ratujcie-22.00 z powrotem we Lwowie i co dalej?

IP: 87.238.159.* 13.08.06, 13:26
jestesmy w Smerfopolu i dostalismy takie bilety, ze bedziemy we Lwowie jutro
o godz. 22.00. Nie wiemy, co dalej - czy o tej porze da rade jakos przedostac
sie przez granice do Przemysla? Czy noca jezdza jakies pociagi/marszrutki i
czy przejscie graniczne w ogole dziala? A moze noca lepiej nie? Problem jest
taki, ze jestesmy z Poznania i mamy super pociag z Przemysla o... 5 rano... :-
/

Jakies pomysly? Doswiadczenia z nocnego przekraczania granicy UKR/PL? Nasz
pociag wyjezdza ok. 20.00, wczesniej sprawdze jeszcze poczte. Z gory dzieki!

andrzej
    • Gość: jedrzej Re: ratujcie-22.00 z powrotem we Lwowie i co dale IP: *.krzyz.biz 13.08.06, 15:41
      Juz tak w tym roku wracalem z Symferopola do Poznania ;-) Mozliwe, ze zdazycie
      na ostatnia marszrutke ze Lwowa do Moscisk - stamtad mozna stopem dojechac do
      Szegini na granice (chyba, ze sie dogadacie z kierowca, ze Was wezmie do
      granicy). Przejscie piesze jest czynne cala dobe i kursuja tez busy z przejscia
      do Przemysla. Problem jest tylko taki, ze trudno jest zdazyc na ostatni
      wieczorny pociag z Przemysla. I trzeba przeczekiwac noc w miescie (dworzec
      zamykaja) albo jechac w Polske stopem.

      Inne rozwiazanie to we Lwowie kupic sobie troche Lvivskiego i spedzic noc na
      wygodnym dworcu. A rano pierwsza marszrutka pojechac na granice.
      • Gość: slawusek Re: ratujcie-22.00 z powrotem we Lwowie i co dale IP: *.cache.iB1.rudanet.com / *.rudanet.pl 19.08.06, 14:26
        Ja wracałem tym samym pociągiem, i my z Lwowa dojechaliśmy taksówka do
        Przemysla:)) Kosztowalo nas to 70 hrywien , tak tanio bo kierowca i tak gdzies
        musial jechac do Polski hehe. Ale oprócz taxi idzie jeszcze dojechać PKS-em
        www.pks-przemysl.pl/index1.php?url=lwow Odjazd busu z Lwowa o 0,20 i o 3
        rano jestem w Przemyślu. Oprócz tego w nocy czekając na granicy widziałem okolo
        północy marszrutki przyjezdzające tam z Lwowa. Nie ma sie co martwic jakos sie
        dojedzie.
Pełna wersja