wojna na Krymie

10.08.08, 01:07
Witam ! Niestety sprawa Gruzji wpływa na cały świat, a w szczególności na
Krym. Zacżeło się od uznania niepodległości Kosowa parę miesięcy temu. Dzięki
temu Rosja dostała wolną ręke, żeby odłączyć Osetię Południową i Abchazję od
Gruzji. Następny etap to KRYM. Dlaczego ? Dlatego, że Krym, to ok 70% Rosjan.
Wystarczy, że sie poskarżą, że są gnębieni ( a to się da zrobić byle
prowokacją) Poza tym Flota Czarnomorska stacjunuje w Sewastopolu. Tak nie
bedzie " na zawsze". Rosyjska polityka na to nie pozwoli.
    • Gość: ines Re: wojna na Krymie IP: *.chello.pl 10.08.08, 10:34
      Masz duzo racji:(jesli jestes w temacie powiedz mi jak zakonczyla
      sie na Krymie sprawa wprowadzenia w szkolach jezyka ukrainskiego bo
      takie byly plany?wiem rowniez ,ze byly z tym zwiazane rozne
      demonstracje bo byl to wlasnie temat zapalny:(
      • Gość: Mario Re: wojna na Krymie IP: 62.180.244.* 11.08.08, 15:20
        Do konfliktu na Krymie prędzej czy później dojdzie, ale Ukraina to
        nie Gruzja. To ponad 50 milionowy naród, którytanio skóry nie
        sprzeda. Jedno jest pewne po takiej wojnie (pewno przegranej w końcu
        przez Ukrainę) obydwa kraje: Ruscy i Ukraina będą ruinami. Czy
        Ruskim napewno będzie na czymś takim zależało? Cały czas myślę o
        wojnie konwencjonalnej. Nie sądzę aby Ruscy odważyli się użyć wobec
        Ukrainy atomu (chociaż kto wie...są nieobliczalni). Gdyby jednak
        użyli to... ażstrach pomyśleć.
    • Gość: ehh Re: wojna na Krymie IP: *.access.telenet.be 10.08.08, 10:39
      chyba was troszke poniosło, gruzja oczywiscie tak, ale krym stanowi terytorium ukrainy i nic takiego sie nie stanie... idąc waszym tokiem rozumowania to polska tez kiedyś była pod wpływem związku radzieckiego..., język jak język, są państwa w których funkcjonuje więcej niz jeden i jest ok, problemem na przyszłość może byc flota rosyjska stacjonująca na krymie..
    • krymianin Re: wojna na Krymie 10.08.08, 14:44
      Z Sewastopola wypłyneły rosyjskie okręty na "pomoc" Abchazji. Ukraina
      oświadczyła, że jest mozliwe, że nie dopuści do powrotu okrętów rosyjskich do
      Sewastopola. żródło - www.interfax.com.ua i TVN24
      • Gość: mika Re: wojna na Krymie IP: *.chello.pl 10.08.08, 16:43
        a ja mam za 4 dni wyjezdzac na oplacone juz wakacje na krymie i troche nie wiem
        co robic... zakladam ze nic nie powinno sie stac ale we never know...
        • Gość: Ania Re: wojna na Krymie IP: 85.17.19.* 10.08.08, 18:24
          jest nie ciekawie
          • Gość: gość Re: wojna na Krymie IP: *.adsl.inetia.pl 10.08.08, 19:34
            znajomi tam pojechali, może jakaś większa garść informacji jak sytuacja wygląda?
            (nie mamy z nimi kontaktu, niby gdzieś w górach mają obóz (harcerze) i nie mają
            prądu)... z kim się kontaktować w razie "W"? a może to bezpodstawne obawy?
            • katarynka42 Re: wojna na Krymie 10.08.08, 20:02
              heh mozecie jechac bez obaw,krymianin mial pewnie na mysli to co
              moze wydarzyc sie kiedys w przyszlosci bo powiedzmy sobie szczerze
              sytuacja tam jest taka ,ze ani rosjanie nie przepadaja za ukraincami
              i odwrotnie.
            • Gość: Bolo Re: wojna na Krymie IP: *.chello.pl 10.08.08, 20:05
              Na głowy Wam padło???Gdzie Krym,a gdzie Osetia to jakieś 500 km
              przez morze.Gdzie te 70% ruskich na Krymie,kogo bym nie zapytał,bez
              względu na wiek,twierdził,że jest Ukraińcem.Widziałem te ruski
              okręty wojenne w Sevastopolu,ogromne,robią wrażenie...w przyszłym
              roku też jedziemy na Krym i też Sevastopol.
              • magisterlive.2 Re: wojna na Krymie 10.08.08, 20:29
                Gość portalu: Bolo napisał(a):

                > Na głowy Wam padło???Gdzie Krym,a gdzie Osetia to jakieś 500 km
                > przez morze.Gdzie te 70% ruskich na Krymie,kogo bym nie
                zapytał,bez
                > względu na wiek,twierdził,że jest Ukraińcem.Widziałem te ruski
                > okręty wojenne w Sevastopolu,ogromne,robią wrażenie...w przyszłym
                > roku też jedziemy na Krym i też Sevastopol.
                Bolo tych twoich bredni ,ktore wypisujesz od kilku miesiecy nie da
                sie czytac na kazdy temat masz wlasnie tyle wiedzy ile napisales
                chocby o tej odleglosci Krym Osetia .Nie masz zadnej wiedzy na ten
                temat wiec nie podejmuj dyskusji o ktorej nie masz zielonego pojecia.
                • Gość: wsw-71 Re: wojna na Krymie IP: 78.157.188.* 10.08.08, 21:19
                  Ja też uważam że Bolo ma bujną fantazję i wie wszystko
                  najlepiej .Powinien napisać przewodnik po Krymie z wszystkimi
                  instrukcjani i wskazówkami.Osobiście uważam że nie był tam wogóle
                  albo 20 lat temu jeśli był w tym roku to niech napsze ile stało
                  okrętów w lipcu w Sewastopolu.
                  • krymianin Re: wojna na Krymie 11.08.08, 00:04
                    Jasne, że nie chciałem Was przestraszyć. Sam jadę na Krym. Jednak
                    wiem, że oglądając wiadomości rosyjskie (Wiesti), to dla mnie sprawa
                    Gruzji będzie tematem tabu. Rosjanie maja zrobioną niezłą
                    propagandę, a ja nie chcę dostać w ryj od jakiegoś rosjanina, tylko
                    chcę się z nim zaprzyjaźnić. Jeśli nie oglądacie rosyjskich
                    wiadomości, to nie wiecie, że różnica w ocenie sytuacji to jest
                    MASAKRA !!!. A poza tym Polska i Ukraina jest już wrogiem. Dlaczego
                    tak jest - nie będę wam wyjaśniać, sami pomyslcie. Fakty : Rosja nie
                    jest w stanie wojny z Gruzją, Gruzini odcinaja głowy Osetyjczykom, w
                    czasie rozmowy z Putinem jedna z kobiet powiedziała, że czołg
                    gruziński specjalnie przejechał staruszkę z dwójką dzieci itd itp.
                    Moim zdaniem na pewno były rózne sytuacje i Gruzini nie są aniołami,
                    ale sposób przedstawiania sprawy....
                  • krymianin Re: wojna na Krymie 11.08.08, 00:06
                    zapomniałem - odległość 500 km, to jest NIC. Popatrzcie na mapę
                    Polski. Założę się, ze Ukraina będzie robić pokaz siły na Krymie,
                    ale to jest normalne i się tego nie boję.
                  • Gość: Bolo Re: wojna na Krymie IP: *.chello.pl 11.08.08, 10:41
                    Rozumiem,że chodzi o okręty wojenne,jeśli dobrze zapamiętałem to
                    było 3 szt,jeden z nich rakietowy,Panie Mirku.
                    • Gość: wsw-71 Re: wojna na Krymie IP: 78.157.188.* 15.08.08, 20:20
                      Dokładnie cztery
                      • mariuszmichajlowicz Re: wojna na Krymie 15.08.08, 22:05
                        www.kavkazcenter.com/
                        czytajcie i wyciagajcie wnioski..
                        wg.mnie ruskie zawsze cos kombinuja i spiskuja...
                        pozdrawiam >M<
    • Gość: Bolo Re: wojna na Krymie IP: *.chello.pl 11.08.08, 11:33
      Bylem i widzialem ciekawe,kto z was okretem podwodnym plywal bo mam
      znajomego w Sewastopolu ktory wzial mnie na pzejazdzke
      • magisterlive.2 Re: wojna na Krymie 11.08.08, 12:34
        Gość portalu: Bolo napisał(a):

        > Bylem i widzialem ciekawe,kto z was okretem podwodnym plywal bo
        mam
        > znajomego w Sewastopolu ktory wzial mnie na pzejazdzke
        Pewnie jeszcze statkiem kosmicznym latales:D:D:D:D
    • 444a Czytajcie portale, tam piszą 11.08.08, 17:36
      Czytajcie co piszą na kaukaskich portalach, tam mają lepszą wiedzę niż całe NATO.

      Na szczęście o Krymie nie wspominają, na razie...

      żródło:

      www.dziennik.pl/swiat/article210120.ece

      To tylko manewry - uspokajają Rosjanie. Każda wojna zaczynała się pod
      płaszczykiem manewrów - odpowiadają czeczeńscy separatyści. I na dowód publikują
      tajne plany operacyjne z Moskwy, jakie rzekomo wpadły w ich ręce. Mają one
      dowodzić, że za miesiąc Rosjanie zaatakują Gruzję.


      Między dwudziestym sierpnia a dziesiątym września rosyjskie wojska wkroczą na
      terytorium Gruzji - przekonuje portal informacyjny separatystów czeczeńskich
      Kawkaz-Centr, cytowany przez pardon.pl. Operacja miałaby polegać na
      błyskawicznym zajęciu Wąwozu Kodorskiego - obecnie jedynej części Abchazji
      kontrolowanej przez Gruzję.

      Jeśli atak pójdzie sprawnie, Rosjanie mają ruszyć dalej - w stronę Kutaisi i
      Cchinwali, z celem zajęcia obu miast. Rosyjski Blitzkrieg ma trwać 7 do 10 dni.
      Zdaniem Czeczenów, decyzję o wojnie z Gruzją podjął jeszcze Władimir Putin. Jego
      plany nie uległy zmianie za Miedwiediewa.

      Czy te rewelacje należy traktować poważnie? Zwiększony ruch rosyjskich wojsk tuż
      przy granicy z Gruzją wskazuje, że coś może być na rzeczy. W ramach manewrów
      "Kaukaz 2008", do Osetii Północnej przerzucane są właśnie drogą lotniczą
      pododdziały 76. pskowskiej dywizji powietrzno-desantowej. Koleją przewieziono
      zaś pułk desantowo-szturmowy 20. dywizji zmechanizowanej. To aż 8 tysięcy
      żołnierzy i 700 pojazdów.
      • zdzisbis Re: Czytajcie portale, tam piszą 31.08.08, 01:19
        W czasie olimpiady i agresji Gruzji na rzekomo swoje terytoria byłem
        na Krymie zazwyczaj nie oglądam tv w czasie odpoczynku ale
        olimpiada ...tv ukraińska podawała olimpijskie visti a w przerwach
        newsy jeden mnie na urlopie uradował że naszego prezydenta przyjęto
        jako trzeciorzednego polityka w Simfiropolu a nie w Jałcie gdzie są
        przyjmowani najważniejsi przywudcy świata.A co w tym mnie uradowało
        to to że nie zostało naruszone czyste niepowtarzalne powietrzy Krymu.
        Krym is Krym
Inne wątki na temat:
Pełna wersja