Dodaj do ulubionych

krymski standard - nim wyjedziesz przeczytaj

IP: 194.183.57.* 19.08.08, 15:06
Byliśmy w Ordzonikidze samochodem. 33 godziny jazdy bez przerwy w jedną
stronę. Drogi są w opłakanym stanie. Wyboje i doły przez całą trasę. Trzeba
być bardzo uważnym a w nocy szczególnie. Trzęsie niemiłosiernie. Najlepiej
jechać terenowcem lub suvem;> Droga jest monottona jak diabli. Przez 90 %
długości trasy cały czas pola i równiny. Słońce praży. Milicja zatrzymuje bez
żadnego powodu i nie ma szans aby odjechać bez łapówki. Zatrzymali nas 2 razy
i 2 razy płaciliśmy rzekomo za prędkość, ale wskazania z radaru nie pokazują;>
Na Krymie zaskoczyła nas temperatura. Przed wyjazdem sprawdzałem wskazania i
było 28-30. Na miejscu było 42 stopnie. 35 w nocy. Kwatery w Ordzonikidze
przedstawiają obraz dosyć specyficzny. Pokój mieści w sobie łożko, szafę i
czasem stolik. Koniecznie zwrócić nalezy uwagę czy jest wentylator. Bez tego
nie zaśniecie. Mam porównanie jak co wygląda. 3 ekipy rozstawione były w 3
różnych miejscach innych cenowo. Płacenie więcej nie oznacza lepiej. Warunki
sanitarne to może być problem dla zdecydowanej większości. Wychodek z
drewnianą dziurą lub sedes "podłogowy" z pozycją na ugiętych nogach to żaden
wyjątek lecz reguła. Zapachy i czystość są ciężkie do zniesienia. Papier
toaletowy czy inne środki higieny wrzuca się do wiadra. często jest nawet
kartka przypominająca o tym by nie wrzucać papieru do "środka". Prysznice to
otynkowane kabiny z pustaka zadaszone eternitem. Można pod prysznicem spotkać
skolopendrę lub dużego pająka. Skolopendra- sprawdźcie w necie. W
restauracjach czy knajpkach najczęściej nie ma wc. Trzeba iść do publicznego
co jest stresującym przeżyciem i wybija z wypoczynkowego rytmu;> Porcje dań w
knajpach są małe i zjadliwe. Jedliśmy w wielu miejscach i o ile zupy dawały
radę to drugie dania nie przynosiły średniego zadowolenia. W Teodozji jedliśmy
w knajpie z przewodnika L.Planet i to było lepiej niż wszędzie, ale tak zjeść
można w barze przydrożnym w Polsce. W Ordzonikidze jak i w Teodozji na główną
plażę z kolektorów wypływają cuchnące ścieki. Nie przeszkadza to ludziom
siedzieć obok i korzystać z uroków kurortu. Na szczęscie w Ordzonikidze jest
kilka fajnych plaż wolnych od takich atrakcji w tym jedna ze zdrowotną gliną,
którą można sie wsmarować jak w SPA i skóra nabiera aksamitnej delikatności-
wypróbowane;> Piwo, wódka i papierosy są tanie. W sklepie za butelkę 0,5
niemiroffa płaci się 9 -10 pln za dobre wino tyle samo. Butelka piwa to
średnio 1.80 do 3 pln. W knajpie około 4 pln. Dyskoteki w Ordzonikidze są
bezpłatne. W jedynej płatnej wejście kosztuje 20 hrywien. Ludzi zazwyczaj są
fajni i można się integrować w trakcie wieczorów zakrapianych czym się da z
Rosjanami i Ukraińcami. Niestety jedni i drudzy zostawiają tony śmieci na
plaży i gdzie się da. Z plaży nie zabierają butelek, papierów itd. Czasem
niosą kawałek dalej by rzucić to na plażową stertę. Wracając do kwater to w
głównych punktach miasta zawsze jest dużo osób, które oferują noclegi. W
sklepach zaopatrzenie dosyć dobre. Niestety mają jakieś - nie wiem jakie,
problemy z mięsem i jest go mało i jest drogie. Morze jest czyste i można
ponurkować. z tego co słyszałem od poznanych w Ordzonikidze rodaków należy
wystrzegać się większych kurortów np. Odessy i Jałty. Jest tak dużo ludzi, że
nie można przejść deptakiem i o wiele drożej. Dodam jeszcze, że należy się
dezynfekować alkoholem. Inaczej mniejsze lub większe problemy z żołądkiem was
nie ominą. Na grupę przebywających tam znajomych osób z Polski, wszyscy
mieliśmy podobne dolegliwości. Na szczęście nie ma tam kaca;> Wódkę polecam
Niemiroff i Medeoff a wina Muscatel Masandra. Reasumując oczekiwałem trochę
innych wrażeń choć na ich brak narzekać nie mogę;> Nie jestem też za tym by
komuś taki wyjazd polecić i powiedzieć -było super, koniecznie jedź. Krym ma z
pewnością swój niepowtarzalny zaznaczam, że też upalny klimat, ale aby się z
nim oswoić potrzeba dobrych kilku dni i regularne lecz umiejętne dawkowanie
alkoholu bo bez tego będzie trudno;>
Obserwuj wątek
    • Gość: zenek Re: krymski standard - nim wyjedziesz przeczytaj IP: 195.136.189.* 19.08.08, 15:44
      no to mamy kij w mrowisko;) zaraz się zacznie....
      byłem na Krymie w czerwcu 2006 przed sezonem i było nieźle
      (Bachczysaraj i Pieszczane głownie) - mało stonki turystycznej,
      jeszcze nie za bardzo nasyfione, temp.do 30 a wody ok.20 stopni, luz
      na plaży, zero insektów... wiadomomo,że taka wyprawa to raczej sport
      ekstremalny, no może w wersji soft:), ale my zrobiliśmy z Gdańska w
      obie strony 4500km fiatem 125p i tylko jeden nieoficjalny mandat 20hr
      jak dla mnie to pomyłka jechać tam w największe upały w szczycie
      sezonu...
    • anpaag Re: krymski standard - nim wyjedziesz przeczytaj 19.08.08, 18:36
      hahahahaha :D
      i jeszcze zapomniałeś napisać, jak sandałki cie uciskały :DDD
      a wystarczyłoby troche wiecej dularkow zaplacic za mieszkanko,
      pojechac autem z klimatyzacją i wszystkie twoje problemy byłyby
      nieaktualne. Albo nie jechać na Krym tylko do Oll Inclusive gdzies
      do Francji.
      • Gość: Kasia Re: krymski standard - nim wyjedziesz przeczytaj IP: *.nat.tvk.wroc.pl 19.08.08, 18:45
        To moze trzeba bylo leciec do Egiptu?
        Siedziec w hoteliku z klima i pic drinki z parasolka.
        Trzeci rok z rzedu bylismy i nie mamy zadnych zastrzezen.Warunki moze trudniejsze niz domowe ale tam gdzie mielismy kwatery bylo zawsze czysto i przytulnie bo Gospodyni dbala o ludzi aby byli zadowoleni.Dodam ze u niej mieszkalismy po raz 2 wlasnie z uwagi na jej stosunek do wszystkiego.
        A jesli chodzi o plaze to bardzo zadko nam sie zdazalo aby widziec ze ludzie kolo nas zostawiaja smieci i ida.
        Wiecej brudu widze nad naszym Baltykiem i to nie tylko na plazy.
        Temperatury.........moze wystarczylo po prostu przeczytac ze jedziesz w najbardziej goracym momencie.
        • Gość: mops teraz do kasi IP: 194.183.57.* 19.08.08, 19:00
          Sprawdzałem pogodę przed wyjazdem tak jak to opisałem w pierwszym poście. Nasz
          kwatermistrz raczył nas poinformować, że to i tak nie jest jeszcze tak gorąco
          jak bywa. Poznałem w Ordzonikidze ludzi, którzy zjechali Krym wszerz i wzdłuż.
          Ich spostrzeżenia potwierdzały nasze. Oraz nie mam zamiaru nikomu nic odradzać i
          zniechęcać. Lepiej wiedzieć co można zobaczyć i być na to przygotowanym. Raz
          jeszcze podkreślam, że byliśmy w Ordzonikidze i Teodozji. Jeśli gdzieś jest
          super i ktoś czegoś takiego na Krymie nie widział albo miał super gosposię to
          niech napisze gdzie aby czytający mogli pojechać i być szczęśliwi jak aniołki w
          niebiańskim chórze.
      • Gość: mops do anpaag IP: 194.183.57.* 19.08.08, 18:46
        Dularków jak je nazywasz, nam nie brakowało. Brakowało odpowiednich kwater. Za
        dularki też nie otwierali w knajpach wc w wersji VIP. Pojechaliśmy czym było
        można. Jeśli czytasz ze zrozumieniem i do tego byłeś/aś na Krymie to wiesz, że
        nie ma w tym co napisałem, żadnej przesady.A po Krymie poruszałem się nie w
        sandałkach a wyłącznie w filcowych kaloszach, w których znajdowały się zawsze po
        2 flaszki obsypane lodem, aby życie było lepsze.
        • anpaag Re: do anpaag 19.08.08, 19:00
          kwater brakowało?!!! no nie żartuj! to po co jechałeś na wieś?
          trzeba było do lepszych miejscowości gdzie bez dularków normalne
          kible dostępne dla wszystkich śmiertelników. może ciebie poprostu
          kac męczył i dlatego wypoczynek wspominasz w takich czarnych
          barwach. a tak na marginesie, spoko można wypoczywać bez alkoholu :>
          • Gość: mops Re: do anpaag IP: 194.183.57.* 19.08.08, 19:06
            Jednak nie czytasz ze zrozumieniem. Nie napisałem, że "kwater brakowało" lecz
            odpowiednich kwater brakowało. Nie napisałem tego co powyżej, aby toczyć z kimś
            gó..aną kulkę po placu boju. Napisz gdzie byłeś/aś i jak było i to wszystko.
            Chociaż jeśli taka waleczna postawa w tobie to może lepiej nie pisz. Spotkanie
            ciętego krajana na obczyźnie to słaba akcja.
    • Gość: buteo Re: krymski standard - nim wyjedziesz przeczytaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 08:26
      krymski standard jst opisywany nie tylko na forum, ale i w
      przewodnikach. Śmiesznie, że czytanie bez zrozumienia jest tak
      powszechne. Choć może to wiara w siłę pieniądza - mam kasę, to
      wymagam więcej niż powszechnie jest oferowane?

      W sumie kible "na narciarza" są zdecydowanie bardziej higieniczne
      niż tradycyjne toalety, na których się siada...

      Co do problemów żołądkowych, to warto pamiętać, ze wódka raczej je
      powoduje, a nie leczy.
      No cóż-typowy nowobogacki Polak-wieczny malkontent, udający, że nie
      trawi i nie wydala
      • des4 Re: krymski standard - nim wyjedziesz przeczytaj 20.08.08, 10:22
        zamotowalłeś sobie w domu taki kibel, skoro jest niby higieniczny???

        mops ma rację, na wakacje jedzie się po to aby odpocząć w
        przywoitych warunkach, nikt ty nie mówi o superluksusach, ale w
        takim klimacie standardem powinna być klima na kwaterze prywatnej,
        działająca toaleta i sprzątana plaża, na które znajdują się kosze na
        smieci...
        • Gość: buteo Re: krymski standard - nim wyjedziesz przeczytaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 11:12
          Ech..
          Higieniczny, jeśli jest to kibel publiczny...Porozmawiaj z
          lekarzami, większość odradza siadanie na desce klozetowej w
          publicznych toaletach, nawet tych na oko czystych...

          A sławojkę drewnianą, owszem, nadal mam na podwórku, mimo
          posiadania "normalnej" toalety. To piękny wynalazek, miło popatrzeć
          na las i czuć świeży powiew wiatru podczas defekacji - goście też w
          ładną pogodę chętniej tam przesiadują niż wśród kafelków i porcelitu
          i zapachu domestosa ;)))

          Ale to chyba już temat na inne forum, zresztą prymitywny poziom i
          prostota Twoich wypowiedzi także...
    • Gość: waldemar nocoń Re: krymski standard - nim wyjedziesz przeczytaj IP: *.w6t12.spacegate.com.ua 20.08.08, 10:45
      oto jak tworzy sie pozorny obraz i uogólnia stan rzeczy. niby
      obiektywna opinia a jakże dezerientująca. są to lużne spostrzżenia (
      chyba niecelowo?) wywołujace niechęć do podrózy na wschód.proszę
      zwrócić uwagę:
      1)Drogi są w opłakanym stanie ...itp-
      rzeczywiście nie są dobre drogi na Ukrainie, ale nie az tak aby
      pisać cytuje: Wyboje i doły przez całą trasę. są odcinki złe np: od
      granicy do Tarnopola ale i dobre np.Równe-Kijów-Odessa (ok 900km)
      gdzie praktycznie możemy spokojnie jechać 110km/h cała trase
      oczywiście kulura jazdy miejscowych kierowców jest praktycznie
      żadna, rażace swiatła w nocy -jazda na trzeciego itp.
      jednakże przy spokojnej jezdzie nie ma problemu
      2)Milicja zatrzymuje bezżadnego powodu i nie ma szans aby odjechać
      bez łapówki. Zatrzymali nas 2 razyi 2 razy płaciliśmy rzekomo za
      prędkość, ,,,,,
      jechali 33godz i milicja zatrzymała ich 2 razy bez żadnego powodu-
      przesada i jeszcze raz przesada, widzi sie duzo milicji ale to
      bardzo dobrze dla bezpieczeństwa. mandaty (dobrowolne, hihi)
      pobierają za przewinienia faktyczne
      3)temeratura....
      gdyby to było minus 35 to byłoby zaskoczenie
      4)stan sanitany?
      rzeczywiście tu jest dużo racji, razi brak toalet higienicznych,
      koszy na śmieci itp to są dla nas rzeczy oczywiste a dla nich nie,
      wieloletnie zaniedbania-jednakże w nowych motelach i kwaterach jest
      już ok
      acha ta rzekoma skolopendra to nic innego jak wij (obrzydliwy ale
      nieszkodliwy robal)
      pająki to rzecz oczywista-taki klimat
      4)należy się dezynfekować alkoholem. Inaczej mniejsze lub większe
      problemy z żołądkiem was nie ominą,,,,,,,,
      - bzdura oczywista, w tym klimacie trzeba myć warzywa owoce i rece i
      uważać co sie kupuje i je z bazaru

      5) co do knajpek i restauracji to rzeczywiście ubogie menu, długie
      czekanie na podanie posiłku- no ale jesteśmy na wczasach, jednakże
      za 40-50uah można zjeśc porzadny obiad z piwem

      reasumując : moim zdaniem wczasy na Ukrainie to jednak dobry wybór
      dla ludzi powiedzmy niezamożnych (klasa srednia) bo koszt takich
      wczasów (całkowity) to ok. 1000zł na osobę za 2tyg. pogoda
      zapewniona, woda w morzu cieplutka ..
      kazdy ma jednak wybór
      pozdrawiam

      • Gość: mops Re: krymski standard - nim wyjedziesz przeczytaj IP: 194.183.57.* 20.08.08, 11:29
        O tym że coś trzeba myć, zachować środki ostrożności, higienę raczej nie trzeba
        nikomu mówić... Tam gdzie byłem nie natrafiłem na nowoczesne kwatery. Ukraińcy
        ostrzegają się mruganiem świateł jeśli na drodze stoi patrol więc odpowiednio
        wcześniej zwalnialiśmy i to wcale nie pomogło. Skolopendra może ukąsić.
        Kupowaliśmy kilka "porządnych obiadów" żaden nie był porządny a jeden trzeba
        było odstawić nietknięty. Oraz koszt całkowity ok 1000 pln za osobę na 2
        tygodnie traktuję jako drobną pomyłkę waldemara, który reklamuje posiłkowanie
        się daniami za 40-50 hrywien. Chyba, że tylko korzystał wyłącznie z dojazdu,
        kwatery i tylko jednego posiłku w postaci obiadu dziennie. Może i jest jakaś
        szansa by się wyrobić w tych kosztach. Oraz reasumując najlepiej byłoby, aby
        każdy goszczący na tym forum bez względu na to gdzie był, co widział, jak się
        bawił i co myśli korzystał z gotowca w którym napisane być powinno np:
        Byłem na Krymie. Wszystko mi się podobało. Nie było rzeczy która, mnie nie
        zachwyciła. Wszystko było na najwyższym poziomie. Przyjechałem szczęśliwy i
        wracam tam jutro. to nie prawda co piszą inni. Jest tylko tak jak piszę ja.
        Wierzyć należy tylko mnie bo ja tam byłem i tylko ja wiem najlepiej. To co piszą
        inni to bzdury i kłamstwa.

        Pisać więcej mi się nie chce. Kto ma jechać i tak pojedzie. Bawcie się jak
        najlepiej. Nie jestem agentem innego plażowego mocarstwa, który ma komuś coś
        obrzydzać. Celem było przedstawienie tego co widziałem i co ewentualnie możecie
        napotkać. Zdrarou.
        • tacomabelle klasa średnia??? coś ci się pomyliło 20.08.08, 11:46
          Klasa średnia to np. lekarze, prawnicy, kadra kierownicza czyli
          ludzie ustabilizowani finansowo, oni nie pojadą raczej w podrzędne
          warunki, a jesli chcą survivalu to zrobią to w RPA...jeśli zaś chcą
          kwater prywatnych wynajmą apartamnet w dobrym standardzie w
          Chorwacji czy na Sardynii.

        • Gość: waldemar nocoń Re: krymski standard - nim wyjedziesz przeczytaj IP: *.w6t12.spacegate.com.ua 20.08.08, 12:25
          preferuje łagodny ton dyskusjii na forum chociaż mnie niekiedy
          ponosi.
          umiar jest potrzebny zawsze.
          tłumacze koszt 1000zł na osobe: dojazd (samochodem 3 osoby ok 150zł)
          nocleg 400zł zostaje 450zł tj 1000uah razy 3 os =3000uah na rodzine
          3 os na 2 tygodnie. w zupełności wystrcza
          a klasa średnia (moze to moja definicja) to nie lekarze ani
          weterynarze ale ludzie zarabiajacy w połowie drabinki.
          i kazdy ma prawo do krytyki-po to sa fora
          pozdrawiam
          waldemar (morzeczarne.pl)
            • zdzisbis Re: krymski standard - nim wyjedziesz przeczytaj 22.08.08, 23:49
              A dr Kaszpirowski mówił nie żryj.
              a ja mówię że jeśli poza Jałtą i etc zjesz żarłoku trzy razy płow ?
              super/ to 45 hr steka sobie wprowadż przed wyjazdem jakieś 12 szt
              jak nie zdążysz to polecam Piekarska 31 we Lwowie 6 rodzajów.Jeśli
              nie byłbyś mięsożerny to rybka z frytkami /bez ości/ 22hr a
              obżarciuchu dołóż zupkę /jednodaniówkę/ pod tytułem Kiskus za 15.
              Uważaj żebyś nie pękł.Za rok będzię drożej
          • Gość: ines Re: krymski standard - nim wyjedziesz przeczytaj IP: *.chello.pl 20.08.08, 12:55
            Po co sztucznie obnizac koszty waldemarze nie zgadzam sie z toba .W
            ubieglym roku jadac samochodem koszt paliwa+mandaty <a bylo ich 9>
            wyniosl mnie 1300Zl<na 3 os>wiec nie pokrywa sie to z tym co
            piszesz.Wiadomo ,ze nikt nie jedzie 1600 km wedlug przepisow bo jak
            nie podgonisz to pojedziesz cala wiecznosc.Mialam ze soba 2500$ i
            nie powiedzialabym zeby mi sie tam przelewalo z ta kwota.Jesli
            chodzi o standard kwater jest on ROZNY.I to co jednemu odpowiada
            drugi moze okreslic jako syf.Znam realia kwater wiec po co komus na
            sile wciskac ze to czy tamto jest extra jesli tak nie jest.Jedno
            jest pewne na Krymie widac duzo nowych inwestycji powstaje duzo
            nowych hoteli ale nie czarujmy sie cenowo taniej wyjdzie was Cypr
            czy Kreta(jesli chodzi o baze hotelowa).Krym jest zasmiecony i to
            tez prawda kosze na smieci to rzadkosc niestety.Kolejnym minusem sa
            plaze -to totalna porazka ale jadac tam trzeba sie z tym liczyc wiem
            jak to wyglada jade to nie moge narzekac;)Slyszalam kiedys rozmowe w
            Jalcie Polakow chcacych wynajac mieszkanie oczywiscie sie probowali
            targowac,a miejscowy im odpowiedzial:wy Polacy to chcecie wszystko
            najtansze najmniejsze po co tu przyjezdzacie jak was nie stac?i tym
            o to zakoncze swoj post bo po czesci ten rusek mial racje czyz nie?
            • Gość: waldemar nocoń Re: krymski standard - nim wyjedziesz przeczytaj IP: *.w6t12.spacegate.com.ua 20.08.08, 14:20
              ha ha mentalnośc tutejszych jest nie do pojęcia mimo że siędzę juz
              tu 8 lat.kolega kupił neble, zapłacił zaliczkę i przywiezli mu do
              domu lekko poobdzierane przy składanie na zwróconą uwagę bo
              przecież za to się płaci-pracownik niby nic a co tam ,całkiem serio
              dodał ;; bez defekta ni efekta" tak tu jest.nie ma odpowiedzialności
              czy poczucia przyzwoitości
              tubylcy żądają horendalnych cen za byle jakie warunki, a nuż sie
              uda. oczywiście to sa działania na krótką metę co już widać na rynku
              wynajmu kwater, bo turyści nawet miejscowi mają prawo wyboru.
              efekt konkurencyjości pogarsza jedna fakt ,ze do różnych tzw baz czy
              ichniejszych sanatoriów do wypoczynku dopłacają zakłady pracy i
              nawet rzad akcjami typu pomocy dla biednych (powiedzmy dla
              powodzian)
              co do przejazdu-ja tylko liczę koszt dojazdu do mnie( Oczakiv-950km
              od granicy) co czyni góra 500uah w jedą stronę.
              oświadcam również ,że przepisowo można jechać (chociaż ja tak nie
              robię )i taka jazda wcale nie trwa wieczność . oczywiści ze nas stać
              na warunki ukraińskie tylko Polak nie idiota i nie bedzie placił za
              byle co tyle ile oni chcą. I inna sprawa ze panuje przekonanie że tu
              bardzo tanio jest)nawiasem mowiąc dotyczy to równiez zapłaty za ich
              prace ,za pseudo fachowców gdzie stawki żadane przez nich sa
              absurdalnie wysokie a poziom wykonania pracy niski
              dobra -ide na plaze
              • Gość: tez bylem Re: krymski standard - nim wyjedziesz przeczytaj IP: *.inetaccess.pl 03.02.09, 16:52
                waldemarze nicponiu..., aLpaago... czy inna butelKo..., lejlo7 ....
                NIE IDŹCIE TĄ DROGĄ!
                Mops napisał wyłacznie to co zobaczył i szacun dla niego za te kilka
                słów. Z jego wypowiedzi jasno wynika, że jest troche zawiedziony.
                Najprawdopodobniej wiecej tam nie pojedzie. Zachował sie poprawnie.
                Przekazał swoją wiedze, po czym zakonczyl dyskusję i nie odwiedza
                forum. Najprawdopodobniej ma to totalnie gdzieś. A co taki np.
                Nicpoń Waldemar... Byl 7 razy czy ile tam juz teraz i miłość do
                krymskich standardów przysłoniła mu faktyczny obraz tego poniekąd
                pięknego regionu. Nie pozostawi zadnego postu nt. Krymu bez
                odpowiedzi. Neufrat mądrości... Byle bzdure, ale napisać musi... A
                jak juz bzdury się nie da, to przeciez jeszcze mozna kogos zawsze
                obrazić... Świata poza Krymem nie widzial... Sie pytam! Jakie
                pojecie/porównanie moze miec taki turysta co jeździ w jedno miejsce
                tyle razy??! To samo inny turystyczny elemnet jak np. lela7
                Cytuje: "ORDZONIKIDZE-DZIURA JAKICH MALO", "NA KRYM SIE LATA
                SAMOLOTEM", "HOTELU 5*", "BYLAM PO RAZ
                CZWARTY", "WYBIERZ RACZEJ KIERUNEK
                ZACHODNI" No juz na pierszy rzut oka wyłania nam sie Switłana czy
                inna Nadia co jej pradziad z OUN-UPA wycinał Lachów pod Wilnem.
                Turystka z niej jak z koziej dupy trombka. Koszt jej 2 tyg. wczasów
                mili Państwo to ok 5000 per capita. A przy plażach/warunkach np. na
                Rodos, Krecie... to to są pieniądze wyrzucone w błoto. Ale czego sie
                spodziewac po kims kto tylko zna polski i ukraiński, a po angielsku
                najwyżej "Yes" i "Marlboro".
                Dalszą część postu kieruje jedynie do obywateli, którzy wybierają
                sie na Krym po raz pierwszy. Do zadnej innej pseudoturystycznej
                persony, której 2-tygodniowe wakacje kosztowały 1000 pln. Jedźcie!
                Ale weźcie sobie do serca tych kilka uwag wyżej dot. cen. Tanie jest
                piwo,wóda, faje i ropucha do diesla. Za przyzwoitą kwaterke trzeba
                zapłacić tak jak w PL. Pamiętacie przyczepy campingowe Niewiadów co
                w mrocznych czasach poprzedniego ustroju (świetlanych pewnie dla
                waldka) sprzedawano zapiekanki?! Gdzie i jak po zalatwieniu swoich
                potrzeb za winklem mial sie taki Waldek umyć?!! Mył sie tak jak taka
                lela7 zanim sie dorobiła na 5* butelką wody przy trasie na
                Magdalenkę.
                Reasumując... Higiena to podstawa. Jak ktos bedzie tu polemizował to
                jest zwykłym brudasem. W ichniejszych lokalach gastronomicznych
                higieny NIE MA!!! 7 osob i wszystkie 7 tańczyły chodzonego na zmiane
                do kibla. I tylko skonczony kretyn tygodniową staczke tłumaczy
                alkoholem lub inną fauną/florą!!! Sraczka nadchodziła regularnie po
                spożyciu posiłków w knajpach.
                Niech sobie nikt na forum checi wyjazdu na Krym mordy ekonomią nie
                wyciera! Zarówn ja jak i wiekszość zainteresowanych
                pojechała/pojedzie tam przeżyć niezapomniane wakacje. Z dala od
                hałasujących, kłucących sie mlodych rodzin jak w Łebie czy
                Zakopanem... od napompowanych drechów we Władku co tylko patrzą żeby
                komuś ryja obić. Ja dla odmiany pojechałem sprawdzić czy ukrainki są
                tak ładne i sympatyczne jak sie powszechnie mowi. Są!!!
                Polecam wszystkim! A wnioski wyciągnijcie sami analizując wszystkie
                argumenty w rozpoczętym przez mops'a wątku. (z przewagą mopsa)

                PS:mandat w UA kosztuje ~ 20 pln. Przygotujecie drobne....

          • gringo68 3000 UAH!??? 20.08.08, 14:01
            czyli ca 1500 zł??? chyba za życie na plaży...

            dojazd to ok. 1000 zl tam i z powrotem, przywoita kwatera z normalna
            łazienka, prysznicem, kuchnią i wyposażeniem to kolejne 1000 zl,
            jedzenie kolejne to znowu 10000 zł, do tego ubezpieczenie, rozrywki
            na miejscu itp itd...robi się 3500-4000 zl za 2 tygodnie dla 3
            osobowej rodziny...

            sorry, ale mamy XXI wie i wyjazdy w klimatach i stanbdardach FWP
            raczje nikogo już nie necą...i nie jedzie się też po to aby liczyć
            każdego centa...

            a klasa średnia to wlaśnie drobni przedsiębiorcy, lekarze, prawnicy
            czyli ludzie zarabiający dokładnie w połowie drabinki czyli parę-
            peręnaście k zl miesięcznie...

            pani nauczycielka, górnik dołowy czy pracownik urzędu to nie jest
            zadna klasa srednia, tylko proletariat (bez pejoratywnego
            znaczenia)...
            • Gość: pag Re: 3000 UAH!??? IP: *.aster.pl 20.08.08, 15:14
              od przewoźnika.W trakcie pobytu b. dużo zwiedzaliśmy :Lwów, 2xSewastopol, Balaklawa, Hersones, Jałta, Aj-Petri,Bachczisaraj, Czufut-Kale, Foros, zabytki Ałupki, Simeis, Kaciwieli, rejs wzdłuż Wielkiej Jałty.Do tego nurkownie-taniej niż w kraju, rowery wodne.Plaże w zależności od miejsca od pustych(tzw. dzikie) do niemiłosiernie zapchanych(miejskie).Całość kosztów: 4 osoby,3 tygodnie, podróż - ok.9200 PLN. Podsumowując: wróciliśmy zadowoleni, wypoczęci,opaleni. Ukraina ma jeszcze wiele przed sobą, ale już przeszła niezły kawałek.
                • Gość: EDII Ordżonikidze IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 21.08.08, 12:07
                  Właśnie z tamtą wróciliśmy. Byliśmy tam od 5-18 sierpnia. Drogi są dziurawe ale
                  bywają odcinki dobre (Kijów -Odessa). Warunki w pokojach ekstra. Pokój
                  czyściutki z łazienką (z normalną ubikacją). Woda ciepła bieżąca (nie z
                  kolektorów ogrzewanych słońcem). Kuchnia na zewnątrz również urządzona dobrze.
                  Były również kwatery z kuchnią w środku ale nie było tam już miejsc. Gospodarze
                  bardzo mili. Co do temperatury to napewno w nocy nie było 35 stopni (chyba że
                  ktoś miał okna pozamykane). Na przystani jachtowej na wyświetlaczy pokazywane
                  temperatury to np. 16 sierpnia o godz. 20.00 było 28 stopni w powietrzu i 24
                  stopni w morzu. Fakt że plaża miejska to prawie syf i jeden na drugi leży, ale
                  są w Ordżonikidze plaże ładne i bez tulu turystów. Teodozja również posiada
                  plaże ładne i luźniejsze tylko trzeba pojechać trochę za miasto.Fakt, że po
                  drodze a nawet w restauracyjkach ubikacje to dziura nawet ze spłuczką ale bez
                  muszli. Śmieci to też standart. Ale ogólnie było fajnie my z dzieciakami
                  jesteśmy zadowoleni i dziękujemy wszystkim, którzy pomogli nam znaleźć kwatery i
                  spędzili z nami wspólne chwile, bo w tej kwaterze gdzie byliśmy 70% to byli polacy.
    • lela7 Re: krymski standard - nim wyjedziesz przeczytaj - 25.08.08, 17:14
      NIE WIEM MOPS, KTO CI POLECIL ORDZONIKIDZE, BO TO RZECZYWISCIE
      DZIURA JAKICH MALO. NIE WIEM TEZ, KTO CI POLECIL JAZDE SAMOCHODEM -
      NIEPOROZUMIENIE, BO NA KRYM JEZDZI SIE POCIAGIEM LUB LATA SAMOLOTEM.
      POZA TYM NIE PRZESADZAJ Z TYMI KWATERAMI, BO JAK CHCESZ TO MOZESZ
      MIESZKAC I W HOTELU 5 * . WLASNIE WROCILAM Z KRYMU , BYLAM PO RAZ
      CZWARTY I SADZE, ZE JESZCZE TAM WROCE MIMO TYCH KIBELKOW I PAJAKOW
      POD PRYSZNICEM. REASUMUJAC : NA PRZYSZLOSC WYBIERZ RACZEJ KIERUNEK
      ZACHODNI I NIE ROZPISUJ SIE TAK TUTAJ, BO PISARZEM TO RACZEJ NIE
      ZOSTANIESZ. POZDRAWIAM WSZYSTKICH LUBIACYCH KRYM :-).
        • Gość: a & K Re: krymski standard - nim wyjedziesz przeczytaj IP: *.eranet.pl 26.08.08, 01:22
          A ja właśnie wróciłem z Ordzonikidze i jestem zadowolony. Cieszę się, że tam byłem i pewnie kiedyś jeszcze tam wrócę. Warunki były OK. Ciepła woda bieżąca w kafelkowej łazience z sedesem i umywalką. Miłe towarzystwo współspaczy na kwaterze. Rezerwowałem ją wcześniej, widziałem zdjęcia, wiedziałem gdzie jadę. Mówiąc szczerze po dokładnej lekturze forum nic mnie nie zaskoczyło. Ogólnie wakacje bardzo udane. Pozdrawiam
          • Gość: Bolo Czytam Wasze posty i ręce załamuję. IP: *.chello.pl 26.08.08, 10:28
            Z Krymu wróciliśmy 02.08.2008r.Droga nie należy do najlepszych i
            faktycznie obfituje w niespodzianki,ale to raczej nie dziury,a muldy
            i kończą sie one w okol.Chmielnickiego jeśli dobrze pamiętam,więc da
            się przeżyć.Na granicy w Medyce spędziliśmy 7 godz.wjeżdżając na UA
            (pieniądze po b.dobrym kursie wymienialiśmy w Przemyślu
            46gr/1UAH,podawałem w innych postach stronę kantoru).Jadąc na
            Krym,ani razu nie zatrzymała nas Policja,zawsze ktoś błysnął
            światłami i zwolniłem.Twierdzenie,że zatrzymują za nic jest
            nienormalne,wszyscy teraz mają białe tablice,jak policjant z
            kilkuset metrów rozpozna czy to UA czy PL????Po drodze złamał sie
            nam tłumik i miało to miejsce o 22:00,znalazłem warsztat,a w nim
            kolesia który za 100UAH tyrał przy tym do 24:00 i potem jeszcze nas
            na kawę zapraszał.Od Umania do Odessy prowadzi doskonała dwupasmowa
            autostrada,która się zaczyna aż w Kijowie czyli jedna ich autostrada
            ma długość niemal naszych wszystkich w kupie hehehe.Jechaliśmy w
            ciemno i pierwotnie kierowaliśmy się na Bakczysaraj jednak okazał
            się on dużą wioską,dlatego polecieliśmy dalej do Sevastopola proszto
            na dworzec PKP.Na dworcu znalezienie mieszkania jednopokojowego
            zajęło mi 10-15 min. po tym czasie już siedziała u nas w aucie
            kobita i jechaliśmy ogladać mieszkanie.Lokum mieliśmy 10 min. od
            morza piechotą (zresztą wszystkie oferty które miały te Panie były
            kilka minut od morza).Wybrałem najdroższą propozycję,200UAH/doba i
            utargowałem na 170 UAH/doba (oczywiście to cena za nas wszystkich
            czyli 2 dorosłych i 2 dzieci).Samo mieszkanko bardzo skromne,ale
            b.czyste,pachnące i zadbane mimo obskurnej okolicy upstrzonej
            postsowieckimi wierzowcami;wewnątrz mieliśmy normalne
            sanitariaty,wanna z przysznicem,bojler i najzwyklejszy w świecie
            kibelek składający się z muszli i spłuczki,nawet nie braliśmy innej
            opcji pod uwagę.Minusem z pewnością był brak klimy,ale nie można
            mieć wszystkiego.Nie wyobrażam sobie pobytu tam bez auta,ciągle
            gdzieś jeździliśmy;jakoże moja żona jest gorącym zwolennikiem
            hipermarketów to wyczuwa je podświadomością i dzięki temu
            znaleźliśmy ich,4 szt.+ 2 w jeszcze w budowie (na przyszły rok bedą
            jak znalazł).Sam Sevastopol z pewnością nie zasługuje na miano
            wypoczynkowego kurortu na miarę Jałty czy Ałupki,ale doskonale
            nadaje sie na bazę noclegową i jadalnię.Dużo sklepów oznacza
            konkurencję cenową i szeroki asortyment wśród towarów z czego
            korzystaliśmy bez przerwy i np: Coca Cola 2L kosztowała nas 5,50 UAH
            czyli ok.2,5 zł,podobnie było z jedzieniem w porównaniu do
            okolicznych miejscowości Sevastopol cenowo i zaopatrzeniowo wypada
            doskonale.W miejscowości Kacha (czyt.Kacza) są piękne plaże,lecz z
            uwagi na fakt,że to zadupie mają tam jeden wsiowy spożywczak z
            cenami o ok.15-20% wyższymi niż w Sevastopolu,podobnie sprawa cen
            wygląda w Jałcie i Ałupce,co prawda miejscowości większe od
            Kachy,ale jeszcze droższe.AiPetri to już jest cenowa masakra i
            strata czasu,nic tam nie ma,a wręcz można powiedzieć,że psy dupami
            tam szczekają.Lubiacym całonocne imprezki mogę polecić
            Semferopol,miasto które nie zasypia i czy to 23:00 czy 4:00 zawsze w
            centrum można znaleść kupę ludzi pełno lokali z których naparza
            muzyka przez otwarte drzwi.W mojej ocenie Krym to doskonałe miejsce
            na wypoczynek,koszt przejazdu w obie strony wyniósł nas 650 zł
            wliczając nawet to co zatankowałem w Polsce,żeby dojechać go granicy.
            Wypoczęliśmy jak nigdy dotąd,jedliśmy pyszne potrawy i kupowaliśmy w
            sklepach patrząc na to co nam się podoba,a nie ile
            kosztuje.Przykład:pewnego razu byliśmy na obiadku w knajpce która
            mieściła się w hipermarkecie Allen w oczekiwaniu na danie główne
            zamówiłem sushi z krewetkami + mięso kalmara po jednej porcji
            każdego,zapłaciłem 38 UHA czyli jakieś 18 zł.Może ktoś próbował
            Sushi w Polsce...z pewnościa wie ile to kosztuje u nas.Z tego co
            czytam to ludzie jadą na jakąś wioskę i potem sa niezadowoleni bo
            kibel to dziura w ziemi i inne takie.Powiem tyle,jeśli ktoś myśli o
            Krymie w przyszłym roku to zapraszam z nami,jedziemy autem do
            Sevastopola i tam bedziemy wynajmowali mieszkanie,oczywiście wyjazd
            znów w ciemno.Gwarantuję doskonały wypoczynek,tanie mieszkanie,mogę
            nawet pomóc w znalezieniu,wymianę waluty po dobrym kursie i niskie.
            ceny na miejscu
            • Gość: Bolo Re: Czytam Wasze posty i ręce załamuję. IP: *.chello.pl 26.08.08, 10:47
              Zapomniałem wpisać łączny koszt pobytu 14 dniowego.Otórz z wynajmem
              mieszkania na 10 dni(droga 4 dni
              łącznie),jedzieniem,paliwem,wódką,prezentami do Polski i całą resztą
              ciekawych rzeczy które kupiliśmy bo nie widzieliśmy w Polsce i
              innymi atrakcjami,jazda na wielbładzie,strzelanie z karabinków
              pneumatycznych i inne tego typu duperelkami wydaliśmy 3200
              zł.Zaznaczam,że nie oszczędzaliśmy na niczym,jak mieliśmy na coś
              ochote to poprostu to kupowaliśmy i tyle.
        • jarekkar_1 Re: krymski standard - nim wyjedziesz przeczytaj 29.08.08, 09:17
          EDII dzięki za pozdrowienia i również pozdrawiam Waszą familię. Wspomnienia
          ostatniego wieczoru niestety mam nieco "zatarte":-).
          Nad Azowskim standard był nieco niższy niż u Igora ale plaża i morze wspaniałe.
          Były także kwatery lux z całodziennym wyżywieniem (trzy razy dziennie), do 100 m
          od plaży ale za 32 $ od osoby.
          Mam kawałek filmu z tym latającym zielonym stworzeniem i Twoimi dziećmi, jak mi
          się uda to jakoś zgrać to postaram się wysłać.
    • Gość: M Re: krymski standard - nim wyjedziesz przeczytaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 20:01
      Uważam, że bez sensu rozwodzić się nad tym tematem. Każdy ma inny
      gust, potrzeby i oczekiwania. MOPSA będę 'broniła' z dwóch powodów:
      1) Wyraził po prostu swoją opinię i każdy ma do niej prawo.
      2) Nie ma w tej opini nic fałszywego.
      Zaznaczam, że on nie oceniał tylko skomentował!
      Sama byłam w tym roku pierwszy raz na Krymie i pierwszy raz na
      wschodzie i co... zawiodłam się, ale nie mówię, że tam nie wrócę.
      Dlatego szanowni Państwo zakończmy ten temat.
    • Gość: Ewa Re: krymski standard - nim wyjedziesz przeczytaj IP: *.centrum.gliwice.pl 04.09.08, 23:30
      Z Krymu wrocilam 31.08.Przejechalismy 5 tys km motocyklem,policja zatrzymala nas
      3 razy w celu sprawdzenia dokumentow.Nie placilismy ani mandatow ani tym
      bardziej lapowek.Drogi nienajlepsze,ale na samym Krymie byly calkiem
      znosne.Plaze brudne,a nawet bardzo brudne,ale za to woda ciepła i
      czysta.Generalnie wszedzie walaly sie tony smieci.Warunki na kwaterach mocno
      mlodziezowe tzn lozko,jakis stol,toaleta zbiorcza,zwykle brudna i smierdzaca,ale
      za to wzglednie tanie-ok 50 hrywien za osobe.Za ta cene nie bylo co
      wybrzydzac.Najtanszy pokoj jaki udalo nam sie znalezc w Teodozji kosztowal 250
      hrywien za 2 osoby,ale byl czysty,z lazienka i wentylatorem.Cieplej wody zwykle
      nie bylo wcale,lub dostepna czasowo,ale przy upalach ponad 30 stopni byla ona
      naprawde zbedna.Nie polecam wizyty w akwarium w Sewastopolu-rozczarowujace!Na
      pewno warto pałac Chanow w Bakczysaraju,skalne miasto,twierdze Galenska w
      Sudaku.....twierdza w Teodozji niespecjalnie interesujaca,chociaz ze wzgorza
      przy twierdzy rozciaga sie piekny widok na morze.Ceny w restauracjach 0d 60 do
      80 hrywien za obiad na 2 osoby.Szorma w budzie przy plazy to wydatek ok 15-20
      hr,czeburiaki- 8-15 hr.Obsluga w knajpach przewaznie niemila i opryskliwa choc
      trafialy sie wyjatki.Mimo wszystko jestem zadowolona z wakacji i pewnie jeszcze
      tam wroce.
        • Gość: Lenkam1 Re: Na tym forum można tylko peany pochwalne IP: *.111.194.202.static.crowley.pl 05.02.09, 12:10
          Byłam na Krymie, widoki są fajne ale nic pozatym, zgadzam się z
          opinią "Mops". Byłam samolotem, mieszkałam w hotelu i wróciłam
          niezadowolona. Byłam w czerwcu,ani razu się nie wykąpałam, zimne
          morze.Jedzenie w restauracjach beznadziejne i te śmierdzące wędzone
          ryby które noszą na plaży, od ich zapachu robiło mi się niedobrze.
          Plaża kiepska, byłam w Jałcie.Jedno miłe wspomnienie to góra Aj
          Petri, wjazd na nią, piękne widoki i Tatarzy. Tylko u nich było
          dobre jedzonko. Ja juz tam nie pojadę
          • Gość: fotech Re: Na tym forum można tylko peany pochwalne IP: 62.233.211.* 06.02.09, 15:04
            No to wina biura podróży, które wiezie w czerwcu, i do Jalty..
            Wysoki sezon na Krymie jest od polowy lipca do końca sierpnia mniej wiecej, oszczędni moga zabawic do 10 września, no i Jalta jest dla ludzi, ktorzy cenia sobie mozliwosc wypic wodke i poderwac, przepraszam za wyrazenie, laski. Ludzie, ktorzy chca odpoczac jezdza do Sudaka, Mishoru, Piescianego, Ordzonikidze i setki innych małych miejscowości. Ale to trzeba po prostu wiedzieć...
            • zdzisbis Re: Na tym forum można tylko peany pochwalne 21.02.09, 01:23
              Przewodnik rosyjsko-języczny 15 lat temu powiedział że w Jałcie
              trzeba być i ją obejrzeć/zwiedzić/ i nie dłużej niż dzień.I to się
              nie zmieniło.W Jałcie nie widziałem skrawka plaży dla siebie,nie
              zaznałem spokuju i ciszy wypoczynku,nie znalazłem taniego
              wyżywienia.Na Krymie bywam od 17 lat.
              • buanitka Fotech, Zdzisbis 21.02.09, 12:44
                >>no i Jalta jest dla ludzi, ktorzy cenia sobie mozliwosc wypic
                wodke i poderwac, przepraszam za wyrazenie, laski.
                Fotech, po co tak ludzi "szufladkować"? Mylisz się! Kierujesz się
                stereotypami, które wytwarzano w takich "przewodnikach" sprzed 15
                lat.
                Zdzisbis, <<W Jałcie nie widziałem skrawka plaży dla siebie,nie
                > zaznałem spokuju i ciszy wypoczynku,nie znalazłem taniego
                > wyżywienia.>>
                To może źle szukałeś, albo nie szukałeś wcale? Da się w Jałcie
                znaleźć i spokój i ciszę i tanie wyżywienie. Zgadzam się jedynie co
                do plaży, ale i na to są sposoby. Jałty sie nie da "zrozumieć" w
                jeden dzień, nie poczujesz jej klimatu.
                Piszę nie po to, by wszystkich "przekonywać" do Jałty, tylko po to,
                by nie powtarzano "na ślepo" stereotypów. Przecież każdy woli co
                innego. I to, co odpowiada Wam, np. dla mnie może być nieznośne i
                odwrotnie.
                Tak szczerze, Fotech i Zdzisbis ile czasu byliście w Jałcie i co
                zobaczyliście? Czy tylko Wasze stwierdzenia opierają się na tzw.
                wiedzy 'ogólno-przewodnickiej'?
                pozdrawiam
                • zdzisbis Re: Fotech, Zdzisbis 21.02.09, 21:40
                  buanitka
                  Jeżeli czytasz nerwowo to popełniasz błędy.Ja przekazałem opinię
                  ustną "żywego" przewodnika/człowieka/.Nie poznawałem Krymu czytając
                  makulaturę,przez 16 lat przebywam tam rok w rok i nie mniej niż 18
                  dni wypoczywam "czynnie".Oddać muszę sprawiedliwość co do Jałty że
                  mikroklimat w niej ustępuje tylko Forosowi a mnie przypomina klimat
                  Suchumi.
    • janmar64-b-stok Re: krymski standard - nim wyjedziesz przeczytaj 15.03.09, 13:00
      Na Krymie byłem w sierpniu 2008. Na dojazd nie mogłem narzekać. Granica w
      Drohucku ok 1 godziny na załatwienie formalnosci potem kierunek Kijów . Droga o
      różnej jakosci asfaltu ale dwa pasy i nie ma tłoku. Z Kijowa do Odessy to juz
      super typu autostrada dużo stacji paliwowych, tansze paliwo i fakt sporo
      posterunków policji ale jak jedziesz uważnie nie szalejesz, zwracasz uwage na
      znaki innych kierowców to spoko. Ja będąc 18 dni na Krymie nie miałem kontaktu z
      milicją,
      Jeżeli chodzi o noclegi to pierwszy w Bahczysaraju- na górze wąwozu z widokiemk
      na całe miasto, pokój nad garazem skromny bez kuchni ale przestronny,czysty
      ocieniony winogronem, Łazienka na podwurzu w gospodarczym ale normalna , glazura
      natrysk. WC pozycja na skoczka ale moim zdaniem w miejscach publicznych gdzie
      się przewija dużo ludzi to takie sa nawet lepsze, nie musisz sie obawiac że coś
      złapiesz na desce.Za te kwaterę płacilismy 90zl/doba samochód na podwórzu
      chociaż zapewniano że tam nikt nie kradnie co jest chyba faktem bo gospodarze
      często zostawiali dom otwarty.
      Druga kwatera to Orlinnoje - południowe wybrzeże. Pensjonat składający się z 6
      domów , zaplecza kuchennego, sportowego- właściciel rusek. Dwa
      pokoje,łazienka,telewizor, klimatyzacja-140zł/doba. Samochód na zamkniętym
      parkingu. Bardzo czysto, schludnie.
      Trzeci nocleg w Sudaku -tu było najsłabiej bo kwatera to też dwa pokoje ale
      łazienka,kuchna wspólna. Bez klimatyzacji choc były w pokojach wiatraki.
      Własciciel miał bar na podwurzu to kto miał życzenia mógł zjeść wypić piwko. Nie
      było drogo ale my chodzilismy do stołówki bo juz zateskniliśmy za schabowym. Był
      smaczny,gruby i tani.
      Jeżeli chodzi o czystość to fakt jest gorzej niż u nas ale to norma dla krajów
      południowych .
      Mięso w sklepach jest ale fakt jakościowo gorsze niz w Polsce i może nawet
      drożej. Nabiał tez w takiej cenie jak u nas.
      Bilety wejściowe do muzeów, na statki min. 2 razy tańsze. Plaże miejskie
      zatłoczone,brudne ale wystarczy pójśc do któregoś z kurortów i za 5 zł /os masz
      wejście na plażę czystą, z lezakami, bez tłumów.
      Może super. Czyste ,ciepłe, miłe w dotyku kamyki, super do nurkowania.
      Mnóstwo pięknych miejsc do obejrzenia, widoki super, ludzie do Polaków mile
      nastawieni.
      Ja wyjazd oceniam na plus i postaram sie jeszcze choc jeden raz tam pojechać.
      Aha jeszcze jedna wazna rzecz-koszt wyjazdu. Cztery osoby 2+2 18 dni bez
      sknerstwa całkowity koszt 5200 zł.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka