Gość: Paweł IP: 62.233.214.* 01.09.06, 12:42 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ja Nie rozumiem po co pisac taki artykul IP: *.postinfo.com.pl 01.09.06, 12:48 Pierwszy raz słyszę że ktoś był w Drohobyczu i widział tylko "nieciekawy rynek" a w Truskawcu sam beton. Takie artykuły, które pokazują że nic się tak naprawdę nie widziało a przed podróżą nie chciało się sprawdzić co zwiedzać, autorka powinna pisać na jakimś swoim blogu, a nie w gazecie. Ktoś kto to czyta, a nie był w opisywanych miejscach gotów pomyśleć, że to wszystko święta prawda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: /dev/lepper tam się nie jeździ samochodem! IP: *.jjs.pl 01.09.06, 12:52 to fascynujące miejsca, ale absolutnie nie należy jeździć tam samochodem. Przekracza się granicę - najlepiej, najszybciej pieszo i wsiada do autobusu lub busa. Zdecydowanie najlepiej, komunikacja zbiorowa tam trochę dzika (busy) ale mają nawet rozkłady i da się z tym żyć. Ale już Rumunia dawno nas przegoniła pod względem dróg. Ciekawe jak wygląda frustrat Paweł z tego wątku - nikt już na niego nie zwraca uwagi. Pewnie były policjant, siedzi w bloku w jakimś Sieradzu czy Ełku i tak klepie między piwkami z Biedronki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mzb Ale przyjaciel Leszek to się popisał z tą klimą IP: *.crowley.pl 01.09.06, 12:59 ale pewnie ma inne walory niż wiedza na temat samochodów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwert Re: tam się nie jeździ samochodem! IP: 194.50.53.* 01.09.06, 13:05 Moim skromnym zdaniem bez problemu można na Ukrainę jezdzić samochodem, jezdziłem 2 lata temu prywatnym autem po tym kraju dosyć dużo i bez problemów, no może policja tam jest łapczywa ale wystarczy o tym wiedzieć i można sobie z tym radzić, drogi mają kiepskie no ale w PL też nie mamy sie czym pochwalić w tym zakresie, ja osobiście bardzo polecam podróżowanie po ukrainie a szczegónie Krym, zachęcam naprawde warto, bardzo mili ludzie, tanio, pięknie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Nie rozumiem po co pisac taki artykul IP: *.lubin.dialog.net.pl 01.09.06, 13:09 tak samo gó.. prawda z tymi pokołchozowymi ugorami - jak panienka nie wie jak wygląda ugór zapraszam do Polski na "ziemie odzyskane" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sarny to akurat jest prawda IP: *.jjs.pl 01.09.06, 13:10 tam jest mnóstwo ugorów. Na Litwie też ale już na Białorusi nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polski kibol Samochodem do Lwowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 12:51 Ukraina cza cza cza I mamy z nimi Euro 2012 organizowac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przemek Re: Samochodem do Lwowa IP: *.mrr.gov.pl 01.09.06, 12:56 Zdjęcia takich dziur w jezdni mozna zrobic w tysiacu miesc w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: voyage Re: Samochodem do Lwowa IP: *.e-wro.net.pl 01.09.06, 12:58 Na Ukrainę nie jedzie się samochodem. To cakowicie oczywiste. Jak ktoś jedzie samochodem to jest sam sobie winien. Komunikacja zbiorowa na Ukrainie jest idealna dla turysty, chociaż nierzadko busiki sa strasznymi rzęchami. Busik z granicy do Lwowa - 8,5 hrywny, jakieś 5 zł Bilety tramwajowe we Lwowie, metro w Kijowie 0,5 hrywny - 30 groszy Pociąg ze Lwowa do Kijowa - najlepszy ekspres Hałyczyna, 600 km - miejsce sypialne, czyściutko, bardzo bezpiecznie, po dwóch konduktorów na wagon - 36 hrywien - jakieś 22 złote w płackarcie. Choćby benzyna była po nie wiem ile to jeżdżenie samochodem się NIE OPŁACA. Jak ktoś jedzie samochodem, tylko po to, żeby mieć klimę to jest... idiotą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filip Re: Samochodem do Lwowa IP: 193.91.24.* 01.09.06, 13:08 w pełni sie zgadzam z opinią,w czerwcu zaliczyłem gorgany i czarnochorę {dawna polsko-czechosłowacka granica w karpatach}lwów był przy okazji,wygląda to wszystko niesamowicie z perspektywy pieszego Odpowiedz Link Zgłoś
no_nick Re: Samochodem do Lwowa 01.09.06, 13:10 jedzie się jedzie! Jak wjeżdżasz do Lwowa Gorodocką koło zajezdni tramwajowej to do placu Przywagzalnego trzeba jechać bardzo powoli bo ten kawałek jest strasznie nierówny.Zresztą Gorodocka jest nierówna na całej długości.Ale dojazd do Lwowa og granicy jest spoko.Do Truskawca ze Lwowa też jest normalna droga , do Tarnopola też - i jest kawałek nowiutkiego asfaltu.Do Iwanofrankowska też się jedzie spokojnie i do Chmielnickiego.Nie byłem w Kamieńcu Podolskim - ale w promieniu 300 km dookoła Lwowa jeździłem samochodem (również zimą - wtedy koszmar jest,trzeba mieć swoją łopatę,bo piasek leży w stertach na poboczu)i naprawdę nie ma tragedii.Aha i mandat jest maks 20 hrywien (5 dolarów) niezależnie od przewinienia - chyba że jedziesz pijany , wtedy 100 dolarów i konwój do domu. Gość portalu: voyage napisał(a): > Na Ukrainę nie jedzie się samochodem. To cakowicie oczywiste. Jak ktoś jedzie > samochodem to jest sam sobie winien. Komunikacja zbiorowa na Ukrainie jest > idealna dla turysty, chociaż nierzadko busiki sa strasznymi rzęchami. > Busik z granicy do Lwowa - 8,5 hrywny, jakieś 5 zł > Bilety tramwajowe we Lwowie, metro w Kijowie 0,5 hrywny - 30 groszy > Pociąg ze Lwowa do Kijowa - najlepszy ekspres Hałyczyna, 600 km - miejsce > sypialne, czyściutko, bardzo bezpiecznie, po dwóch konduktorów na wagon - 36 > hrywien - jakieś 22 złote w płackarcie. > Choćby benzyna była po nie wiem ile to jeżdżenie samochodem się NIE OPŁACA. Jak > > ktoś jedzie samochodem, tylko po to, żeby mieć klimę to jest... idiotą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sarny i tak mieli szczęście - milicja... IP: *.jjs.pl 01.09.06, 13:02 tam potrafi się dziać. Na rogatach miast milicja zbiera regularne myto. No i niekiedy przyczepią się i powiedzą żeśmy pijani - bez alkomatu, balonika itd. Zawsze to kilkadziesiąt dolarów mniej... Jeszcze raz powtórzmy: Ukraina tak ale nie samochodem, Ukrainską Zaliznicą albo autobusami. Odpowiedz Link Zgłoś