24.10.05, 20:59
Gdzie można się zapisać na jedno z tych 3 milionów mieszkań?
Obserwuj wątek
        • koks77 Re: Kto wie? 24.10.05, 21:19
          Ale za to jaka satysfakcja z własnoręcznie wybudowanego lokum! :))
          Ja tam już jestem w jednej kolejce,- prezio Magister też mi obiecał! W ramach
          zaległych odsetek od obietnic będzie mi musiał dołożyć na nowe auto. Już nie
          mówię o Wałęsie, bo ten mi wisi kasę jak Burkinafaso Bankowi Światowemu :)))
          • ralston Re: Kto wie? 24.10.05, 21:22
            Ale naród chce innej satysfakcji. Narobić się jak dziki? Przecież Prezydent
            obiecał, znaczy się - należy się jak psu zupa.
            • koks77 Re: Kto wie? 24.10.05, 22:07
              Ale obietnice są w tym wszystkim najlepsze! Bo pomyśl: kiedy jakiś polityk nic
              nie obiecuje to tych niezłożonych obietnic nie spełni. A ten co obiecuje, to, co
              prawda, też ich nie spełni, ale za to przyjemnie jest posłuchać! Ergo- obietnice
              to jedyny przyjemny efekt obecności polityka! Always look on the bright side of
              life:)
              • ralston Re: Kto wie? 24.10.05, 22:30
                Ale jednakowoż wnerwia mnie to, bo wygląda na to, że ma mnie za idiotę. A ja,
                jako szanujący się idiota, nigdy się do tego przecież nie przyznam.
                • koks77 Re: Kto wie? 24.10.05, 22:47
                  Ha, nikt się nie przyzna! Ja na przykład dalej się oszukuję, że dostanę
                  mieszkanie, 100 milionów (czy nawet 300) oraz talon na trabanta.
                  Nas, idiotów są miliony!
                  ps. Always look on the bright side of death...
                        • koks77 Re: Kto wie? 24.10.05, 23:19
                          Uff, na pocieszenie, można powiedzieć, że to nie tylko polski wynalazek, i że
                          gdzie indziej jest jeszcze gorzej (tylko coż to za pociecha?). Sposób na
                          karaluchy- polubić je. A jeśli nie polubić, to przynajmniej zaakceptować. Na
                          szczęście ekonomia nie podlega zaklęciom i czarom i po jakimś czasie okaże się,
                          że król jest nagi, a prawdziwe, trudne reformy są niezbędnę. Spokojnie, to tylko
                          2 lata (stawiam zakład, że tyle będzie trwał sejm tej kadencji)
                          • horny7 Re: Kto wie? 25.10.05, 08:12
                            koks77 napisał:

                            > 2 lata (stawiam zakład, że tyle będzie trwał sejm tej kadencji)

                            Przyjmuje zaklad. W tym ukladzie szanse ma utrzymac sie nawet rzad
                            mniejszosciowy, bez laski PO ;)

                            &
            • horny7 Re: Kto wie? 25.10.05, 08:09
              ralston napisał:

              > Tylko 3 miliony mają dawać!

              A kiedy Kaczynski obiecal DAC owe mieszkania? Mnie sie zdaje, ze
              mowil, ze mozna tyle wybudowac...

              &
              • koks77 Re: Kto wie? 25.10.05, 08:28
                Ja też tak słyszałem, dlatego zapytałem kolegę Ralstona, czy chce dołączyć do
                ekipy budowlanej. Ten rozwój budownictwa ma być wg. PiS-u remedium na bezrobocie..
                • horny7 Re: Kto wie? 25.10.05, 08:32
                  koks77 napisał:

                  > Ja też tak słyszałem, dlatego zapytałem kolegę Ralstona, czy chce dołączyć do
                  > ekipy budowlanej. Ten rozwój budownictwa ma być wg. PiS-u remedium na
                  > bezrobocie..

                  IMO, slusznie. Popyt jest naprawde duuuzy.
                  Martwi mnie jednak co innego. Urazona duma i nieumiejetnosc godnej
                  porazki ze strony PO... Oj chlopaki brzydko zaczynaja sie bawic.
                  Jesli zablokuja powstanie koalicji PiS-PO, duzo na tym straca.

                  &
                  • koks77 Re: Kto wie? 25.10.05, 08:44
                    <Oj chlopaki brzydko zaczynaja sie bawic.> Jak ma się marne karty, to najlepiej
                    blefować. Stawka jest oczywiście zbyt duża, nikt chyba nie wierzy w rozpuszczane
                    wiadomości jakoby Schetyna&Komorowski nie chcieli koalicji?
                    Symptomatyczne jest natomiast to, że PO chce stołek MSZ i MSW (uwaga:MSW w
                    tym i wiadome służby!)
                    • ralston Re: Kto wie? 25.10.05, 09:30
                      Pażywiom - uwidzim. Na razie zaczekajmy, niech chłopcy ochłoną z frustracji i
                      zaczną gadać. Zobaczymy, co z tego wyjdzie...
                  • ralston Re: Kto wie? 25.10.05, 09:29
                    horny7 napisał:


                    >
                    > IMO, slusznie. Popyt jest naprawde duuuzy.

                    Popyt w rozumieniu ekonomicznym, to nie tylko chęć zakupu ale i możliwość -
                    wyrażona w dostępnym na ten cel pieniądzu. Jeśli ludzie będą mieli na ten cel
                    pieniądze i będą chcieli je na mieszkania wydać, to żaden prezydent im do tego
                    nie jest potrzebny. Wystarczy, że rząd nie będzie przeszkadzał firmom
                    budowlanym, developerom... Dlatego obiecywanie wybudowania tych 3 milionów to
                    dla mnie nic innego jak bezsensowny populizm.

                    > Martwi mnie jednak co innego. Urazona duma i nieumiejetnosc godnej
                    > porazki ze strony PO... Oj chlopaki brzydko zaczynaja sie bawic.
                    > Jesli zablokuja powstanie koalicji PiS-PO, duzo na tym straca.
                    >
                    Jak się bedą napinać i dąsać to tylko na tym stracą odchodząc z czasem w
                    polityczny niebyt.
                • ralston Re: Kto wie? 25.10.05, 09:20
                  koks77 napisał:

                  > Ja też tak słyszałem, dlatego zapytałem kolegę Ralstona, czy chce dołączyć do
                  > ekipy budowlanej. Ten rozwój budownictwa ma być wg. PiS-u remedium na
                  bezroboci
                  > e..


                  Chciałbym zobaczyć to bezrobocie w budownictwie. Przedsiębiorcy budowlani chcą
                  właśnie zmiany przepisów, które by dopuściły do tego rynku robotników z
                  Ukrainy, bo nie można dziś znaleźć w Polsce chętnych do tej pracy. Na Śląsku
                  Opolskim zatrudniani są z tego samego powodu budowlańcy z Czech.
                  • koks77 Re: Kto wie? 25.10.05, 09:33
                    Bezrobocia wogóle, a nie tylko w budownictwie. Też pomysł dość dziwny, bo jaka
                    jest grupa ludzi związanych z budownictwem (i około: przemysł meblowy,
                    armaturowy ,żyrandolowy itp.) ?
                    Tu zdaje się chodzi o tanie kredyty w bankach komercyjnych na kupno tych
                    mieszkań, a gwarantowane przez budżet państwa. I to ma sens, bo kredyt
                    mieszkaniowy dla takich "gołodupców" jak ja jest nie do przeskoczenia...
                    • ralston Re: Kto wie? 25.10.05, 09:39
                      Żadnego gwarantowania przez państwo. Ja nie chcę do tego dopłacać z podatków.
                      Starczy jak mi państwo przestanie te podatki zabierać to sobie sam dopłacę.
                      • koks77 Re: Kto wie? 25.10.05, 09:52
                        Sama gwarancja nie jest chyba dopłatą? Tak na chłopski rozum: bank bojąć się
                        straty pożyczonych pieniędzy dopiernicza procent "asekuracyjny" każdemu, aby
                        ewentualne straty spłat pojedyńczych pożyczkobiorców "zamortyzowały" się.
                        Gwarancja budżetu mówi (tak sobie dumam), że gwarantuje spłatę bankowi w razie
                        niewypłacalności pożyczkobiorcy. Ale oczywiście pożyczkobiorca kredyt musi
                        spłacić wraz z "normalnymi, inflacyjnymi" odsetkami, pomniejszony o ten
                        "asekuracyjny". Jeśli nie spłaca to komornik zajmuje te kupione na kredyt
                        mieszkanie, więc bank tu nie może stracić. Klient zyskuje, bo płaci mniejszy
                        kredyt, więc kupno mieszkań rośnie. Jednocześnie rośnie przychód do skarbu
                        państwa, bo rusza kupno pralek, lodówek i czego tam jeszcze...No i wszyscy są
                        zadowoleni a budżet rośnie.
                        Tak teoria? Czy prawdziwa- i co więcej -możliwa do przeprowadzenia?
                        • ralston Re: Kto wie? 25.10.05, 10:07
                          No to jeśli klient płaci mniejszy kredyt, to ktoś bankowi musi wyrównać
                          oprocentowanie a to oznacza, że robi to państwo z moich pieniędzy.
                          Nawet jeśli klient bierze kredyt po normalnej, nie dotowanej stopie procentowej
                          a państwo jedynie udziela gwarancji w razie niewypłacalności - to ponoszę
                          koszty tych, którzy kredytu z różnych względów nie zapłacą. Bo państwo to robi
                          wtedy za niego zabierając mi podatek.
                          Hipoteka jest na tyle dobrym zabezpieczeniem, a oprocentowanie kredytów obecnie
                          na tyle niskie, że dotowanie ich przez państwo nie może mieć według mnie dużego
                          wpływu na zwiększenie ich zaciągania w celu finansowania budowy
                          domu/mieszkania. Obecnie jest zresztą duży boom na tym rynku - związany właśnie
                          z obniżeniem stóp procentowych i większą dostępnością tego kredytu. I dzieje
                          się to bez żadnej pomocy prezydenta, w którego kompetencjach nie leży budowanie
                          mieszkań, więc niech nie pajacuje i nie ośmiesza się w oczach rozsądnych
                          wyborców. Jak dla mnie to czysty populizm i nic więcej.
                          • koks77 Re: Kto wie? 25.10.05, 10:14
                            <dotowanie ich przez państwo nie może mieć według mnie dużego
                            wpływu na zwiększenie ich zaciągania w celu finansowania budowy > skoro tak
                            piszesz, to ja Ci wierzę!. Serio. Nie znam się na tym, wiem tylko, że kredyt
                            jest dla mnie zbyt wysoki; być może chodzi o relację między przychodem (zbyt
                            niskim) a ceną mieszkania.
                            • ralston Re: Kto wie? 25.10.05, 10:29
                              To ostatnie częściej jest barierą. Za mały wkład własny i niemożność obsługi
                              rat z bieżących dochodów - zbyt niskich w relacji do cen mieszkań. Wolałbym,
                              żeby politycy pilnowali żeby nie dopuszczać do zbyt wielkiej inflacji, wtedy
                              kredyty będą tańsze.
                              Ważne jest też, żeby nie konkurowali sami o te pieniądze na rynku - a robią to
                              finansując deficyt budżetowy. Emitują papiery dłużne których oprocentowanie
                              ciągnie też w górę cenę kredytu. Bo bankowi bardziej opłaca się pożyczyć tę
                              kasę rządowi - nie ma ryzyka. A jak ktoś chce kredyt - musi zawsze zapłacić za
                              niego więcej niż rząd. Im więcej państwo pożycza, tym kredyt dla obywateli
                              droższy. I w tym kontekście najpierw się ucieszyłem jak Marcinkiewicz
                              zapowiedział zastosowanie kotwicy budżetowej, bo rozumiałem to jako
                              zrównoważenie budżet, a potem rozczarowałem jak wyjaśnił, że ma to polegać na
                              deficycie nie przekraczającym 30 mld zł. rocznie. Co może oznaczać wzrost
                              zadłużenia przez 4 lata rządów koalicyjnych o następne 120 mld. I wtedy
                              naśmiewanie się w kampanii wyborczej z niejakiego Hausnera, że zadłużył Polskę
                              najbardziej od czasów Mieszka I, przestaje być zabawne...
                                • ralston Re: Kto wie? 25.10.05, 10:40
                                  Budżet przygotowany przez Belkę zakłada 33 mld. Więc niby jakiś postęp jest. I
                                  powiedzmy, że ten 30 miliardowy na przyszły rok nie tyle mnie martwi, co
                                  zapowiedź jego powtarzania w kolejnych latach...
                    • ralston Re: Kto wie? 25.10.05, 09:40
                      A co do bezrobocia to postawiłbym tezę, że mamy je nie większe niż Francja i
                      Niemcy. Tylko zatrudnienie schowane jest w szarej strefie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka