Dodaj do ulubionych

kilka pytań na temat przekraczania granicy

IP: *.dag.pl 08.06.09, 11:07
Witam,
planuję wyjazd na ukrainę w najbliższy długi weekend (11-14.06). Czy któś z was orientuje się może o jakiej porze dnia/nocy najlepiej przekraczać granicę - chodzi mi o kolejki. Czy jest jakieś przejśćie graniczne, które szczególnie odradzacie/polecacie? Jadę z Warszawy, ale jestem gotowa nadłożyć trochę drogi, żeby stać krócej. A może ktoś wie mniej więcej ile czasu się w tej chwili czeka na przejściach? Wyczytałam na forum, że może to być od 2ch do 10ciu godzin, można to jakoś "przewidzieć"?

Będę bardzo wdzięczna za jakieś informacje :-)
Dzięki!
Obserwuj wątek
      • Gość: ewa Re: kilka pytań na temat przekraczania granicy IP: *.dag.pl 08.06.09, 12:21
        Czyli mam rozumiec, że z powrotem będzie ciężko, tak? A które przejśćie
        przekraczałeś i ew. polecasz?
        Ktoś mi już polecił Korczową (Google Map nie chce przełknąć tej trasy) lub
        Medykę, pozostaje teraz pytanie czy coś zyskam jeśli na granicy wyląduję np. nad
        ranem (oprócz tego, że teoretycznie będę miała cały dzień na znalezienie noclegu
        na kolejne dni ;-)
        • Gość: jarojj Re: kilka pytań na temat przekraczania granicy IP: 91.206.110.* 08.06.09, 12:36
          Wiesz, to jednak loteria trochę z tym powrotem, więc nie odważę się niczego sugerować odnośnie wyboru przejścia. W drodze powrotnej przekraczałem granice od pół godziny (w święta) do około 35 godzin. Nie wiem, czy się ze mną zgodzą inni doświadczeni w tej materii, ale mając własne doświadczenia zakładam, że jeśli wjadę do Polski w ciągu 3-5 godzin, to jest to wynik normalny (dobry), a jeśli czeka się dłużej niż 7, to już długo. Szybciej - tylko w sprzyjających warunkach. Kolejki są też i w nocy, choć pewnie mniejsze - rzadko docieram na granicę za dnia, nie mam dostatecznego porównania, a i w nocy też bywa różnie: raz kolejka zaczyna się jeszcze przed wjazdem na przejście, innym razem - po ukraińskiej stronie pusto, a rodacy blokują w najlepsze, puszczając 3 auta na pół godziny, a reszte czasu przesiadując w tych swoich budkach.

          Sam najczęściej jeżdżę przez Korczową, choć przekraczałem chyba już wszystkie te przejścia. Pan Waldemar, który tutaj pisuje, ostatnio mocno na Korczowa narzekał. Moje doświadczenia są z kolei bardziej umiarkowane - więc cóż tu doradzić? Zaryzykuj i tyle.

          W każdym razie przy przekraczeniu granicy do Polski trzeba się nastawić na długie czekanie - latem warto mieć coś do picia, pójść wcześniej do toalety :) i takie tam.

          Nie wiem o co chodzi Google Map. pewnie ważżinejsza jest droga przez Medykę.
        • Gość: darek Re: kilka pytań na temat przekraczania granicy IP: 62.29.136.* 08.06.09, 12:42
          ewo, Korczowa jest zatłoczona TIRami(chyba nie ma RTG)natomiast
          osobowe jest nieprzewidywalne-co jest teraz "puste" za godzinę jest
          zatłoczone.Istotnie wyjazd z PL to na granicy krócej(ustaw się za
          autem na PL blachach),natomiast powrót do PL to zazwyczaj
          katorga.Strona polska nazbyt skrupulatnie pilnuje granic EU.Od 1
          maja zmieniło się wiele na granicy,sprawdzają "dwójki" młodzik i
          oficer razem,jeden drogiego pilnuje i się wzajemnie boi.Kontrabandę
          ograniczono mocno-ale nie obyło sie bez kosztów turystów.Każde auto
          jest "pukane",dużo częściej jak do niedawna rozkręcają
          tapicerkę.Nieśmiertelne papierosy i wódka spowalniają granicę.
          • Gość: jarojj Re: kilka pytań na temat przekraczania granicy IP: 91.206.110.* 08.06.09, 12:48
            > Każde auto
            > jest "pukane",dużo częściej jak do niedawna rozkręcają
            > tapicerkę

            ...wyjmują reflektory, zdejmują nadkola... czepiają się tez niestety ewidentnych turystów. Problemem jest nie tylko skrupulatnośc, ale i to, że auta sprawdzają grupami po kilka, a między tymi grupami czasem jest przewa zupełnie niezrozumiała.

            Bardzo słuszna uwaga o ustawieniu się przy wyjeździe z Polski za polskimi rejestracjami. W kolejce z Ukraińcami też się przejedzie, ale czeka się wtedy dłużej.
            • jano0244 Re: kilka pytań na temat przekraczania granicy 08.06.09, 13:35
              Z tym przekraczaniem granicy pl-ua ua-pl to niestety ogromna
              przykrość. Trochę przypomina to jakąś pułapkę. Wjechać na ua można
              stosunkowo szybko (całość odprawy w godzinach wcześnie rannych nie
              przekraczała nigdy godziny. Zarty kończą się podczas powrotu: raz
              udało mi się w 1 godz., niestety kolejne wypady były już gorsze,
              jeden 5 godz. a ostatni zeszłego lata, 12 godzin w Zosinie.
              Mam tam przyjaciół. Chętnie odwiedzałbym ich nawet kilkakrotnie w
              ciągu roku. Jednak przypomnienie sobie czasu ostatniego powrotu oraz
              mafijno-bandyckiego pseudoporządku przed posterunkiem "ekologicznym"
              bardzo studzi moje chęci.
              • Gość: ewa Re: kilka pytań na temat przekraczania granicy IP: *.dag.pl 08.06.09, 14:04
                Gorąco wam dziękuję za wszelkie informacje, no i cóż, będzie trzeba będzie zacisnąć zęby, jestem pewna, że warto ;-)
                Mam jeszcze takie pytanie, czy ktoś z was orientuje się może, czy we Lwowie (lub okolicach) są jakieś pchle targi, czy coś podobnego? Jedyny jaki znam to ten koło opery, ale to zupełnie nie jest to czego szukam.
                Mam takie zdjęcie marasjarosz.w.interia.pl/12.2006/bazar2.jpg
                Mniej więcej oddaje ono klimat tego czego szukam, wiecie o co chodzi? Jestem pewna, żę są tam takie miejsca, tylko gdzie?
    • Gość: waldemar nocoń Re: kilka pytań na temat przekraczania granicy IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.09, 04:22
      to co się dzieje na granicy powrotnej do Polski z Ukrainy jest i może
      winą papierosów i wódki oraz stosunkowo małych przejść ale kolejki sa
      spowodowane w większości przez podstawowy brak organizacji pracy
      służby celnej, co można rozwiązać w jeden dzień ale tu jest jakby mur
      nie do przebycia. spowodowanie płynności przekraczania granicy do PL
      to podstawowy wymóg dobrych stosunków przygranicznych. obecnie to
      lekko mówiąc żenada a dla obywatela Polski poniżające że musi czekać
      kilka godzin na wjazd do swojego własnego kraju. a w związku z 20
      rocznicą 89roku to ja o nie takiej Polsce marzyłem : podzielonej i
      skłóconej. rozwiązanie kolejek nie wymaga żadnych cudownych działań-
      wystarczą chęci z góry
      • Gość: darek Re: kilka pytań na temat przekraczania granicy IP: 62.29.136.* 09.06.09, 09:04
        Jasne ze tak,nie pisałem ze papierosy czy wódka jest winna kolejkom,
        jednakże dla turysty na granicy to one są poszukiwane przez
        celników,i tyle.Masz rację "nie o take Polske walczyliśmy",ale...na
        Okęciu nikt nie robi ceregieli dla wracających z UA wwożących po 2-3
        kartony fajek,a w Medyce byłoby zatrzymanie.Wracając do tematu:tych
        kilka przejść granicznych dla tak dużych krajów sąsiedzkich to wstyd
        i skandal,ale jakoć musimy sobie radzić,więc by stać jak najkrócej
        (niejednokrotnie się nie da)trzeba być maxymalnie przed
        innymi,jezeli w PL jest długi weekend-wiadomo będzie większy
        ruch,szczególnie po południu ost dnia roboczego,a w niedzielę
        wszyscy wracają,warto przemyśleć czy nie posiłkować się np wolnym
        poniedziałkiem.A najgorsze nieszczęście jak trafisz na strajk
        celników.To dopiero jazda bez trzymanki potrafiąca zmienić
        wakacje,przekonania polityczne,lub doprowadzić do rozwodu.Miłego
        wojażu,ja jadę ze śląska jutro o 11.Do zobaczenia nad Lvivskim
        svietlistym.:)
        • Gość: ewa Re: kilka pytań na temat przekraczania granicy IP: *.dag.pl 09.06.09, 10:07
          To ja jeszcze jedno pytanie, proszę o wypowiedź tych, którzy niedawno przekraczali granicę. Jak to naprawdę jest z tymi opłatami, ubezpieczeniem, zielona kartą, itp...? Co jest obowiązkowe, jakie kwoty i waluty wchodzą w grę?
          Szukałam na ten temat wiarygodnych informacji w internecie i tu na forum, ale nie znalazłam nic konkretnego, i w miarę aktualnego.

          Z góry dziękuję i pozdrawiam :-)
            • buanitka Re: kilka pytań na temat przekraczania granicy 09.06.09, 11:00
              > Zielona karta jest wymagana.Nic innego.I zazwyczaj lepiej ją
              wziąć > od swego bezpieczyciela OC niz wykupywać na granicy.

              Wszytskie informacje w sprawie Zielonej Karty NADAL są aktualne!!
              Na tym forum znajdziesz.

              Ludzie proszę, nie wprowadzajcie innych w błąd jeżeli czegoś nie
              jesteście pewni. Otóż: Zielona Karta nie jest WYMAGANA jest
              AKCEPTOWANA na Ukrainie!!!!

              >>>I zazwyczaj lepiej ją wziąć > od swego bezpieczyciela OC niz
              wykupywać na granicy

              Nie każdy ubezpieczyciel oferuje ZA DARMO Zieloną Karte w
              niektórych firmach ub. trzeba za nią dużo płacić - w tym przypadku
              CAŁKOWICIE WYSTARCZY wykupić na granicy UKRAIŃSKIE OC!!!

              Jednak gdy masz Zieloną Kartę (wydaną w PL) - nie trzeba
              kupować ukraińskiego ubezpieczenia.

              Czyli MUSISZ posiadać ALBO Zieloną Karte ALBO
              Ukraińskie OC kupione tuż przy granicy (po ukraińskiej
              stronie).
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka