Dodaj do ulubionych

Czy wąskotorówka w Ełku jeszcze jeździ ?

14.02.02, 21:39
Jeśli tak to proszę o informacje po jakiej trasie, ile ma kursów dziennie, jaki
tabor itd. ewentualnie jakiś link do strony o tej wąskotorówce.
Pozdrowienia z Krakowa
Obserwuj wątek
    • Gość: mobb Re: Czy wąskotorówka w Ełku jeszcze jeździ ? IP: *.mcnet.pl 14.02.02, 21:57
      Jeździ na pewno w sezonie turystycznym. Co do regularnych kursów to bym się chyba
      obawiał że już nie.

      Na stronie
      www.elk.prv.pl/
      jest zakładka Ełcka kolej, w której jest opis wąskotorówki oraz jakieś telefony,
      może tam uzyskasz więcej informacji.

      Pozdrawiam z Warszawy,
      Ełczanin (z Warszawy chwilowo oczywiście)

      malopolanin napisał(a):

      > Jeśli tak to proszę o informacje po jakiej trasie, ile ma kursów dziennie, jaki
      >
      > tabor itd. ewentualnie jakiś link do strony o tej wąskotorówce.
      > Pozdrowienia z Krakowa

            • Gość: mobb Re: Czy wąskotorówka w Ełku jeszcze jeździ ? IP: *.ppp.eranet.pl 16.02.02, 11:38
              Ja wiem Adam, już opowiadam:

              Ciuchcia miał nietypowe hobby.
              Otóż wieczorami, po treningu w Mazurze lubił sobie pobiegać w okolicach dworca.
              Szczególną słabość miał do tunelu prowadzącego do stacji ciuchci. Niestety,
              ponieważ biegał wieczorem, zdarzało się że tunel był już ciemny i pusty.
              I wtedy odżywała ciemna strona jaźni ciuchci-piłkarza, robił się krwiożerczy i
              napadał na przechodniów tunelu. O tej porze naturalnie byli nimi najczęściej
              pracownicy kolei.
              Ciuchcia napadal na nich, gwałcił, mordował, 'obcinał narządy', przypalał
              lutownicą i na koniec zjadał. W ten sposób niemal cała drużyna maszynistów i
              konduktorów ciuchci zniknęła bez śladu.
              PKP w dramatyczny sposób rozpoczęło nabór na maszynistów, w szkole mechanicznej
              otwarto klasę o profilu kolejarskim. Ponieważ ciuchcia dorabiał sobie na
              stadionie sprawdzając bilety przy wejściu, pomyślał sobie że nadałby się na
              konduktora. Jak pomyślał tak tez zrobił - zgłosił swoją kandydaturę i w ten
              sposób został konduktorem ełckiej ciuchci.
              Niestety, kiedy obsługiwał wieczorne kursy, zdarzało się że ponownie znajdował
              się sam na sam z pojedyńczym pasażerem w ciemnym wagonie . Domyślasz się Adam,
              że wtedy działo się to, co tygrysy (a raczej Adamy) lubią najbardziej -
              ciuchcia rzucał się na nich gwałcił, zarzynał, rozpiłowywał na mniejszę
              kąski...resztę sam sobie dopowiesz najlepiej.
              Ciuchcia-piłkarz nadal występował w Mazurze. Z racji zamiłowania i etatu na
              kolei zyskał wśród kolegów taki właśnie przydomek.
              Z kolei ciuchcia-ciuchcia stała się postrachem wśród pasażerów, których szeregi
              z dnia na dzień przerzedzały się. Z czasem PKS zaczą zyskiwać na popularności,
              ciuchcia stawała się zapomniana.
              W międzyczasie rentowność całego PKP - z racji urynkowienia gospodarki - wyszła
              na jaw. Zaczęto likwidować deficytowe trasy, w tym również ełcką ciuchię, która
              odtąd kursowała już tylko w okresie kanikuły.
              Ciuchcia-piłkarz początkowo próbował obsługiwać letnie kursy turystyczne. Ale
              ponieważ odbywały sie w ciągu dnia, kiedy nie zdarzały sie jego tete-a-tete z
              pasażerem, to tracił pasję do podmiejskiej kolejki...

              Pewnego dnia w tajemniczy sposób zniknął. Natomast ciuchcia-ciuchcia została
              skomunalizowana i zarosła pokrzywami....

              A mieszkańcy Ełku żyli odtąd dłuuugo i szczęśliwie.

              Copyright mobb 2002
              • Gość: Asiia Re: Czy wąskotorówka w Ełku jeszcze jeździ ? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 05:45
                O jezu!!!!
                Blady strach na mnie padł, bo my tu pod Szczecinem mamy zabytkową wąskotorówkę.
                Przejechałam się nią pewnego razu z gromadką dziatwy szkolnej. Przeżyliśmy,
                chociaż towarzyszyło nam kilku kolejarzy, a żaden nie budził zaufania.
                Czy "ciuchcia" też tam był???!!!
                Natomiast ciuchcia-kolejka była urocza,a każdy wagonik innego rodzaju i chyba
                dużo starsze niż te, które pamiętam z Ełku. Krajobrazy na trasie Szczecin-
                Ińsko /teraz chyba jeździ nad morze/ prześliczne. Przy okazji polecam wszystkim
                Ińsko z pięknym jeziorem i okolice: czyli całe Pojezierze Drawskie. Myślę, że i
                miłośnicy Mazur nie będą rozczarowani. Dużo jezior-sporo jeszcze czystych i
                niezapomniane liściaste knieje. Wychowana na Mazurach oglądałam zwykle iglaste
                lasy, pełne zawilców, konwalii, a czasem aż niebieskie od sasanek.
                Ale gdybyście byli kiedyś w Szczecinie, to zobaczcie koniecznie naszą "Puszczę
                Bukową" - jest niesamowita, zwłaszcza jesienią w słońcu. Jest to duży las
                bukowy na górzystym terenie, leżący w granicach miasta i tak piękny, aż wydaje
                się nierzeczywisty. Odbiegłam od tematu, bo tęsknie czekam na wiosnę i już mi
                się marzą wycieczki rowerowe, a mamy gdzie jeździć. Szczecin to podobno
                najbardziej zielone miasto, wielohektarowe parki, lasy i puszcza już w mieście.
                Mieszkam niedaleko centrum miasta, a wystarczy 5 min rowerem i już jestem w
                prawdziwym lesie. Jeszcze kwadrans jazdy i już jest jezioro. Tylko przyznaję,
                że brudne i "ludne", bo tramwaj ich tam przywozi. Zawsze można pojechać trochę
                dalej, albo skoczyć do "sąsiadów"- mamy 15 km do granicy z Niemcami, a tam
                tereny dzikie, jeziora czyste, ludność wiejska gdzieś /chyba na zachód/
                uciekła, we wsiach sporo opuszczonych domów. Przynudzam, to już kończę...
                Teraz na wycieczki to tylko rowerem, nie wsiądę więcej do ciuchci!!!!!

                Asiia /niegdyś z Ełku/
                P.S.
                Zaglądam sobie jeszcze często na to forum. Nieraz się ubawiłam. Widzę, że się
                rozkręca, jest więcej osób.
                Dzięki za link www.eol... do Ełku
              • Gość: Adam Re: Czy wąskotorówka w Ełku jeszcze jeździ ? mobb IP: *.proxy.aol.com 17.02.02, 08:08
                Gość portalu: mobb napisał(a):

                > Ja wiem Adam, już opowiadam:
                >
                > Ciuchcia miał nietypowe hobby.
                > Otóż wieczorami, po treningu w Mazurze lubił sobie pobiegać w okolicach dworca.
                >
                > Szczególną słabość miał do tunelu prowadzącego do stacji ciuchci. Niestety,
                > ponieważ biegał wieczorem, zdarzało się że tunel był już ciemny i pusty.
                > I wtedy odżywała ciemna strona jaźni ciuchci-piłkarza, robił się krwiożerczy i
                > napadał na przechodniów tunelu. O tej porze naturalnie byli nimi najczęściej
                > pracownicy kolei.
                > Ciuchcia napadal na nich, gwałcił, mordował, 'obcinał narządy', przypalał
                > lutownicą i na koniec zjadał. W ten sposób niemal cała drużyna maszynistów i
                > konduktorów ciuchci zniknęła bez śladu.
                > PKP w dramatyczny sposób rozpoczęło nabór na maszynistów, w szkole mechanicznej
                >
                > otwarto klasę o profilu kolejarskim. Ponieważ ciuchcia dorabiał sobie na
                > stadionie sprawdzając bilety przy wejściu, pomyślał sobie że nadałby się na
                > konduktora. Jak pomyślał tak tez zrobił - zgłosił swoją kandydaturę i w ten
                > sposób został konduktorem ełckiej ciuchci.
                > Niestety, kiedy obsługiwał wieczorne kursy, zdarzało się że ponownie znajdował
                > się sam na sam z pojedyńczym pasażerem w ciemnym wagonie . Domyślasz się Adam,
                > że wtedy działo się to, co tygrysy (a raczej Adamy) lubią najbardziej -
                > ciuchcia rzucał się na nich gwałcił, zarzynał, rozpiłowywał na mniejszę
                > kąski...resztę sam sobie dopowiesz najlepiej.
                > Ciuchcia-piłkarz nadal występował w Mazurze. Z racji zamiłowania i etatu na
                > kolei zyskał wśród kolegów taki właśnie przydomek.
                > Z kolei ciuchcia-ciuchcia stała się postrachem wśród pasażerów, których szeregi
                >
                > z dnia na dzień przerzedzały się. Z czasem PKS zaczą zyskiwać na popularności,
                > ciuchcia stawała się zapomniana.
                > W międzyczasie rentowność całego PKP - z racji urynkowienia gospodarki - wyszła
                >
                > na jaw. Zaczęto likwidować deficytowe trasy, w tym również ełcką ciuchię, która
                >
                > odtąd kursowała już tylko w okresie kanikuły.
                > Ciuchcia-piłkarz początkowo próbował obsługiwać letnie kursy turystyczne. Ale
                > ponieważ odbywały sie w ciągu dnia, kiedy nie zdarzały sie jego tete-a-tete z
                > pasażerem, to tracił pasję do podmiejskiej kolejki...
                >
                > Pewnego dnia w tajemniczy sposób zniknął. Natomast ciuchcia-ciuchcia została
                > skomunalizowana i zarosła pokrzywami....
                >
                > A mieszkańcy Ełku żyli odtąd dłuuugo i szczęśliwie.
                >
                > Copyright mobb 2002

                Mobb powinienes pisac thrillery albo komiksy. Elk doczekal sie nowego
                bajkopisarza, ktory tak jak Kajka rano wstawal i wierszem mowil.

                Adam
      • Gość: Asiia Re: Czy wąskotorówka w Ełku jeszcze jeździ ? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.02, 11:41
        Mobb, wcześniej nie wyraziłam tego wprost, ale naprawdę jestem pod wrażeniem
        Twojej opowieści. Nasz mistrz horroru-Adam może poczuć się zagrożony taką
        konkurencją.W dodatku ubiegłeś go i stylistycznie jesteś lepszy. Jednak zmiana
        gatunku literackiego raczej wskazana, makabresek "z życia wziętych" dostarcza
        nam Adam i to nadto. Czy my to wytrzymamy?

        Z pozdrowieniami dla wszystkich
        Asiia /Achtung Adam! Durch zwei ii, genau so!/
        • Gość: Adam Re: Czy wąskotorówka w Ełku jeszcze jeździ ? ASIA IP: *.proxy.aol.com 20.02.02, 07:06
          Gość portalu: Asiia napisał(a):

          > Mobb, wcześniej nie wyraziłam tego wprost, ale naprawdę jestem pod wrażeniem
          > Twojej opowieści. Nasz mistrz horroru-Adam może poczuć się zagrożony taką
          > konkurencją.W dodatku ubiegłeś go i stylistycznie jesteś lepszy. Jednak zmiana
          > gatunku literackiego raczej wskazana, makabresek "z życia wziętych" dostarcza
          > nam Adam i to nadto. Czy my to wytrzymamy?
          >
          > Z pozdrowieniami dla wszystkich
          > Asiia /Achtung Adam! Durch zwei ii, genau so!/

          Naturlich mein Schatz. Asii schreibt man mit zwei ii. Ich grusse und kusse.

          Dein Adam

    • ralston Re: Czy wąskotorówka w Ełku jeszcze jeździ ? 25.02.02, 12:06
      Wielka szkoda, że wąskotorówka podupadła. Z dzieciństwa pamiętam, że była to
      spora atrakcja. Wielka frajda - przejechać się powolutku przez malowniczą
      okolicę. Tempo jazdy zaiste nie było zawrotne. Można było właściwie bez
      większego trudu wsiadać i wysiadać w trakcie jazdy. I chociaż oficjalnie było
      to oczywiście zabronione, to praktyka była odmienna...
      Mam nadzieję, że władze miejskie po przejęciu kolejki od PKP istotnie coś z nią
      zrobią. Żeby przynajmniej w sezonie można się było nią przejechać. Gdyby
      jeszcze udało się coś dodatkowego stworzyć w okolicach stacji docelowej, co
      przyciągałoby turystów, to może nawet ekonomicznie poskładałoby się to na tyle,
      że nie trzebaby całego przedsięwzięcia dofinansowywać. Czy są na to jakieś
      pomysły?
      • Gość: manio Re: Czy wąskotorówka w Ełku jeszcze jeździ ? IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 25.02.02, 18:36
        > Mam nadzieję, że władze miejskie po przejęciu kolejki od PKP istotnie coś z nią
        > zrobią. Żeby przynajmniej w sezonie można się było nią przejechać.

        Też mam taka nadzieję. wszystko w rękach następnej ekipy prezydenckiej, w obecnej
        wice jest byłym kolejarzem to może miał jakieś pomysły ....
        Gdyby
        > jeszcze udało się coś dodatkowego stworzyć w okolicach stacji docelowej, co
        > przyciągałoby turystów, to może nawet ekonomicznie poskładałoby się to na tyle,
        > że nie trzebaby całego przedsięwzięcia dofinansowywać.

        Na dworcu jest muzeum kolejnictwa. Wyjazdy turystyczne konczą się ogniskiem i
        piwkiem na koncowym przystanku. Trudno liczyc na samofinansowanie sie tego
        rodzaju przybytku. Raczej jest to metoda promocji okolic. Mam nadzieje że z
        czasem znajdą się sponsorzy gotowi pomagac w utrzymaniu kolejki.
        Niewątpliwie pierwsze poważne pieniądze ( remont dworca i samej kolejki) musi
        wyłozyć właściciel - czyli miasto.

        pozdrawiam i cieszę się że kolejka budzi same miłe wspomnienia.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka