amoremio Samochodem do Lwowa 01.09.06, 14:51 Na zgrzyt drzwi pojawiła się blondynka w trwałej ondulacji uformowanej w niebezpiecznie wysoki kok. Zapytaliśmy o zimne piwo, odpowiedziała, że jest. Poprosiliśmy o jedno małe i jedno duże, przyniosła dwa duże, za to ciepłe. Zapytałam o toaletę. Kelnerka wróciła po chwili z pękiem kluczy. Ciemnym korytarzem zaprowadziła mnie w ustronne miejsce, otworzyła kilka zamków w kilku drzwiach i wpuściła do pomieszczenia z dziurą w podłodze. Czekała za drzwiami. Potem dokładnie wszystkie zamknęła ------------------ Ok. 1992 roku w kawiarni. Kelner byl zajety graniem w karty. Nie zauwazyl nas, potem nas ignorowal. Potem ochrzanil nas. Potem przyniosl nam szklanki z zimna woda(!), potem z wrzatkiem bez uchwytu, a potem sie okazalo, ze polowa z nas miala inna herbate, a druga polowa w ogóle nie miala woreczka. Cukru byla juz tylko brudna ressztka, a cienki plasterek cytryny dopiero po dlugich pertraktacjach i za doplata. HeHe....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Samochodem do Lwowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 19:37 A ja byłam w 2004 i do tej pory miło wspominam barszcz ukraiński, warenyki i na koniec piwko podane przez bardzo miłą kelnerkę w jednej z lwowskich knajp. Przypomnij sobie jak wyglądała POLSKA w 1992, chyba nie wiele lepije? Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: Samochodem do Lwowa 01.09.06, 21:04 Przepraszam, ale ja wlasnie pisalem o Polsce (kolo Krakowa), sorry! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotras wyjątkowo żałosna próba dowartościowania się IP: *.chello.pl 01.09.06, 14:55 wyjątkowo żałosna próba dowartościowania się kosztem ukrainy. gdy się wjeżdża z niemiec do polski to różnica jest przecież dużo dużo większa. a gdyby ktoś przetłumaczył ten artykuł na niemiecki i zastąpił "ukraina" przez "polska" a "polska" przez "niemcy" to dopiero byłby raban, polactwo by się czuło obrażone. tymczasem ukrainie można doładować z pozycji wyższości chociaż polandia to, patrząc kategoriami myślowymi autorów artykułu, taki sam syf tylko kobiety brzydsze i krajobraz bardziej denny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: wyjątkowo żałosna próba dowartościowania się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 15:11 A ja się nie zgadzam z tobą, że przy wjeździe z Niemiec do Polski jest dużo większa różnica niż przy wjeździe z PL na Ukraine. Tylko cholerne Polaczki od wieków nie potrafią przestać narzekać. Niedługo dadzą sobie wmówić , że nawet w Naddniestrzu jest lepiej niż u nas ... szkoda słów Odpowiedz Link Zgłoś
palec1 Re: wyjątkowo żałosna próba dowartościowania się 01.09.06, 17:26 1) Róznica D-PL jest poteeeeeeeezna, jedz do malych miasteczek i wiosek. Wlasnie dlatego sa tam krecone teraz filmy, bo sceneria jak w 1945. 2) A te Twoje "Polaczki" nie sa tam "od wieków", jak kazdy rozsadney Polak dzisiaj juz dobrze wie. I nie musi bajek wymyslac. Bo po co. Odpowiedz Link Zgłoś
palec1 Re: wyjątkowo żałosna próba dowartościowania się 01.09.06, 17:27 np. Görlitz a Zgorzelec - i wszystko jasne........ :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Berlin, Lipsk to nazwy slowianskie-kazdy wie IP: *.crowley.pl 01.09.06, 17:46 Berlin, Lipsk to nazwy slowianskie-kazdy o tym juz dzis wie ze Slowianie siegali az po Hamburg. ...do nauki koles Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: Berlin, Lipsk to nazwy slowianskie-kazdy wie 01.09.06, 21:10 a Niemca az do krajów baltyckich i co z tego ? Czy Elblag, Olsztyn, Malbork, Frombork, Czorsztyn, Wolbrom, Wolsztyn, Rudyszwolt, Gieraltowice, ......, Mariensztat - to "polskie" nazwy ? I co z tego ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x No wlasnie nic!!! IP: *.crowley.pl 01.09.06, 21:11 Wiec nich jakis kretyn nie pisze ze dowodem na "niemieckosc" jest jakas nazwa. Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: No wlasnie nic!!! 01.09.06, 21:41 ale krecisz, jak Ci tylko pasuje - schizophrenia :) Cos takiego znam tylko u Jezuitów absolwentów szkól partyjnych i slyszalem o ortodoksyjnych Zydach - hehe, byles/jestes ? tzw. "dialektyka" :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: No wlasnie nic!!! IP: *.crowley.pl 01.09.06, 21:46 Co krece? Koles pisze ze Zgorzelec jest niemiecki bo nazwywal sie Goerlitz, wiec pisze ze tak samo mozna uznac Berlin za slowianski bo Slowianie go zakladali i nazwali. Gdzie tu krecenie?? ...ale zeby to zrozumiec trzeba nie kleczec przed byle dojczem na kolanach. Odpowiedz Link Zgłoś
rodowiczmaryla Re: No wlasnie nic!!! 01.09.06, 22:15 "Koles" pisze, ze wystarczy PORÓWNAC dzisiejszy stan w Görlitz i w Zgorzelcu, bo o róznicach (tzw."przepasci") byla mowa. Ty jakos notorycznie wszystko rozumiesz inaczej. :) Jestes jakos inny(m) ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x ...jakis "nieeuropejski" prawda??? IP: *.crowley.pl 01.09.06, 22:20 ...jakis dziwny bo uwaza, ze zbrodni dokonali nie "nazi", a po prostu Niemcy Odpowiedz Link Zgłoś
rodowiczmaryla Re: ...jakis "nieeuropejski" prawda??? 01.09.06, 22:41 Haaaaaaalo: o zgnite mury, dezorganizacje i bliale linie na ulicy chodzi - a (tym razem) nie o nienawisc, egzekucje czy szykany. Rozmawiamy o dochodzie na lebka, autostradach, szpitalach i przedszkolach, moze tez troche o swiadomosci i aktywnosci spolecznej, porzadku, obliczalnosci i punktualnoisci, o higienie, serwisie, grzecznosci, uprzejmosci, otwartosci, szczerosci, sympatycznosci - a (tym razem) nie o Pierwszej Wojnie, Drugiej Wojnie i Somosierze. :) Polecam zimny prysznic....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: ...jakis "nieeuropejski" prawda??? IP: *.crowley.pl 01.09.06, 22:47 Nawet moglbym przyjac to co napisalas ...ale niestey ta Samossierra. Niepotrzebnie ironizujesz na temat wojen... Odpowiedz Link Zgłoś
rodowiczmaryla Re: ...jakis "nieeuropejski" prawda??? 01.09.06, 23:07 A Ty te wojny NADUZYWASZ. I "nie znasz granic". Ostatnio siedzialam w takiej fajnej studenckiej kafejce. Zamówila coca-cole, a ta mloda zacietrzewiona-zagryzlata naiwna cipka, pardon: studentka-kelnerka, do mnie z wyrzutem: Jak ja moge ?! Czy nie widze, ze na karcie "menue" nie maja takich "symboli amerykanskiego imperializmu" ???!!!!!!! (Dopiero w tym momencie zobaczylem na scianie nie tylko Boba Marklya, ale tez Che Guevare.) Booooze, jak mysmy ta cipeczke, przypuszczalnie lesbijska studentke drugiego semestru, zmieszali z blotem ! To dlaczego maja w ofercie np. kakao, herbate i kawe ? Przeciez wiadomo, ze przez setki lat, a nawet jeszcze dzisiaj mecza sie i gina przez to ludzie ?! I co tu robi dywan, prawdopodobnie wyprodukowany przez biednych, nieletnich niewolników ?! Ma rozebrac dzinsy !! itd. itp. etc. :)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x mam nadzieje ze to nie bylo w Polsce.... IP: *.crowley.pl 02.09.06, 00:13 Z tego co slysze to taki anty-amerykanizm spotkac mozna w Niemczech Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie jestem Mazurem co piszą Ukraińcy o mazowszi i mazurach ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 12:04 Eugeniusz Kucharski w "Mazowsze pierwotne i zagadnienie szczepów polskich" napisał: "W tej urągliwej, przezwiskowej etymologii ludowej utożsamiającej Mazura z 'maziarzem' miał rownież swe żródło dowcip ludowy, głoszący, że dzieci u Mazurów rodzą się nietylko ślepe, ale także z czarnym podniebieniem." ( tekst z forum ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: re Re: No wlasnie nic!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 11:53 Goerlitz no oczywiście że pisze, bo tak się nazywał i byl niemieckim miaste, po częsci dalej taki jest, i bardzo dobrze !! Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: No wlasnie nic!!! 01.09.06, 21:44 Slowianie "siegali" a Niemcy "byli tylko goscmi" :) Ostatnio czytalem w GW o krwawyh konfliktach polsko-czeskich (Karwina,Bohumin,"Zaolzie" itd.) ze Czesi byli "agresorami", a Polacy "wkroczyli"(1938,1068), pardon: "byli zmuszeni", "musieli wkroczyc" "aby zapobiec"...blabla...bleble... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Kolego Ukraincu-prosze kilka faktow o Zaolziu IP: *.crowley.pl 01.09.06, 21:53 -koniec I wojny swiatowej -lokalne wladze czeski i polskie zgadzaja sie ze Zaolzie nalezy do Polski. -nie zgadza sie na to rzad w Pradze -gdy Wojsko Polskie (i Ukrainskie Petlury) walczy z Bolszewikami -Czesi najezdzaja Polske-bitwa pod Skoczowem 29-31.1919. -Liga narodow nakazuje plebiscyt na Zaolziu -Czesi odmawiaja przepuszczenia broni wegierskiej jako pomocy dla Polski walczacej z bolszewizmem. -Polska zmuszona zrezygnowac z plebiscytu na Zaolziu za cene przpuszczenia broni z Wegier. -Zaolzie w granicach Czech teraz juz glupot nie bedziesz pisal? jasniej? Odpowiedz Link Zgłoś
rodowiczmaryla Re: Kolego Ukraincu-prosze kilka faktow o Zaolziu 01.09.06, 22:22 -koniec I wojny swiatowej -lokalne wladze czeski i polskie zgadzaja sie ze Zaolzie nalezy do Polski. -nie zgadza sie na to rzad w Pradze -gdy Wojsko Polskie (i Ukrainskie Petlury) walczy z Bolszewikami -Czesi najezdzaja Polske-bitwa pod Skoczowem 29-31.1919. -Liga narodow nakazuje plebiscyt na Zaolziu -Czesi odmawiaja przepuszczenia broni wegierskiej jako pomocy dla Polski walczacej z bolszewizmem. -Polska zmuszona zrezygnowac z plebiscytu na Zaolziu za cene przpuszczenia broni z Wegier. -Zaolzie w granicach Czech ----------------- Szefie - nadawal bys sie na szefa Wybiórczej: A gdzie inne wydarzenia, jak np. kilka tysiecy zabitych (zolnierzy i cywilistów, po obu stronach) ? > >>Lokalne<< wladze czeski i polskie >>zgadzaja<< sie > ze Zaolzie nalezy do Polski. HaHaHa. > Czesi >>najezdzaja<< >>Polske<< > -bitwa pod Skoczowem 29-31.1919. Ty baranku pewnie nawet nie wiesz, ze slowo "Zaolzie" powstalo dopiero jako propaganda, ok. 1935 roku. To nie historyczne/kulturowe okreslenie. Jak widac - skuteczna propaganda........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x takie sa fakty IP: *.crowley.pl 01.09.06, 22:34 ...a czy nazywano to zaolzie, przedolzie, przyolzie czy obokolzie-to nie ma znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rodowiczmaryla Re: takie sa fakty 01.09.06, 22:52 Zaraz obok byly, a czesciowo nakladaly sie na to, calkiem inne, tez wieksze problemy/emocje/konflikty: np. Karwina, Bogumin, Hulcin/Hlucin, Cieszyn, ..... no i GOP, a "Zaolzie", to byl mniejszy temacik, propagandowo powiekszony przez Warszawa, bo chodzilo o nie tamtejszych ludzi, tylko tamtejszy przemysl i pozycje strategiczna (tzw.realpolitik). Sluchaj, na tzw."Zaolziu" mieszkalo ok.150.000 ludzi, podobno 100% Polaków (co to w ogóle znaczy, na takim wielokulturowym pograniczu ??) - a np. juz sam Zwiazek/Bund, który chcial "Górnoslaska Szwajcarie", mial dwa razy tyle aktywnych czlonków/czytelników ? Temat Zaolzie byl wtedy tylko drugorzednym tematem-satelita. Zostal nadmuchany >>propagandowo<< przez nastepne dziesieciolecia. Ulitzka, Korfanty, Lukassek, Bund, Kozdon, Kupka, .......... - "Zaolzie", to nie byl mur, filar, pokój a tylko balkonik tego calego wielowymiarowego krwawego regionalnego bydynku-konstrukcji-konstelacji konfliktowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobranocka Wielka Republika Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 21:09 nie słowanianie tylko Polanie :), skąd wiadomo że Polacy to dziś jeszcze jacyś słowianie, przecież to było tak dawno, a język nie świadczy o pochodzeniu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta Samochodem do Lwowa IP: *.tvk.torun.pl 01.09.06, 14:57 hahahaha kto nie był, to się na pewno tak nie uśmieje jak ja :). Skąd znam te historie hahaha, tam to się dopiero pięknie i dostatnio żyje. I nigdy nic nie zaskakuje...:) Ale pomimo wszystkich niedogodności, uważam że na Ukrainę trzeba pojechać i ją poczuć. Ja byłem i uważam,że była to jedna z ciekawszych wypraw w moim życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maryjan Samochodem do Lwowa IP: *.pke.pl 01.09.06, 14:57 Zrobilismy w tym roku 1000km po Ukrainie dwoma samochodami (jeden z przyczepa z kajakami - splywalismy Dniestrem na trasie Halicz-Chocim) i moge powiedziec, ze artykul jest mocno przejaskrawiony. No ale jak ktos nie wie, ze klima sie poci, to moze tez nie wiedziec jakie paliwo leje do baku. Bralem 95 na duzych stacjach, placilem karta i uwazam, ze bylo lepsze od naszego (moj samochod ciagnal przyczepe ze sprzetem). Zatrzymany przez Milicje bylem dwa razy, z czego raz na pytanie po co ta przyczepa i moja odpowiedz, ze do wozenia 'bajdarek', bo plywamy po Dniestrze, milicjant kazal mi jechac dalej i nawet w papiery nie spojrzal. Za drugim razem mialem placic jakas kare za brak deklaracji celnej na kajaki(rozumiem, ze milicjant czekal na lapowke). Jednakze po chwili rozmowy odstapil od karania mnie. Spalismy na dziko pod namiotami, w hotelach i u znajomego w katolickiej parafii. NIgdzie zadnych problemow. Drogi - faktycznie - momentami fatalne, ale zalapalem sie tez na kilkanascie km autostrady, i ogolnie moge powiedziec, ze byly lepsze, niz to by wynikalo z opowiadan ludzi, ktorzy tam bywali wczesniej. Przeplynalem rzeka 300km, przejechalem 1000km autem, zaliczajac min. Lwow, Halicz, Iwanofrankowsk, Chocim, Kamieniec Podolski i znowu Lwow, wiec mam troche wieksze doswiadczenie niz "paniusia" - autorka artykulu i dlatego powtorze jeszcze raz. Ten tekst top stek przejaskrawionych bzdur. Dobry, by ludzi straszyc bialymi niedzwiedziami. Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Samochodem do Lwowa 01.09.06, 15:00 W jezdni był schodek wysoki może na 30 cm. Samochód opadł z hukiem. --------------------- W Polsce normalne do dzisiaj, szcz. na G.Slasku. Zreszta popatrzcie na nowe(!) odcinki tzw. polskich autostrad. :) Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Samochodem do Lwowa 01.09.06, 15:02 Kobieta handlująca nieopodal pietruszką pokręciła z dezaprobata głową. - Przecież tu nie ma przejazdu - powiedziała jakoś tak, że zrozumieliśmy. - Ale nie ma znaku! - krzyknęłam z pretensją. - Po co? Każdy wie, że tędy nie wolno - wzruszyła ramionami. ------------------------ Tak, to Polska, napewno ! W POlsce oznakowanie jest chyba robione przez miejscowych robotników drogowych. Dlatego nie w logice pozamiejscowych podrozujacych (nie pomaga, tylko myli), a miejscowym wcale niepotrzebne - marnotrawstwo materialu i pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Samochodem do Lwowa 01.09.06, 15:06 Usiedliśmy na tarasie restauracji nad świdrującym młotem pneumatycznym. Kelner na nasz widok skrył się w środku. ----------------------- Srodek Polski, centrum Warszawy, centrum centrum: wchodze do sklepu, ekspedientka mnie "nie zauwaza" (mimo pochrzakiwania, mówienia DzienDobry! i Halo!) - bo kuje material/podrecznik, po okladce chyba na prawo jazdy.......... Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Samochodem do Lwowa 01.09.06, 15:10 > Ale co za świństwo wlała pani do tego baku? Polska AD 2006 ("chrzczenie") > Okazało się za to, że z klimatyzacją wszystko w porządku... Polskie wrasztaty samochodowe sa caaaalkiem inne ? Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: Samochodem do Lwowa 01.09.06, 15:17 Ludzie ! : Oczami zachodniego obcokrajowca tak wlasnie, tez dzisiaj, wyglada Polska. Dobra, to nie dokladnie Ukraina, ale np.: - architektura betonowa lat 70tych - dziury, standard, benzyna, kradzieze, ruch uliczny - chamstwo, bylejakosc, agresja, bezmyslnosc - poziom uslug, sposób zachowania - gastronomia, hotelarstwo, sluzba zdrowia itp. - kompleksy, butnosc, przemadrzalosc, zatrzeciewienia - niewiedza, prowincjalnosc, naiwnosc, zabobony - egzotyczna religijnosc, czasami swietobliwatosc - bialoruska polityka ............ Róznice do Ukrainy sa oczywiscie, bo juz wiecej materialu/substancji. Ale czy wyzszy standard ? Wyzszy poziom ? Lepsza jakosc zycia ? Bardziej "ucywilizowani" ? Demokracja, pluralizm, dobrobyt ? Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: Samochodem do Lwowa 01.09.06, 15:20 Katowice-Warszawa: dziesiatki stacji benzynowych, ale nikt nie chce przyjac zaplaty w Euro. Mimo braku zlotówek i braku benzyny w baku, o polnocy, z malymi dziecmi ! Wrolclaw-Katowice: Z E R O restauracji, stacji benzynowych, ubikacji......... Europa, Unia, Pierwszy Swiat ??!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nnnnnnnrtw Re: Samochodem do Lwowa IP: *.crowley.pl 01.09.06, 16:04 w Polsce płacimy złotówkami Odpowiedz Link Zgłoś
palec1 Re: Samochodem do Lwowa 01.09.06, 17:30 no widzisz, ale na Ukrainie by euro napewno przyjeli no comment Odpowiedz Link Zgłoś
koczisss Re: Samochodem do Lwowa 01.09.06, 16:05 Jak narazie w Polse obowiązuje POLSKI ZŁOTY, a nie EURO! Czy w Niemczech zlotówkami się zapłaci na stacji benzynowej, gdzieś koło Kolonii, czy Monachium? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: Samochodem do Lwowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 16:36 Akurat w Niemczech, jeszcze przed euro, mozna bylo placic na stacjach benzynowych w roznych walutach (czy w PLN, nie wiem). Byc moze teraz mozna tez placic w zlotowkach. Nie o to chodzi. Polska jest czlonkiem UE i mam nadzieje wejdzie kiedys do strefy Euro. W takich krajach jak Slowenia od dawna mozna placic w euro, w Czechach na drogach przejazdowych tez. Zeby przyjmowac w Polsce zaplate w euro trzeba miec specjalne zezwolenie - dlaczego o takie zezwolenie nie wystapia stacje na drogach przelotowych? Bo maja to gdzies. A turysci nastepnych razem pojada tam gdzie sie o nich pamieta. Najwiekszy absurd w Polsce to bramka oplaty na autostradzie katowice krakow (i w odwrotna strone): "Przyjmujemy tylko gotowke, zadnych kart, zadnych obcych walut" To sie nazywa zacheta dla turystyki. Ale ad rem, tj. w sprawie artykulu. Rozumiem krytykow, ze nie podoba im sie opis Ukrainy przez paniusie z Warszawy. Ale z drugiej strony zastanowcie sie: co miala napisac? Miala pominac wszelkie informacje o tym, co ja zaszokowalo? Bo gdyby wszystko dla niej bylo normalne i jedyne wrazenia z podrozy to piekno zabytkow - o czym mialaby pisac? Dla mnie ten artykul byl swoistym szokiem: nigdy nie bylem na Ukrainie, choc stamtad czesc mojej rodziny kiedys przegnano - ale tez nigdy nie spotkalem sie (ale tez nie szukalem) z tak naturalistycznym opisem tego kraju. Malo kto w oficjalnych korespondencjach zawraca sobie glowe takimi sprawami. Byc moze faktycznie artykul nie byl najwyzszych lotow, byc moze jest w nim nuta polskich kompleksow nizszosci wobec Zachodu - ale jesli odsiac emocje, to informacje byly dosc konkretne - teraz wiem, ze jesli kiedykolwiek bede wybierac sie na Ukraine wybiore samolot albo autobus. Tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takaja Re: Samochodem do Lwowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 17:15 Heh, tyle że z samochodem wcale nie trzeba mieć takich przebojów i przeżyć jak szanowna redaktorka, wiem co piszę, bo byłam i to w tym roku :-) Jak autobus - tylko z Krakowa do Lwowa, bo na reszcie tras jeżdżą rozsypujące się Jelcze. Pociągu nie polecam, bo z okazji przekraczania granicy cena jast baaaardzo wysoka... natomiast na samej Ukrainie pociągi jak najbardziej... i tanio i wygodnie i bezpieczniej niż u nas! A co do naturalizmu opisu - dla mnie taki naturalistyczny nie był. Autorka chyba miała negatywne nastawienie na "warunki ekstremalne" przed wyjazdem... mogę wysmażyć coś podobnego z wojaży po Polsce ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elo No to przeżyj to sam IP: *.chello.pl 01.09.06, 21:49 Mógłbym napisać dwadzieścia razy bardziej naturalistyczny opis jednego kibla dworcowego w Samborze (Ukraina): jedno pomieszczenie - jedna ściana, na którą się leje (po niej spływa do rynny), druga, pod którą ludzie robią do dziur kucając. Wszystko czarne, obszczane oficjalnie i obsrane mniej oficjalnie. Śmierdzi z 30 metrów, a w środku trzeba być super mocnym żeby nie zwymiotować. Chodzi nie o Ukrainę tylko o poziom dziennikarstwa. Co to za dziennikarka, która pisze głównie o klimatyzacji i woli siedzieć w klimatyzowanym pokoju niż jeździć po kraju. Co to za dziennikarka, która pisze "po co jeździć tak daleko (do Lwowa) skoro to co najlepsze jest pod nosem (piwo ze Lwowa). To jest kurna dziennikarstwo ??? Pojechać popić piwo i posiedziec w klimatyzowanym pokoju lub samochodzie. To niech siedzi w redakcji, a na Ukrainę powinien pojechać Hugo- Bader, Jagielski, ktokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Looser Do turystów rozmiłowanych w syfie i chamstwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 09:21 elo napisał(a): > Chodzi nie o Ukrainę tylko o poziom dziennikarstwa. Co to za dziennikarka, > która pisze głównie o klimatyzacji i woli siedzieć w klimatyzowanym pokoju niż > jeździć po kraju. Co to za dziennikarka, która pisze "po co jeździć tak daleko > (do Lwowa) skoro to co najlepsze jest pod nosem (piwo ze Lwowa). To jest kurna > dziennikarstwo ??? Nie rozumiem waszych bluzgów. Jeszcze niedawno było 35 st. w cieniu. Czy to, ze ktoś nie chce jechać w zatłoczonym autobusie w gorącu i smrodzie was dziwi? Ja też jestem zainteresowany dziedzictwem kulturowym Ukrainy, ale nie tym z ostatnich 50 lat - cwaniactwem, brudem i arogancją, bo sami to przerabialiśmy. Chciałbym pooglądać zabytki i miasteczka bez koniczności powstrzymywania odruchów wymiotnych przy próbie załatwienia się, bez proszenia się kelnerów o to, by podeszli, słowem w normalnych warunkach. A przynajmniej nie upokarzajacych. Jeśli to wg was fanaberie to znaczy że Homo sovieticus żyje i ma się dobrze. Poza tym panna z GW najwyrażniej opisała swój prywatny weekendowy wyjazd czego teraz pewnie żałuje. To jednak co innego niż delegacja dziennikarska trwająca czasem kilka tyg. jaką uprawiają Bader i Jagielski. Odpowiedz Link Zgłoś
palec1 Re: Samochodem do Lwowa 01.09.06, 17:31 A co to sa te zlotówki ? Ile to warte, kto je zna ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lemur Re: Samochodem do Lwowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 20:42 koczisss napisał: > Jak narazie w Polse obowiązuje POLSKI ZŁOTY, a nie EURO! > Czy w Niemczech zlotówkami się zapłaci na stacji benzynowej, gdzieś koło > Kolonii, czy Monachium? W Polsce można płącić euro. Ja mogę zapłacić w euro w Carrefour w CH Arkadia w centrum Warszawy bez żadnego problemu. To jakieś buraki te stacje prowadzili, że nie chcieli zarobić. Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: Samochodem do Lwowa 01.09.06, 21:12 Cze, to zrób test, to poznasz buraków, a nawet bialo-czerwony barszcz, pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imac do amoremio IP: *.chello.pl 01.09.06, 19:09 Cłowieku, jesteś kompletnie nieodpowiedzialny. To tak, jakbym ja jeździł z rodziną na pustym baku nocą po Węgrzech ,czy Chorwacji i nie miał przy sobie forintów, ani kun. I domagał się przyjęcia zapłaty w euro. A dlaczego to niby sprzedawca ma płacić za Twoją kompletną nieodpowiedzialność (w środku kraju, bez benzyny, bez lokalnej waluty, z dziećmi!) i iść na drugi dzień do kantoru, żeby mu się w kasie wszystko zgadzało??? Co do reszty się zgadzam - tak samo była (czasem jest) postrzegana Polska przez ludzi z szeroko pojętego "zachodu". Natomiast z opinią, że różnica między Polską, a Niemcami jest większa niż między Polską a Ukrainą nie zgodzę się nigdy. Piszesz, jakby ta Polska było strasznym świństwem, jakby nic się nie zmieniło, stosujesz wybiórcze argumenty. A przecież każdy wie, że przez tych 15 lat zmieniło się bardzo, bardzo wiele. To, że pani w warszawskim sklepie nie chciała Cię zauważyć, nie znaczy jeszcze NIC. Każdy, kto pamięta PRL przyzna, że dziś obsługa PRAWIE WSZĘDZIE jest nieporównywalna. Ostatecznie, zawsze możesz robić zakupy w innym sklepie, masz szeroki wybór, jesli pani ekspedientka będzie nieuprzejma dla większej liczby osób, to albo zostanie zwolniona z pracy, albo jej sklep zbankrutuje. Nie zgadzam się z tonem tego artykułu, jest żenujący (i ta miłość do klimatyzacji) ale Ty jesteś równie daleko od prawdy i równie zacietrzewiony. Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: do amoremio 01.09.06, 21:15 Cłowieku, jesteś kompletnie nieodpowiedzialny. To tak, jakbym ja jeździł z rodziną na pustym baku nocą po Węgrzech ,czy Chorwacji i nie miał przy sobie forintów, ani kun. I domagał się przyjęcia zapłaty w euro. ------------ ??? Europejczyku - popatrz do lustra :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x o co ci koles chodzi??? IP: *.crowley.pl 01.09.06, 21:40 Nie wszyskie panstwa UE uzywaja tego gowna jakim jest euro. Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: o co ci koles chodzi??? 01.09.06, 21:54 Ciekawe, ze Polska (nr 25 z 25) Z E B R A o KUPE tego "gówna"....aby "nadrobic deficyty cywilizacyjno-medyczno-techniczno-administracyjne" (oficjalny cytat). I >>>dumnie prosi<<< tez USA i NATO w Iraku, Afganistanie i Kongu, zeby im polskim zolnierzom sfinansowano: bron, przelot, logistyke, jedzenie, ......, a nawet amunicje i benzyne !!! Ta polska buta/butnosc jest naprawde zabawna. :) Zero realizmu, samokrytyki, ta polityka "zbyt wielkich butów". Polska C to Mezzogiorno Europy, a cala Polska, to Europa C. I wiesz, ze tak jest, to fakt. A mimo wszystko ja kocham, bo niebrzydki kraj (i nie mozna sobie wybrac). Gdyby nie niektóre kolektywne cechy populacji zamieszkujace ten areal.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Zebrza wszyskie 25panstw IP: *.crowley.pl 01.09.06, 21:58 Np. Niemcy zebrza by UE istniala (kosztuje ich to tylko 8mld euro skladki) bo moga eksportowac swoje produkty za ok 700mld euro rocznie bez cel. ...ale skad ty mozesz o tym wiedziec skoro WIERZYSZ ze "...Niemcy doplacaja do UE..." Odpowiedz Link Zgłoś
rodowiczmaryla Re: Zebrza wszyskie 25panstw 01.09.06, 22:27 No, Ty wszystko wiesz, na wszystkim sie znasz - lepiej. Podziwiam Cie. Masz juz jakas dziewczyne. Bo ja lubie takich madralów. Choc niejednego moglabym Cie jeszcze nauczyc..... np. no, tego (Ty juz wiesz), a pozatem troche POKORY! Odpowiedz Link Zgłoś
rodowiczmaryla Re: Zebrza wszyskie 25panstw 01.09.06, 22:29 SKROMNOSCI SZACUNKU WOBEC INNYCH KRYTYCZNOSCI WOBEC SIEBIE SAMOREFLEKSJI, KONTEMPLACJI MYSLENIA ! ZAMYKANIA PASZCZY !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x nie ciepie na ich brak...ale dzieki za rade IP: *.crowley.pl 01.09.06, 22:35 . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ukraina jest SUPER Samochodem do Lwowa IP: *.mrr.gov.pl 01.09.06, 15:49 Jak chce się napić dobrego piwka z Browaru Lwowskiego lub innego np. Bile to idę do sklepu nieopodal w Wesolej. A autor artykolu bardziej nadawal by sie na wycieczke do 5* hotelu niz na fajna wyprawe na ukraine. Pzdr Czesty bywalec wschodnich terenow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komar nie czepiac sie blondynki ! IP: *.sympatico.ca 01.09.06, 16:27 Zenada i blazenada autorki. Prymityw nowobogackiej ze wszystkich stron wychodzi. No i ta klimatyzacja jako element abslutnie niezbedny dla jej zycia w co drugim prawie zdaniu! Widac "rakami za mlodu karmiona" - nie bardzo to wprawdzie pasuje do malucha jeszcze w 1978, ale niech jej bedzie. Czego mozna sie spodziewac po blondynce. A ze Ukraina to ciagle biedny i zdezorganizowany kraj to inna sprawa. Powinnismy im probowac pomoc a nie sie prymitywnie wysmiewac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Koles przeciez ona sie nie wysmiewa!!! IP: *.crowley.pl 01.09.06, 16:51 . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bole69 Samochodem do Lwowa IP: *.bbtec.net 01.09.06, 16:14 Tak samo moglby to byc artykul o Polsce widzianej oczami Niemca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mleko i woda Re: Samochodem do Lwowa - i dalej? IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 01.09.06, 16:31 Coz... autorka artykulu moze nie wiedziec jak dziala klimatyzacja w samochodzie (i czy moze "ciec", czy tez nie) ale nie bardzo rozumiem dlaczego uparcie zmienia nazwisko autora "Sklepow Cynamonowych". Nazywal sie Bruno Schulz, a nie "Brunon Szulc" (to "Szulc" powtarza sie kilka razy w tekscie)! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Samochodem do Lwowa - i dalej? IP: *.brnt.cable.ntl.com 01.09.06, 16:47 Doloze swoje trzy grosze. autorka napisala, ze samochody sa parkowane na srodku ulicy. A gdzie maja byc parkowane, jesli w sasiedztwie chodnikow znajduja sie tory tramwajowe? Dla jej przykemnosci samochody powinno sie parkowac na torach? No, chyba, ze tak jest w Warszawie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Samochodem do Lwowa - i dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 19:53 To prawda, Lwów jest chyba jedynym albo jednym z nielicznych miast europejskich gdzie tory tramwajowe są tuż przy chodniku. Ja zaliczyłam podróż autobusem po Ukrainie, pamiętam te tory, dziury na drogach (masakra) i wysypaną kupę żwiru na środku drogi której się nie chciało robotnikom sprzątnąć. Trzeba przyznać, kierowca busu miał ekstremalne przeżycia. Ale nie to było najważniejsze dla mnie w mojej podróży. Lwów jest piękny (porównywalny z Krakowem, Wrockiem, etc), ludzie jakich spotkałam serdeczni, jedzenie i piwko smaczne. Tak naprawdę trzeba wiedzieć czego się chce jadąc na wakacje. Jeżeli ktoś do wypoczynku potrzebuje hotelu 5* to niech jedzie do Europy zachodniej a Ukrainę zostawi ludziom szukającym przygód i pewnego ryzyka. Osobiście, wolę przygody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Samochodem do Lwowa - i dalej? IP: *.server.ntli.net 01.09.06, 21:03 Tory tramwajowe po bokach ulicy są także w Warszawie, zaczynają się przy Rondzie Waszyngtona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takaja Re: Samochodem do Lwowa - i dalej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 17:18 od razu widać, jaka to kompetentna autorka... chociaż fakt, nie jej wina, że nie wiedziała, jaką benzynę trzeba kazać tankwać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Ludzie czy wyscie powariowali!!!!!!!!!!!!! IP: *.crowley.pl 01.09.06, 16:53 Przeciez autorka wcale sie z Ukrainy nie wysmiewa-wrecz przeciwnie!! ...a to ze nie jest studencikiem marzacym o spaniu w namiocie nic nie ma do rzeczy. 3/4 z was nigdzie nie bylo ale bedzie sie tu puszyc. Przydalo by sie wam zimne piwo-albo lepiej zimana woda na glowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kruder76 Koles nie wie, że "klima cieknie" 01.09.06, 16:58 Kobito, uciekaj od tego kolesia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Re: Policyjny serwis informacyjny Prezesa Centrum IP: *.cyberlex.pl 01.09.06, 17:30 wypie..j z tego forum to jest turystyka a nie twoje farmazony, prosze niech mu ktos ku.. da bana bo ja nie daje rady CZY TO TAK TRUDNO MODERATORZY żeby go wypie..ć?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Samochodem do Lwowa IP: *.sgh.waw.pl 01.09.06, 17:50 to jakas glupota. na ukrainie jest bezpiecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaros Samochodem do Lwowa IP: *.piko.krakow.pl 01.09.06, 18:26 jak widać Ukraina nie jest dla wszystkich ludzi. szczególnie dla tych, którzy żyją tylko w klimatyzacji i luksusach. byłem na Ukrainie, we Lwowie, Truskawcu i Drohobyczu. trudno nie przyznać racji co do jakości oznakowania i dziur w drogach. jednakże urok Lwowa, Drohobyczi i innych miasteczek jest niepowtarzalny. ja osobiście polecam wszystkim a ze swoich wrażeń chętnie podziele się przepięknym Drochobyczem, starówką Lwowa, tanią i dobrą benzyną (tankowałem 3 razy). dziury w drogach są, a kodeks drogowy nie obowiązuje we Lwowie. Lecz niewiele się różni od np. Paryża. jednak wszystkie te niedogodności wynagrodził mi cudowny klimat Ukrainy i bardzo przyjazni ludzie. polecam gorąca (szczególnie tym, którzy wiedzą, że z każdej klimatyzacji wydziela się woda :). Odpowiedz Link Zgłoś
wazzka Samochodem do Lwowa 01.09.06, 19:48 3 dni temu wrocilamz ukrainy oprocz lwowa, poznawalam gorskie wioski i tamtejsza ludnosc autorce radze przejsc granice w medyce, a wlasciwie dac sie porwac pradowi mrowek i zostac wrecz wypchnietym z ojczystego kraju, w 30 stopniowym upale pojechac do lwowa zatloczonym autobusem za jedyne 9,5hrywny, rzecz powszechnie znana ukraincy nie otwieraja okien (o klimatyzacji nie bede wspominac), spedzic czesc nocy w oczekiwaniu na pociag na lwowskim dworcu, a najlepiej przed wraz z bezdomnymi dziecmi dla ktorych dworzec jest domem a wachanie kleju jedyna rzecza ktore w jakikolwiek sposob pomaga im przetrwac, reszte nocy spedzic w pociagu na wyznaczonej plac karcie...ech szkoda gadac...albo niech lepiej ze swoich 'przygod' zwierza sie kolezankom przy kawce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Samochodem do Lwowa IP: *.ipt.aol.com 01.09.06, 19:58 przesmiewczy i beznadziejny artykul. lepiej siedziec w warszawie- tam nie bedzie takich przygod pani redaktor! PS niech pani przypadkiem nie zapuszcza sie jeszcze dalej na wschod! grozi zawalem serca!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Bzdury gadasz!!! Nie jest zaden przesmiewczy!!! IP: *.crowley.pl 01.09.06, 20:04 Przestan sie tak nadymac!! Sznuje i lubie Ukraincow i Ukraine-wielokrotnie tam bywalem. Nie doszukuj sie "przesmiewania" tam gdzie go nie ma. Po prostu pani dzinnikarka inaczej podrozuje niz Ty -ma prawo? Odpowiedz Link Zgłoś
5leszcze Re: Samochodem do Lwowa 01.09.06, 20:47 w sierpniu dojechalismy na Krym z trójka dzieci 1,8;8 i 10 lat. Po drodze zwiedzilismy Lwów i Odessę. W przyszłym roku teżwybieramy się na Ukrainę. Wróciliśmy cali, zdrowi i szczęśliwi. Mam ogromne wyrzuty sumienia ale z trójką dzieci nie stać mnie na polskie morze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Samochodem do Lwowa IP: *.satfilm.net.pl 01.09.06, 20:50 dlugosc tekstow publikowanych w tym portalu jest powalajaca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: Samochodem do Lwowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 20:55 też wyczyn, nadęta dziennikareczka, do koluszek by lepiej pojechała na składaku Odpowiedz Link Zgłoś
manzanillo Re: Samochodem do Lwowa 01.09.06, 20:59 Tylko co taki tekścik robi na "dzień dobry" w GW? To już naprawdę nic lepszego nie było? Na Ukrainę jeżdżę bardzo często samochodem i nie widzę w tym niczego ekstremalnego. A drogi porównywalne do naszych, a często mniej dziurawe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: falafel Samochodem do Lwowa IP: 81.210.87.* 01.09.06, 21:06 hm, a jakim to autem rozbijaliście sie po tym biednym kraju? To, co Wy czuliście tam na Ukrainie, dokladnie to samo czuja niemieccy, szwajcarscy turysci w Polsce. A czy zaszczepiliscie się na WZW typu B i A i tężęc? Być może Wasza pamiątką z wycieczki nie będzie jedynie dowiedzenie sie ze z klimy cieknie woda (z każdej nie tylko tej w aucie oczywiście) lecz nie miła i groźna choroba, choć tego akurat wam nie życzę. Falafel Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: Samochodem do Lwowa 01.09.06, 21:24 Mialem wypadek (nie z wlasnej winy, tylko kierowcy autobusu) w Polsce ---> tragedia! Nie sam wypadek, ale wszystko potem: reakcja przechodniów, dzialanie policji, wmieszanie sie "obslugi" tych linii, pomoc swiadków, szarpiace nerwy, "ruskie", maratonowe, nieprofesjonalne, chciwe, niepowazne "kriminaltango" ubezpieczalnia, adwokatem,prokuratorem w Polsce - w ramach "europejskiej" "wspópracy". Poprostu trzeba miec przy sobie: pistolet, kamere, wlasnych swiadków, tel. do szefa policji i dyplomacji oraz mediów jak np. GW. Polska ma jeszcze dluuuuuuuga droge przed soba......... Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: Samochodem do Lwowa 01.09.06, 21:27 Acha, zapomnialbym: byly tez brzydkie przygody z "serwisem" holowniczym i z warsztatem, a najbardziej z zabezpieczeniem pojazdu (obled i tragikomedia)..... A potem jeszcze szukaj wiatru w polu, tzn. hotelu itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Zydorcza chce nas sklocic z Ukraina IP: *.crowley.pl 01.09.06, 21:30 Zydorcza chce nas Polakow sklocic z Ukraina-ot co! Odpowiedz Link Zgłoś
rodowiczmaryla Re: Zydorcza chce nas sklocic z Ukraina 01.09.06, 22:31 To Amoremio z Gazeta Wyborcza tez mial jakies problemy ? Moze ja akurat czytal przy kierownicy ? I spowodowal wypadek ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Widze, ze jestes Ukraincem IP: *.crowley.pl 01.09.06, 21:35 Wiec zrozum przyjacielu ze gazeta wybiorcza chce sklocic Polakow ze wszyskimi. Nie bierz tego co ten szmatlawiec pisze zbyt powaznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie jestem Mazurem co piszą Ukraińcy o Mazowszu i Mazurach ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 12:06 Eugeniusz Kucharski w "Mazowsze pierwotne i zagadnienie szczepów polskich" napisał: "W tej urągliwej, przezwiskowej etymologii ludowej utożsamiającej Mazura z 'maziarzem' miał rownież swe żródło dowcip ludowy, głoszący, że dzieci u Mazurów rodzą się nietylko ślepe, ale także z czarnym podniebieniem." ( tekst z forum ) Odpowiedz Link Zgłoś
wrolo Samochodem do Lwowa 02.09.06, 15:12 Czcigodni Polacy! A wszystkich rodaków Benedykta 16. zapraszamy nach Breslau, ich viderchole: nach Breslau. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: re nach Breslau. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 15:21 jak ty niedouczony ukraińcu piszesz po niemiecku !, wstyd żeby taką swołocz do Wielkiej Polski wpuszczać ! a wszystkich Niemców zapraszamy do Breslau- Wrocławia !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Samochodem do Lwowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 18:27 Witam...po przeczytaniu relacji z podróży po Ukrainie oraz Lwowie zastanawiałem się kogo tam wysłała moja Gazeta? Byli to piękni panowie w super wygodnym aucie z klimą czy też zwykli ludzie chcący zobaczyć to cudne miasto? Chryste!!! Awaria tej nieszczęsnej klimy to prawie dramat dla tych ludzi! No jak tu dalej jechać? Aby napisać dobry artykuł z podróży trzeba pojechać jako turysta a nie z kasą wypchaną od Gazety na drogie hotele i takie tam dyrdymały! A swoją drogą trzeba mnieć pojęcie o swoim aucie, którym się jedzie za granicę no ale do tego trzeba być facetem a nie...no właśnie! Kim? We Lwowie byłem w zeszłym roku i pokochałem to miasto dokąd jeździł mój Dziadek jako kolejarz przed, w czasie oraz krótko po wojnie. Za dwa tygodnie znów tam będę i w dobrych butach oraz plecakiem na plecach będę chodził ( bez klimy ) od rana do wieczora po tym pięknym mieście! Tego wszystkim życzę o ile ktoś rozumie co mam na myśli jako zwykły podróżnik! Pozdrawiam tych Panów ( autorów ) zmęczonych podróżą do Lwowa! Zacznijcie pisać o czymś innym! Piotr A. Bienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Suskiewicz Samochodem do Lwowa IP: *.profiline.pl 05.09.06, 12:33 RE:UKRAIŃSKI SPLEEN Reportaż Katarzyny Surmiak - Domańskiej (Gazeta Wyborcza, Turystyka, 26 - 27 sierpnia 2006 roku) powiela wszystkie niedobre schematy o Ukrainie. Już sam tytuł "Ukraiński spleen", który można przetłumaczyć jako "Ukraińską chandrę", wskazuje, że pani Katarzynie na wschodzie się nie podobało. Dalej autorka wylicza, co jej się nie podobało konkretnie. I tak - benzyna była wprawdzie tania, ale podrabiana i szkodliwa dla silnika. Ukraińcy wredni i ksenofobiczni. Nikt nie rozumiał pani Katarzyny, która chciała się schłodzić w klimatyzacji, a zamiast tego podawano jej ciepłe piwo. Wszyscy byli ciemni, niegrzeczni, a celnik miał ciągotki nacjonalistyczne. W warsztacie autorka została oszukana i dopiero w ukochanej Warszawie oszustwo wyszło na jaw. Dowiadujemy się jeszcze, że drogi na Ukrainie są dziurawe, kelnerzy aroganccy, a toalet - u barbarzyńców - brak. I - oczywiście - samochody kradną, jak nigdzie indziej. Wprawdzie autorce nie ukradli, ale słyszała, że kradną. A jak się słyszało, to wiadomo... Jedyne, co się pani Katarzynie podobało to architektura, ale ta stara, ta, która po Rzeczpospolitej została. Chociaż i tu autorka nie jest do końca kontent, bo wszystko się sypie, marnuje i w ruinę obraca. Pani Katarzyna odetchnęła dopiero po powrocie do cudownej Warszawy, ale chandra po Ukrainie nie minęła. Nie twierdzę, że reportaż, który mówi więcej o autorze niż o przedmiocie reportażu, jest z założenia zły. Zły zaczyna być dopiero wówczas, kiedy sprowadza obserwowaną rzeczywistość do schematu. Opisywanie Ukrainy ogólnikami wywiezionymi z Polski jest banalne. Pewnie, że można pisać, że śmierdzi, że brzydko, że samochody kradną, ale po co? To jakby przepisywanie opinii zasłyszanych na straganie. Podobnie Polskę opisywali Niemcy na początku lat dziewięćdziesiątych (i nie pomogło to we wzajemnej relacji). Sztuka polega na tym, żeby na Ukrainie dostrzec coś więcej niż "chandrę". Może to być piękny skansen, jak u Stasiuka. Miejsce magiczne, w którym piękno tkwi w brzydocie, w dworcach, na których koczują cyganie, a wódkę pije się w tramwajach. Albo dostrzegać urok właśnie w tym, że ten skansen mija, przestaje być skansenem. Ukraina wychodzi z Imperium i - powoli, powoli - zaczyna mówić własnym głosem. I to ostatni moment, żeby na jednej ulicy zobaczyć bank z aluminiowym wejściem i mużyka w kufajce popijającego szmpanskoje. Niedługo będą tylko banki. Kapitał wygna mużyków na margines. Za kilka lat Prospekt Swobody już nie będzie miejscem, w którym czas stanął. I nie będzie ludzi, być może ostatnich w Europie, którym się nie spieszy. Ukraina jest w okresie transformacji i piękne jest w niej to, co właśnie mija. Smak kraju dzikiego, który ucywilizują dopiero MacDonaldy i dyrektywy Unii Europejskiej. To oczywiście dobrze, że Ukraina wybrała zachód, ale póki jeszcze po ulicach hulają dzikie zwierzęta, warto nacieszyć się innością. Natomiast pojechanie na wschód, żeby zauważyć, iż drogi są dziurawe, to strata czasu. Każde dziecko wie, że dopóki Unia nie zafunduje autostrad, lepiej ubezpieczyć auto. Ponadto wyśmiewanie sąsiadów tylko dlatego, że są ubodzy, to - cytując Herberta - kwestia smaku. Reasumując: cieszę się, że pani Katarzyna już z Ukrainy wróciła i mam nadzieję, że zrażona nieprzyjemnymi przygodami, następnym razem wybierze klimatyzowany Paryż. Łukasz Suskiewicz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Samochodem do Lwowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 16:16 ...bravo p.Łukaszu...tak samo odebrałem i opisałem przed panem te "straszne przyżycia" autorów reportażu...to lalusie a nie turyści! Pozdrawiam! Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Słuszkiewicz Re: Samochodem do Lwowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 21:18 bardzo mi się podobał artukuł pani Katarzyny, taki mądry i wyważony, widać że autorka była ciekawa tego kraju i zwracała uwagę na wszystko, dzięki za wnikliwość i dużą garśc informacji Odpowiedz Link Zgłoś