Dodaj do ulubionych

Papież...Wielki Człowiek!

04.04.05, 02:06
W sobotę byłam pod kościołem Świętej anny w Warszawie jak ogłosili, że
odszedł...Ludzie płakali i nikt nie krył bólu. Potem zostałam na nocnej
mszy...na Placu Piłsudskiego palił sie krzyż ze świeczek...Czułam, że czas
zatrzymał się i stoję w miejscu. W piątek bardzo płakałam w pracy i w domu.
Dużo myślałam. I zrozumiałam, że śmierci nie można sie bać. Ja nigdy nie
byłam osobą glębokiej wiary - ojciec ateista. Dzisiaj msza na placu
Piłsudskiego wśród tysięcy tych, co wierzą...Nie wiem jak to możliwe,
ale ...i ja uwierzyłam i czuję, że Bóg istnieje. A bluźniłam, że go nie ma.
Papież to Wielki Człowiek, ponad ludźmi, podziałami i religiami.
Odszedł, ale jest nadal w naszych sercach i będzie tam na zawsze!A ból i
smutek minie, bo tam dokąd się udał, jest lepiej...
Zapaliłam dzisiaj na placu świeczki, ułozone przez ludzi w wielki krzyż. I
wiem, że jutro też tam przyjdę...bo teraz wierzę.
Obserwuj wątek
    • ralston Re: Papież...Wielki Człowiek! 04.04.05, 09:31
      Po raz pierwszy od dawna zdarzyło się coś, co sprawia, że więcej łączy ludzi
      niż ich dzieli. Ludzie są sobie życzliwsi, bardziej wyrozumiali. Niektórzy
      wątpiący wchodzą na drogę wiary. Dawno już kościół na moim osiedlu nie był tak
      zapełniony. Pierwszy cud dokonany za Jego sprawą?
          • viki1976 Re: Papież...Wielki Człowiek! 04.04.05, 16:05
            Dzisiaj też, jadąc przez całą Warszawę do pracy widziałam jak ludzie ukradkiem
            ocierają łzy...Każdy mówi, że czas się na chwilę zatrzymał. Ludzie się
            zjednoczyli w smutku i zadumie nad jego życiem i śmiercią. Dokonał cudu,
            podobno po jego dotyku i modlitwy bardzo chore dziecko odzyskało zdrowie.
            Zjednoczył świat. Oprócz Rosji, która twierdzi, że jego śmerć go nie dotyczy.
            Ale każdy ma prawo wyboru. I też trzeba to uszanować.
            My Polacy jesteśmy szczęśliwi, że Polak był Papieżem, zjednoczył wielu ludzi i
            swoim życiem dawał przykład, jak można żyć z chorobą, cierpieć i nadal być!
            Uważam, że został święty jeszcze za życia. Ponieważ był autentyczną postacią do
            końca. I był konsekwentny. Bez względu na wiele przeciwności losu...
            • ralston Re: Papież...Wielki Człowiek! 04.04.05, 16:51
              Nie uogólniajmy z tą Rosją. Pokazywali w telewizji duchownych katolickich z
              Rosji, którzy mówili, że wielu prawosławnych przychodziło w ostatnich dniach do
              kościołów. Dzisiaj w internecie czytalem też artykuł o dużo większej niż
              zazwyczaj obecności wiernych w cerkwiach. W wielu nie było miejsca na
              ustawienie świec wotywnych. To razem zestawione dobrze wróży sprawie
              pojednania. Choć prawdopodobnie większe zbliżenie będzie możliwe dopiero kiedy
              nastąpi zmiana pokoleniowa w patriarchacie moskiewskim...
              • viki1976 Re: Papież...Wielki Człowiek! 04.04.05, 17:37
                Słyszałam jak powiedział ich patriarcha, że smierć Papieża NIC DLA NICH NIE
                ZNACZY - UOGÓLNIŁ TO PEWNIE W 100% - ale dlatego, że to inna zupełnie religia
                od ich wyznania...Co za głupota - pomyslałam. Albo to, że nie chciał aby Papież
                przyjechał do Rosji! Widać, że słabi bardzo boją się autorytetu jakim był
                Papież! Jego siły, wiary i madrości...
                • horny7 Re: Papież...Wielki Człowiek! 05.04.05, 08:06
                  viki1976 napisała:

                  > Słyszałam jak powiedział ich patriarcha, że smierć Papieża NIC DLA NICH NIE
                  > ZNACZY - UOGÓLNIŁ TO PEWNIE W 100% - ale dlatego, że to inna zupełnie religia
                  > od ich wyznania...

                  Nie Viki, to nie jest zupełnie inna religia. To tez chrzescijanie.

                  &
                • ralston Re: Papież...Wielki Człowiek! 05.04.05, 11:32
                  Ale patriarcha Moskwy, to nie Rosja. To miałem na myśli mówiąc o uogólnieniu.
                  Wielu prawosławnych też dotknęła ta śmierć. Zresztą w końcu i Aleksiej II
                  powiedział, że będą się modlić za papieża.
                  Co do wiary - to oczywiste, że nie jest to inna wiara. Doktrynalnie katolikom i
                  prawosławnym jest do siebie najbliżej chyba ze wszystkich wyznać. Inna jest
                  liturgia, ale większość prawd wiary jest tych samych.
      • horny7 Re: Papież...Wielki Człowiek! 06.04.05, 08:50
        ralston napisał:

        > Pierwszy cud dokonany za Jego sprawą?

        I z pewnscia nie ostatni. Wczoraj przed kosciolem sw. Anny widzialem
        stojacych obok siebie i modlacych sie kibicow Polonii i Legii. Wymieniali
        sie szalikami, wspolnie spiewali... Do tego wspolna msza kibicow Cracovii
        i Wisly w Krakowie. Wspolne okrzyli "Pojednanie, pojednanie!".

        Teraz pozostaje wierzyc, ze tak juz pozostanie. Nie tylko miedzy
        kibicami. Ale miedzy wszystkimi. Ja wierze, ze tak bedzie...

        &


      • moniamm Re: Papież...Wielki Człowiek! 05.04.05, 01:10
        luego napisała:

        > OK, wiem ze mi sie dostanie... Ale litosci, Viki! Choc raz - cicho sza!
        > Potrafisz? :( Rany.

        popieram luego :))
        a swoja droga czytalam ,ze nawet talibowie wyrazali sie z pewnym szacunkiem o
        papiezu a to juz cos znaczy - uslyszec z ich slow dosyc pozytywne opinie
        o "glowie " chrzescijanstwa - to tylko dowod jak wielkim papiez byl
        autorytetem. bedzie mial trudny orech do zgryzienia nastepca Jana Pawla II.

      • viki1976 Re: Papież...Wielki Człowiek! 07.04.05, 00:18
        OK, będę cicho kiedy będę chciała a jak chcę coś od siebie napisać to nic Ci do
        tego Drogi Lu!Masz wybór - nie czytaj i nie komentuj - jak Ci nie pasuje.
        Choć raz byś mógł się też uciszyć bo mnie tym wkurzyłeś...
        I zrobiło mi się na sekundkę przykro - ale cóż takie życie - brak
        tolerancji ... zupełny - tak to czuję :(
        Widać, na przykładzie kibiców można wyeliminować wrogość...
        a pomiędzy zwykłymi ludźmi chyba nie i to jest właśnie smutne...
                  • ralston Re: Papież...Wielki Człowiek! 07.04.05, 20:00
                    Pewnie, że zależy to ode mnie, od Ciebie i nas wszystkich. Truzim, jakich mało.
                    Siebie jestem w miarę pewny, bo i do tej pory nikomu nie ubliżałem, nikogo nie
                    biłem - bo miał szalik czerwono-zielono-biały a nie np. żółto-czerwony. Ale
                    ciekaw jestem innych... Nie wiem na ile nam wszystkim starczy sił, konsekwencji
                    w postanowieniach, odwagi w przeciwstawianiu się...
                    • elkman Re: Papież...Wielki Człowiek! 07.04.05, 22:01


                      Właśnie zakończyło się w TVP1 wydanie specjalne programu FORUM w trakcie
                      którego Andrzej Lepper stwierdził, że nie można obrzucać innych niesprawdzonymi
                      zarzutami jak on sam w przeszłości czynił.
                      Czy to jest deklaracja polityczna na przyszłość u progu kampanii wyborczej- czy
                      dokonała się prawdziwa przemiana w tym człowieku?


                        • viki1976 Re: Papież...Wielki Człowiek! 11.04.05, 01:24
                          Chciałabym, żebyśmy wszyscy byli bardziej tolerancyjni dla innych...dla siebie
                          też. Widzę, jak do tramwaju/autobusu wchodzi starsza osoba - to każdy od razu
                          wstaje i ustepuje miejsca...I to jest piękna. I to jest ta przemiana o którą
                          chodziło.
                          Abyśmy wszyscy byli bardziej wrażliwi w stosunku do innych. pomagali sobie
                          wzajemnie i wspierali się w trudnych chwilach. Wtedy nie będąc sami, mając
                          oparcie w drugim człowieku, można również żyć - dając siebie innym...Pomagając,
                          wspierając, słuchając - a nie oceniając, krytykując, kłócąc się.

                          Może o to właśnie chodziło, aby świat się na chwilę pojednał? W smutku,
                          refleksji, zadumie nad jego życiem?

                          Dostałam od przyjaciółki piękne fotki z Ełku z 6 na 7 kwietnie a nocy....
                          Sama mam też zrobione na ulicy Jana Pawła w Warszawie. Czegoś takiego nigdy nie
                          widziałam i nie doświadczyłam.
                          I to chyba jest cud, bo świat na moment się zatrzymał i zjednoczył się...
                          • ralston Re: Papież...Wielki Człowiek! 11.04.05, 09:29
                            Szkoda tylko, że niektórym na długo tego zjednoczenia nie starczyło. Pierwsze
                            burdy na stadionach piłkarskich, mimo szumnych zapowiedzi pokazują głębokość i
                            trwałość tej przemiany... Eeeech, szkoda gadać.
                            • horny7 Re: Papież...Wielki Człowiek! 11.04.05, 09:40
                              ralston napisał:

                              > Szkoda tylko, że niektórym na długo tego zjednoczenia nie starczyło. Pierwsze
                              > burdy na stadionach piłkarskich, mimo szumnych zapowiedzi pokazują głębokość i
                              > trwałość tej przemiany... Eeeech, szkoda gadać.

                              Ralstonie, jednali sie kibice, a rozroby organizowali
                              badyci.

                              &
                              • ralston Re: Papież...Wielki Człowiek! 11.04.05, 09:42
                                horny7 napisał:


                                > Ralstonie, jednali sie kibice, a rozroby organizowali
                                > badyci.
                                >
                                > &


                                No tak. Tylko kiedyś jakby tych pierwszych było więcej, tych drugich prawie
                                wcale. A jak się nawet jakiś kretyn znalazł, co rzucił butelką na murawę, to go
                                zaraz kilku innych z wykręconymi do tyłu rekoma wyprowadzali grzecznie z
                                sektora... Dziś nie wyprowadzają, tylko się przyłączają?
                                • horny7 Re: Papież...Wielki Człowiek! 11.04.05, 12:28
                                  ralston napisał:


                                  > No tak. Tylko kiedyś jakby tych pierwszych było więcej, tych drugich prawie
                                  > wcale. A jak się nawet jakiś kretyn znalazł, co rzucił butelką na murawę, to go
                                  >
                                  > zaraz kilku innych z wykręconymi do tyłu rekoma wyprowadzali grzecznie z
                                  > sektora... Dziś nie wyprowadzają, tylko się przyłączają?

                                  Hmmm... gdyby to byl jeden, czy dwoch, to moze by i mozna
                                  ich latwo spacyfikowac i wywalic za stadion. Ale jesli jest
                                  to grupa kilkuset uzbrojonych w palki bandytow, to jedyna mysl
                                  jaka przychodzi w tym momencie do glowy, to uciekac jak najdalej w
                                  bezpieczne miejsce... Pozostaje jedynie ustne wyrazenie "dezaprobaty"...

                                  &
                          • horny7 Re: Papież...Wielki Człowiek! 11.04.05, 09:38
                            viki1976 napisała:

                            > Abyśmy wszyscy byli bardziej wrażliwi w stosunku do innych. pomagali sobie
                            > wzajemnie i wspierali się w trudnych chwilach. Wtedy nie będąc sami, mając
                            > oparcie w drugim człowieku, można również żyć - dając siebie
                            > innym...Pomagając,wspierając, słuchając - a nie oceniając, krytykując, kłócąc
                            > się.

                            Hm. Dalej pozostana rozbieznosci zdan, odmienne poglady, gorace dyskusje.
                            Tego NIC nie zmieni i to chyba dobrze.
                            Bardziej, IMO, chodzi o zmiane stylu. Dyskutujmy, wymieniajmy poglady,
                            ba, nawet klocmy sie, ale jednoczesnie, szanujmy sie. Szanujmy swoje poglady,
                            co nie znaczy, ze nagle wszyscy bedziemy mieli racje, bo to akurat nie jest
                            mozliwe ;-)


                            Pozdrawiam,

                            &

                • sarna2003 Re: Papież...Wielki Człowiek! 15.04.05, 18:13
                  ralston napisał:

                  > Przyjdzie czas, że emocje opadną. Egzaltacje miną. Ciekaw jestem bardzo, jaki
                  > się świat z tego wyłoni...

                  tak masz racje ze emocje opadna....swiat jest zawsze taki sam, bo ludzie sa ci
                  sami czy dzisiaj czy 2000 lat temu za Chrystusa.
              • sarna2003 Re: Papież...Wielki Człowiek! 15.04.05, 18:12
                luego napisała:

                > Wiem, wiem :)
                >
                > A na marginesie: oczywiscie ze nie ma we mnie zadnej wrogosci do nikogo. Moze
                > powinnam jasniej napisac o co mi chodzilo, ale nie dzis czas na to. Moze w
                > przyszlosci.

                za mloda jestes zeby zrozumiec jak wielkim czlowiekiem byl papiez.
          • viki1976 Re: Papież...Wielki Człowiek! 15.04.05, 19:56
            Hej!Dawno Cię nie było:)Pojawiaj się częściej!
            Te chwile zostaną na zawsze we mnie. To był taki czas, w którym przemyślałam
            całe swoje życie. Refleksja, przemyślenia, nostalgia, smutek ...a potem radość.
            I wiara. Której nigdy nie miałam w sobie. Brak lęku przed śmiercią. A zawsze od
            dziecka go miałam. Teraz nie. Silniejsza jestem i nie boję się, bow iem, że
            nawet Papiez musiał przejśc przez chorobę i ból.
            Takie życie. Każdy ma swój ciężar do niesienia na plecach.
            I tylko każdy wie, ile on waży.
            Pozdrawiam Cię serdecznie!
            Viki
            • sarna2003 Re: Papież...Wielki Człowiek! 16.04.05, 00:41
              tak ladnie piszesz. dobrze ze czujesz sie silniejsza. tak to prawda ze kazdy
              ma swoj ciezar na plecach, a najgorzej jak maja go male dzieci. pozdrawiam cie
              bardzo i milo jest poczytac twoje wypowiedzi, dlatego pisz jak najczesciej moja
              rodowita warszawianko!
              • viki1976 Re: Papież...Wielki Człowiek! 16.04.05, 00:47
                Dziekuję Ci za miłe słowa!Staram się nie poddawać się w życiu, chociaz jak
                każdy człowiek miewam małe kłopoty i problemy. Czuję się silna i szczęśliwa.
                Nie wiem czy mój powrót do W-wy ma to jakiś związek z tym, że będąc tutaj od
                września 2004 roku nie zachorowałam ani razu. W Ełku co dwa miesiące miałam
                straszną grypę i byłam bardzo chora - wręcz nieprzytomna z choroby. Nawet w
                kwietniu zeszłego roku chorowałam...
                W W-wie powiedziałam sobie - musisz dawać sobie radę sama i być dzielną kobietą!
                I tak trzymam. I mam sporo fajnych znajomych - nowych, poznanych po powrocie do
                W-wy!Rozwijam się zawodowo - poznaję psychologię i idę na kilkumiesięczny kurs!
                Życie nabrało smaku. A ja postanowiłam żyć owocowo, co też innym gorąco polecam!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka