Odnalazlem dom przodkow we Lwowie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.07, 11:18
Sluchajcie tej historii. Jedna z wielu podobnych ale postanowilem sie nia
podzielic. Moja Babcia urodzila sie we Lwowie w 1933. Jej rodzice byli
nauczycielami i w owym czasie pracowali w wiosce kolo Przemysla o nazwie
Orły. Babcia w czasie wojny odwiedzala ze swoja mama stryja we Lwowie,
znanego lekarza, ktory na starosc przeprowadzil sie domu w okolicach dworca
kolejowego. ostatni raz Babcia widziala go pod koniec wojny. stryj w czasie
wojny zmarl. jest wrzesien 2006. ostatni raz babcia we Lwowie byla jakies 62
lata wczesniej. wzialem Babcie do Lwowa. Zaparkowalismy kolo dworca.
Nastepnie na piechote przeslismy droga ktora Babcia pamietala z dziecinstwa.
Idziemy dawna ulica Dzieci Lwowskich. Poza ukrainskimi napisami na ulicach i
kilkoma nowymi budynkami niewiele sie zmienilo. Nagle slysze: "Tak. To ten dom
.". Chwila refleksji. Zrobilismy zdjecia. Dom ma nowe okna, ale tynk sie
sypie. Ogrodek strasznie zaniedbany. Ogrodzenie to samo. Nie wchodzilismy do
srodka, troche ze strachu, bo niewiadomo kto tam teraz mieszka, choc z
drugiej strony moze lepiej zachowac w pamieci wyglad wnetrza z dziecinstwa. W
te wakacje planujemy wyjazd do Kolomyji, rowniez sladami przodkow.
    • Gość: darek Re: Odnalazlem dom przodkow we Lwowie IP: 62.29.136.* 17.01.07, 12:37
      Witaj,ja w maju ub.r. wziąłem Ojca (61 lat niebocności we Lwowie)na
      sentymentalną wycieczkę.Na ulicy gdzie mieszkał -Zamarstynowska,za kościołem w
      miejscach "ich" domków jest teraz park-ma ok 30-40 lat.ojciec wszedł o swoich
      siłach na wysoki zamek (ma 72 lata),szkoła powszechna stoi tam gdzie przed
      wojną,podobnie kościół I komunii, i bq dziękuję za postawienie takigo postu.
Pełna wersja