Szlaki Czarnohory: w sercu Huculszczyzny

IP: *.vianet.ca 24.06.06, 20:35
Przed wojna 1939-45 z Worochty na Popa Iwana jechalo sie kolejka waskotorowa,
jakies 45 minut, potem na nartach +/- ? godzine. Dokladnie nie pamietam, ale
powoli bo mialem wtedy 8 lat. Czy ta waskotorowka jeszcze istnieje?
Mieszkalismy we Lwowie, odwiedzlismy Worochte zima i latem, no i Zaleszczyki,
Truskawiec. Piekne okolice, wspaniale wspomnienia dawno mimionych lat.
    • Gość: jantek Re: Szlaki Czarnohory: w sercu Huculszczyzny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 01:12
      śladów kolejki nie widziałam. że schroniska-obserwatorium na Popie Iwanie zostały kamienne mury, ale i tak mogliśmy się w nich schronić przed porywistym wiatrem. Piękne góry, piękny las, piękni ludzie.
      Chciałabym tam kiedyś wrócić, ale boję się, że wszystko będzie już "dogodne" dla współczesnych turystów.
      • Gość: wit Re: Szlaki Czarnohory: w sercu Huculszczyzny IP: *.utp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.06, 12:41
        Ja niestety, latem 2002, miałem przykrą przygodę na - rzeczywiście pięknym
        skądinąd -szlaku wiodącym na Popa Iwana. W okolicach Pohanego Miejsca przeżyłem
        horror - napadli na mnie i moją rodzinę miejscowe (?) zbiry. Jeden miał bagnet,
        drugi jakiegoś obrzyna. Uszliśmy z życiem, ale doszczętnie obrabowani. Potem od
        miejscowego przewodnika, Polaka, dowiedzieliśmy się, że takie rzeczy
        sporadycznie tam się zdarzają a policja ukraińska jest bezradna.
        • Gość: wlodwoz Re: Szlaki Czarnohory: w sercu Huculszczyzny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.06, 21:00
          I tu w pełni Cię rozumiem. Znam ukraiński równie dobrze jak polski. Bywam tam.
          Niestety, nie jest bezpiecznie. Na drogach dziury urywające koła,na poboczach
          niestety - bandyci. Lub milicjanci usiłujący dorobić do pensji. Strasznie
          zdziwieni i zaskoczeni słysząc własny język od gościa z polską rejestracją.
          • Gość: reotaksja Re: Szlaki Czarnohory: w sercu Huculszczyzny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 02:40
            takie rzeczy zdarzają się wszędzie.. nie mialam takich przygód tam ani w PL..
            szczęście?.. to piękny kraj,sedreczni ludzie na Huculszczyźnie,.. zastanów się
            zanim pojedziesz - luksusów nie ma, ale czy one są potrzebne w czasie wakcji?
            jesli tak - polecam Eutopę;).. jeśli chodzi o świeżość i niezapomniane
            wrażenia - Huculszczyznę
Pełna wersja