ignorant? dyletant? czy co...?

IP: *.pro-internet.pl 24.06.07, 14:52
Dlaczego p.Wojciech Czuchnowski w swoich artykułach w piątkowym i sobotnim
wydaniu Gazety w którym opisuje niecne związki wicepremiera Leppera z jakimś
duchownym prawosławnym z Ukrainy uporczywie używa określenia "pop"?
wg Wikipedii pod hasłem "ksiądz" można przeczytać:
"Popularne określenie księdza prawosławnego "pop" jest nieprawidłowe i może
być uznane za obrazę, ponieważ ma ono zabarwienie wyraźnie obelżywe (znaczy
mniej więcej tyle, co "klecha"). Postulować zatem należy używanie
słowa "ksiądz" albo "batiuszka"."
Gazeta schodzi do poziomu brukowców pozwalając sobie na takie słownictwo
niestety.... jakoś nie spotkałem dotychczas aby wobec "ojca dyrektora" użyli
określenia "klecha", choć dają mu nieraz ostro popalić....
Skąd to się bierze...?
    • rona_ukr Re: ignorant? dyletant? czy co...? 25.06.07, 17:44
      Niektórzy księdze zasługują, żeby ich nazywać pop. A w ogóle, "pop" to nie jest
      Ukraińskie słowo, a Rosyjskie (batiuszka też). Po ukraińsku będzie "otec",
      "swjaszczenyk" i nieformalnie "pip".
      • Gość: waldi996 Re: ignorant? dyletant? czy co...? IP: *.akashanet.pl 25.06.07, 18:06
        moze i zasluguja ale w prasie nie powinno pisac sie niecnym zargonem!!!
      • vasylkova Re: ignorant? dyletant? czy co...? 29.06.07, 21:37
        batiuszka to chyba od bat'ko, czyli jednak ukrainskie - nie?
    • Gość: lubliner1 Re: ignorant? dyletant? czy co...? IP: *.akashanet.pl 25.06.07, 18:02
      gazedta od dawna juz brukowa-a w szczegolnosci gdy opisuje leppera czy
      giertycha..zero obiektywizmu..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja