sie
wszerz Ukrainy i skończyć nad Morzem Czarnym. Ale boję się, że Krym jest
zajety w całości przez: wojsko [rosyjskie], właścicieli żyjacych z turystów i
ewentualnie rezerwaty przyrody. Stad prośba i pytanie:
1.Gdzie mozna sie rozbić na dziko [góra 2 dni], by nie byc narażonym na:
milicję, czy pobieraczy haraczu za swój teren, a jednocześnie mieć szansę na
wykompanie się w morzu - i by dało sie tam dostać srodkami komunikacji
publicznej.
A jeśli na Krymie nie am takich miejsc - to gdzie na Ukrainie można sie
rozbić nad morzem - no i dostac w to miejsce bez własnego samochodu i wydania
setek grzywien za dojazd?