Dodaj do ulubionych

Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności

17.05.07, 19:26
Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności
Wjazd na Ukrainę i wyjazd to sporo kosztuje a przedstawia się następująco
1 .wjazd
a) Żołnierz Ukrainki kasuje 5 ukraińskich hrywna (UAH)= 3,25zł
b) W paszport dla celnika daje się 20 UAH=13zł
c) Żołnierz Ukrainki kasuje 5 (UAH)= 3,25zł
2.Wyjazd
a) Żołnierz Ukrainki kasuje 10 (UAH)= 6,50 zł
b) W paszport dla celnika daje się 20 UAH=13zł
c) Żołnierz Ukrainki kasuje 10 (UAH)= 6,50 zł
Razem to jest 70UAH =ok. 40zł
I jest pytanie za co to się płaci czy takie państwo może wejść do UE , myślę
że nie to jest poniżej pasa a my tak niedawno popierali tak płakali że co się
tam stanie .
Dziwie się że Polska nic nie robi by temu zapobiec
Pisze to by trafiło to do odpowiednich osób którzy by mogli coś zrobić
Obserwuj wątek
    • Gość: zenek Re: Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności IP: *.pro-internet.pl 17.05.07, 20:08
      a co mają nie brać, jak ludzie dają...? przecież stare ukraińskie przysłowie
      mówi: "jak dajut' to bery, a jak bjut' to wtikaj:)))"
      jeżdżę na Ukrainę 1-2 razy w roku i to bez dawania łapówek; dokumenty mam w
      porządku, auto sprawne, nic nie przemycam - więc nie mam powodu aby dawać
      łapówki; nie stwierdziłem z tego powodu jakichś nadzwyczajnych trudności;
      zapytam przekornie: jeśli wszyscy co dają te łapówki przestali je dawać, to co?
      zamkną granicę? wstrzymają odprawy? pójdą do domu? powściekają się kilka dni i
      będą musieli przyzwyczaić się do pracy bez łapówek:)
      • lidkasm Re: Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności 17.05.07, 22:00
        "jeżdżę na Ukrainę 1-2 razy w roku i to bez dawania łapówek; dokumenty mam w
        porządku, auto sprawne, nic nie przemycam - więc nie mam powodu aby dawać
        łapówki; nie stwierdziłem z tego powodu jakichś nadzwyczajnych trudności; "
        My jeździmy dużo częsciej i też nic nie płacimy.
        • dasiek11 Re: Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności 18.05.07, 00:59
          Ja granice przechodze pieszo i bez zadnych problemow czy lapowek.Dwa razy
          jechalem z przemytnikami i jeden z nich dal 5 hrywien za to by nie rozkrecali
          samochodu a tylko zagladneli tu i tam,ot i wszystko.Drugi raz jechalem z
          turystami i ci juz nie dali nawet 5 hrywien i bylo ok.Najwiekszy minus tych
          przejsc to kolejki,bo jednak stanie pare godzin jest srednio przyjemne.Choc na
          granice bialoruskiej stalem 12 godzin wiec ukrainska moze nie jest taka zla:))
      • Gość: klon111 Re: Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności IP: *.tau.pl 19.05.07, 07:34
        Musze spróbować czy przejedzie sie na przejściu w Dorohusku tak jak wszyscy
        piszą .Na granicy mówili że nawet branie zostało nagrane przez reporterów i nic
        sie nie zmieniło . Druga sprawa jak jakieś pieniądze są w paszporcie to im wolno
        wziąć to jest kradzież i nikt nie powie że prawo na Ukrainie mają w d-ie i
        polaczków .
        I to jest prawda . A widzę z tego co piszecie to nie wiecie co . Przecież może
        zawrócić na koniec kolejki i tak z kilka razy .
    • kj6 Re: Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności 01.06.07, 09:28
      Jak wszędzie - płacą ci, którzy nie mają czystego sumienia. Czyli jeśli
      przemycasz alkohol czy fajki - płacisz. To klasyczny układ korupcyjny,
      przestępczy. Jeśli jesteś turystą - nie płacisz, bo nie masz powodu, by
      korumpować urzędników. Chyba że chcesz ominąć kolejkę. Ale kiedy ktoś na siłę
      stara się łapówkę wręczyć - to co ma robić pogranicznik czy celnik? Weźmie! I
      łakomym wzrokiem będzie spoglądać na drugiego turystę!
      W którymś z wątków na tym forum pojawiło się wezwanie, by łapówek nie dawać. Do
      czego i ja zachęcam!
        • Gość: Misza Re: Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 19:06
          Gdy jedzie się turystycznie nic nie trzeba płacić, gdy się coś przemyca, a i owszem.

          Jadąc pociągiem na postoju w Mościskach opiekunka wagonu ukraińskiego bezczelnie
          chciała wyciągnąć od nas (trzech 18 latków jadących pozwiedzać Lwów) parę
          hrywni... wiadomo, taka stawka... zapytała się, ile mamy pieniędzy (zrobiła to
          po ukraińsku), no to ja jej po ukraińsku odpowiedziałem, że nic jej do tego, bo
          ona, to akurat nie jest upoważniona do takich kontroli.
          W tym momencie pani opiekunka założyła czapeczkę kolejową i zaczęłą grać
          celniczkę (którą nie była), rozdała nam "karticzki" do wypisania, no to ja jej
          znowu, po ukraińsku, że nawet jak by była celnikiem, to wiecej jak 3000 $ nie
          przewożę i dziękuję za rozmowę, zamknąłęm przed nią drzwi do przedziału.

          Strasznie nachalna, ale dzięki czytaniu tego forum, nie dałem, aby wyłudzono ode
          mnie jakieś hroszi.

          A gdy już prawdziwa pani celniczka weszła do przedziału i zobaczya turystów,
          żadne kwoty jakie przewozimy ją nie obchodziły.

          Po prostu nie dajmy...





          Ale inna sytuacja:

          Powrót z Ukrainy, przez granicę Rawa Ruska - Hrebenne. Ukraińska rogatka
          przekroczona, następnie zakupy w sklepie bezcłowym, 14 litrów alkoholu. Mogliśmy
          4...

          Już zapakowani i happy wsiedliśmy do auta, gdy to niewiadomo skąd podchodzi
          celnik ukraiński... udaję głupa... myślę, ze chodzi mu o to, ze nie odniosłem
          kartonu po alkoholu do sklepu, no więc odnoszę karton... wracam happy... ale
          celnik znowu podchodzi do mnie i z grubej rury wali, czy już sie zapakowaliśmy,
          ile papierosów i ile alkoholu... już chciał, żebyśmy wypakowywali... ale nagle:
          50 hrywni! taka stawka! no to okej, dostał 10 dolców... po dolarze na każdy
          przemycony litr to jeszcze moge dołożyc.
          Na granicy polskiej graliśmy leszczy, że nie wiemy ile można wwieźć i nas
          wpuścili spokojnie.
          • Gość: bzdury Re: Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności IP: 88.220.67.* 08.08.09, 11:25
            nie ma reguly, jak sie im zachce to bedziesz skierowany na bok i
            zorbiora ci samochod. albo bedziesz czekal 3 godziny potem podejdzie
            taki koles w czapce - 50 trzeba, to jest UKRAINA NIE EUROPA.

            albo na koniec kolejki....wtedy sie zastanowisz ile wart jest twoj
            czas.

            zdarza sie - nie daje, czasem za wieksza przysluge na stopa, ale
            nigdy celnikom. ale nie biore NIGDY!
      • klon111 Re: Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności 04.07.07, 20:41
        Jesteście naiwni nikt nie ma prawa brać i znęcać się nad polakami a my nie
        umiemy się bronić , bo uważamy że jesteśmy nie w porządku . A tak naprawdę to
        najbogatsze kraje najwięcej oszukują i to widziałem na własne oczy.
        My tak źle nie wyglądamy
      • Gość: Sankcja Re: Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 14:14
        Powiem tak. Jak nie zapłacisz to nie przejedziesz ja próbowałem raz na wjeździe na ukraine nie zapłacić. Efekt odstałem 2,5h ci ukraińscy celnicy stali i smieli sie normalnie ze mnie i tak dalej by trwało ale poprosiłem przełożonego zmiany i dopiero on przyczynił sie do mojego przejazdu przez to przejście. Potem jest jeszcze gorzej byle milicja i juz płacic bo inaczej będziesz stał ze 2-3 godziny. Taki to kraj.
        • piolar Re: Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności 20.05.08, 23:53
          masz kolego racje to istna parodia co tam sie dzieje wybrałem sie
          tam z kumplami mialem dozwoloną ilosc towaru który mogłem przewieść
          do polski zatrzymala mnie policja zadawali głupie pytania np po co
          ci kolo zapasowe albo ze nie mozna przewozic jedzenia mielismy wtedy
          kilka kanapek zodkiewke i jajka musialem burakowi dac 20 hrywien aby
          sie odpie..ł gdyby w polsce jakis policjant tak do mnie mowił to
          wysmial b ym go w prosto w oczy a tam nie u siebie to nie chcialem
          sie za bardzo klucic
      • klon111 Re: Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności 04.07.07, 20:36
        Ja nie mówię o przemycie trzeba rozgraniczyć dwie sprawy .
        Nikt nie sprawdza co wieziesz tylko mówi dawaj dawaj
        A wywieść z Ukrainy można wiele bo niema ograniczeń na papierosy i alkohol to
        Polacy mogą nie wpuścić .
        I stało się złapano polaków za korupcję tylko nie wiem czy zrobili porządek na
        stronie ukraińskiej
        • Gość: eber chyba nie na temat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 09:01
          Chyba piszecie nie na temat. Koszty przyjemności to bilety, wyżywienie,
          kwatery, trunki, rozrywki itp. A tu piszecie czy trzeba dać w łape, czy nie i
          ile kosztuje to. CZY NA UKRAINIE JEST TAK TRAGICZNIE, ŻE WYMUSZAJĄ NA MNIE
          ŁAPÓWKI. Jezeli tak to ja dziekuje wole jechać na Majorke w sumie będzie taniej
          i przyjemniej. Na Ukraine nie jade taszczyć z powrotem karnistrów z wódą, ani
          wagonu fajek, nie jade tam na czołgu do Kijowa, nie zamierzam przyklejać
          kelnerowi 10 hrywien na czole żeby mnie na kolanach obsługiwał, nie zamierzam
          wyrywać lachonów za 10 zł, które bedą miały być szczeście przeleciane przez
          kogoś z cywilizacji, nie zamierzam drzeć ryja na środku rynku "O sokoły......".
          To za co mam dawać łapówe. Chce jechać spokojnie unikać kłopotów
          • lidkasm Re: chyba nie na temat 06.07.07, 10:13
            Jak do tej pory to tylko założyciel wątku twierdzi, ze płaci za nic - tylko
            dlatego, ze przekracza granicę.
            W ubiegłym miesiącu dwa razy przekraczałam granice i jak zwykle nic nie dałam...
            Eber - jedź i nie dawaj łapówek.
    • Gość: Der Reisende Poniżej ludzkiej godności IP: *.centertel.pl 26.07.07, 13:55
      Sprawa zdaje się być prosta: za co mam dawać w łapę, jakim prawem, dlaczego i w
      imię czego? Tym bardziej, że jadę stricte turystycznie. Niech ta cała Ukraina
      cieszy się, że jako turysta zachciałem jechać do nich, a nie np. do Belgii.
      Poza tym, czy są jakieś przepisy regulujące owo "dawanie w łapę"? - Nonsens.
      No, jeśli ktoś coś tam przemyca, to jeszcze mogę zrozumieć, ale człowiek, który
      jedzie turystycznie? I takie "państwo" pcha się do Europy??????

      Oczywiste zatem jest: nic ukraińskim dziadom nie dawać!

      Ale z drugiej strony, jeśli nie "włoży się w paszport" tych iluś tam hrywien,
      jaśnie pan celnik ukraiński gotów jest rozpieprzyć cały samochód. A czy taka
      ohydna menda bierze za to odpowiedzialność? Wątpię.

      Resume
      Przekraczanie granicy w sposób opisywany przez większość forumowczów jest
      absolutnie poniżej ludzkiej godności - trzeba w końcu zdać sobie z tego sprawę.
      Dlatego też ja osobiście nie jeżdżę w tamte stony świata.
      • adi_74 Re: Poniżej ludzkiej godności 26.07.07, 14:40
        > Przekraczanie granicy w sposób opisywany przez większość forumowczów jest
        > absolutnie poniżej ludzkiej godności - trzeba w końcu zdać sobie z tego sprawę.
        >
        > Dlatego też ja osobiście nie jeżdżę w tamte stony świata.

        Byłes na granicy ukrainskiej? Czy swoje opinie opierasz na relacjach frajerów,
        ktorzy maja za duzo hrywien i rozdaja je na lewo i prawo. Przekraczalem wiele
        razy granice z Ukraina i nigdy nie dalem w łape. I jakos nie mialem problemow z
        wjazdem czy wyjazdem.
        A folklor graniczny tworzą nie tylko mundurowi ukrainscy, równiez polscy, ktorym
        bardzo czesto d.py nie chce sie ruszyc ze swojej klimatyzowanej budy.
        A jesli preferujesz kierunek zachodni to chyba juz zapomniales co sie dzialo na
        granicy austriackiej przed paroma latami. Jak dla mnie wyczyny tamtejszych
        celnikow byly bardziej uwłaczające godności.
      • Gość: reise Taka granica na Euro 2012 to śmiech i horror IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 15:14
        Panowie ta granica to poprostu kpina i nie chodzi o dawanie w łape czy nie,
        tylko 12 tys mrówek nie może obsługiwać 2 celników. Tam powinno być
        zatrudnionych 200 celników na zmiane. Ponoć po naszej i tym bardziej po ich
        stronie jest bezrobocie. To jaki koszt dla państwa jest zatrudnienie
        pracowników granicznych. Ale nasi i ich politycy nie pochylają się nad sprawami
        prostych ludzi. Ciekwa jestem ile godzin i jak długie kolejki będą na granicy w
        czasie Euro 2012. Który polityk w czasie podrózy służbowej wysiad z samochodu i
        przeszedł się na pieszo przez granice wraz z mrówkami? Co zapociłby sie w
        garniturku. Ale o tysiącach wirtualnych autostrad będą bębić kilka lat.
        Pozyjemy- zobaczymy. Byli kiedyś monarchowie, wodzowie, którzy ściągali korone
        i wmieszywali się w tłum prostego ludu i wsłuciwali się w głos malutkich. Ale
        chyba te czasy mineły bezpowrotnie. Gdyby tą granice przekraczało się normalnie
        w ciągu 5 minut to po jednej i po drugiej stronie były by tysiące miejsc pracy.
        Dlatego ja nie wyskocze na 1 piwko zagranice wschodnią, nie pujde do fryzera za
        półceny, nie kupie chleba. Jak to robią u nas Niemcy. Nie pojade na wieczór
        kawalerski do Lwowa jak to robią Angole. A na wczasy nie pojade na Krym tylko
        do Włoch, bo to w sumie taniej, czyściej, nie mam problemów na granicy, i
        czekają tam na mnie, żebym tam wydał swoje zarobione pieniążki. Na Euro 2012
        też tam nie pojade, bo samochód zaryje na polu za Tarnowem na nie dokończonej
        autostradzie i nie mam zamiaru 12 godzin stać w kolejce na granicy, aby mi
        celnik szukał 2 wiecej paczek fajek w majtkach, a obok nie zauważy pełnego Tira
        z nimi. A tak naprawde to ta granica wygląda tak a nie inaczej CELOWO, TO NIE
        PRZYPADEK, TO NIE JEST NIEDOCIĄGNIECIE JAKIEGOŚ URZĘDASA= TO ZASADA
      • buanitka Re: Poniżej ludzkiej godności 26.07.07, 21:00
        > Ale z drugiej strony, jeśli nie "włoży się w paszport" tych iluś tam hrywien,
        > jaśnie pan celnik ukraiński gotów jest rozpieprzyć cały samochód.

        Jak nie wieziesz niczego zabronionego to co się masz martwić? Nikt (raczej) nie
        każe Ci 'dawać w łapę'. A pan ukraiński celnik (praktycznie niczym się nie
        różni od polskiego!) jak to piszesz 'rozpieprzając cały samochód' - wykonuje
        swoją pracę. Szuka np. narkotyków, które są później sprzedawane w szkołach
        (Twoim)dzieciom itd.. Możesz na tym stracić najwyżej czas.

        >A czy taka ohydna menda bierze za to odpowiedzialność? Wątpię.

        Jeśli już tu wspominasz o 'ohydnych m.' i jeżeli jednak ktoś NACHALNIE WYMUSZA
        łapówkę, to możesz postąpić w następujący sposób: spisujesz dane (imie,
        nazwisko, date, godzinę), spisujesz nr seryjny, nominały pieniędzy, które
        później wręczasz i natychmiast ZGŁASZASZ fakt łapówki:

        Госпогранслужба (Państwowa Służba Pograniczna)
        Общеукраинский телефон доверия (ogólnoukraiński telefon zaufania) – (044) 212-
        89-63

        Гостаможслужба (Państwowa Służba Celna)
        Телефон доверия (telefon zaufania) – (044) 247-26-67

        Служба внутренней безопасности (służba bezpieczeństwa wewnętrznego) – (044) 247-
        26-71

        ... i dalej jedziesz usatysfakcjonowany, że 'ohydna menda' odpowie za to.


        >I takie "państwo" pcha się do Europy??????

        Właśnie może PO TO się pcha, żeby wreszcie TO się zmieniło?! Skoro nie jeździsz
        w tamte strony świata, to skąd możesz wiedzieć jak tam jest? Czytając kilka
        subiektywnych wypowiedzi na forum wyrabiasz zdanie o Ukrainie? Uważam, że to
        trochę mało :/ Nie bronie biurokracji i bałaganu na granicy, także jestem
        zniesmaczona, ale żeby poznać kraj to trzeba czasami umieć 'przemykać oczy' na
        pewne negatywy, żeby z PRZYJEMNOŚCIĄ móc wypić piwko w weekend we Lwowie.
        • klon111 Re: Poniżej ludzkiej godności 28.07.07, 11:34
          Wczoraj radio lublin podało iż reporter nie dał łapówki i musiał czekać 9 godz
          Tak że mu zostało na zwiedzanie 7 godzin i na koniec powiedział że to była
          najgorsza jego głupota .

          I proszę nie mówić że to jest wszystko w porządku na stronie ukraińskiej.Nic tu
          nie da pisanie jak nikt nie chce zaprowadzić porządku

          PIWKO
          Jak ci dobrze pobiją to też przemykaj oczy jak będziesz pił piwko ukraińskie
          • lidkasm Re: Poniżej ludzkiej godności 30.07.07, 11:41
            klon111 napisał:

            > Wczoraj radio lublin podało iż reporter nie dał łapówki i musiał czekać 9
            godz
            >
            > Tak że mu zostało na zwiedzanie 7 godzin i na koniec powiedział że to była
            > najgorsza jego głupota .
            >

            Czegoś tu nie rozumiem. Miał dac łapówkę po to, żeby go puscili bez kolejki? A
            nie łaska postać jak wszyscy? Jeśli jechał z Polski, to musiałby dać polskiemu
            pogranicznikowi bo jak już wjedzie na polski terminal, to potem idzie w miarę
            szybko.
      • Gość: Edzia Re: Poniżej ludzkiej godności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 09:24
        Drogi Der Reisende, za kogo Ty się masz???
        Niech ta cała Ukraina
        > cieszy się, że jako turysta zachciałem jechać do nich, a nie np. do Belgii. -
        wyjechałeś wspomagać biedny kraj, czy zaoszczędzić na wakacjach?? To, że jest to
        trochę inny kraj o dziwnych zasadach, to chyba każdy wie, nie me co liczyć na
        uczciwość- spróbuj u nas, a przecież my już się "wepchnęliśmy" do Europy
        (używając Twojego języka).
        O dzięki Ci wielki turysto z cywilizowanej Polski, że zaszczyciłeś Ukrainę swoją
        obecnością, szkoda tylko, że bez żadnej klasy...
        • lidkasm Re: Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności 31.07.07, 14:48
          Tu nie chodzi nawet o skrupulatnośc - jechalismy kiedys do Polski i po 5
          godzinach stania w kolejce i dojechaniu do budki polskiego celnika staliśmy 50
          minut czekając aż ktoś raczy sie pojawić (bylismy z dwójką małych dzieci). W
          sobote znowu jedziemy - juz sie denerwuję na samą myśl o granicy...
        • jano0244 Re: Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności 01.09.07, 09:55
          Masz rację. Podczas powrotu do Polski, autobusy z UA (wiozące m.in. nas, czyli
          turystów z Polski)bez problemu podjeżdzają od razu do samego
          przejście. Ale nie ma się z czego cieszyć. Na polskiej stronie nasi
          pogranicznicy kilkugodzinnym oczekiwaniem i kontrolami usiłują zniechęcić
          ewentualnych handlarzy do pracy. Chociaż muszę przyznać, że polski celnik
          wykazał się b. dużą kulturą osobistą. Do nas Polaków na pewno, ale i do
          Ukraińców. Co innego jednak ogólny czas stania na granicy. Autobusem kursowym do
          Warszawy podróżowało: 32 obywateli UA i nas dwoje z PL - razem 5 godzin.
    • klon111 Re: Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności 31.08.07, 10:02
      proszę wszystkich by o tych przyjemnościach pisali do , nie wiem czy pomoże ale
      nie zaszkodzi

      -do kompetentnych organów ukraińskich za pośrednictwem Ambasady Ukrainy w
      Polsce. Proszę dokładnie opisać w niej okoliczności sprawy, jeśli to możliwe
      podać dokładną datę i godzinę odprawy, numer identyfikacyjny funkcjonariusza etc.



      Dane kontaktowe Ambasady Ukrainy w Polsce:

      Adres: Ambasada Ukrainy w RP
      Al. Szucha 7
      00-580 Warszawa
      Polska


      www.ukraine-emb.pl
      e-mail: emb_pl@mfa.gov.ua
      e-mail konsulat: konsulat@ukraine-emb.pl
      Ambasada tel.: (+48 22) 622 47 97, 622 15 49
      Konsulat tel: (+48 22) 621 39 79
      faks: (+48 22) 629 81 03

      Automatyczna informacja konsularna:
      tel. : (+48 22) 625 01 27
      • Gość: jarojj Re: Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności IP: 91.206.110.* 27.03.09, 22:29
        Tamten wpis już dość leciwy - choćby kurs hrywny znacznie się zmienił. Natomiast co do płacenia jest sporo przesady. Jeżdżę na Ukrainę od kilku lat i z całą stanowczością twierdzę, że jeśli się nie przemyca czegoś, to do płacenia trudno dać się zmusić, a nawet sugestie w tym zakresie pojawiają się sporadycznie. Rozmawiałem na granicy z osobą, która żyje/żyła z przekraczania granicy - radzono mi taki datego do paszportu. Nic nie włożyłem - ani wtedy, ani wcześniej, ani później. I nic. Nie chciałbym nazwać po imieniu czym jest to dawanie pieniędzy za nic (zwłaszcza żołnierzom, od których nic sensownego nie zależy).
          • janmar64-b-stok Re: Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności 29.03.09, 18:46
            Ja też jeżdziłem w 2008 i nic nikomu nie płaciłem choć widziałem ludzi jak
            wkładali kasę do paszportów. Widocznie mieli w tym jakiś swój cel odemnie nik
            pieniedzy się nie domagał a przejazd w obydwie strony bez problemów i dosyć
            szybko. Na trasie Drohusk-Krym-Drohusk nie zapłaciłem zadnego mandatu.
              • vasylkova Re: Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności 08.08.09, 12:26
                jezdze przez te granice regularnie od 5 lat, co 2 miesiace, albo
                czesciej. Nigdy mi sie nie zdarzylo, zebysmy zaplacili, albo zeby
                ktos nam sugerowal, zebysmy zaplacili. Owszem, jak jest kolejka, to
                stoimy, czasem dlugo, ale nigdy nie widzialam, zeby odsylali na
                koniec kogos kto sie nie wepchnal do kolejki (czesto tak bywa), albo
                zeby odstawiali na bok i musial czekac. Nie wiem, skad sie biora
                takie opowiesci. tak samo jak nie wiem, skad sie biora tacy, co
                placa, "bo na forum napisali, ze wszyscy placa".

                inna sprawa, ze ostatni rok-dwa to kolejki na granicy sa wylacznie
                wina polskich pogranicznikow i celnkow, ktorzy ruszaja sie jak mucha
                w smole, podjezdzasz do okienka i czekasz 20 min., bo ich jest rzrech
                w budce i akurat wsztscy trzej rozmawiaja przez telefon, albo zabiora
                paszport i sprawdzaja go 45 minut, i tak dalej. Krew sie gotuje, jak
                sie na to patrzy. Dodam, ze ukraincy puszczaja z dziecmi bez kolejki,
                a Polacy maja to w dupie.
                • Gość: Maniia Re: Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności IP: *.lublin.mm.pl 12.08.09, 21:26
                  Prawda jest taka że sami nauczyliśmy tych Szoszonów brać w łape. Jeżdżę czasem
                  na UA przez Zosin i najgorzej jest u tzw "ekologa". Na jego budce pisze że
                  opłata dobrowolna, a jak nie zapłacisz to nie pojedziesz... 4 UAH za osobę, a
                  tych talończyków sprzeda 5 w ciągu godziny, sprzeda więcej jak się da w łape,
                  ale taki sobie dużo liczy, 100 UAH, a jak się wyprosi to minimum 50 i jedziesz
                  bez kolejki. Pierwszy raz jechałam to stałam 15 godzin bez łapówek (tylko
                  celnikom po 5 ), ale później jak cały samochod jechał to wychodziło po 4-6 zł od
                  osoby i już było krócej. Przyjemności w tym mało: cukierki, alkohol, papierosy i
                  paliwo (nie najlepszej jakości).
                  I dlatego na UA celnicy są najbogatsi, zwłaszcza przy granicy.
                • janmar64-bial Re: Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności 13.08.09, 22:07
                  W 2008 roku byłem na Krymie i granica nie była wcale taka straszna. Na wjezdzie
                  zeszło mi ok 30 min nikt nie sugerował jakiejs łapówki. Przy powrocie przy
                  okienku paszportowym stałem ok 10 min.Zauwazyłem że prawie wszyscy wkłaali jakąś
                  kasę w paszporty a gosciu po prostu wysypywał ja do szuflay bez zbytniega
                  zainteresowania. Nie wiem o co chodzi bo chyba nie stałem w kolejce z samymi
                  przemytnikami. Mój paszport był pusty ale nie zauważyłem jakiegos grymasu na
                  twarzy gościa sprtawdził dane i podziekował. Celniczka tez tylko zapytała dla
                  formalnosci czy mam coś do zgłoszenia i mogłem jechać pod nasz szlaban. To trwło
                  ok 20 min. a u nas kolejka niby nie duża 20 samochodów ale stalismy 3 godziny bo
                  jakoś im tak wolno szło.
    • Gość: kasia2 Re: Wyjazd na Ukrainę koszty przyjemności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.09, 19:02
      Witam nie wiem doprawdy jakie pieniądze dajecie na granicy ja jestem na Ukrainie
      regularnie raz na 2 miesiące od 10 lat i nigdy powtarzam nigdy nie zdarzyło mi
      się aby ktoś ze służby granicznej chciał ode mnie jakieś pieniądze jeśli po
      takich wypowiedziach jak tu czytam sami wkładacie pieniądze do paszportów to
      wasza sprawa,chyba że przewozicie coś co jest zabronione.W ubiegłym roku
      wracałam z Ukrainy i na granicy wzięli mnie na kanał kazali wypełnić deklaracje
      ile mam papierosów itp. napisałam wszystko zgodnie z prawdą i wtedy chcieli ode
      mnie za każdą sztangę nadwyżki po 5 hrywien na co ja im odpowiedziałam że akcyzę
      to ja będe płacić na polskiej stronie a oni powinni się cieszyć że wydaje u nich
      pieniądze nie miałam żadnych kłopotów z przekroczeniem granicy stałam może z pół
      godziny.Poprostu nie można stać i biernie się zgadzać na ich żądania
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka