chicago, fajne miasto czy nie?

09.06.05, 20:17
Mrozosia, ty jestes w chicago, prawda? moze ktos jeszcze inny zna to miasto/?

czy lubisz to miasto? jakie ma plusy i minusy?

mam mozliwosc wyprowadzki w okolice Chicago, (dokladnie, 30 mil na polnoc,
moze Barrington, Elk grove, a to prawie tak samo jak nasz Elk).........ale
nie wiem czy tam jest ladnie? zielono? cieplo latem? jakie sa zimy//?

mieszkam teraz w okolicach New York City. zyje tu dlugo, dlatego nie wiem czy
warto wyruszac w swiat?

jezeli ktos zna to miasto i okolice, prosze o porade. sarna.
    • mobb Re: chicago, fajne miasto czy nie? 10.06.05, 07:31
      Jasne że Chicago jest fajne - będziesz sobie Sarna chodzić na walki Gołoty
      • horny7 Re: chicago, fajne miasto czy nie? 10.06.05, 08:20
        mobb napisał:

        > Jasne że Chicago jest fajne - będziesz sobie Sarna chodzić na walki Gołoty

        :) A nie lepiej walke obejrzec w Teleexpressie? :)


        &
        • ralston Re: chicago, fajne miasto czy nie? 10.06.05, 09:33

          Na pewno taniej :)
        • sarna2003 Re: chicago, fajne miasto czy nie? 14.06.05, 22:21
          horny7 napisał:

          > mobb napisał:
          >
          > > Jasne że Chicago jest fajne - będziesz sobie Sarna chodzić na walki Gołot
          > y
          >
          > :) A nie lepiej walke obejrzec w Teleexpressie? :)
          >
          >
          > &

          DLACZEGO NIE? OBEJRZE I W TELEEXPRESIE, :)
      • sarna2003 Re: chicago, fajne miasto czy nie? 14.06.05, 22:21
        dlaczego nie? ale moze ten Golota zawita do NYC? a tak nawiasem mowiac to
        ktoz to taki ten Golota??????? sportowiec? zapasnik?
        • ralston Re: chicago, fajne miasto czy nie? 15.06.05, 08:45
          To jest najszybszy bokser na świecie.
    • ralston Re: chicago, fajne miasto czy nie? 10.06.05, 11:13
      A może jednak zostaniesz w NYC? W porównaniu z Szykagiem podstawową zaletą jest
      bliskość Adama.
      • mazurek8 Re: chicago, fajne miasto czy nie? 10.06.05, 17:40
        Hm, Mrozosia wie najlepiej, ale jak jeździłem po Stanach ostatnio, to coś
        niecoś do ucha mi wpadło. Przede wszystkim to juz nie jest miejsce do którego
        się emigruje. Mnóstwo POlaków stamtąd wyjechało na południe bądź środkowe
        południe (Phoenix, Denver, nawet Nevada). Podobno zarobki lepsze, no i, jakby
        to powiedzieć, nie ma Murzynów. Co dla POlaków mieszkających w USA ma olbrzymie
        znaczenie.
        oczywiście Chicago to nie jest Detroit, które zmieniło się w ciągu ostatnich
        kilkunastu lat w jednorodne etnicznie miasto (biali uciekli), ale ternd jest
        chyba podobny.
        Tyle wiem. Mrozosia wie więcej.
        pozdrawiam
        Klima

        • ralston Re: chicago, fajne miasto czy nie? 10.06.05, 19:11
          Moi znajomi też się przenieśli z Chicago do Kansas City...
          • mrozosia Jestem 11.06.05, 15:49
            Mi sie tu w Szikagowie nawet w jakims tam sensie podoba. W porownaniu do NY
            misto mniejsze, nie ma az takiego pedu, ludzie bardziej otwarci i pomocni.
            Zielono jest to fakt, samego Burrington i Elk Grove Vill. nie znam, ale tyle co
            zaslyszalam to raczej dobrze wypowiadano sie o tych miejscach.
            Lato takie samo jakw NY, gorace i wilgote, uffff...wlasnie od paru dni
            przezywam takie upaly i juz ledwo dysze! Zimy mrozne i wietrzne, i sniezne.
            Polakow duzo chyba sporo wiecej niz w NY, wszedzie sa! Polskie sklepy tez
            rozsiane po calym Chicagolandzie...
            Ale mi sie wydaje ,ze wszedzie fajnie , gdzie ludzie mili i twemu sercu bliscy.

            Pozdrawiam spod klimatyzatora, mam nadzieje ,ze mie nie przewieje;-)
            mro
            • ralston Re: Jestem 11.06.05, 22:12
              Przecież to chyba miasto z największą polską populacją na świecie. Czy w
              Warszawie jednak więcej Polaków?
              • sarna2003 Re: Jestem 14.06.05, 22:31
                ralston napisał:

                > Przecież to chyba miasto z największą polską populacją na świecie. Czy w
                > Warszawie jednak więcej Polaków?


                TAM JEST DUZO POLAKOW Z POLSKIMI NAZWISKAMI ALE SIE TAM NIE URODZILI. 25%
                LUDZI W OKOLICACH CHICAGO TO POLACY Z POCHODZENIA, DLATEGO MYSLALAM ZE CZULABYM
                SIE TAM JAK W POLSCE, ALE KTO TAM WIE, JAK TAM MURZYN NA MURZYNIE I PORTORICY
                DO TEGO!!
            • sarna2003 Re: Jestem--DZIEKUJE ZA ODPOWIEDZ! 14.06.05, 22:29
              JAK DLUGO MIESZKASZ W CHICAGO? CZY NAPRAWDE LUDZIE TAM SA MILSI? TRUDNO MI
              UWIERZYC! POZDRAWIAM. U NAS TEZ GORACO, MOZNA OSZALEC!!!

              mrozosia napisała:

              > Mi sie tu w Szikagowie nawet w jakims tam sensie podoba. W porownaniu do NY
              > misto mniejsze, nie ma az takiego pedu, ludzie bardziej otwarci i pomocni.
              > Zielono jest to fakt, samego Burrington i Elk Grove Vill. nie znam, ale tyle
              co
              >
              > zaslyszalam to raczej dobrze wypowiadano sie o tych miejscach.
              > Lato takie samo jakw NY, gorace i wilgote, uffff...wlasnie od paru dni
              > przezywam takie upaly i juz ledwo dysze! Zimy mrozne i wietrzne, i sniezne.
              > Polakow duzo chyba sporo wiecej niz w NY, wszedzie sa! Polskie sklepy tez
              > rozsiane po calym Chicagolandzie...
              > Ale mi sie wydaje ,ze wszedzie fajnie , gdzie ludzie mili i twemu sercu
              bliscy.
              >
              > Pozdrawiam spod klimatyzatora, mam nadzieje ,ze mie nie przewieje;-)
              > mro
          • sarna2003 Re: chicago, fajne miasto czy nie? 14.06.05, 22:27
            ralston napisał:

            > Moi znajomi też się przenieśli z Chicago do Kansas City...


            A MOZE WIESZ JAKIE OKOLICZNOSCIE ICH DO TEGO SKLONILY? JAKIES SZCZEGOLY?
            JEZELI NIE W CHICAGO TO GDZIE NAJLEPIEJ MIESZKAC? SWIAT SIE ROBI TAKI CIASNY!
            • ralston Re: chicago, fajne miasto czy nie? 15.06.05, 08:41
              Wyjechali, bo w Kansas znaleźli pracę, która im bardziej odpowiada.
        • moniamm Re: chicago, fajne miasto czy nie? 13.06.05, 22:29
          z moich obserwacji wynika, ze zalanie chicago fala afroamerykanow raczej nie
          grozi, dalej ich glowna siedziba sa poludniowe przedmiescia chicago.
          obawialabym sie raczej zalewu ludkow latynojezycznych. od paru lat polacy sa
          wypierani z jackowa przez wyzej wymienionych. nasi rodacy zaczynaja
          przeprowadzac sie na przedmiescia chicago, chociaz w samym miescie jest nas
          jeszcze troche :) belmont ave. rzadzi, kto byl to wie :P ach ci rycerze
          belmontu - zelik na wloskach, biale skaretki na nozkach i kolorowe scigacze :P
          zyc nie umierac :))
          • sarna2003 Re: chicago, fajne miasto czy nie? 14.06.05, 22:32
            NIE BYLAM W CHICAGO ALE WYBIORE SIE TAM NIEDLUGO ZOBACZYC NA WLASNE OCZY. ALE
            SLYSZALAM ZE JEZIORO JEST PIEKNE, TAKIE JAK NASZE W ELKU?

            moniamm napisała:

            > z moich obserwacji wynika, ze zalanie chicago fala afroamerykanow raczej nie
            > grozi, dalej ich glowna siedziba sa poludniowe przedmiescia chicago.
            > obawialabym sie raczej zalewu ludkow latynojezycznych. od paru lat polacy sa
            > wypierani z jackowa przez wyzej wymienionych. nasi rodacy zaczynaja
            > przeprowadzac sie na przedmiescia chicago, chociaz w samym miescie jest nas
            > jeszcze troche :) belmont ave. rzadzi, kto byl to wie :P ach ci rycerze
            > belmontu - zelik na wloskach, biale skaretki na nozkach i kolorowe
            scigacze :P
            >
            > zyc nie umierac :))
            • ralston Re: chicago, fajne miasto czy nie? 15.06.05, 08:42
              sarna2003 napisała:


              > SLYSZALAM ZE JEZIORO JEST PIEKNE, TAKIE JAK NASZE W ELKU?
              >

              No, chyba jednak ciut większe...
        • sarna2003 Re: chicago, fajne miasto czy nie? 14.06.05, 22:26
          DZIEKUJE ZA ODPOWIEDZ. WIELE OSOB MI ODRADZA WYJAZD DO CHICAGO DLATEGO SIE
          ZAPYTALAM NA TYM FORUM, BO TU PRZECIEZ SAMI SWOI. CZY CHICAGO NAPRAWDE MA TYLE
          MURZYNOW? CZY DLA NICH TAM NIE ZA ZIMNO? LATINOSOW TEZ NIE NAWIDZE, BYDLO I
          TYLE. JEZELI CHICAGO ZAMIENIA SIE W DETROIT TO JUZ JA TAM NIE POJADE! NIECH
          KAZDY AMERYKANSKI MURZYNEK BAMBO WRACA DO AFRYKI..........

          mazurek8 napisał:

          > Hm, Mrozosia wie najlepiej, ale jak jeździłem po Stanach ostatnio, to coś
          > niecoś do ucha mi wpadło. Przede wszystkim to juz nie jest miejsce do którego
          > się emigruje. Mnóstwo POlaków stamtąd wyjechało na południe bądź środkowe
          > południe (Phoenix, Denver, nawet Nevada). Podobno zarobki lepsze, no i, jakby
          > to powiedzieć, nie ma Murzynów. Co dla POlaków mieszkających w USA ma
          olbrzymie
          >
          > znaczenie.
          > oczywiście Chicago to nie jest Detroit, które zmieniło się w ciągu ostatnich
          > kilkunastu lat w jednorodne etnicznie miasto (biali uciekli), ale ternd jest
          > chyba podobny.
          > Tyle wiem. Mrozosia wie więcej.
          > pozdrawiam
          > Klima
          >
          • moniamm Re: chicago, fajne miasto czy nie? 15.06.05, 01:25
            oj rasizmem mi tu smierdzi... rownie dobrze mogliby ciebie wysylac spowrotem do
            polski.... chociaz niektorzy nie wiedza gdzie to jest.

            wracajac do tematu - spotkalam sie z opinia ludzi bedacych w n.y i chicago, ze
            w chicago sa bardziej otwarci i zyczliwi ludzie i tempo zycia jest inne . nie
            wspominajac o tym ze n.y. ma opinie zasyfionego i brudnego miasta. nie bylam w
            n.y. i jakos mnie tam nie ciagnie.
      • sarna2003 Re: chicago, fajne miasto czy nie? 14.06.05, 22:23
        ralston napisał:

        > A może jednak zostaniesz w NYC? W porównaniu z Szykagiem podstawową zaletą
        jest
        >
        > bliskość Adama.


        NIE WIEM CZY ZOSTANE W NYC CZY NIE, ALE BLISKOSC ADAMA NIE MA W TYM NIC DO
        RZECZY. DO TEJ PORY SIE NIE SPOTKALISMY I NIE SPOTKAMY. ON ZAWSZE JEST MILY
        ALE NIESTETY ZBYT ZAJETY ZEBY SIE SPOTKAC OSOBISCIE!
        • ralston Re: chicago, fajne miasto czy nie? 15.06.05, 08:45

          Sarna, wyłącz capslock bo to w sieci oznacza krzyk. A ani Adam, ani Latinosy
          nie wymagają, żeby o nich krzyczeć.
        • mobb Re: chicago, fajne miasto czy nie? 15.06.05, 11:04
          widzę Sarna ból w Twoim sercu z powodu niespotkania Adama.
          Czy to oznacza że nadal posądzasz swego rodzonego męża o gejostwo ?
          • nikolettajasnowlosa Re: chicago, fajne miasto czy nie? 16.06.05, 18:49
            w mojej angielskiej miescinie jest niewielu czarnych, troche Hindusow, Arabow
            czy Azjatow ale sa na ogol bardziej kulturalni i wyksztalceni niz Anglicy
            ktorzy mysla tylko aby sie urznac w sobote jak swinia.
            • manio15 Re: chicago, fajne miasto czy nie? 16.06.05, 19:14
              nikolettajasnowlosa napisała:

              > w mojej angielskiej miescinie jest niewielu czarnych, troche Hindusow, Arabow
              > czy Azjatow ale sa na ogol bardziej kulturalni i wyksztalceni niz Anglicy
              > ktorzy mysla tylko aby sie urznac w sobote jak swinia.

              biorąc pod uwagę obrzydliwy smak angolskiego piwska , wyrażam podziw ich
              smozaparciu w co sobotnim dążeniu do opilstwa, które w moich standardach
              samkowych nie jest możliwe . Tfu! Tam się trzeba urodzić, gorszy jest tylko
              pudding. Niech żyje Polski Monopol Spirytusowy!

              manio smakosz patriotyczny
              • ralston Re: chicago, fajne miasto czy nie? 16.06.05, 19:25
                A jadłeś kiedyś ichniejsze puree z zielonego groszku? To jest dopiero
                obrzydlistwo. I jak się mogło przez tyle wieków to brytyjskie imperium
                rozrastać? Bez wódki tego nie pojmiesz...
    • burberrys1 Re: chicago, fajne miasto czy nie? 11.08.05, 07:24
      Chicago jest napewno duzo spokojniejsze niz NYC. Okolice o ktorych mowa znam i
      faktycznie jest tam spokoj a niektore miejsca przypominaja Mazury. Same centrum
      Chicago pelne klubow i dyskotek tez robi wrazenie, chociaz te na peryferiach
      tez nie sa zle. polecam ci naprawde. Pozdrawiam.
    • rojust Re: chicago, fajne miasto czy nie? 12.08.05, 00:24
      hej, pisze z NYC, moja siostra jest w Chicago, napewno tu i tam jest duzo
      Polakow, jakbym sie przenosila to juz gdzie indziej
      • ralston Re: chicago, fajne miasto czy nie? 12.08.05, 09:19
        A czemuż to? Lepiej się od Polaków z daleka trzymać, czy jak?
    • ralston Uwaga w Chicago! 12.08.05, 18:10
      Grupa ekspertów ds. terroryzmu w FBI ostrzegła, że około 11 września - w 4.
      rocznicę ataku na USA - można oczekiwać zamachów w Nowym Jorku, Los Angeles i
      Chicago - podał "New York Times".

      To informacja z dzisiejszego onetu. Trzymajcie się tam na Jackowie i w innych
      okolicach!

      • nikolettajasnowlosa Re: Uwaga w Chicago! 12.08.05, 18:20
        a gdzies czytalam ze gorale pracowali na czarno w Wal-Marcie w Chicago za dwa
        dolary na godzine...po 15 godzin. to chyba im sie bilety do Hameryki nie
        zwrocily.
        • ralston Re: Uwaga w Chicago! 12.08.05, 18:25
          Teraz ostatnio???
      • ogabignac Re: Uwaga w Chicago! 12.08.05, 23:15
        Normalka; pomarańczowy alarm. Od 11 września dodaje Bushowi powagi;)

        ralston napisał:

        > Grupa ekspertów ds. terroryzmu w FBI ostrzegła, że około 11 września - w 4.
        > rocznicę ataku na USA - można oczekiwać zamachów w Nowym Jorku, Los Angeles i
        > Chicago - podał "New York Times".
        >
        > To informacja z dzisiejszego onetu. Trzymajcie się tam na Jackowie i w innych
        > okolicach!
        >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja