przejscie Medyka-Szehyni

20.11.06, 08:18
Ma ktos aktualne info o sytuacji na granicy?
Czy wracajac do PL trzeba stac w dlugiej kolejce na przejsciu pieszym?
Czy moze mrowek juz ubylo (wiem, wiem, marzenie scietej glowy....)?
    • Gość: darek Re: przejscie Medyka-Szehyni IP: 62.29.136.* 20.11.06, 10:25
      Czas oczekiwania zależy od kilku wypadkowych, po 1, w którą str, po 2 w jaki
      dzień tygodnia i o kórej godzinie.
      długo czeka się na powrót do PL w niedzielne popołudnie- wieczór,tak samo długo
      czeka się na wjazd do UA w piątek.To są pewniaki które polecam omijać.
      • szut Re: przejscie Medyka-Szehyni 20.11.06, 11:26
        Jak napisałem - powrot do PL.
        A wracal bede w czwartek, pewnie ok. poludnia.
        Mialem po prostu cicha nadzieje, ze sie kolejki skonczyly (ostatnie przekraczalem tam granice w sierpniu), ale jak rozumiem jest po staremu.
        • Gość: darek Re: przejscie Medyka-Szehyni IP: 62.29.136.* 20.11.06, 12:03
          W miniony piątek jechali do PL moi przyjaciele przez Korczową ok. 9.00 wjazd na
          granicę po str UA 5 minut, Polacy trzymali wszystkie wpuszczone auta bez
          powodu ponad 4 godziny...
          • Gość: odys Re: przejscie Medyka-Szehyni IP: *.adsl.inetia.pl 20.11.06, 12:11
            mrowki sa, jak byly, ale na pocieszenie powiem, ze przejscie jest od kilku
            tygodni po remoncie i podobno jest wspolna odprawa polsko-ukrainska. Kiedy
            byles w sierpniu (ja we wrzesniu) - to byl horror. Teraz mowili mi Ukraincy w
            Przemyslu, ze szybciej idzie i jest szansa nawet w 10 minut sie odprawic. Ale
            napisz jak wrocisz, jakie miales doswiadczenia.
            • szut Re: przejscie Medyka-Szehyni 20.11.06, 15:01
              W sierpniu byly grupki "mrowek" juz od samego wejscia, tj. budy, gdzie dawniej wnosilo sie "oplate lokalna 1 hr". I co mnie wtedy zaskoczylo, darli mordy, ze ktos z plecakiem (czyli ja znaczy sie) ich omija - sami stali czekajac na zmiane obslugi celnikow.
              Zazwyczaj "plecakowcy" byli przez mrowki przepuszczani, tamci nawet sami wolali "przepusccie, turysci ida".
              • szut Re: przejscie Medyka-Szehyni 23.11.06, 21:32
                Na Ukraine szedlem w srode, wejscie bez wiekszych opoznien i tlumow.

                Powrot - rowniez pieszy - dzisiaj:
                tlumy mrowek po horyzont, my ustawiamy sie grzecznie na koncu kolejki (to tak na wszelki wypadek....). Podchodzi do nas spacerujacy pogranicznik UA i pyta "Studenty?". Po naszej odpowiedzi (oczywiscie, ze pozytywnej) mowi, zebysmy nie czekali tylko przeszli pod budke na poczatek kolehki. W sumie w czasie chyba ok. 1 godziny dotarlismy do budki ukrainskiej (bo polowa z naszej grupy -tzn. dwoje wracalo z baru, wiec trzeba bylo na nich poczekac).

                Nie ma jeszcze zadnej wspolnej kontroli paszportowej. Budka ukrainska zostala rozbudowana wszerz i prawdopodobnie ma byc w niej "unijne" przejscie i wydzielone okienka (tak twierdzili zapytani przedstawiciele mrowek).
                Przed polskim posteunkiem o tyle lepiej, ze juz na zewnatrz, sporo przed budynkiem sa barierki oddzielajace obie kolejki i spory kawal przejscia jest zadaszony (tego, o ile pamietam, tez nie bylo w sierpniu).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja