Dodaj do ulubionych

Ełk miastem hiphopowców

10.10.02, 15:46
Po ostatniej wizycie w moim rodzinnym miescie stwierdzam, ze 3/4 mlodych
ludzi, tzn. w przedziale wiekowym 14-24 lata nosi sie zdecydowanie
charakterystycznie hiphopowo, ostentacyjnie slucha hip hopu i ma hiphopowe
miny :)) No prosze...
Luego
Obserwuj wątek
      • ralston Re: luego jesteś tu?: 10.10.02, 18:37
        To ja mam pytanie (zostawiając radość z tego, że zagląda tu Luego) - jak
        wygląda mina hiphopowa? Zaznaczam, że dotąd spotkałem się z minami
        przeciwpiechotnymi, przeciwczołgowymi oraz morskimi...
        • ralston Dziadek metalowiec 10.10.02, 18:54
          To muzyczne wtrącenie Luego przypomniało mi przygodę z ubiegłego roku z
          Katowic. Jechałem taksówką zimowym ciemnym i mroźnym wieczorem do jakiejś
          knajpy, gdzieś na przedmieściach. Taksówka: stary polonez. Za fajerą dziadek w
          okularach, szkła jak denka od półlitrówek, zniszczona chmurna twarz, nieciekawa
          okolica a z głośnika w samochodzie płynie ryk: "six six six is the number of
          the beast..." No odjazd totalny...
      • Gość: Lapusz Re: Ełk miastem hiphopowców IP: *.crowley.pl 11.10.02, 08:23
        Adam, a co to jest hiphop? Pomijając definicję, to podejrzewam, że hiphop na
        Manhattanie różni się od tego ełckiego. Tak mi się wydaje, że to co Lu i Klima
        mają na myśli mówiąc hiphop to gromady przygarbionych młodzieńców w kapturach
        snujących się bez głębszego celu po zmroku po ełckich ulicach co dzień. Czy
        więcej w nim agresji niż w brygadach punkowców? Też mi się wydaje, że tak.
    • luego Re: Ełk miastem hiphopowców 11.10.02, 13:48
      Ojej, czy nie przesadzacie? Napisalam o hiphopowcach z takim cieplym, zyczliwym
      zamiarem, bo sama slucham hip hopu i polowa moich znajomych tez! :)) Faktem
      jest, ze to nie jest ten blokersowy hip hop, ale bardziej tekstowo i muzycznie
      ambitny, czego przykladem jest chocby Paktofonika czy wczesne plyty Kalibra 44,
      czy pozostajacy na uboczy Fisz...
      Nigdy nie czulam leku, przechodzac obok grupy zakapturzonych chlopakow o
      mrocznych, lekko zbuntowanych minach (Ralston! :))) - bardziej boje sie
      zwyklych wyzelowanych dresiarzy czy znudzonych gowniarzy, ktorzy nie maja nawet
      muzyki (dla jakiejkolwiek identyfikacji), nudza sie i mysla tylko, komu by tu
      przypier...
      Pozdrawiam, Lu
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka