Jechać na Krym czy nie jechać?

IP: 212.106.150.* 11.08.08, 17:38
Za 4 dni planujemy ze znajomymi wyjazd na urlop-w planach była Ukraina a
konkretnie Krym,teraz zastanawiamy się czy w obliczu obecnego konfliktu
Rosja-Gruzja nie czekają nas jakieś utrudnienia bądz niemiłe niespodzianki.
    • Gość: Krystian Re: Jechać na Krym czy nie jechać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 18:23
      Ewa, nie ma się co zastanawiać :) Krym czeka!!

      Sam pojutrze rano siadam w pociąg i na półwysep :):):)
      • Gość: aacs Re: Jechać na Krym czy nie jechać? IP: *.chello.pl 11.08.08, 20:03
        Witam, my wyjeżdżamy jutro na Krym, Pozdrawiam.
        • Gość: Krystian Re: Jechać na Krym czy nie jechać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 21:48
          Skąd wyruszacie i dokąd dokładnie zmierzacie?:>
          • Gość: gregorian76 Re: Jechać na Krym czy nie jechać? IP: *.toya.net.pl 12.08.08, 09:32
            Właśnie wróciliśmy z Krymu.
            O konflikcie mało się mówi i nie spotkaliśmy się z jakimkolwiek utrudnieniem,
            spowodowanym tym wydarzeniem.
    • Gość: K. Re: Jechać na Krym czy nie jechać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 17:52
      Byłam jakieś parę dni temu na Krymie, po za prorosyjskimi akcentami w postaci
      ludzi z flagami na ulicach (szczególnie w Sewastopolu), innych znamion konfliktu
      nie zauważyłam ani nie odczulam ;)

      Pzdr,

      K.

      ---

      Moje perspektywy: www.perspective.blog.pl/
    • Gość: Ewa Re: Jechać na Krym czy nie jechać? IP: *.centrum.gliwice.pl 04.09.08, 22:55
      ....no to pojechalam.....i kilka dni temu wrocilam....nie bylo zadnych
      niespodzianek,konflikt w Gruzji nie mial najmniejszego wplywu na pobyt na Krymie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja